Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/04/15 in all areas
-
Bo Danusi, nie da się nie kochać, wot i wsio :D Henia - też koffam, bo kocha Danusię :D i pozdrowienia serdeczne dla Obojga, bo są kochane zwierzolubce z krwi i kości :)2 points
-
Nie ma... trza zagladać tu częściej! tak słodko jest tu jak lubię! Oj lubię, lubię!... te słodkości ;) ... a swoją drogą?... wszyscy kochają Danunię! :) jak ona to robi?? :) Heniu, dobrze ,że Ty na dogo nie wchodzisz , chyba? ;)2 points
-
Słodziutka Daisy :) Przeraziła się ogromnego Maxia :D2 points
-
Nie chcę być olana, to się ujawniam :D Uznaj mnie za przyjaciela, cooo? Pliss! :D2 points
-
Ja się boje trokoxilu bo i ładuje po podrobach a po drugie wg mojego doświadczenia działają tylko pierwsze trzy dawki. Są teraz leki nowej generacji ale póki Szarik porusza się znośnie, nie ładowała bym chemii. Filmiku jeszcze nie ma.2 points
-
Jestem zmuszona do pisania z klawiatury ekranowej-masakra Dziękuję za obecność przyjaciołom Mufeczki ,resztę olewam2 points
-
Aisza jest wyjątkowa!Cudna i kochana i te oczy....:) Zdrowiej nam śliczna panienko! :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Ja nie wiem nawet jak się ciszyć. Tak bardzo. Tak bardzo było mi jej żal. Nich jej się wiedzie. Niech będzie szczęsliwa. Kąpać to ona się lubiła, zawsze szła na spacer rowem z wodą :) oczywiście latem i tak pryskała, podskakiwała. Zadowolona była. Słonko małe.1 point
-
Dokladnie o tej niesprawiedliwości właśnie myślałam. Dobrze mnie Lili zrozumiałaś, natomiast Maminka Alesia odebrała to nieco inaczej, bo wpatrzona w piesia, wyczulona jest na każdy sygnał, jaki on daje. Wiem kochana Ciociu, że masz na uwadze jego dobro i nie pozwolisz mu cierpieć. A skoro ma apetyt, czeka na jedzonko, to...jest dobrze. I będzie dobrze, wierzę w to!1 point
-
1 point
-
ale super słodziaki :) Neruniu wszystkiego naj naj naj najlepszego :) :) :)1 point
-
Tak, ale tylko wtedy kiedy zwierzak nie jest wystraszony. Strachulce sztywnieją i przestają w sekundzie siurać, kiedy robi się manewry podczas sikanka1 point
-
Ok. czekam na info ile mam przelać i na wieści, jak Aiszunia się ma Oby tylko maleńka już zawsze była szczęśliwa i nie spotkało jej nic złego Wpłynęła majowa deklaracja od Alli Chrzanowskiej (20,-) bardzo serdecznie dziękujemy!!!1 point
-
Jezusie słodki, zapowiada się wspaniale...1 point
-
1 point
-
Neruś Kochany Jubilacie abyś jak najdłużej mieszkał w tej kochanej rodzince :)1 point
-
Bardzo przystojny chłopaczek. Jak się ktoś nie zrazi jego początkowym dystansem, to w nowym domu otworzy się.Nie będzie miał wyjścia.1 point
-
Wszystkiego NajlePsiego Toluśku właścicielu tego pięknego wątku!!! Jeszcze dłuuugich, dłuuugich wspólnych lat z Twoimi braćmi, siostrą i Ludziami!!!1 point
-
1 point
-
Artemida już zdaje się pokonała kłopoty z kompem, więc mam nadzieję, że foty wkrótce się pojawią, a ja wrzucam takiego mmsa, którego dostałam od "Babci" Bondzia. Śliczna Babcia, prawda? to jakieś malutkie wyszło1 point
-
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] Bidulka dalej nie chce jeść, stale coś Jej wciskam, a to syrop a to lek a to jedzenie. Jest taka dzielna przy kroplówkach. W środę badania krwi ....oby sama zaczęła jeść......1 point
-
1 point
-
Kasiu, ja wiem, ze Robert nie zalecal takiej izolacji, przeciez sama z Nim rozmawialam, ale ... wyszlo, jak wyszlo. Wiosna miala wlasna wizje pobytu Niko i ja realizowala. Informacje o tym pobycie pojawialy sie tu, na watku, w ilosci i z czestotliwoscia, ktora kazdy moze ocenic, zerkajac pare stron wstecz. Pomijajac juz kwestie wychowawcze samo bytowanie w takich warunkach Nikusia bylo nie do przyjecia. O tym tez rozmawialam z Twoim Mezem, ze serce mi sie kraje i trzeba to zmienic. Nie pamietam, zebym slyszala sugestie co do jakiegos konkretnego miejsca, gdzie moglibysmy go umiescic i tym bardziej mi jest przykro, ze teraz spada na nas taka krytyka, ze zostal przywieziony do innego lokum, ktory uznalysmy za bezpieczny dla psa. Powtorze tutaj jeszcze raz: mielismy narzucac P. Magdzie metode pracy z Nikusiem? Jak? Wiosna otrzymala wskazowki bezposrednio od Was i tak na prawde nie wiemy, w jaki sposob je wykorzystala, bo nie przypominam sobie tu opisu takiej pracy.. Czemu teraz ma sluzyc ta dyskusja, ustalmy to. Bo nie zakladamy, ze P. Magda to cudotworczyni i Niko bedzie mogl trafic do kogokolwiek, kto sie zglosi, jesli takie jest pytanie. Wiemy, ze zostanie psem szczegolnej troski i jako taki musi trafic do kogos, kto bedzie umial z nim wspolegzystowac. Caly czas szukamy takiej osoby i to z najwieksza ostroznoscia. Byc moze zauwazyliscie, ze na FB nie ma wszystkich ostatnich zdjec. Nieprzypadkowo. Marzenka nie zamiescila tych "tulasnych", zeby nie dawac mylnego zludzenia, ze to przytulanka jest. Bo nie jest. I jeszcze jedno, bo nie rozumiem, dlaczego pies jest "upodlony kagancem"? Bo nie moze uzrec? Gdyby nie kaganiec, nie wiem, ile ofiar mialby na swoim koncie moj osobisty pies, mimo szkolen, cwiczen i innych takich. Po prostu czasami ma potrzebe uzrec (Bogdan cos wie na ten temat)...1 point
-
1 point
-
zdjecia super, Rocki ma tak bogate życie towarzyskie z Grazyną, że normalnie ja takiego nie mam :)1 point
-
I ja - jako (nie)szczęśliwy posiadacz psa i kota z instynktem łowcy rozgrzeszam ;)1 point
-
Chyba bardziej Krzysia martwi to, że ten teren jest "skażony"...1 point
-
1 point
-
Ładna pogoda to i robota się pali na ogrodzie, w domu i przy psach. Między innymi wczoraj wytargałam na ogród i wyprałam tą kanapę z kuchni bo już tak śmierdziała moczem że nie dało się wejść. Teraz wstawiłam drewnianą to nie ma za bardzo jak lać. Przynajmniej noc przetrwała. Z tym laniem jest tak że u mnie psy leją i znaczą a idą do domków i nie ma z tym problemów, więc nie przejmowałabym się tym. Wczoraj też zabrałam Filutkowi jego jaskinie, chował się tam i nie było kontaktu. Teraz musi wchodzić ze mną w interakcję. Wcześniej było mi ciężko go wyciągać z pod pieca, teraz wchodzi na etap wymuszania dotyku Niestety jak ktoś do mnie przyjeżdża Filutek nie wejdzie do domu tylko się chowa na ogrodzie. Nadal nie jest to pies chętny kontaktom cielesnym ale już podchodzi i mogę go delikatnie pomiziać. Do wszystkich psów nastawiony zabawowo i przyjaźnie.1 point
-
Uff niemiło się zrobiło a przecież każdy chce dobrze :( Niepotrzebne to wszystko ale tak bywa...Z tą bombą z opóźnionym zapłonem się zgadzam w 100 % i nie wierzę,by szkolenie w najlepszej psiej akademii dało efekt o jaki nam chodzi.Z drugiej strony pies nie wegetuje i ma, mam nadzieję dobrą i fachową opiekę.Metody szkolenia to kwestia do dyskusji z której i tak nic nie wyniknie,bo gdzie kucharek sześć ....Ja się cieszę,że Niko nie wegetuje i jestem wdzięczny za to,że żyje.Cały czas mam nadzieję,że ktoś (jakiś dziadek ;) ) się objawi :) Paniom za DETERMINACJĘ należy się Oskar :)1 point
-
1 point
-
Rozmawiałam z p. Patrycją. Jest szansa na spotkanie z Nionią, bo chyba się pojawi u Doktora. Wciąż nadmiernie oszczędza łapkę, a przy ćwiczeniach pojawiło się "chrobotanie". Chrobotanie jest ponoć normalne, bo się wytwarza coś z jakimś włóknem związanego (oczywiście zapomniałam co Doktor mówił dokładnie...), ale to oszczędzanie to już przesada! ;) Poza tym wszystko w jak najlepszym porządeczku. Nioniuś się wyleguje na tarasie albo w swoim posłanku, jest, a jakoby jej nie było ;), na spacerki chadza i najwyraźniej niczego jej już więcej do szczęścia nie potrzeba :)1 point
-
no i okazało się że TZ niemądry a serduszko mądra. Ach....1 point
-
Najnowsze wieści o Tyni z dziś: Tyczunia czuje się dobrze, mozna powiedzieć, że wróciła do formy.Już nie chodzi w kubraczku ,po zabiegu właściwie sladu nie ma . Dzisiaj skończyła zażywać antybiotyk . Pani Ewa wykupiła jedne brakujące kropelki (jej wet rozpisał receptę od doktora). Cena za kroplelki to 37 PLN .Pani Ewa paragon wyślę następnym razem. Tak więc można się cieszyć ze stanu suni :)1 point
-
Brawo Aiszuniu! Oby tak dalej :) Najważniejsze, że sunia ma apetyt i z chęcią wychodzi na spacer, to oznacza, że nie czuje żadnego dyskomfortu ani bólu:)1 point
-
Lulczak portretowo. :) Gdy przysmak się pojawia... A zaraz potem znika... ;)1 point
-
A co miałby robić ten ktoś ? :) Właśnie skończyłam bazarek, z którego co nieco będzie także dla Mufinki więc mogłabym coś zadziałać w tym temacie, pod warunkiem, że podrzucicie mi pomysł na cegiełki. Nie mam źródełka takich gifków, czy emotikonek. Nieee, bazarek robię ja, jednym beneficjentem będzie Skrętek, drugiego szukam.1 point
-
Aiszunia czuje sie tak, jakby nie miała zabiegu, czyli ma apetyt, szaleje na spacerach!!! Kasia była z nią na kontroli u weta, wszystko pięknie wyglada, tylko Kasia musi pilnować tej ranki na szyjce, zaczyna sie goić, wiec zaczyna swędzieć, dziewczynka musi chodzić w kołnierzu. W poniedziałek jadą na ponowna kontrole. Teraz nie pamietam, czy Kasia zapłaciła 30 czy 35 zł....1 point
-
Mattilu, udalo mi sie dostac do konta - ogromne dzieki za ogromna pomoc! Lece do Filonka zapisac nowe "przychody" i "rozchody" :)!1 point
-
Ja pamięta ale stwierdziłam ze jeżeli tak długo o tym nie pisałaś to znaczy ze nie wypal.... niech żałuję ten ktoś kto nie dostanie jej/jego. Trzymam kciuki żeby w końcu się udało!1 point
-
Fajna Hopeczka, oczki ma jak guziczki. Przyjaciół się nie zjada, prawda Hopciu ?1 point
-
DWA razy w tygodniu? :0 Trzy raz dziennie czeszesz? A zdąży pies w przerwach między tymi czesaniami się poczochrać ?1 point
-
Rzeczywiście,paskudnie tak oszukiwać byleby tylko za darmochę się zareklamować. Wzruszająca historia z Frankie. Nie odwiedzę salonu bo właścicielka jest kłamczuszką.1 point
-
Nie prościej byłoby napisać zapraszam do mojego salonu, zamiast stosować kryptoreklamę. Przypominam Pani wcześniejszy post: Poszukujemy GROOMERA do luksusowego salonu dla psów w Warszawie 17 kwiecień 2015 - 13:53 Poszukujemy doświadczonego groomera. Oferujemy atrakcyjne warunki pracy, w miłej atmosferze, a wymagamy udokumentowania ukończenia kursu groomerskiego, doświadczenia oraz miłości do zwierząt, empatii i zaangażowania. Zainteresowane osoby prosimy o kontakt pod numerem tel. 514 846 004 oraz pod mailem [email protected].1 point
-
1 point
-
cisza jak makiem zasial.... :(1 point