Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/23/15 in all areas

  1. Gdybyś chciała dać dom psu to poszłabyś do schroniska, a nie kupowała od rozmnażaczy, którzy zaraz znów dopuszczą sukę, aby zarobić parę groszy na nastepnych naiwnych. I co niby chcesz się dowiedzieć o psach swoim postem, że będzie podobnu do rasowego szitzu, skoro gołym okiem widać, ze yorka nie przypomina. Nie mierz wszystkich swoją miarą. Ja przynajmniej jak biorę psa to albo z dobrej hodowli albo ze schroniska, nie opłacam rozmnażaczy. A psy rozmnożone przez tych debili od których kupiłaś swojego, odebrały miejsce kilku psiakom ze schroniska. Więc z łaski swojej przestań udawać idiotkę, że zrobiłas to dla dobra psa, bo jedynie przyczyniłaś się do tego, aby Ci ludzie dalej żyli z tego procederu.
    3 points
  2. pavla polecam z całego serca, ma chłopak cierpliwośc niezmiemnską, odpowiada bez zniecierpliwienia .... i umie wyjaśnić jak prawidłowo zbudowac relację .... a jego motto to "mniej znaczy więcej" ;) Nie ma co psa zalewać milionem zadań bez ładu i składu :) Jak już nauczysz się pracować z psem, lepiej się poznacie to wtedy przyjdzie czas na eksperymentowanie z róznymi sportami :)
    2 points
  3. DS Kongresa przekazał 200 zł na psiaki w hotelu, którym nie mogli podarować domu. Z tego 10,50 zł zostawiam dla Kongresa, aby pokryć całość kosztów wet (rozliczenie w pierwszym poście na jego wątku), a resztę (189,50 zł) przekazuję na konto Erga, ponieważ to jego najbardziej było żal Państwu, że nie mogą go adoptować - suńka chciała go zjeść ;) Ergo był najmniej adopcyjny z kliki psów, które brali pod uwagę.
    2 points
  4. Semik doskonale zniósł chemię. Dostał dzisiaj chłodniejszą kołderkę i leżał sobie spokojnie. Niestety żyły są coraz słabsze i dopiero dr Jagielski założył mu wenflon. Nasza ulubiona pielęgniarka nie dała rady. Wyniki są dobre, bolesności nawet przy naciskaniu nie ma, więc tylko się cieszyć i modlić o więcej:-)
    2 points
  5. Nie da się Sawany zostawiać na dole,muszę ją targać na drugie piętro do sypialni.Sawania tylko tam się czuje bezpiecznie,tak się przyzwyczaiła,obserwuje nasze życie z góry,widzi nas,na dole by nawet nie chciała leżeć.Jak była zdrowa,zlatywała do kuchni ale tylko jak coś chciała i pędziła na górę.Plecy i ręce bolą,wiadomo,no ale cóż,dla chorowinki trzeba dać z siebie wszystko.Ten stan jej zdrowia nie będzie trwał wiecznie,mam nadzieję,że to tylko jeszcze kilka dni tak będzie.Sawana przed zabiegiem ważyła 13,400kg,teraz schudła ale dzisiaj czułam na rękach,że jest cięższa.Najważniejsze,że zaczęła jeść,nawet wetka się ucieszyła z tej wiadomości.
    2 points
  6. brała bym go bez pytań miał by u mnie raj tylko u nas w domu decyzja musi być wspólna bo pies musi mieć opiekę jak pójdę do szpitala nic ,że ja chcę pozostali domownicy też muszą . Ciężko jest oddać przyjaciela i modlę się żeby nigdy nie być do tego zmuszonym . Piesek jest kopią Pikusia i serce mi pęka ale muszę być realistą
    2 points
  7. Głupich nie sieją sami się rodzą.
    2 points
  8. :) to pysznie. Dogadają się zapewne jak on ciapowaty i jeszcze Sonia będzie rządzić :) Trzymam kciuki.
    1 point
  9. 1 point
  10. Jeżeli chodzi o umiejętność bycia dupowłazem, to 5 miejsce dla dobermana jak najbardziej zasłużone haha :D
    1 point
  11. No to teoria mówi, że ucząc psa pojedynczego ćwiczenia, należy "rozebrać" je na czynniki pierwsze i skupić się na wyuczeniu każdego elementu osobno. A dopiero na końcu - łączyć w całość. Pojedynczego ćwiczenia w ramach 1 dyscypliny! A Ty piszesz o kilku dyscyplinach naraz! Także ten tego ... wykorzystaj nasze rady, ale nie traktuj forum jako substytutu spotkania z trenerem, bo sama widzisz, że nie tędy droga. A co poznawania teorii - na Twoim etapie dogłębne studium uwarunkowań naprawdę nie jest Ci do niczego potrzebne. Idź na zajęcia, skup się na tym co do Ciebie mówią i wykonuj. W domu ćwicz wyłącznie to co Ci zadali i nie sil się na żadne kreacje & innowacje. Ręczę, że na początek wystarczającym wyzwaniem będzie opanowanie teorii i praktyki związanej z własną koordynacją słowno - ruchową. Serio.
    1 point
  12. Raduje ciesze ooogromnie Najlepszego Cuuudownego dla Was wszystkich Aneciu komandorze Ty nasz drogi cudny Mamunku przecudna nasza
    1 point
  13. Cuudne wiesci cudne najlepsiutkiego calej druzynce
    1 point
  14. Przeklejam z wątku Ossiego (dla zainteresowanych) No i stało się co było do przewidzenia Ossi zwany RONIM zostaje z nami. Wielkiej miłości z Mimi na razie nie ma ale wszystko jest na dobrej drodze ku temu :D Jeszcze jest zazdrosny ale wie że musi się dzielić wszystkim z Mimisią. Nad gonieniem za koteckiem pracujemy i myślę że damy radę. W związku z powyższym oznajmiamy że mamy Mimronki. Ps. Szkoda tylko że zawarły pakt przeciwko Bosssssssskiemu Frankowi :( Można niestety powiedzieć że Franek je połączył :(
    1 point
  15. Cała Doda najpierw wojna, aby psa wyciągać a teraz zniknęła i niech się dzieje co chce ......... niecierpie takich nieodpowiedzialnych ludzi Ale Filonek w tragicznej sytuacji i jak tak dalej pójdzie to przyjdzie mu wrócić do schronu ........ Ja niestety bazarków robić nie umiem, na początku sierpnia coś podeślę ale to nic nie zmieni radźcie ciocie co robić
    1 point
  16. I ja jestem już u Boleczka :) nie było mnie na necie ale odwiedzałam Boleczka u Lindeczki bo miałam tam chwilowo swoją greczynkę :).Psiaczek uwielbia głaski i bardzo się ich domaga więc jak tylko widzi okazję to Bolcio ją wykorzystuje ;) :)
    1 point
  17. Moja jeszcze niedawno zachowywała się tak samo na spacerach, chwili nie mogła usiedzieć, w podróży pociągiem (a czasem jedziemy po 7-10h) nie szła spać tylko ciągle próbowała patrzeć przez okno, wchodzić mi na kolanka, kładła się i wstawała co 10s. W drodzę do Wro przez ostatnie 3h podróży skamlała jak nienormalna. Myślałam, że nas wyrzucą z pociągu. Nie zwracaliśmy na nią uwagi, jak robila cos strasznie namolnego to zostawała zbesztana i w efekcie jest dużo lepiej. W zeszłym tygodniu jechałam z nią 8h i przespała całą podróż. Potrafi już iść ze mną i znajomymi na piwo/obiad do miasta i nie absorbuje wszystkich swoją obecnością. Myślę, że praktyka czyni mistrza. Musisz przyzwyczaić psa, że poza domem nie zawsze tylko się nakurwia :) Zabrać np na lody do MC Donalda ;) Jeśli będzie mu sie dobrze kojarzyć to wyjście na miasto będzie dla niego miło spędzonym dniem. A takie wyprawy bardzo męczą psy psychicznie, podobnie jak wystawki. Nie mówię oczywiście, że zamiast zabrać psa na normalny spacer masz z nim iść na piwo ;) Ale ja lubie mieć psy "do wszystkiego", dlatego mój pies musi wiedzieć jak zachować się na psim spacerze, a jak na obiedzi w nadmorskiej knajpie.
    1 point
  18. Hmmm, teraz to ja nie rozumiem czego oczekujesz. Ptaszki były tylko przykładem głupich pomysłów psa w ogrodzie. Ogólnie uważam, że ogród to szybka droga do różnych fiksacji jak niszczenie drzewek i kopanie właśnie. Skoro pies jest w domu spokojny, a na spacerach w sumie nie robi nic złego to w czym problem? Mój pies też nie padnie ze zmęczenia na pysk chyba że jest 30 stopni. Tylko się cieszyć z dobrej kondycji psa i bystrości.
    1 point
  19. 1 point
  20. zagladam z kciukami ciociunia wplacilam ale narazie 12 zl wycyckallam sie zupelnie juz z pieniazkow za tydzien wysle cos znow Czupunkowi
    1 point
  21. Pan Felix ślicznie dziękuje :) Przed chwilką zaksięgowałam błyskawiczną wpłatę 71 zł na koncie Felka.
    1 point
  22. Otrzymałam sensowny telefon od Pani spod Kłodzka (Nowa Ruda). Chce bardzo adoptować Nico, zgadza się na procedurę adopcyjną i pasuje jej wizyta codziennie po 16. Pani mieszka z narzeczonym, pracuje do 16, ma 3 minuty do pracy, więc Nikoś byłby 8 godzin sam (myślę, że sobie poradzi). Państwo mają kotkę, którą przygarnęli. Myslę, że osoba godna uwagi i warto szukać kogoś do wizyty. Problemem jest transport, ale Państwo pokryją koszty, jeśli uda się dowieźć im sznupcia.
    1 point
  23. Jowita, jestes na dobrej drodze do znielubienia Cie przez Twojego psa. Owszem, trzeba sprobowac wszystkiego ale nie na raz... Przy tej calej ekscytacji zapominasz o tym co najwazniejsze: o wiezi miedzy wami. Jak bedziesz psu robila wode z mozgu o niestety, ale w koncu wspolpracy odmowi. Z reszta pomysl: masz wymagajacego szefa, wymysla co i raz cos nowego, kombinuje, miesza. Ile wytrzymasz w takiej pracy? Musisz znalezc trenera, ktory Toba odpowiednio pokieruje i pewne rzeczy Ci wytlumaczy, bo w internecie to mozna sobie pogadac, a nie nauczyc psa tropienia np. (O ile na tropienie sie decydujesz w koncu).
    1 point
  24. Asiu :) Danusia miała na myśli Bla bla car https://www.blablacar.pl/wspolne-przejazdy?comuto_cmkt=PL_ADWORDSBRAND_ALL&gclid=Cj0KEQjw_rytBRDVhZeQrbzn_q0BEiQAjnbSHMW3YAYlW09u3uN5vUccxMOXZWtRyik_553KECU6chkaAjB48P8HAQ
    1 point
  25. Niestety z ogłoszeń kociaków nikt nie dzwoni :( Dziś wykupiłem dzieciom dwa pakiety na bazarku u Cioci Ziutki i Kejciu. Moja koleżanka Elizka promuje je na Fb. Elizko, dziękuję :wub: Kilka fotek dzieciaków :D Tygrysek Sandi i Anetka Gusia i Eli Wszystkie szaraczki: Eli, Izi, Gusia, Tygrysek
    1 point
  26. Gorąco dziękuję Ciociom Cancer43 i Kamie 202 za paczkę z super wypasionymi puszeczkami dla kociaków :wub:
    1 point
  27. I dlatego Koleżance potrzebny trener z prawdziwego zdarzenia. Bo nic Koleżanka nie "szlifuje" jeśli takie coś ma miejsce. Znasz niezbyt ładne, ale trafiające w punkt określenie "sraczka wątkowa"...? :-) Jak na razie to zakręcenie widać na forum :-) Mimo deklaracji o poważnym podejściu do sprawy, to chyba nie przekłada się na real, być może oprócz miotania się od A przez B, C... i tak dalej... aż do Z.
    1 point
  28. Ja tam się wtrącam jak widzę, że moja suka się spina, a nie ma ku temu powodów :) chociażby dzisiaj- siedzimy sobie na rozłożonym kocu, ruda memła piłkę, nagle podbiega do nas jakiś pies i nieśmiało podchodzi merdając przyjaźnie ogonem. Moja już uszy po sobie, mordercze spojrzenie, marszczenie mordy i warczenie, bo pies śmiał podejść, a ona "tych pchlarzy" nie lubi.... Dzięki mojemu wtrąceniu obwąchała się z nim bez problemu, podbiegacz polazł w swoją stronę, ruda wróciła do memłania piłki i wszyscy zadowoleni. A tego owczara to ci szczerze współczuję...na poprzednim osiedlu miałam kilka takich, co to miały chyba robić za yorki wyprowadzane dookoła bloku (choć patrząc na mieszkańców odnosiłam wrażenie, że ci z yorkami więcej chodzą niż ci z owczarkami). Jednego obserwowałam od brzdąca i widziałam jak z miesiąca na miesiąc rośnie nieokrzesane wielkie bydle. Kiedyś go mijałam i widziałam jak stawał dęba na widok innego psa (właścicielka ratowała się łapaniem za drzewo, bo by ją pies przeciągnął po chodniku)- zastanawiałam się, co będzie jak kiedyś go nie utrzyma. Pech chciał, że miałam okazję na własnej skórze się dowiedzieć jak szłam z moją suką, która była świeżo po operacji i miała szwy założone. Pies tak miotnął swoją właścicielką, że ta wylądowała w krzakach, puściła smycz i zaczęła się drzeć jakby ją mordowali, a pies ruszył na rudą. Całe szczęście, że ja nie z tych, co to się boją butów i głosu używać. No i że nie boję się wielkich psów. Wolę nie wiedzieć, co będzie jak ten owczar zaatakuje dziecko wychodzące na spacer ze swoim czworonogiem. Ja sie przyznaję, że interweniowałam kilka razy u SM i obiecali, że zaczną wysyłać więcej patroli w godzinach, w których ludzie zwykle z psami wychodzą na spacery. Pewnie się sypnie trochę mandatów nawet tym, którzy nie mają agresywnych psów, ale puszczają je luzem, no ale mam nadzieję, że uda im się też dorwać tych, którzy psów mieć nie powinni skoro nad nimi nie panują.
    1 point
  29. 1 point
  30. no bo tak sie wlasnie powinien zachowywac pies strozujacy, a to co uskutecznia wiekszosc psow to jakas kpina a nie strozowanie :p
    1 point
  31. Jowita, usiądź spokojnie i podsumuj najpierw, czego do tej pory nauczyłaś psa. Być może się mylę, bardzo Cię przepraszam, ale mam wrażenie, że chcesz łapać dziesięć srok za ogon jednocześnie. Czy Twoj pies jest gotów do egzaminu PT? Przy obecnych temperaturach pierwsze ślady dla początkującego psa trzeba by układać o czwartej rano. Tak robisz?
    1 point
  32. Nie sądzę, aby można było stworzyć warunki do rzetelnego badania. Po pierwsze - wszystkie psy, niezależnie od rasy, musiałyby być wychowywane w identycznych, jeśli nie tych samych warunkach, szkolone przez tego samego trenera. Po drugie - nie można tymi samymi testami badać zachowania zwierząt różnych ras, przez pokolenia selekcjonowanych do różnych zadań. Po trzecie - w każdej rasie musiałaby być grupa kontrolna psów wychowywanych w tym samym środowisku, tak samo pozbawionych bodźców, bez żadnej możliwości wcześniejszej - przed testami - współpracy z człowiekiem.
    1 point
  33. Hmm, to gdzie Ty trafiłaś, że już się zdążyłaś napatoczyć na całą bandę idiotów, mało tego wszystkich od sportu? No i czy aby na pewno to oni idioci, czy może raczej dla Ciebie nowość i sytuacja którą mimo najszczerszych chęci nie do końca pojmujesz? Cóż, są pieski które się naprawdę nie pier...lą w tańcu, co laikowi dość ciężko pojąć.
    1 point
  34. Zdjęcia Dusi ...urocze :) A ja zapomniałam napisać że 90 zł za szczepienia Dusi przelałam na konto Państwa :) Zaraz uaktualnię rozliczenia
    1 point
  35. 1 point
  36. Witajcie Kochani! Dziękuję za życzenia! Fajnie być babcią :), Mamy wnusię Anusię :),taką małą kruszynkę, I mama i tata psiaki bardzo kochają,więc myślę,że i Malutka pójdzie w ich ślady,będzie wychowywać się z małym pieskiem.Dzidzia dostała niedawno smoczek,który jej wypadł ,a piesek Shadi migiem przechwycił i w nogi ze smokiem na górę ,latał z nim po domu a młodzi się zalewali ze śmiechu i nawet zdjęcie cyknęli.Grzecznie jednak oddał jak powiedzieli,że to jest Ani i już nie rusza. :) :)
    1 point
  37. Wątek mi gdzieś zginął i nigdzie go znaleźć nie mogłam! ale udało się....
    1 point
  38. Miniaturek już poza schroniskiem - wykąpany, wyczesany, z wyczyszczonymi uszkami :) Waży tuż ponad 5 kg - ze smyczą i szelkami, jest troszkę przestraszony, ale chyba szczęśliwy :) Był już spacerek i ....aportowanie! A tak teraz wyglądam :) [url=http://www.fotosik.pl][/URL] [url=http://www.fotosik.pl][/URL] [url=http://www.fotosik.pl][/URL] [url=http://www.fotosik.pl][/URL] [url=http://www.fotosik.pl][/URL]
    1 point
  39. Wiesz co, wygląda to tak jakby Mrzewińska co najmniej chleb od ust ci zabierała, może ty masz jakiś konflikt interesu z nią? Czy jednak można mieć az takie kompleksy? Mrzewińska, proponując inne niż wyścigi szkolenie charta robi dla chartów więcej, niż ty zachłystujac się atmosfera biegów i adoptując psy powyścigowe. Charty można szkolić, moga być fajnymi psami do towarzystwa, a to że jakies grupy chartów wyścigów na oczy nie widziały to tylko cieszyć się trzeba. O szkoleniu psów pojecia nie masz, pozostaje ci wozić sukę na tor. I nie otwierać auta, bo jak wypruje to długo jej nie złapiesz.
    1 point
  40. Całkiem o tym zapomniałam ;) Strasznie się rozpadało, więc ledwo udało się psy ocenić, nie mówiąc już o robieniu zdjęć.
    1 point
  41. Czupurek jest przecudny, aż serce boli, że los był dla niego taki okrutny i większość życie spędził w schronisku, mam nadzieję że teraz jest szczęśliwy . Biega sobie kochany kulasek po ogrodzie i wcale nie jest wolniejszy od fizycznie sprawnych psiaków, wypracował sobie swój własny styl chodzenia i biegania i wcale nieźle sobie radzi. Taki z niego mały łakomczuszek wsadzał łepek do torby , w której miałam przysmaki i wcinał aż mu się te jego poobgryzywane uszka trzęsły . W tym jednym uszku to miał faktycznie bagno jak napisała Beatka , Pan doktor wlał mu płynu i przepłukał płynem fizjologicznym , wlał mu pewnie z 1/3 litra , później Czupurek tak trząsał główką, że większość syfu wyleciała , powtórzymy to przy następnej wizycie . U lekarza Czupurek puszczał takie bąki, że myślałam , że bez maski gazowej się nie obejdzie. Tylne łapinki i dupkę to ma takie chudziutkie , że aż się boję go za bardzo pogłaskać, żeby mu krzywdy nie zrobić , kręgosłup wystaje mu straszliwie (boczki natomiast ma w sam raz) , tak to już jest z tymi starowinkami. Jak dzisiaj jechałam do pracy i jak uchyliłam okno w samochodzie to fruwała i sierść Czupurkowo- Diselkowa bo chłopaczki zdałoby się wyczesać ale wczoraj to był bardzo intensywny dzień i niestety na to czasu zabrakło, zdrowie ważniejsze niż fryzura, może następnym razem udałoby się wyczesać chłopaczków. Czupurek jak zobaczył Beatkę to aż mu tek ogonkowy kikucik chodził z radości , mnie też po ręce polizał , mam nadzieję że mnie polubił.
    1 point
  42. Czupurek żebrak, już u siebie na wybiegu, po przyjeżdzie od lekarza i długim chodzeniu po ogrodzie. Niestety, dopóki gwałci, jest oddzielony od psów na wspolnych spacerach ;)
    1 point
  43. Uwielbiam ten kochany pysio :) Jak dobrze,że Maksik może sobie dreptać swobodnie po ogrodzie :)
    1 point
  44. 1 point
  45. Rzeczywiście zdań na temat żywienia jest wiele, ale odpowiadając na pytania - pierwszy miesiąc był sprawdzający ile kosztują zakupy dla Maksia i teraz staram się w tej kwocie trzymać. Maksiu dostaje porcję większą rano i mniejszą pod wieczór, w międzyczasie podgryza suchą karmę. Zawsze chętnie je to co mu przygotuję i nie ma rewolucji żołądkowych. Co mu pozostało - spacerki po trawce, mięciutkie legowisko, smaczne jedzonko i drapanie za uszkami - niech ma złotą jesień :)
    1 point
  46. Masz zupełną rację jeżeli chodzi o wetów,natomiast jeżeli chodzi o karmienie psiaków to bym polemizowała,ponieważ, czy pies nie ma dość w kółko tego samego jedzenia jakie jest w postaci suchej karmy.Na podstawie człowieka,czy człowiek nie miałby dość np.w dzień,w dzień przez lata jedzenia tej samej zupy i nic więcej? W przypadku gotowanego jedzonka urozmaica się psu wkładki a karma sucha tylko służy jako dodatek gdyby był głodny.Piszesz o osłabianiu działania karmy weterynaryjnej z gotowanym,tego nie rozumiem.Maksik przyjechał do szafirki wychudzony,był poprzednio karmiony suchą karmą.W tej chwili jest na suchej i gotowanej i wygląd stopniowo się jego poprawia.Sądzę,że jak napisała Bogusik,niech je to co mu pasuje,smakuje i niech dożywa w spokoju bo ile jeszcze mu życia zostało? To jest przecież staruszeczek.
    1 point
  47. No, ciekawa jestem na co przebadana. "Hodowla" z jakiejś wiochy zabitej dechami, wcześniej hodowali trzodę chlewna teraz przerzucili się na psy i szukają naiwnych. Podszywająca się pod FCI, 4 topowe rasy: yorkshire terrier , sznaucer miniaturka , shih tzu ,mops. Brak strony hodowli, karmione RC czyli największym gównem, choć z drugiej strony nie sądzę, żeby rzeczywiście jechali na RC, bo za drogie, to tylko tak pod publiczkę i dla osób niezorientowanych, bo dla mnie karmienie tym świństwem przekreśliłoby hodowcę na samym początku. Brak jakichkolwiek danych o psach, przydomkach i imionach, badaniach, ogólnie jedna wielka ściema i nie rozumiem, jak ktoś może na poważnie myśleć o zakupie psa w takim miejscu
    1 point
  48. maciaszek, życie z psem ma być przede wszystkim przyjemnością i piękną przygodą. Jeśli marzysz o takim psie to znajdź hodowlę i po niego jedź, zasługujesz na to po tylu przejściach. Taki radosny szczeniak na pewno postawiłby Cię na nogi :)
    1 point
×
×
  • Create New...