Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 04/21/15 in all areas

  1. ale przyszłaś ..... niewielu się chce ... (
    2 points
  2. Jak widać sunia nie wygląda na przerażoną i sama zaczepia Ergo do słoniowatych zabaw :)
    1 point
  3. Pamiętam jak jakieś 8-10 lat temu czytałam Fishera i jak bardzo ubolewałam nad tym, że nie wolno się z psem bawić w zabawy siłowe, przeciąganie, szarpanie etc. Na szczęście w międzyczasie teoria się zmieniła, a ja nauczyłam się że wszystko trzeba przesiać, podejść otwarcie, ale nie bezkrytycznie. Dzisiaj czasami mam styczność z domorosłym trenerem, który nie potrafi zrozumieć że dla mojego psa głaskanie NIE JEST nagrodą i że jedyna nagroda socjalna jaka go ewentualnie interesuje to dzikie wygłupy ze mną. Tak samo facet nie rozumie, że tym czym dla jego psów jest głaskanie tym dla mojego chwila swobodnej eksploracji. I w sumie on mi uświadomił jak ważne jest dobranie metod do psa - szczególnie na tak podstawowym etapie jak motywacja. Jeśli zdajemy sobie sprawę z cudzych błędów to takie nieudane szkolenie też może nas czegoś nauczyć.
    1 point
  4. Pa-tti, ale niestety to jak u księdza Tischnera: jest prawda i g...* prawda. Naprawdę to wszystko nie działa tak jak się to usiłuje ogłupiałym ludziskom wmawiać, że w zasadzie wszystkie drogi są równocenne, że od każdego można się czegoś nauczyć i tak dalej. Psy są gatunkiem który działa w określony sposób - i piętrowe konstrukcje myślowe tworzone we współczesnym świecie PR-u tego nie zmienią. Twoim problemem jest właśnie brak praktyki - dlatego można Ci sprzedać wszystko, każdą teorię i każde ćwiczenie, byleby opakowane w odpowiednio świętojebliwą filozofię (przepraszam za wyrażenie). Ludziom się nieco pomerdało że demokracja jest dobra na wszystko. Zagłosujmy na tezę że psy to takie ludziki, tylko w futrzanych kombinezonikach - jak z głosowania wyjdzie więcej niż 50% na "tak", to jest to od dziś oficjalnie funkcjonująca prawda. Absurd, prawda? No ale dokładnie na takiej zasadzie można wypisywać różne głupstwa, twierdząc, że "niektórzy tak twierdzą". Na prawa natury niestety demokracja i statystyka NIE działa.
    1 point
  5. Tak,ja też zawsze mnie rozczula niezwykle.I cieszę się,ze mogłam go pogładzić:)
    1 point
  6. Kuleczka dziś chciała wszystkich pożreć, zołza mała! Choć wcale jej się nie dziwię, bo ile można wytrzymać? Najważniejsze! Mała pojechała do domu tymczasowego. Najlepszego jaki można było sobie wymarzyć. Wzięła ją do siebie jedna z pań techniczek. Ta , która cały czas okazywała Kulce dużo serca. W razie czego sunia ma zapewnioną natychmiastową pomoc.!!!!!!!!!
    1 point
  7. Selma dostała od anonimowego darczyńcy 300 zł -250 zł na hotelik i 50 zł na inne wydatki. Bardzo dziękuję:)
    1 point
  8. Cudny, dostojny Starszy Pan. Uwielbiam Go!
    1 point
  9. Niedawno wybieralismy szczeniaka. Po wymianie kilku wstepnych maili zostalismy zaproszeni do hodowli, w ktorej spedzilismy 2h. W rodowod rodzicow mielismy wglad juz na stronie internetowej az do czwartego pokolenia (do pra pra pra dziadkow), a na spotkaniu mielismy okazje poznac wszystkie psy z hodowli, rowniez dwa, ktore urodzily sie z tego samego skojarzenia. Pytalismy w jakim wieku sa rodzice, ile razy suczka do tej pory rodzila, czym karmione sa psy, jak sa szczeniaki socjalizowane, jaki maja charakter rodzice, czy maja problemy zdrowotne, czy bywaja agresywne, jaki rodzaj aktywnosci najbardziej lubia. Oczywiscie w jednym z pierwszych maili zapytalismy tez o cene, gdyz ze wzgledu na rzadka masc, wiedzielismy, ze bedzie ona wyzsza. Mysle, ze pytanie o cene jest naturalnym pytaniem, jest to jednak duzy jednorazowy wydatek i czasem trzeba sie do niego przygotowac, a pozostawiajac te informacje na ostatnio chwile mozemy sie mocno zdziwic...
    1 point
  10. Ewuni i kochanym ciociom,pięknie dziękujemy :)
    1 point
  11. I tak już miały kupę szczęścia, że udało im się opuścić schron... ;)
    1 point
  12. Byłyśmy z ciotką Martiką w niedziele u chłopaków. Fotki jakieś są, wrzucę na dniach. Raft zadymiarz do innych psów, słodziak i przytulak do ludzi. Pobiegał sobie po wybiegu, zdegustował chętnie smaczki i bardzo był zadowolony z głasków i zaintersowania. Raft fajnie już sobie wygląda, jest w realu mniejszy niż mi się po fotach wydawało. Lubi pieszczotki, zaraz się przy ludziu kładzie. Czaret malutki, spokojniutki, nieśmiały mieszka sobie teraz w domu z gromadka innych psiaków, niekonfliktowy, ze wszystkimi się dogaduje. To bardzo miły piesek, sympatyczny i nieśmiały. Lubi być głaskany, apart fotograficzny go deprymuje. Mam kilka jego zdjątek, nieszczególnie udanych ale wrzucę też. Co tu pisać - dobrze się chłopaki mają u Emilki. Strach pomyśleć co by było gdyby zostali w schronie... Domki by się przydały
    1 point
  13. Myślałam o tym, żeby się tym NIE zajmować. Bo np. nie spełniam wymagań ZKwP. Skoro ktoś takie ustalił, to czemuś to ma slużyć. Szkolenie psów to naprawdę dużo więcej niż siad-waruj-podaj łapę. Dziwię się, że ludziom tak ciężko to pojąć.
    1 point
  14. Saldo na dzien 09.02: 872 zł - wplacone za hotel luty: 200 zł Saldo na dzien 03.03: 672 zł - wplacone za hotel za marzec: 200 zl Saldo na dzien 08.04: 472 zł Jak mam rozumieć taki wpis z postu rozliczeniowego? Jako informację, że moje stałe wpłaty dla Cejlonka nie dochodzą, skoro saldo tylko się zmniejsza? To gdzie się podziewają moje pieniądze? To nie jest dużo, ale za te 3 miesiące wpłaciłam 60,00 zł, które nie są policzone, za chwilę będę robić kolejny przelew, gdzie on trafi? Wieści od Cejlonka są, bardzo fajne, szczegółowe, przyjemnie się je czyta. Nie chcę pozbawiać psa tego drobnego wsparcia, ale takie podejście do spraw finansowych jest nie do przyjęcia, jak dla mnie. Może, jeśli Doda_ nie chce, nie może, nie potrafi (wybrać pasujące) zajmować się finansami Cejlonka, ktoś inny, uczciwszy, się tym zajmie?
    1 point
  15. Ja mam taką siwą i przepinaną- obecnie najlepsza moja smycz :) Nawet przy zrywach mojej suczki trzyma się bardzo dobrze, dzięki gumie. Też myślałam o tej w różu do hurtty, ale wtedy potrzebowałabym jeszcze czerwonej do julków, więc za dużo :D
    1 point
  16. To tak jak ja - do tego bardzo rzadko więc zawsze mi skacze ciśnienie zanim dotrę do ostatnich postów
    1 point
  17. Dowiedziałam sie wczoraj i nie mogłam nawet tu zajrzec. Zal i bezsilna złosc. Biedny, biedny ,biedny psiak :( Ciekawe, gdzie był schroniskowy wet,gdy przez blisko 3 tygodnie Fazi odchodził w schronisku. Gdzie byli pracownicy ? Zreszta, o czym tu mówic, taka sytuacja jest w wiekszosci polskich schronisk. Wazne, aby odłowic i skasowac od gminy pieniadze. Wszystkiego sie odechciewa :( Nasza pomoc, to walka z wiatrakami . Najczęsciej cała para idzie po prostu w gwizdek :( Nie traktujecie tego jak spam, ale moze warto obejrzec i posłuchac. Dotyczy schroniska w Bytomiu https://youtu.be/YqF3-eLMOQI
    1 point
  18. Hortonek dzisiaj miał zdjęte szwy,teraz już nic mu nie przeszkadza w zabawie z dzieciakami.Jeszcze raz bardzo dziękuje za pomoc w opłaceniu zabiegu.
    1 point
  19. PW z danymi do fakturki dla Skarpety Owczarkowej wysłane :) Trzymamy mocno kciuki za Dżekiego !!!!
    1 point
  20. Dobre wieści z frontu: Tabaka jest już u nas :) Wet kilka razy szukał w zeskrobinie i nie znalazł nic. Natomiast jest pewien, że sunia na 100% MIAŁA świerzba skórnego - mówił, że te zmiany na skórze są typowe dla tego pasożyta. Powiedział, że sunia była leczona i najwyraźniej świerzb został pokonany. Na wszelki wypadek zapodał jej jeszcze zastrzyk iwermektyny i zalecił za 7 dni (tyle działa iwermektyna) aplikację Advocate. Po miesiącu trzeba będzie jeszcze raz podać Advocate. Póki co sunia została odrobaczona i wyleczona z zatwardzenia. W uszach miała delikatnego grzybka, wet wyczyścił uszy i powiedział, że to wystarczy na razie. Na pewno ją wykąpiemy, ale za parę dni, niech trochę odetchnie. Jest cudna :) Już sobie wyobrażam jaka będzie po kąpieli i czesaniu :) Rachunek odbiorę przy okazji z lecznicy, bo dzisiaj wet się spieszył.
    1 point
  21. Czytając takie wątki zastanawiam się czy tylko ja jestem tak bezwzględna i po prostu jak pies nie chce jeść to zabieram miskę, daję podczas kolejnej pory posiłku, aż do skutku? Pies nie jest samobójcą i na śmierć się nie zagłodzi, o psich anorektykach nie słyszałam,więc w czym problem? Jak zgłodnieje,to zje. Mój obecny pies- zawsze niejadek- teraz jest na diecie i jak ograniczyłam jedzonko to czeka pod miską i prosi, żeby mu dać tę znienawidzoną, suchą karmę na której miał się rzekomo zagłodzić :D W życiu nie zamawiałabym kolejnej karmy bo psu nie smakuje- chyba ,że przyczyna leży głębiej- to chyba lepiej zrobić dogłębne badania, czy wszystko z psem ok. Bo ,że psy karmy nie chcą jeść to nie nowość, ale żeby gotowanym czy surowym mięskiem gardził...to aż dziwne.
    1 point
  22. Akirka86, skąd jesteś? Najbardziej uniwersalna rada: idź do dobrego szkoleniowca, nie żadne coape, wesołe łapki ani canid , nic co prowadzą ich absolwenci. Najlepiej idź do kogoś, kto szkoli zawodników (OBI, IPO) lub sam jest jednym z czołowych polskich zawodników lub do kogoś kto zajmuje się ratownictwem. To są dyscypliny, które wymagaja ogromnej wiedzy i doświadczenia w temacie "jak działa pies". Poproś, żeby Ci pokazali jak skupiać uwagę psa na sobie i jak go motywować (tego konkretnego, Twojego). Poszłabym nawet w taki banał jak: proszę mi doradzić jakieś dobre smaczki, bo nie wiem z czego wybierać (u nas się jakoś utarło, że albo parówka, albo to co w okolicznym zoologicznym) ;) Poproś, żeby Ci pokazali na czym polega zabawa gryzakiem, zabawa w aportowanie i swoim fachowym okiem ocenili czy Twój pies za świat tego nie czuje, czy po prostu Ty coś źle robisz, więc to kwestia Twojej poprawy oraz czasu. Przećwicz w "sterylnych" placowych warunkach, a potem zwiększaj rozproszenia. Po tym co przeczytałam, uważam, że wychodząc w pola, na tym etapie niewiele podziałasz i to co Ci poradziłam, to najkrótsza droga. Z tą łąką, to wyobraź sobie, że to ja dałam taką poradę, tylko że to było na PW i do osoby o innym nicku, z psem w innym wieku, ściśle określonej rasy (pierwotnej), posiadanym od szczeniaka i w ściśle określonym przypadku, wynikającym z szeregu konkretnych uwarunkowań ... Nigdzie więcej nie spotkałam się z tego typu poradą. Możesz wkleić link gdzie to było, bo ciekawam? :) A wracając do naszych wcześniejszych dywagacji, to po przeczytaniu ostatnich stron stwierdzam, że chyba jednak te fuj głupie dupotrzymki owczarki mają więcej wspólnego z wyżłami, niż by się wielu osobom mogło wydawać ;) A i cytowane przeze mnie wcześniej zdanie Sowy jest kluczem: Sowa, ja się od początku z tym zgadzałam, tylko chciałam poczekać na konkretne przykłady od wyżlarzy. Czyli wyżełki tak jak owczarki zapoznajemy z otoczeniem, nagradzamy jedzonkiem, czasem nawet używamy klikera, uczymy bezwzględnego wykonywania komend, kontroli emocji (było coś w stylu "ma warować aż się wyciszy"), zdolności nauki przez naśladownictwo. Pojawiła się fajna myśl, że pies ma sobie zakodować, że w stanie skrajnego pobudzenia należy zawarować i tego od samego początku jest tego uczony. Czyli można na siebie nie najeżdżać i połączyc siły, żeby wypracować coś wspólnego, taki zbiór pomysłów, z których każdy zainteresowany z podobnym problemem będzie mógł czerpać i próbować we własnym zakresie :) To co, kto się podejmie, żeby to wszystko uporządkować i zebrać w całość ? ;) Ja się już dzisiaj naprodukowałam w innym wątku, a że się pochorowałam na dobre to drugi jest ponad moje siły. W skrócie, np. linka (do uniemożliwienia ewentualnego pościgu u psa ze złymi nawykami) + waruj (wcześniej wyuczone na sucho, tj. bez rozproszeń).
    1 point
  23. A teraz kilka metamorfoz dla nacieszenia oczu:
    1 point
  24. Ponieważ to jeden z moich ulubionych wątków w chwilach słabości, przedstawiamy Wam i nasze metamorfozy, czyli psów, które były bądź nadal są pod skrzydłami Fundacji AST. www.facebook.com/Fundacja.AST Na początek szukające nadal nowych domów: 1. LUKIER - roczny pitbull, który miał bezwładną przednią łapkę, grzybicę skóry oraz był w stanie lekkiego wygłodzenia. Dzięki wielotygodniowej rehabilitacji Lukier dziś chodzi na 4 łapach. Jest w pełni wyleczony, wykastrowany, zaszczepiony, zachipowany. Przeszedł także kurs szkolenia PT. 2. LUNA - odebrana właścicielom za zaniedbanie. Miała ropowicę kości, dodatkowo mega alergie. Dziś w pełni ustawiona na karmie i podleczona.
    1 point
  25. Ciężko jest na duszy dogomaniakowi, gdy chce pomóc a nic już nie da się zrobić...Ważne, że zawsze próbujemy pomagać!.
    1 point
  26. Zofija, Fazi trafił do schronu bardzo chory, pewnie już odchodził powolutku, kiedy Ty postanowiłaś mu pomóc. Co mogłaś więcej zrobić w tych warunkach? Rozkręciłaś akcję pomocową! Nie powinnaś się obwiniać, bo nie masz za co!
    1 point
  27. Sowa, obawiam się, że nie, bo o motywacji już mieli na pierwszym zjeździe, a mniemam, że mówimy o tym samym kursie, zobacz sama: http://coape.pl/kurs-trenerski-dla-behawiorystow Nota bene o warowaniu też już było i będzie kontynuacja na kolejnym ;) Zmroziła mnie jeszcze cena tego kursu: 3850 zł :-o Za tę kasę można mieć mniej więcej 10 - 20 weekendów treningowych (każdy po 2 - 3 dni) z ilością od 4 do 10 indywidualnych wejść z psem na plac + obserwowanie i słuchanie rad nt pracy innych uczestników u naprawdę dobrego szkoleniowca. Nigdzie nie jest napisane, że za każdym razem trzeba być z tym samym psem. A można i tak, że na 1 semi zabiera się kilka psów. Tylko semi z OBI ze Szwedkami czy Norweżkami (sorry, nie wgłębiałam się) są wyraźnie droższe, bo kosztują po ok 1000 zł za 1 weekend. Tak czy siak - 3 weekendy ze Skandynawkami wychodzą za te same pieniądze co COAPE, a jakość o niebo wyższa. Co do wartości merytorycznej, choćby na przykładzie "waruj", obawiam się, że tu na forum Pa-ttti dostała nie dość że więcej porad, to jeszcze zwróciłyśmy jej uwagę na całe mnóstwo niuansów, jak to Cavecanem napisała: "diabeł tkwi w szczegółach". Pa-ttti, z psami agresywnymi nie nauczysz się pracować na tym kursie, pisałam Ci w wątku gdzie pytałaś o opinie. Oni mają wyraźnie w regulaminie, że psy agresywne nieprzystosowane do bycia w grupie nie będą dopuszczone do udziału ze względów bezpieczeństwa. Co do lękliwych i wycofanych - mimo że są ujęte w programie, to jeden zjazd to za mało. Praca z takimi psami to praca długofalowa i wymaga bardzo dużo wyczucia, które przychodzi w praktyce, o ile masz możliwość praktykowania pod okiem kogoś, kto będzie miał na Ciebie oko. W jeden zjazd to się nawet nie da dobrze omówić przyczyn i przejawów takich zachowań, nie mówiąc już o metodach pracy. Chyba że po łebkach ;) Praca z takimi psami polega na: trafnej ocenie co jest przyczyną oraz na sięgnięciu do "worka", pt.: "zbiór metod pracy z psem lękliwym / wycofanym". Poszczególne metody układa się w odpowiednią konfigurację, z tym ze nie na sucho na kartce, że na dolegliwość A jest metoda B, bo pies to nie automat. Najczęściej trzeba zastosować miks metod, ułożonych w odpowiedniej konfiguracji. Trzeba umieć ocenić, kiedy można przejść do następnego etapu pracy, bo jak się to zrobi za szybko, to tracisz to, co już wypracowałaś. Z moich prywatnych obserwacji wynika też, że pozytywni behawioryści mają tendencję do kwiecistej mowy w teorii, a w praktyce, do ciumkania i psiupsiania pieseczkowi, co tylko potęguje u psa stres. W praktyce, nie ma nic wspólnego z nazwijmy to metodą małych kroków w oswajaniu strachów. Żeby jeszcze bardziej Ci "zamieszać", w programie jest użycie kantarków i innych badziewi. U nas na placu, jak żyję, nigdy ich nie widziałam. A psy są różne, nie tylko do sportu. Zdarzają się ludzie, co trafiają na plac, bo sobie nie radzą, np. z agresją u psa, jest też suczka co kiedy przyszła była mega lękliwa i wycofana. Dzisiaj zapieprzają na placu, jakby miały motorki w tyłkach, wpatrzone w przewodników, a i w życiu codziennym jest lepiej niż OK. EDIT: Pa-ttti, tu masz link do grupy na fejsie "seminaria & zawody" : https://www.facebook.com/groups/410345642430814/?fref=ts Cóż, namnożyło się tego i nie wszystkie są super. Przed zapisaniem się, warto sprawdzić gdzie i kiedy dana osoba startowała i z jakimi wynikami. Jeśli ze slabymi albo nie startowała - lepiej sobie odpuścić. Jeśli wyniki z punktacją Ci niewiele mówią, to na stronie ZKwP poszukaj sobie regulaminy danych dyscyplin i zobacz jaki jest max punktów w danej kategorii. Sama lokata często o niczym nie świadczy, bo np. w klasyfikacji mozna mieć pierwsze m-ce a jednocześnie ocenę niedostateczną ;) Co do podstaw posłuszeństwa, przejrzyj regulamin BH, PT 1, OBI 0, zobacz jakie są ćwiczenia, pooglądaj filmiki jak to wygląda w praktyce i będziesz miała punkt odniesienia nt podstawowego posłuszeństwa.
    1 point
  28. Elmo (już w DS) bardzo Filipka lubił :)
    1 point
  29. Komiczne Gacki, na widok których uśmiechasz się od ucha do ucha :) Ludzie, którzy je adoptują zawsze będą mieć dobry humor :)
    1 point
  30. lepiej nie wdawać się w dyskusje, ja takie rewelacje kwituje uprzejmym uśmiechem... co to komu szkodzi że pańcia myśli że wymodliła zdrowie pieska, o ile jednocześnie pies jest pod opieką weta:) Moja teściowa bardzo kocha swoją znajdę i co miesiąc słyszę że jej ją św. Antoni zesłał, a sterylkę suka przeżyła tylko dlatego że teściowa płakała do świętego obrazu żeby jej psa nie zabierał. I może brzmi to humorystycznie, ale to starsza osoba, kocha tego psa jak dziecko i serca bym nie miała powiedzieć, że uważam to wszystko za bujdy:)
    1 point
  31. Dopiero dziś przeczytałam Twój wpis. Ja mam kilka kapsułek 30mg ale nie jestem z Warszawy, wiec nie wiem czy to by Ci pomogło, jeśli dostałbyś go teraz.
    1 point
  32. Prosze o nr konta, moge wplacic jednorazowo 10 zl. Wiem, ze to niewiele :(
    1 point
  33. Saththa to na bank nadawać się będzie na zabieg.Kwestia tylko na jaki. Jambulku współczuwam,bo ból okropny i mocno utrudniający życie.
    1 point
  34. No właśnie. Jeśli ma znaleźć dom, to musi mieć atrakcyjne zdjęcia. Bez nich trudno o zainteresowanie psem.
    1 point
  35. Benek zamieszkał w firmie w Będzinie, gdzie pracuje jako pies stróżujący. Choć ja określiłabym jego rolę jako towarzysza dla psa stróżującego :p. Chłopaki mają kojec z dostępem do ich własnego pokoju z kanapą, lodówka i kaloryferem (brakuje tylko telewizora :p). Michy u chłopaków sa zawsze pełne. Pracownicy często im gotują. Gdy pracownicy idą na przerwe wypuszczają psy z kojca i wtedy Benek z Miśkiem mogą pobiegać po hali, towarzyszą również pracownikom przy śniadaniu. Podobnie psy są wpuszczane po zamknięciu firmy. Psy od czasu do czasu są zabierane do psiego salonu w celu odkurzenia :p, a jest z czego bo kurzy się tam bardzo. Podsumowując warunku są dobre, psiaki nie cierpią i wszystko jest w najlepszym porządku :) może saphira coś doda ;)
    1 point
  36. Poleciało 15 zł dla Grafiego (stała z mini dodatkiem) :)
    1 point
  37.     a to sie obrońca zrobił ;) a o nowych zdjeciach wspominałaś coś Angelice??
    1 point
  38. Witaj Marmosiu dawno nie widziana! :) Fajnie, że wracasz chociaż Ty :)
    1 point
  39. Jestem na zaproszenie. Póki co niestety nie mogę się zadeklarować- sama utrzymuję Korę z mojej sygnatury i ciągnę to z bazarów ogłoszeniowych a resztę dokładam sama... Ale chętnie zrobię chłopakowi ogłoszenia- oczywiście nieodpłatnie :) ajw- jeśli te dwa pakiety, które u mnie zamówiłaś są dla Grafiego to szukaj nowych kandydatów do ogłaszania :)
    1 point
  40. Sowa, uważam dokładnie tak samo. Niemniej jednak celowo go tu przywołałam, bo uważam że warto się wzorować na takich postaciach oraz czerpać z ich dorobku na miarę swoich możliwości. Wówczas, jak się zagłębimy o co chodzi, może się okazać, że te nasze własne możliwości nagle poszybują w górę, zwłaszcza jeśli wcześniej wzorowaliśmy się np. na Coape ;) Dla osób, które po raz pierwszy spotykają się z tym nazwiskiem: na YT można znaleźc darmowe triale, zajawki, tzn. krótkie filmiki, które są zapowiedzią większego materiału. Można też znaleźć filmiki płatne, dużo bardziej obszerne i szczegółowe, chyba przez stronę Balabanova (ale głowy nie dam). Płaci się kartą kredytową on-line. W ten sposób wykupuje się dostęp do pełnej wersji filmiku na określony czas. Pa-tti - wiedzę czerpiemy z innych wątków, w jednym z nich pytałaś o opinię nt kursu, a następnie, mimo naszych ostrzeżeń, że nie warto napisałaś, że się zapisałaś i jesteś po pierwszych zajęciach. To czy jest to kurs NA instruktora czy PRZYGOTOWUJĄCY do kursu instruktorskiego ma najmniejsze znaczenie, bo nawet jeśli oba ukończyłabyś z wyróznieniem, to dalej nie będziesz gotowa aby iść i uczyć innych. Nie wydaje mi się, aby Cię o tym poinformowano. Wiesz, w kręgach w których się obracam, tj. czołowych polskich zawodników, którzy często gęsto sami mają swoje szkoły, w których uczą przede wszystkim podstaw, dedykowanych przeciętnym psiarzom (bo na to jest zdecydowanie większe wzięcie niż na sport), takie kursy uchodzą za mniej niż zero. Nie z zawiści (uwierz, że ci ludzie nie mają powodów, ja również nie mam), tylko z perspektywy doświadczenia. A wracając do forum, to najzwyczajniej, próbuję Ci uzmysłowić, że weszłaś na drogę, która prowadzi donikąd. Uwierz, że nawet jak to ukończysz dla samej siebie, a potem , w innym miejscu i czasie trafisz na porządnego mentora, to zamiast zacząć się uczyć czegoś nowego, najpierw trzeba Ci będzie wyplenić z głowy mnóstwo głupot, których Ci do niej nakładli. Szkoda Cię. Co do szkolenia psów - dobre szkolenie, to nie jest nauka sztuczek, tylko przede wszystkim nauka jak wychowywać psa, aby był bezproblemowym towarzyszem życia, przy jednoczesnym rozumieniu i zaspokojeniu jego potrzeb (np. wyżeł VS maliniak VS sznaucer VS buldog VS shiba inu VS cane corso ... i wiele innych). - to tak pokrótce, bo gdyby to rozwinąć, to by niezła księga wyszła. Dla mnie nauka podstawowych komend, jak przywołanie, siad, waruj, zostań - to nie są sztuczki, tylko właśnie podstawy wychowania. Co do nauki waruj - poleciłam Ci to, co osobiście uważam za najlepszą i najskuteczniejszą metodę zdobywania wiedzy. Sama z niej korzystam. Co do nauki pod kątem przyszłej instruktorki - polecam Ci wygooglować sobie wymagania ZKwP i choćby dla samej siebie, zabrać się za opanowywanie tego materiału. Edit: Pa-ttti, trenerski czy instruktorski czy przygotowujący do ... (tu wstaw właściwe słowo) - to tylko gra słów, tudzież robienie ludziom wody z mózgu ;) Nie zmienia nic - wobec tego co zostało w tym wątku napisane.
    1 point
  41. Wklejam link do bazarku na bezdomniaki i tymczasy Tuchy: http://www.dogomania.com/forum/topic/146361-hendmejdowy-sza%C5%82-breloki-etui-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-do-305/page-2 A tam takie cuda:
    1 point
  42. Jednak upicie się będzie niezbędne. A tak człowiek chciał uniknąć. :-)
    1 point
  43. Ja też pędzę :) i jakby coś to psiaka wspomożemy grosikiem. Jak dla mnie łapy, ogon i kolor ma jak labek ;)
    1 point
  44. Belcia....:) pamietam slowa Zuzlikowej, ktorej juz chyba nie ma na dogo odnosnie bernardynow......powiedziala, ze aby psiak mial choc jedno ucho z bernardyna i byl spory to prawie bernardyn.....:):) Tak samo teraz z labusiem prawie....juz tam pedze.
    1 point
  45. Któregoś późnego wieczoru na spacerze z moim psem spotkałam chaszczaka.Pies był przywiązany w miejscu...gdzie nie było nic prócz garaży. Obeszłam garaże i trafiłam na knajpę smutnych morderców gdzie zapytałam o psa.Nikt nic nie wie.Przeszłam się jeszcze z moim psem.Trwało to może z godzinę.Wracam a chaszczak nadal przywiązany.Ponieważ było już koło 23 odwiązałam psa i postanowiłam go przetrzymać w domu.Przeszłam się jeszcze pobliskimi ulicami,paru przechodniów wypytałam.Jeden z nich powiedział,że to pies pijaczka przychodzącego do pobliskiej knajpy.Przywiązuje go dalej by nie było słychać,że pies wyje.I że parę razy jak się narąbał to zapomniał wziąć psa do domu. Idę więc z psem z postanowieniem dania ogłoszenia następnego dnia w tych okolicach. Pies bez adresówki,zjadł i poszedł spać pobawiwszy się chwilę z moją suczą. Rano,z ogłoszeniami pojawiam się w okolicy skąd wzięłam psa. Napada mnie jakiś młody dres z wrzaskiem,że cała policja szuka jego psa i za kradzież pójdę siedzieć. Widzę,że pies reaguje na imię,przywitał się z dresem.Powiedziałam młodzieńcowi by dbał o psa bo rzeczona policja wpadnie do niego psa zabrać.Dres poburczał,wyrwał mi smycz i się zmył. Zgłosiłam to do mojej lokalnej fundacji.Niestety,nie miałam adresu chłopaka i nie wiem co w tej sprawie zrobili. Kiedy opowiadałam o tym znajomym psiarzom okazało się,że każdy tego psa i tego właściciela zna.... Jestem jednak za tym by czasem psa wziąć.Co z tego,że miał obroże,smycz,był przywiązany i był czyjś jeśli tek ktoś miał go generalnie w esicy..
    1 point
  46. I pewnie jakiś wiejski kunldel ;) To tylko takie gdybanie , przypominać to ona może i konia a i tak jest kundliszczem moim ukochanym <3
    1 point
×
×
  • Create New...