Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/13/15 in all areas
-
Rozmawiałam wczoraj z Kikou,Mufka miewa się dobrze, jej krzywe nóżki to wynik niedoborów karmienia w szczenięctwie i nic się nie da z tym zrobić.Na wszelki wypadek dostaje preparat wzmacniający stawy,nazwy zapomniałam,a nie chce przekręcić. Z ząbkami nie ma dramatu,Kasia pomału będzie jej czyścić ,żeby nie obciążać organizmu narkozą. Wg Kikou Mufinka byłaby doskonałą towarzyszką dla starszej,mało aktywnej osoby bo i Mufka nie przejawia aktywności nadmiernej Mam obiecane zdjęcia i będzie można myśleć o ogłaszaniu. No i już nie pamiętam co jeszcze2 points
-
Zbrojeniówka,tak nazwałam to kochane stworzenie, została przywieziona do schroniska z jakiejś budowy. Znaleziono ją nadzianą na druty zbrojeniowe, nie wiadomo ile sunia spędziła czasu na nich próbując się uwolnić, jednocześnie rozrywając sobie ciało od brzucha po odbyt. Weterynarze w schronisko nie dawali jej szans na przeżycie operacji, a co dopiero najbliższych 24 godzin. Jednak Zbrojeniówka pokonała wszelkie przeciwności. Dziś fizycznie czuje się już dobrze, jednak do zdrowia psychicznego daleka u niej droga. Boi się wszelkich psów, na widok znajomego człowieka na początku się cieszy by po chwili ze strachu przywrzeć do ziemi .Na każdy głośniejszy odgłos reauje tak samo. Jest to pies bojący się własnego cienia. Potrzebuje domu i opiekuna który poświęci jej trochę czasu i cierpliwości. Leczenie jej powoli się kończy i za niedługo przeznaczone będzie jej trafić do boksu. :-( Mam nadzieję,że z waszą pomocą tam nie trafi;) Zdjęć jak na razie nie posiadam lepszych, gdyż sunia boi się aparatu. ALBUM VIKI:https://drive.google.com/folderview?id=0B4x3bIWfmWY3NjFiOHlPODB5MGc&usp=sharing DEKLARACJE na VIKUŚ 2012 - stan w lutym - aktualny stan na 2017 maruda666 - 20zł - I, II, III, IV,V,VI,VI,VII,VIII, IX,X,XI, XII 2012; I, II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII 2013;I,II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,XXI,XII 2014;I,II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII 2015; I,II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII2016; I,II,III,/iv,V,VI,VII,VIII, IX,X,XI,XII 2017; I ,II,III,IV,V, VI 2018 mruczka - 25zł - I, II, III, IV, V, VI,VI,VII, VIII, IX,X,XI ,XII2012; I,II,III,IV,V,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII 2013; I ,II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII2014; I,II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII 2015; I,II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII2016; I,II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,xii 2017; I,II,III,IV ,V, VI 2018 sunia2000 - 50zł - I, II, III, IV,V, VI,VI,VII, VIII,IX, X,XI, XII 2012;I, II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X ,XI,XII2013; I ,II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII2014; I,II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII 2015, I,II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII2016; I,II ,III.IV,V,VI,VI,VII, VIII,IX,X,XI ,XII 2017; I,II,III,IV,V, VI 2018 sharka - 20zł - wpłacone za I,II, III, IV,V,VI, VII, VIII,IX, X, XI ,XII2012; I,II, III,IV,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII 2013;I,II,III,IV,V ,V,VI,VII,VIII,IX,X,XIXII2014; I,II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII 2015; I,II,III,IV,V,VI ,VII,VIII,IX,X,XI,XII2016; I,II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII 2017; I,II,III ,IV,V,VI 2018 Kocurek - 5 euro - z reguły w polskiej walucie wpływa 30zł- wpłacone za III, IV,V,VI,VI,VII, VIII, IX, X,XI, XII 2012;I, II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX ,X,XI,XII 2013, I,II,III,IV,V,VII,VIII,IX,X,XI,XII 2014;I,II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII 2015;I,II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI2016; I 2017 Magda H - 20zł (jeśli Zahir znajdzie dt to 10zł) - wpłacone za II, III, IV, V, VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII 2012; I-VI 2013 - usuwam, ze wzgledu na brak wpływów barb - 5zł - wpłacone za III, IV, V, VI, VII,VIII, IX,X,XI,XII 2012; I, II, 6zł -III,IV, V, VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII 2013,I,II,III,IV,V,VI,VII ,VIII,IX,X.XI,XII2014,I,II,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI 2015; I,II,III,IV,V,VI,VII,VIII2016 - podwyższona deklaracja do 10zł:) - wpłacone IX,X,XI,XII 2016; I,II ,III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,xI, XII 2017; I,II,III,IV,V, VI 2018 Weronika B. z FB - 20zł - wpłacone XI,XII 2013;I,II 2014 - usuwam, ze wględu na brak wpływów Razem:155zł STYCZEN 2016 12 zł - barb I,II 40zl - sharka I,II 25zł - Mruczka 50zł - sunia 2000 20zł - Maruda 10zl - wpłata jednorazowa barb:) 44zł(10zł+34zł) - Kocurek 40zł - wpłata dodatkowa barb:) 85zł - z bazarku: Wydatki:300zł za okres 26.12-26.01.2016 Stan konta:126,50zł:) LUTY 20zł - Maruda 25zł - Mruczka 50zł - sunia2000 30zł - Kocurek Wydatki:300zł za okres 26.01-26.02.2016 Stan konta:-48,50zł MARZEC 20zł - Maruda 25zł - Mruczka 40zł - sharka III i IV 50zl - sunia2000 30zł - Kocurek 12zł - barb III i IV 664,75zł - bazarek: Wydatki:300zł za okres 26.02-26.03.2016 Stan konta:493,25zł:) KWIECIEN 25zł - Mruczka 20zł - MAruda 50zł - sunia2000 33zł - Kocurek Wydatki:300zł za okres 26.03-26.04.2016 Stan konta:321.25zł MAJ 22zł - barb za V-VI+10zł dodatkowa wpłata 25zł - Mruczka 40zł - sharka za V -VI 50zł - sunia2000 20zł - Maruda 30zł - Kocurek Wydatki: 300zł za okres 26.04.-26.05.2016 Stan konta:208zł:) CZERWIEC 10zł - wpłata dodatkowa od barb:) 25zł - MRuczka 50zł - sunia2000 20zł - Maruda 30zł - Kocurek 50zł - św. Mikołaj:) Wydatki: 300zł za okres 26.05-26.06.2016 Stan konta:93,25zł:) LIPIEC 40zł -sharka VII,VIII 25zł - mruczka 20zł - maruda 12zł - barba VII,VIII 50zł -sunia 2000 33zł - Kocurek Wydatki:300zł za okres 26.06-26.07.2016 Stan konta:-26,75zł SIERPIEŃ 25zł - Mruczka 20zł - MAruda 50zł - sunia2000 30zł - Kocurek Wydatki: 300zł za okres 26.07-26.08.2016 Stan konta: - 201,25:( WRZESIEN: 50zł - sunia2000 20zł - Maruda 25zł - Mruczka 40zł - sharka za IX-X 30zł - Kocurek 20zł - barb za IX,X 458zł - bazarek: Wydatki:300zł za okres 26.08-26.09.2016 Stan konta:141,75zł:) PAŹDZIERNIK 20zł - Maruda 25zł - Mruczka 50zł - sunia2000 20zł - Kocurek 82,85zł - ze sprzedaży poza bazarkowej:) Wydatki:300zł za pobyt za 26.09-26.10.2016 Stan konta:39,60 LISTOPAD 20zł - barb - za XI-XII 25zł - Mruczka 20zł - sharka 20zł - Maruda 50zł - sunia2000 30zł - Kocurek 238,80zł - bazarek: Wydatki:300zł za okres 26.10-26.11.2016 Stan konta:143,40zł GRUDZIEN 20zł - MAruda 25zł - Mruczka 20zł - sharka 50zł - sunia2000 30zł - Kocurek Wydatki: 300zł za okres 26.11-26.12.2016 Stan konta:-11.60zł STYCZEŃ 2017 20zł - Maruda 25zł - Mruczka 20zł - sharka 50zł - sunia2000 10zł - barb 30zł - Kocurek Wydatki:300zł za okres 26.12-26.01.2017 Stan konta:-156,60zł LUTY 25zł - Mruczka 20zł - sharka 10zł - barb 50zł - sunia2000 20zł - Maruda 432,90zł - bazarek: Wydatki :300zł za okres 26.01-26.02.2017 Stan konta: 101,30zł MARZEC 25zł - Mruczka 20zł - Maruda 10zł - barb 40zł - sharka za III i IV 50zł - sunia2000 20zł - barb deklaracja za IV+10zł jednorazowej wpłaty:) 213,46zł - bazarek: Wydatki:300zł za okres 26.02-26.03.2017 Stan konta:179,76zł KWIECIEŃ 25zł - Mruczka 20zł - MAruda 50zł - sunia2000 Wydatki:300zł za okres 26.03.-26.04.2017 Stan konta:-25,24zł MAJ 25zł - Mruczka 40zł - sharka za V i VI 10zł - barb 20zł - Maruda 50zł - sunia2000 Wydatki:300zł za okres 25.04-26.05.2017 Stan konta:- 180,24zł CZERWIEC 25zł - Mruczka 50zł - sunia2000 10zł - barb 20zł - Maruda 817,20zł - bazarek na FB:https://www.facebook.com/events/1705840006099031/?active_tab=discussion wydatki:300zł za okres 26.05-26.06.2017 Stan konta:441,96zł:):):) LIPIEC 25zł - Mruczka 40zł - sharka za VII i VIII 20zł - Maruda 10zł - barb Wydatki:300zl za okres 26.06-26.07.2017 Stan konta:236,96zł SIERPIEŃ 25zł - Mruczka 20zł - Maruda 100zł - sunia2000 za VII i VIII 10zł - barb Wydatki: 300zł za okres 26.07-26.08.2017 Stan konta: 91,96 WRZESIEŃ 25zł - Mruczka 50zł - sunia2000 40zł - sharka IX,X 20zł - Maruda 20zł - barb 10zł stała+ 10zł jednorazowej :) 30zł - z bazarku na FB Danuty R. 313,65zł - z bazarku: Wydatki: 300zł za okres 26.08 - 26.09.2017 Stan konta:290,61zł PAŹDZIERNIK 25zł - Mruczka 50zł - sunia2000 20zł - Maruda 10zł - barb Wydatki: 300zł za okres 26.09.-26.10.2017 Stan konta:95,61zł LISTOPAD 25zł - Mruczka 40zł - sharka za XI,XII 50zł - sunia2000 10zl - barb 20zł - Maruda 282,90zł - bazarek: 20zł - św. Mikołaj Wydatki:300zł za okres 26.10-26.11.2017 Stan konta:243,51 GRUDZIEŃ 10zł - barb 20zł - Maruda 25zł - Mruczka 50zł - sunia2000 Wydatki: 300zl za okres 26.11-26.12.2017 Razem: 45zł STYCZEŃ 2018 25zł - Mruczka 60zł - sharka za I-III 50zł - sunia2000 20zł - Maruda 10zł - barb 673zł - bazarek na FB:https://www.facebook.com/events/373581586436797/?active_tab=discussion Wydatki: 300zł za okres 26.12-26.01.2018 stan konta: 583zł LUTY 20zl - Maruda 10zł - barb 50zł - sunia2000 Wydatki: 300zł za okres 26.01-26.02.2018 Stan konta:363zł MARZEC 25zł - Mruczka 50zł - sunia2000 20zł - Maruda 10zł - barb Wydatki:300zł za okres 26.02-26.03.2018 Stan konta:168zł KWIECIEŃ 25zł - Mruczka 20zł - sharka 50zł - sunia2000 20zł - barb za IV,V 20zł - Maruda 33,50zł - z bazarku Nadziejki 286,35zł - bazarek Wydatki:300zł za okres 26.03-26.04.2018 Razem: 322,85zł MAJ 25zł - Mruczka 20zł - Maruda 40zł - sharka za V i VI 50zł - sunia 2000 Wydatki: 300zł za okres 26.04-26.05.2018 Razem:157,85zł CZERWIEC 25zł - Mruczka 20zł - Maruda 10zł - barb 50zł - sunia 2000 318zł - z bazarku fb Wydatki:300zł za okres 26.05-26.06.2018 Razem: 280,85zł1 point
-
[attachment=12942:11256539_444420855718853_1079592327_n.jpg] młoda ( ok. 1 roku), wysterylizowana, krótkowłosa, średniego wzrostu suczka szuka kochającego domu. Jest wspaniałym psem, uwielbia biegać i bawić się najchętniej piszczącymi zabawkami. Dobrze dogaduje się z innymi psami. Gdy je bardzo łatwo jest jej zabrać jedzenie ( nie ugryzie). Nie ciągnie na spacerach potrafi też chodzić bez smyczy. Nauczona jest kilku komend takich jak "siad" "poproś", "łapa" , poza tym bardzo fajnie reaguje na swoje imię. Suczka bardzo szybko uczy się nowych komend. Maja na pewno bardzo szybko zadomowi się w nowym domu, wystarczy okazać jej trochę miłości. Suczka jest bardzo czysta, więc do utrzymania czystości w domu wystarczą jedynie regularne spacery. Mój nr.tel.:511489198 [attachment=12943:11215271_444420772385528_657759144_o.jpg] [attachment=12945:11227175_444420765718862_25269699_o.jpg]1 point
-
To była szybka akcja. Wczoraj pan przyjechał poznać Uzjego, dzisiaj Malawaszka była z wizyta PA a teraz Uzik grzeje już dooopinke w swoim domku. Państwo mieli przyjechać jutro ale nie mogli wytrzymać i pojawili się dzisiaj.1 point
-
I Zulątko kochaniątko [url=http://naforum.zapodaj.net/a02e53e42603.jpg.html][/url] [url=http://naforum.zapodaj.net/ea9ba1a4bc8b.jpg.html][/url] [url=http://naforum.zapodaj.net/032c7c19d460.jpg.html][/url] [url=http://naforum.zapodaj.net/bac38832c026.jpg.html][/url]1 point
-
Franciszek wylazłem spod koca właśnie ... [url=http://naforum.zapodaj.net/d0ef12c680ea.jpg.html][/url] I przestań błyskać mi tym fleszem ... [url=http://naforum.zapodaj.net/35322d7b2551.jpg.html][/url]1 point
-
Jeszcze dodaj Rudzika...hmmm,tylko się zapytowywuję dlaczego moje tymczasy kwitną u mnie i kwitną1 point
-
W któryś weekend, rano, siedze piję kawę, Franio lata po mieszkaniu, to zabawkę zagryza, to kota pogoni, to pędem przeleci, a w pewnym momencie nastała idealna cisza. Więc zaglądam do pokoju co się dzieje i widzę: [url=http://naforum.zapodaj.net/11bbaa0c1bfc.jpg.html][/url] podchodzę bliżej: [url=http://naforum.zapodaj.net/be9ca5b4c8c3.jpg.html][/url] odgarniam kołdrę i tam ... [url=http://naforum.zapodaj.net/3531792ec6b3.jpg.html][/url] [url=http://naforum.zapodaj.net/4d962239ea77.jpg.html][/url]1 point
-
Trzymamy cały czas i zaklinamy rzeczywistość na przyszłość, bo do tej pory idziemy jak burza: Pysia po miesiącu hotelikowania, a Mała od razu ( po badaniach, sterylce, etc). Oby tak dalej! :))))1 point
-
Poszła deklaracja za maj plus pewna kwota na poczet długu.1 point
-
Nutusiu, myślę że wszystkie podzielamy Twoją radość w kwestii przeprowadzki Małej od Martynki od razu do DS, bo to przecież najlepsze rozwiązanie dla każdego psiaka :D a co dopiero takiego płochulca jak Słoneczko. Im mniej stresu po drodze, tym lepiej. A że Pani była w stanie w ciągu 1,5 godz. rozmowy telefonicznej przekonać mnie (generalnie mającej ograniczone zaufanie do ludzi) do poważnego rozważenia kandydatury właśnie Państwa jako DS i umożliwienia Im kontaktu z Małą jak najszybciej, to trzeba było działać stosownie szybko. Po spotkaniu ze Słoneczkiem było już wiadome, że takiej szansy zaprzepaścić nie było można. Ciocie Dogomaniaczki - moja serdeczna prośba - trzymamy dalej kciuki za Słoneczko :)1 point
-
Ja jeszcze o kocio - ptasiej przyjaźni - moja znajoma przed laty miała pięknego ogromnego kocura. Pewnego razu trafiło do niej pisklę jakiejś ozdobnej kurki ( nie wiadomo skąd nagle znalazło się na podwórku, być może jakiś drapieżnik go porwał i tam akurat mały się wyrwał?). Mały od razu zawojował kocura, spali razem w jednym pudełku i przez lata byli najlepszymi kumplami :) Petycja podpisana .1 point
-
Nie szkoda Ci czasu na doszukiwanie się gdzie by się przyczepić? Ja dyskutować z Tobą nie zamierzam bo nie uważam, żeby było warto. Więc dziękuje za rozmowę, bij pianę w domu jak masz ochotę. Do gimnazjum możesz wziąć jakieś pożywne kanapki :). Kojotek Daga niestety długo u Ciebie posiedzi, ludzie boją się takich psów, o ile by straszył to ok. ale on przechodzi do działania. Niestety czasem różne zabiegi są wymagane i nie zawsze przyjemne.1 point
-
1 point
-
Zgłaszam sie na ochotnika do ogłaszania. Tylko ja tekściara nie jezdem ;? Trza będzie ładny tekst + ładne zdjątka i ogłaszam. Nie patrz na to. Patrz na serce :D1 point
-
ciekawe, czy jak by nagrywali program o hospicjach i historie hospicyjne, to też by taki telefon do członka rodziny wykonali? telewizja demoralizuje, zwł tych, którzy tam pracują, hamulce im siadają. założenie, że tiwi jest ważniejsze od wszystkiego innego....1 point
-
Zapraszam do Mai http://www.dogomania.com/forum/topic/146944-maja-cudowna-suczka-czekaj%C4%85ca-na-dom/#entry162168821 point
-
Trudno, lepiej, że się rozmyślili przed niż po. Sarunia poczeka i się doczeka :)1 point
-
Tyle tu na wątku pięknych opowieści. I niepięknych też, niestety. Niepięknych głównie z naszego - ludzi - powodu. A o myśliwych to już nie mam siły pisać ani czytać. To jakiś odrębny, kosmiczny gatunek w najgorszym znaczeniu tego słowa. I jeszcze złości mnie kiedy ludzie z taką...pogardą? mówią o wszystkim "innym" co żyje. I nie tylko mówią. Z pasją depczą ślimaki, zabijają pająki, zakładają pułapki na osy i pszczoły (!!) straszą ptaki, montują kolce na parapetach, trują gołębie i koty.... A potem trafi się taki ktoś, kto przeszczepia muszle zgniecionym ślimakom i wszyscy patrzą na niego jak na wariata.1 point
-
Moje całe życie to zrywy ;) A geranium rośnie pięknie, pachnie kiedy je potrącam wchodząc na balkon i bardzo je lubię. Teraz dmucham i chucham na podarowane fikusy, na razie mają się dobrze. Aaa, i zapomniałam. Nastała pora jerzyków :) Cieszę się bardzo słysząc wieczorową porą ich okrzyki.1 point
-
1 point
-
O Jesoo, jakie PIĘKNOŚCI !!!! I jak tu skomentować taaaką cudowną sesję?! Bez komentarza - tylko pozazdrościć tych Waszych spotkań...1 point
-
1 point
-
Miałem wczoraj napisać, (ale niestety padłem :o) że Daisy była wczoraj u Pani Doktor i została zaszczepiona na wszystkie choroby w tym też na białaczkę :) Za szczepionkę zapłaciłem 80zł :(1 point
-
Nie zamierzam kontynuować, szkoda mi czasu na takich osobników, którzy ot tak lubią się przyczepić do czego tam sobie umyślą. Tym bardziej jak sami sobie dopowiadają i wiedzą lepiej wszystko. I nie mów mi czego nie jestem w stanie zrozumieć z łaski swojej, ani jak postępuję tym bardziej, że się nie znamy. Wysłuchać krytyki od osoby mądrej to cenna wskazówka, czepianie się napinacza nie zasługuje na nic poza olaniem. PS przeczysz sobie raz piszesz, że głupio jak nawrzeszczysz na psa a za chwilę, że w ten sposób nie korygujesz, faktycznie dajesz tylko upust swojej frustracji ew. może to pochwała dla psa wyryczana.1 point
-
1 point
-
Dzień dobry, bo nigdy się tu nie odzywałam, chociaż podczytuję czasem. ;) Kocie polowania... Nigdy nie miałam kota, ale gdybym miała, byłby niewychodzący. Własnie z powodu polowań. Ale jak wytłumaczyc taką sytuację? Od dwóch lat karmię na moim osiedlowym podwórku kotkę Maszę. Okociła nam się tutaj i dzięki Fundacji Jokot i Dziewczynom z miau, szczególnie Arcanie czyli Ludce z Dogo i Koteczekanusi, została wysterylizowana , a ósemka jej kociaków znalazła wspaniałe Domki. W większości poszły do nich parami (!). :) Masza jest wolno żyjąca i nie chciała... Mieszka w kanale przy niskim budynku. Tam w przewodzie wentylacyjnym miała gniazdo. Kanał jest nieprzyjemny, wilgotny i z pomrowami. Jaszka wie, jak przeżywam te pomrowy... ;) Kicia jest szczęśliwa, niezależna i bardzo sprytna. Chodzę do niej codziennie. Dwa razy dziennie. Łasi się, barankuje, ale ja nie mam żadnych praw. Może jedno.... Nakarmic i wracac do domu. ;) Poluje... Szef firmy, która znajduje się w budynku z kanałem widział... I teraz. Jak to wytłumaczyc? Kilka dni w kanale Maszki przebywał... nielot gołębi. Chyba dziewczyna. Ha! W kanale z kotem. Najpierw szok, potem strach o Małą... Ale co zrobić? Każde wyjście jest złe. Rodzice cały czas czuwają z góry. Na szczęście karmią. Musiały tam włazic do kanału. Ciemnego, zakrytego dechami częściowo. Potem Mała wychodziła do nich, a po jedzonku dawała nura do kanału. DO KANAŁU Z KOTEM! :D Spała z Maszą przez ściankę, bo chowała się za kocią budką. Potem odleciała z rodzicami uczyc się prawdziwego ptasiego życia. Nie, nie.. ;) Tego dnia, gdy wieczorem już jej nie było, moja Masza była jak zwykle bardzo głodna, a w kanale nie znalazłam ani jednego piórka. :) Słyszałyście o takiej gołębio-kociej historiii? ;)1 point
-
Bardzo dobrze :D oboje :D jestem mega szczęśliwa, że trafili do takich mega superowych domków :D Simka (Aferka) rozkochuje w sobie wszystkich wkoło, a najbardziej oczywiście Grażynkę :) zaczepia napotkane psiaki do zabawy i pomału pokonuje straszki; a Tofik grzeczny, kochany, przytulaśny, wyskakujący z czterech łap na raz i rozdający buziaki :) Prima go czasem opindroli ale bez dramatu - jest ok! :)1 point
-
no, a do opłacenia hotel za kwiecień i już niedługo za maj:( z tego co ja rozumiem to rozliczenie, ale ponieważ Dody nie bardzo bywa, to każdy rozumie jak umie:( mi wychodzi, że Filon jest na minusie, jeśli opłacony będzie hotel na bieżąco1 point
-
proszę o zapomogę w kwocie 120 zł dla Fileta/Filona, który nie miał pełnych deklaracji, a teraz się coraz bardziej wykruszają (jest w hotelu u Dexterki), natomiast teraz potrzeba ochronić Go przed kleszczami; jakby udało się nam Go wspomóc będę wdzięczna; http://www.dogomania.com/forum/topic/136263-filon-ju%C5%BC-w-hoteliku-poznaje-%C5%9Bwiat-po-9-latach-w-schronie-szukamy-ds/1 point
-
to ja poproszę o przyznanie zapomogi dla Filusia, może z tego można byłoby zakupić ochronę przeciwkleszczową i jeśli zostanie cosik, to przeznaczyć, na zmniejszenie zadłużenia;1 point
-
Ja też dołączam się do podziękowań :) :) Kudlataja nie może zostać sama z długami i psiakami w hotelikach,tym bardziej,że Karolek na razie nie zamierza nigdzie iść... Nie tracimy jednak nadziei, biorąc jako przykład Liska,który trafił do wspaniałych ludzi pod Lublinem,a też wydawało się to mało prawdopodobne. A taki dom mu się trafił,że ho,ho ! Ludzie fajni, a na widok ogrodu oko mi po prostu zbielało; w dodatku jest to taki ogród nie tylko na pokaz,lecz Lisek może robić tam co chce :)1 point
-
Zaglądam do Karolka co jakiś czas... Kudlataja, Twoje sobotnie posty bardzo mnie poruszyły i zasmuciły. Po uaktualnieniu konta rzeczywiście widac jak u Karolka jest krucho z finansami. :( Tak mi żal Chłopaczka... :( Nie wiem, jakie można znaleźc rozwiązanie... Oczywiście nie możemy tracic nadziei, ze Ktoś go wypatrzy i pokocha. Kudlataja, mam dla Ciebie wielki szacunek i podziw za to, co robisz dla Bezdomniaków. To mnie kompletnie przerasta i czasem przeraża. Ten ogrom psiej biedy. Przepraszam, ale gdzieś zapodziałam numer konta Karolka. Nie mogę znaleźc poprzednich przelewów pocztowych. Wyślij mi jeszcze raz, proszę. Jak najszybciej prześlę dla Karolka 100 zł. Pozdrawiam. :)1 point
-
A ja już się cieszę, że poznasz również smak satysfakcji i czystego szczęścia, że pomogłaś psiątku trafić z dna rozpaczy do dobrych, kochających ludzi. A każdy telefon (właśnie dwa takie odebrałam w piątek) z relacją jakiego wspaniałego psa ludziom "dałaś", jak bardzo Ci za niego dziękują, jakie szczęście im daje i jak już sobie życia bez niego nie wyobrażają, da Ci porządnego kopa do dalszego działania, pomimo że nie raz zwątpisz, będziesz się chciała poddać albo wycofać... Bo tak to już jest, że najpierw Ci serce pęknie na milion kawałeczków natrafiając na taką bidę w potrzebie, potem Ci urośnie, jak z bidy wyłoni się fajny psiak, potem znów popęka przy oddawaniu go w dobre ręce, by się w końcu radować, że trafił do psiego raju na ziemi i wszelkie wcześniej zaznane krzywdy zostaną mu po stokroć wynagrodzone! :)1 point
-
Już Ci współczuję, że poznasz smak robienia wizyt i tego stresu potem, czy się dobrze wyczuło ludzi. Że o rozstaniu z tymczasem nie wspomnę1 point
-
zaglądam sobie do naszego Marsika :) za każdym razem jak widzę jego aktualne zdjęcia aż sama buzia uśmiecha mi się do monitora :) to nie ten sam psiak którego zabierałyśmy z Cieszyna. Tak bardzo się cieszę że nam Marsik odżył w hoteliku :)1 point
-
Bardzo interesujące, że ludzie unikają jak ognia starej, poczciwej przemocy gdy idzie o agresję o podłożu lękowym. :-) A najczęściej ona pomaga załatwić sprawę szybko, klinicznie czysto i bez niepotrzebnego przedłużania tematu.1 point
-
Trzymiesięczny urlop - gratuluję i nie ukrywam, że zazdroszczę, co nie zmienia faktu, że jeśli ktoś się podejmuje bycia skarbnikiem jakiegoś psa, to tym samym rezygnuje z urlopu. Ma obowiązek na bieżąco uzupełniać dane finansowe. Wnioskuję, że moje pieniądze nie trafiają na konto Cejlonka, więc nie ma sensu ich wysyłać. Zawieszam więc moje wpłaty dla Cejlonka (naprawdę z bólem serca, bo bardzo mi ten psiak jest bliski) do czasu powrotu Skarbnika z urlopu i wyprowadzenia na bieżąco stanu finansów.1 point
-
Saldo na dzien 09.02: 872 zł - wplacone za hotel luty: 200 zł Saldo na dzien 03.03: 672 zł - wplacone za hotel za marzec: 200 zl Saldo na dzien 08.04: 472 zł Jak mam rozumieć taki wpis z postu rozliczeniowego? Jako informację, że moje stałe wpłaty dla Cejlonka nie dochodzą, skoro saldo tylko się zmniejsza? To gdzie się podziewają moje pieniądze? To nie jest dużo, ale za te 3 miesiące wpłaciłam 60,00 zł, które nie są policzone, za chwilę będę robić kolejny przelew, gdzie on trafi? Wieści od Cejlonka są, bardzo fajne, szczegółowe, przyjemnie się je czyta. Nie chcę pozbawiać psa tego drobnego wsparcia, ale takie podejście do spraw finansowych jest nie do przyjęcia, jak dla mnie. Może, jeśli Doda_ nie chce, nie może, nie potrafi (wybrać pasujące) zajmować się finansami Cejlonka, ktoś inny, uczciwszy, się tym zajmie?1 point
-
II. Ramzes Dog płaszczowy. 2 lata skończył w listopadzie 2014. Został adoptowany w lipcu 2014. Do adopcji trafił, gdyż "zawiódł oczekiwania swoich właścicieli". Natomiast oczekiwania obecnych właścicieli spełnił z nawiązką :)1 point
-
Temat możliwe, że już się tu gdzieś przewinął, chociaż uparcie szukając, nie znalazłam go. Temat sądzę, jeden z bardziej... kontrowersyjnych? Możliwe, ale zdecydowanie istotny w kynologii, genetyce oraz hodowli psów. Otóż interesuje mnie, jak bardzo hodowcy psów są hodowcami "z prawdziwego zdarzenia" i dbają przyszłościowo o psy wyhodowane przez siebie, przyszłe pokolenia oraz przede wszystkim rozwój rasy, którą się zajmują. Mowa nie o niczym innym jak o badaniach zdrowotnych/genetycznych przed kryciem. Osobiście poszukując intensywnie odpowiedniej dla siebie hodowli, tylko w jednej zostałam zapewniona o przedwczesnych badaniach genetycznych/zdrowotnych suki hodowlanej oraz reproduktora. JEDNEJ z DZIESIĄTEK! Wymieniając ostatnio korespondencję z hodowcą Polskim, na moje pytanie odnośnie badań, w którym została przebadana suka uzyskałam odpowiedź, że suka nie jest przebadana w kierunku x, x i x i nawet nie wie, czy hodowcy x rasy wykonują takie badania. Nie będę opisywała tego, jak bardzo hodowca pragnął przybliżyć mi historię oraz problematyczną, wąską pulę genów wśród rasy (co samo za siebie woła o wykonywanie badań genetycznych!). Moja wiedza na ten temat, własne spostrzeżenia oraz przybliżenie tego, dlaczego powinno wykonywać się x badanie pośród tej właśnie rasy zostało przyjętę z "niesmakiem" przez hodowcę. Dodam, że to bardzo znany i ceniony hodowca w Polskiej kynologii. Druga historia, kilka tygodni wcześniej miała podobny charakter. Znany hodowca, wspaniałe psy, interesujący miot, ale co z tego, gdy jak zapytałam o badania rodziców, uzyskałam odpowiedź: "Suka nie ma badań, nie często je robi się w Polsce, ojciec importowany, nawet o badania nie pytałam bo gdyby coś w lini było złe to byśmy wiedzieli". Szukałam szczeniaka dla rodziców. Zwyczajnie podziękowałam i kontakt się urwał. Nie wiem, czy to tylko moja fanaberia, ale według mnie badania przed kryciem są priorytetem w planowaniu czegokolwiek. Rozumiem, że są kosztowne oraz nie wszystkich na nie stać, ale czym jest wydanie kilkunastu, kilkuset złotych w porównaniu z tysiącami, które wydaje się później na leczenie psa, a przecież "w lini wszystko było w porządku"...? Oh, zapomniałam, odpowiedź nam: to nie hodowca będzie musiał kwotę leczenia pokrywać. :roll: Mnie osobiście odpowiedź, że psy nie są przedabane, bulwersuje.1 point
-
[quote name='marta30']Świata nie zmienimy, trzeba samemu robić dobrze to, co chce się robić i najlepiej nie zaglądać innym zbyt głęboko do ogródka.[/QUOTE] A dlaczego nie? Ja uważam, że należy właśnie zaglądać i to głęboko.1 point
-
Bo tu działają proste mechanizmy. Hodowcy nie robią badań, bo nabywcy ich nie wymagają. Już tu jakiś czas temu pisałam o dziwnej manierze wśród hodowców maltańczyków, którzy nie badają swoich psów. A na pytanie czy mogą polecić hodowlę, w której rodzice mają przebadane chociaż rzepki oburzają się i wyśmiewają pytajacego. Znajoma koniec końców sprowadziła sobie psa z Norwegii bo w Polsce nie znalazła ani jednej hodowli która robiłaby kompleksowe badania swoim psom.1 point
-
[B]Martens, [/B]to, o czym piszesz jest naprawdę okropne i wręcz nie wyobrażalne. Nie potrafię zrozumieć tego, jak obojętni oraz wręcz płytcy mogą być. Przecież chodzi o ICH psy oraz przyszłość i jakby nie patrzeć, gdyby coś źle jednak poszło - o ich kieszenie. Jeżeli mowa o młodych hodowcach, niestety, ale wielu z nich uczy się od "znajomych po fachu", którzy otwarcie kryją psy nieprzebadane, traktując badania genetyczne jako aspekt mało istotny w hodowli psów. Wśród nich, tak jak napisałaś Martens, jest pogoń za prestiżem oraz udowodnieniem, jak świetnymi hodowcami oraz handlerami są, co naprawdę, patrząc na to z boku i bardziej obiektywnym okiem, pozostawia wiele do życzenia odnośnie hodowli jak i sposobu wystawiania psów. :roll: Osobiście będę mogła nazwać się hodowcą za minimum cztery lata, kiedy urodzi się oraz odchowa pierwszy miot w mojej hodowli. Możliwe, że i już mam wielkie plany - hodowlane jak i wystawowe, ale przede wszystkim nigdy nie dopuszczę do tego, aby kryć sukę, która wcześniej nie była przebadana - na serce, oczy oraz dysplazję: bioder, łokci oraz kolan.1 point
-
Badania jak badania - gorzej z udostępnianiem wyników ;) W mojej rasie standardem wśród polskich hodowców są badania DNA na L2HGA i HC. Wręcz "obciach" już mieć szczeniaki po niebadanym przekroju przodków - a jeszcze kilka lat temu, kiedy kupowałam pierwszego psa, bez problemu można było spotkać mioty, gdzie tylko rep był po badaniach. Gorzej z innymi problemami, jak choćby rtg na biodra i łokcie. Wiele osób twierdzi, że u staffików nie ma dysplazji, że się nie spotyka, że to małe pieski - ekhm, guzik prawda, rtg wielu psów mówią co innego, i jest pula prześwietlonych polskich psów, których wyniki poszły do szuflady, bo delikatnie mówiąc, nie ma się czym chwalić. Nie ma obowiązku ani badania, ani udostępnienia wyniku, jeśli się psa zbada, więc w pełni legalnie można rozmnażać psy z biodrami np. D i mówić z uśmiechem, że pieski biodra mają super, nie kuleją przecież. O mniej "jednoznacznych" problemach zdrowotnych typu alergie nawet szkoda gadać. Jeden z hodowców twierdzi wręcz, że alergia to choroba cywilizacyjna i nie ma związku z dziedziczeniem - kiedy powszechnie znane są badania naukowe dowodzące, że przyczyny alergii, szczególnie pojawiającej się w bardzo młodym wieku, są m. in. genetyczne (pies nie dziedziczy samej alergii, ale skłonności do jej wystąpienia już tak - zresztą ludzi też to dotyczy). Taki stan rzeczy wynika między innymi z bardzo niefajnego podejścia wielu osób w polskiej kynologii do ujawniania mniej radosnych wyników badań psów, tudzież mówienia wprost o problemach zdrowotnych psów. Skoro wszyscy hodowcy nabierają wody w usta, i mają idealnie zdrowe psy (przynajmniej w powszechnej opinii), to osoba, która przyzna się, że ten czy ów pies ma jakieś problemy zdrowotne czy średnio fajny wynik prześwietlenia, automatycznie zostaje jedyną, która hoduje chore psy :) Wszystkie inne są "zdrowe", bo ich problemy starannie się ukrywa. Widać to nawet na samej bazie rodowodów w mojej rasie - przy zagranicznych psach coraz częściej pojawiają się wyniki rtg B/C i nikt nie robi z tego powodu afery - u nas poza L2HGA i HC w pozostałych rubryczkach zwykle albo A/A, albo pusto :D Od niedawna jest również opcja dodawania do profilu psa problemów zdrowotnych typu alergie, nużyca, problemy stawowe, itd. Oczywiście wszędzie pustka, wszystkie pieski zdrowe :) szkoda, że z prywatnych rozmów z samymi właścicielami wiem, że wcale nie jest tak słodko. Tylko potem nabywcy się dziwią, że takiego pecha mieli, rodzice tacy zdrowi, a ich piesek taki łysy. U nas nawet z miotu po jednym z rodziców carrier (w którym zerowe jest ryzyko narodzin chorego psa i z zasady bada się DNA urodzonych szczeniąt, aby oznaczyć cleary i carriery) bywa robiona afera. I niestety co do młodych hodowców mam bardzo różne obserwacje, nie tak optymistyczne. Są osoby ambitne, którym zależy na zdrowiu psów, a są i takie, które jarają się, że mają "prestiżowe hobby" i że przywożą z wystaw rozetki - i tyle. Spotkałam się u takiej osoby z chęcią rozmnożenia psa alergika (btw pacjenta tej samej wetki co Cyc) - co sama "hodowczyni" skwitowała tekstem "a co ja się będę przejmować, zobacz co inni hodowcy robią"... Ważne, że pies zrobił repa i nawet wyjeździł mł. ch. - choć ciężko było, bo sporo wystaw ominął, bo był za łysy, żeby go pokazać :D Wszystko zależy od człowieka, są hodowcy z dużym stażem, ale i dbający o zdrowie, a są i młodzi, początkujący, którzy wielce kochają pieski, a ważny jest głównie hajs, prestiż i chęć rozmnożenia swojego ukochanego pieska, bo na drugiego/trzeciego/czwartego nie ma warunków - a zresztą nasz jest najśliczniejszy...1 point
-
W mojej rasie badania są coraz częstsze, jeden hodowca patrzy na drugiego więc ktoś, kto nie robi jest :shake: Ja kupowałam teraz szczeniaka po rodzicach badanych genetycznie i jestem wdzięczna mojemu hodowcy za wbicie do głowy jak jest to ważne. Jeśli ktoś myśli o hodowli to przebadanie zwierzaków jest podstawą. Oczywiście nie każdy tak myśli ale co pocieszające coraz więcej osób zwłaszcza wśród młodych, początkujących hodowców. :multi:1 point
-
Skyy, to o czym piszesz to niestety norma bo 90% rozmnażających psy to NIE hodowcy z prawdziwego zdarzenia. Nawet jak jakieś badania porobią to nie mają wiedzy co z tego wynika, powtarzają jakieś zasłyszane komunały bo już się w temat nie wgłębiają ( po co ) . Chodzi TYLKO o zarobek , co jak zawsze powtarzam, nie oznacza, że psa i szczenięta trzeba zaraz trzymać w piwnicy , komórce czy na łańcuchu. Mogą być kochanymi i zadbanymi zwierzakami, a pochodzić od namnażacza czyli kogoś kto o rasie ma małe pojęcie, niczym się specjalnie nie interesuje ( co dotyczy jego rasy i psów w ogóle ), a chodzi mu jedynie by ZAROBIĆ ! W prawdziwym hodowaniu ciężko jest zarobić choć nie mówię, że niemożliwym, ale skala tego zysku jest zupełnie inna ( w mojej rasie na przykład ,zamiast 16tyś , 6 tyś zysku na takim samym miocie na czysto bo poniosło się inne nakłady zwłaszcza na ambitne krycie ).1 point