Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/24/16 in all areas
-
2 points
-
Rokuś czuje się bardzo dobrze, Ewunia dzwoniła ze spaceru, wszystko jest w porządku. :)2 points
-
Cały czas czytam wątek. Chyba nie ma takiego drugiego tak przepełnionego miłością. Trwajcie w niej ile się tylko da. A teściówka niech się w łokieć pocałuje. Całe szczęście ,że jabłko upadło daleko od jabłoni.2 points
-
Ewa - siły Ci życzę,każdy z nas dojdzie kiedyś do kresu swojej drogi,Najważniejsze jest,żeby nie być wtedy samemu,nie cierpieć,nie bać się,być otoczonym spokojną,Ogromna Milością...żeby w ciszy i spokoju móc przejść na tę Drugą Stronę,czymkolwiek ona jest......Semik to wszystko ma zapewnione.Szczęściarz z niego. A teraz - przeżywajcie każdą milisekundę - razem,chowajcie te chwile do szufladek pamięci,one zostaną na zawsze. M.2 points
-
Tak tylko troszkę daleko....... Nawiozłam od togusi zielska na bazarek, od Pokerka doniczek i sadzę, sadzę i sadzę i końca nie widać, fryzurka poszła w odstawkę..... Ale spacerek dzisiaj był :)2 points
-
Koleżance mojej Znajomej na początku marca zginął staruszek Maniuś. Maniusia wyprowadziła wykopaną dziurą jego domowa przyjaciółka. Sunia wróciła po godzinie, Maniuś przepadł:( Pomimo poszukiwań psiaka nie znaleziono:( Niestety dookoła wioski( niezbyt przyjazne...) , pola, lasy.... W schronisku do którego jeżdżę pojawił się niedawno wychudzony dziadunio, wspominałam o nim na wątku. Bida straszna:( Moja Znajoma namówiła swoją Koleżankę żeby go adoptowała ( nie miała nawet zdjęć bo nie była robiona żadna sesja po jego przybyciu). Pani Basia zgodziła się, straciła już nadzieję ,że odnajdzie Maniusia ( prawie pół roku...) Ponieważ Znajoma w piątek wyjechała zobowiązałam się ,że dowiozę dziadka w niedzielę rano do Pani Basi ( kawał drogi ale Pani Basia nie miała jak go odebrać). Rano w strugach deszczu zapakowałam dziaduńka ( skóra , kości, sierść w dramatycznym stanie...) i pojechaliśmy ze schronu do nowego domu. Przyjechaliśmy na miejsce, w pokoju otworzyłam transporter i usłyszałam krzyk radości:" Maniuś, Boże to nasz Maniuś!!!!!" Maniuś oszalał ze szczęścia, biegał , piszczał, wskakiwał na kanapę. Stałam jak wryta i miałam łzy w gardle. Maniuś wrócił do domu:):) Jest strasznie wyniszczony tułaczką ( dlatego nie do poznania na pierwszy rzut oka) ale bardzo szczęśliwy. Dzisiaj od rana wizyta u weta . Wczoraj dziadunio został wykąpany, wyczesany i znowu przypomina Maniusia, trzeba go jeszcze podtuczyć. I co cuda się zdarzają...:)2 points
-
No niestety. Za długo by opowiadać cała sytuację, ale w sumie ja mu nie byłam dłużna. Gość nie wiedział, że przeżyłabym, gdyby splunął w moją stronę, ale w stronę mojego Semika? Musiałam go bronić. A facet chyba psychiczny. bo nikt normalny tak nie postępuje. A tymczasem Rokuś ma różne stany,. Od obrazy, kiedy nakładam kołnierz, po radość kiedy go z niego na jakiś czas uwalniam:) A mówiła, że kocha i nic złego mnie przy niej nie spotka:( Tak wygląda szew po kastracji: A tak wracam ze spaceru:)1 point
-
1 point
-
>>>>>>>TARNOWO PODGÓRNE!!!! kilkanaście kilometrów za Poznaniem, czy ktoś pomoże z wizytą przedadopcyjną dla Rudaska????????1 point
-
Cieszę się z Wami z każdej dobrej nowiny.... i przeżywam smutek, razem z Wami z każdej złej!...i razem z Wami ,również liczę na cud!!!...a "cuda się zdarzają!" powtarzam za sławnym kardiologiem Ś.P. prof. Religą....kiedyś usłyszałam jak udzielając wywiadu powiedział ,że był świadkiem kilku... ja chyba... też....1 point
-
Ewuś, cenna jest każda chwila. Przytulam mocno.1 point
-
Mazowszanko, wysłałam do Ciebie priva w sprawie Alfreda/Alberta! poproszę o odpowiedź1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Bardzo was przepraszam ,że tyle to trwało , ale są wreszcie :)1 point
-
Stala za sierpien i wrzesien przelana. Mam nadzieje, ze taka pieknosc po makijazu znajdzie szybko swoj domek na wieki1 point
-
No to juz cieszymy sie razem z Dziadziem...:) i czekamy cierpliwie - dziekuje!1 point
-
Moja Basia Kochana! A ja nic dla Niej...oprocz serca na osciez otwartego i dobrych mysli... Jesli moge zaproponowac, to kiedy bedziemy ze Zgredziem w Lecznicy, moze podeszlabym do Ciebie, Pokerku? Bo przeciez umieram juz z ciekawosci,...:) Lolcio cudny kudlaty, ja tam nic bym nie ciachala, zwlaszcza, ze lada monent przyjdzie zimnisko i co...dupcia bedzie sie telepac...1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
....................Kocham Semika nad życie, jestem z Wami..........<31 point
-
1 point
-
Dobrze, że jesteśmy z Tomkiem przy niej codziennie, bo nawet tej suchej karmy nie ma nasypanej, miska z wodą przewrócona, widać ze nikt tam nie zagląda :( Znów zwróciłam uwagę w urzędzie gminy, ze to nie mój obowiązek karmić psa i sprzątać kojec, tylko gminy! RFobie co mogę, uczę smyczy, odwiedzam, wyprowadzam, ale nie mogę na siebie brać wszystkiego! Wieczorem - puste michy, pies głodny.... Dobrze, że jadę z gotowanym żarełkiem.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Ewuś, nie wiem co napisać, ale wierzę, że Wasza miłość daje Semiczkowi siłę do walki z tym gadem. Cieszcie się każdą wspólną chwilą i miejcie nadzieję, że tych chwil jeszcze sporo przed Wami.1 point
-
Szkoda, że jesteście tak daleko i nie mogę poznać osobiście Lolcia i jego mam :(1 point
-
Posłałam Kseni 30zł. Fajnie,że Aldrumka zrobiła bazarek. Może znowu uda się nazbierać na lipiec.1 point
-
Ale dzisiaj mam lenia , masakra , do pracy zaspałam , ani kawy nie wypiłam i od rana chodzę taka jakas przychlaśnięta , a Sebek nie może pojąć jak mozna zaspać jak sie ma komórkę z budzikiem położoną w takiej odległości że trzeba po nią wstac jak dzwoni , jak widac można :D1 point
-
Jak zwykle bardzo serdecznie dziękuje pracowitej pszczółce Lucynie. Czekam na TEN domek. straciłam nadzieję na wyadoptowanie Giguni. Sunia ostatnio przeżywa najazdy tabunów znajomych i rodziny. Oczywiście ucieka przed nimi ,ale przestała dygotać i trząść się jak osika na ich widok. Dzieci nawet ją głaskały. Była bardzo czujna,ale czasem nawet nie uciekała.1 point
-
Przed chwilą zakończył się bazarek, którego zadaniem było ustalenie imienia dla suni, a przy okazji zarobienia dla suni nieco środków na zbliżające się nowe życie. Zwycięskie okazało się imię HALINKA i bardzo proszę tak właśnie nazywajmy sunię. Przyznam, że wynik finansowy bardzo pozytywnie mnie zaskoczył :) Do dnia dzisiejszego na konto bazarkowe wpłynęła kwota 459,00 zł, przy czym poczekamy jeszcze na wpłatę 20,00 zł od kaja i z ostatniego głosowania - 160,00 zł od Panna Marple. Gdy na koncie pojawią się wszystkie wpłaty, będzie to kwota 639,00 zł. Anecik bardzo proszę o nr konta :)1 point
-
Rozmawiałam dziś z opiekunką Soni z hoteliku. Sonia ma się dobrze, postępy socjalizacyjne sa ale wszystko posuwa sie powoli. W socjalizacji Soni nie pomaga nam jej charakter - to spokojna, płochliwa, bardzo delikatna psychicznie suczka, nie popycha Soni do przodu zwykłą ciekawość swiata jaka mają inne psy. Bo Sonia takiej ciekawości nie posiada, jej jest dobrze u Pauli w domu, tyle tylko że to nie jej dom stały...........Sonia zdecydowanie preferuje dzieci jako ludzkie towarzystwo, moze dlatego, ze dobrze jej sie kojarzą lub że sa małe i mniej "straszne" niż dorośli. Kto wie co siedzi w głowie naszego rudzielca? Nie mam nowych zdjęć Soni, bo Paula ma popsuty aparat, zreszta Sonia na widok aparatu czy nawet telefonu czmycha w kąt...nie ma parcia na szkło dziewczyna, ale zdjęcia mam obiecane, wiec niedługo będa. No a na zakończenie napisze coś o co Sonia nie była podejrzewana w moich myślach nawet .........otóz pogryzła Pauli kanapę i to juz dwukrotnie. Czyli nie taki znów z niej aniołek.1 point
-
Sporo piesków mam na podglądzie na FB i wiem, że im bardzo dobrze w nowych domkach :-). I jeszcze jakieś stylizacje, kreacje.1 point
-
1 point
-
No właśnie mi tak w życiu sie układa, że mam psy w różnym wieku i nie mam oporów, żeby były dwa, więc ten młodszy korzysta mając za wzór starszego :) właściciel ma po prostu łatwiej bo cześć pracy mu odchodzi i dzieje sie samoistnie :)1 point
-
1 point
-
Kto poznaje? Kto pamięta? Pozdrowienia ze swojego domu przesyła kiedyś-dzika-Kaja, a dziś rodzinna sunia Aura. Kaja/Aura dziękuje wszystkim cioteczkom za pomoc i wspaniały dom.:1 point
-
Uszka ma się już lepiej:) Przestała być taka otępiała i nawet radośnie macha ogonkiem:) Reja ma się też bardzo dobrze:) Szwy trzymają, tylko ma lekki odczyn na szwy wewnętrzne, ale to już nie problem. Miałam jej dziś robić zdjęcia, ale tak się zachwyciłam łąką w,, Raju'', że popsułam jakoś aparat i zdjęć się nie dało więcej robić. Bo my dziś byłyśmy z psiakami w,, Raju'' Nie wierzycie , to popatrzcie...1 point
-
ee, jak to nie ma, jak som: moje osobiste kociambry, sztuk:2, oraz przyjaciele i somsiedzi (5 kotów). No i główny bohater, piesek Norek z dogomanii. Faktycznie, dgm wyludnione; sama jestem rzadziej, bo jestem wściekła, że wątki stare, ulubione, i nasz także - wykastrowane ze zdjęć. To jest nie do odtworzenia, z naszego wątku, osób, które ratowały Noreczka od początku, na dgm nie ma nikogo... Więc nie dziwota, że ludzie zniechęceni, i te zmiany - kto ma czas, zeby co chwilę się uczyć, to ma działać, i już.1 point
-
Aniu! W 12 poście zamieściłam linki do tych naszych psów, których wątki są na dogo. Być może czegoś nie znalazłam, jeśli masz jeszcze jakieś, to wyślij mi na PW, a ja je dodam.1 point
-
1 point