Jump to content
Dogomania

Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))


Recommended Posts

Posted

uwazam Panie Adamie, ze abslolutnie nie ma Pan za co przepraszac...to raczej Panu naleza sie podziekowania...uratowal Pan psinke i jest cudownym czlowiekiem:loveu: nie da sie nigdy przewidziec do konca reakcji psa w nowej sytuacji..
sugarr bidusiu...jak tam??(mam nadzieje ze mama juz sie nie zlosci)

Posted

Nikt niech nie przeprasza, naprawde. Wszyscy na tym forum, ja w to wierze - chca dobrze dla psow! I to jest najwazniejsze

Chodzi o to ze nie tylko ja mam z tym udreke (takze moja mama, to ona karze mi definitywnie oddac sunie, mowi ze nie wyszlo, ze nie damy rady tak oddzielac - niestety mamy mieszkanie, nie dom), ale o to ze sunka jest biedna.
Ona potrzebuje uwagi, oswajania ze wszystkim co nowe. A ja nie moge jej poswiecic wystarczajaco uwagi bo siedzi odizolowana od szczeniaka w pustym pokoju a ja tylko zagladam co jakis czas na tyle na ile dam rade (obowiazki + szczeniak niszczyciel)
Do tego stopnia juz jest przestraszona ze boi sie wyjsc z koszyka, nie wiedzialam dlaczego nie je (miska stala 20 cm od kosza) a ona bala sie wyjsc.
Przyzwyczaila sie ze siedzi tam sama i boi sie jakiejkolwiek zmiany :( Ciezko mi ja zaciagnac na spacer!

Dlatego bardzo prosze o pomoc w jak najszybszym znalezieniu domku tymczasowego, lub niestety (bo rozumiem ze to klopot przy drugim psie i sunce, ech rozumiem :() odwiezienie spowrotem do Tekili :(
Nawet w ten weekend jezeli to mozliwe, w poniedzialek juz w ogole nie dam rady tak latac z pokoju do pokoju, bede miala duzo pracy.. To nie zycie dla Asty :(

Posted

[quote name='Tekila']Witam wszystkich!


Jeszcze raz bardzo przepraszam wszystkich, że stworzyłem tyle kłopotów z wyrzuconą i wygłodzoną suczką, ale zlitowałem się nad nią jak ją znalazłem i zawsze będę robił to dalej jak zwierzątko potrzebuje pomocy. Chciałem tylko pomóc znaleźć dla niej kochający domek.

Adam


Adamie - nie przesadzaj. Jaki Ty kłopot stworzyłeś przygarniając suńkę. Mam cichą nadzieję, że dziewczyny w Krakowie jakoś sobie poradzą i nie zostawią sugarr samej z problemem. Ja nie mogę pomóc - mieszkam w Tarnowie, pracuję od 8 rano do 20,21, czasami dłużej. Nic nie mogę zrobić dla suńki z takiej odległości i przy tak ograniczonym wolnym czasie.

KRAKOWSKIE CIOTECZKI POMóżCIE SUGARR.

Posted

właśnie panie Adamie - to nie pana wina...raczej moja, bo napisalam,że sunia będzie tolerować szczeniaki...

każdy z nas chciał dobrze...ale ja jednak dalej wierzę,ze jakoś się uda
myślę,że sunia tak reaguje bo jest zestresowana też całą sytuacją - podroż, jeden dom, potem nagle drugi dom i do tego jeszcze 2 szczeniaki - moze to ją przeraziło i dlatego tak nerwowo reaguje....

moja suka jak czasami mam maluchy na tymczasie to też czasem w pierwszym dniu przetrzepie im tyłek, ale zawsze udaje mi się opanować sytuacje i potem to bawi się razem z nimi i potem zaczyna je traktować jak swoje

moze i tu się jakoś uda załagodzić sytuację...

Posted

sugarr - ja wiem,ze najlepiej się radzi na odległosć...ale spróbujcie (masz jakiś kaganiec?) założyć go suni i przez jakiś czas pomału oswajać ją z domem i ze szczeniakami (1 czy 2 bo się pogubiłam..). Mówić do niej jak cos zacznie sie stawiać,ze nie wolno, fe... jak będzie dobrze to chwalić - ona teraz czuje się jeszcze gorzej bo nie wie co się dzieje, dlaczego jest zamknięta.... tak to nigdy nie oswoi się z sytuacją

proszę spróbujcie:-(

Posted

Czarno widzę ewentualny transport powrotny. To już nie będzie takie proste, bo praktycznie teraz pomiędzy trasą do krakowa i trasą do rzeszowa minie mi kilka dni - a w międzyczasie ona nie może u mnie zostać. W domu nie ma nikogo przez kilkanaście godzin dziennie ( pozatym nie mam drzwi pomiędzy poszczególnymi pokojami, więc nawet jej zamknąć nie mam gdzie - zresztą nie mam w zwyczaju zamykać zwierzęcia w kuchni czy też w łazience ).
Cały czas liczę na to, że Ksera lub inna cioteczka z Krakowa coś wymyślą.

Posted

Pomysl z kagancem byl dzisiaj rzucony przez Ksere, no coz - nie ugryzla.
Ale ciagle sie jezy, warczy. I najgorsze jest to ze moja mama strasznie panikuje, bardzo jest zla bo widzi ze sunia sie meczy, a z drugiej strony boi sie o Portosa (Atos pojechal) i jako ze to jej mieszkanie, 'rozkazuje' mi ja oddac.
Oczywiscie nie do schroniska, wie ze musze znalezc DT ale prosila zebym zrobila to w tym tygodniu.
Nie jest ona wielka psiara, ale widzi ze zwierze sie meczy, z drugiej strony chce tez miec swiety spokoj a ja ciagle o cos w tej sprawie prosze..
Trzymaj sunie, trzymaj szczeniaka, zlap, zdjemij, zamknij..

Ja jestem jej wdzieczna ze w ogole zgodzila sie na dt, bo do niedawna sie nie zgadzala i nie chce jej wchodzic na glowe swoja miloscia do psow i swoim pomaganiem.. Nie moge na sile. Obiecywalam jej ze ona nie bedzie miala przez to problemow

I tak jak pisalam najbardziej szkoda mi tutaj Asty :(:(:(
Zrobmy cos...

Posted

cholera szkoda ze tak sie to ulozylo :(
wychodzi z koszyczka, po jedzenie i wode. zobacze jak jutro pojdzie na spacer. ale dalej siedzi sama w pustym pokoju wiekszosc czasu, ja z nia siedze ile tylko moge...
jutro ostatnie podejscie do szczeniaka i mama straci cierpliwosc, dalysmy jej noc na uspokojenie sie, dojscie do siebie.

ale i tak w razie czego prosze o DT dla niej bo nie mam nadzieji :(
do gory Asta slicznoto!
Smutek w jej oczach zmusza do ciagle przytulania, nie da sie przestac jej glaskac - Morgan mialas racje!

Posted

No to musimy szybko znaleźć transport, ja najwcześniej we wtorek odbiorę auto od mechanika pod warunkiem, że zdąży uszczelnić silnik bo to trochę roboty jest. Dom tymczasowy mam, ale w każdym są suki, dzisiaj prawdopodobnie jeden rottek pojedzie do domku, ale dziewczyna ma 2 koty, pitkę i sunię Cane Corso to chyba odpada.Moje suki zagoniły by ją w ciemny kąt.

Posted

Grzeczna, grzeczna, ale coz jej pozostaje, nadal taka zagubiona.
Dzisiaj rano znow robilam zapoznawanie.. Nic sie nie zmienia, boimy sie ich razem trzymac.
Klamka zapadla, sunka musi odejsc od nas :(


Bylam z nia na dlugim porannym spacerku zeby jej jakos wynagrodzic to siedzenie ciagle w jednym pokoju, dzieci do niej podeszly ladnie dawala sie poglaskac, niezmiernie bala sie windy, ale weszla :)
Tak mi szkoda ja odsylac spowrotem :( :( :( Najchetniej bym ja wziela na zawsze, uwielbiam tego psa :(

Niestety trzeba ja ode mnie zabrac, i to jak najszybciej...

Posted

mysle, ze andzia69 trafnie napisala, ze sunia jest bardzo przestraszona i zestresowana nowa sytuacja, i dlatego alergicznie odreagowuje na maluchu; za duzo sie dzialo w jej psim zyciu. do tego pewnie sunia wyczuwa zdenerwowanie i panujacy nastroj... na pewno przyzwyczaila sie do Adama - wybawcy, ktory ja odratowal, i teraz nowy dom odbiera jak zagrozenie i niesprawiedliwosc... Adamie, to nie twoja wina, to nie ty ja wyrzuciles i sponiewierales, tylko ktos duzo wczesniej!
Najlepiej byloby dac wiecej czasu suni, ale na to sa male szanse.
Ale rozumiem tez Sugarr, nie jest to latwe, bezustanne uwazanie na psy w mieszkaniu w bloku, ograniczone mozliwosci, pychicznie trudno to wytrzymac... Nikt tego nie mogl przewidziec, ludzie nie trujcie sie!

szkoda ja tak wozic w te i z powrotem... co robic???

Posted

Na polopoludniowym spacerku prawie zjadla 2 miesiecznego owczarka belgijskiego :D

chyba nie lubi wilczastych dzieci.

no coz.. czekam. bo dlugo nie moge jej u siebie miec, naprawde!

Posted

sugarr napisał(a):
Mialam dzis 2 dodatkowe osoby do pomocy. Na poczatku sie ucieszylam bo nie reagowala na niego, ale jak tylko wykonal jakis ruch to zeby pokazala.
echh.


Ona musiała być bardzo skrzywdzona - może do jakiś walk ją brano? Kruszynkę taką :-( :-( :-( No i była bita :-( - ząbki przecież miała aż wybite :-( Nie znam się też zupełnie na tych rasach - czy one z natury są zawsze takie - raczej nie do trzymania z innymi zwierzętami ? Ja myślałam o niuni, ale czytałam, że kotów nie lubi, a moja kotka nie boi się w ogóle psów :p - włazi mojemu psu do miski, a ostatnio to zaczęła ...myć mu uszy :oops: :evil_lol: to Asta by jej na to raczej nie pozwoliła ;) No i poza tym dopiero "pracuję" nad moją Mamą aby drugiego pieska wziąć i na razie efektów "błagania" nie mam :p

Sugarr - tak jak Pan Adam napisał, sunie weźmie z powrotem, także jest już jedno pewne wyjście, czy masz jeden pokój zamykany na klucz ? - aby w razie czego dotrwać do możliwości przewiezienia suni.

Podnoszę ! - może się coś szybciej znajdzie :oops:

Posted

Kruszynka mała - troszkę mastiffowata - skrzywdzona przez życie - BARDZO PILNIE poszukuje KOCHAJĄCEGO domku który ją przytuli :-( :-( :-(

Sunia KOCHA ludzi, niestety nie przepada za innymi zwierzętami :oops:

Miłośnicy ras bojowych PROSIMY o POMOC :modla: :modla: :modla: :modla: :modla:




Posted

jakby mi sie zwolnil tymczas po sisi i maluchach moglabym ja wziasc ale po 1 nie wiem kiedy sie zwolni po 2 nie wiem do kiedy sie zwolni :( strasznie biedna sunia :( i fajniusia :)

Posted

No to zabusia psecies CUDNA jest :loveu: Ja przyznam, że to "przez nią" zaczęłam lubić te rasy "bojowe" czy jak to one są określane :oops: Mastiffki tego typu do którego niunia podobna to np. tak fajnie marszczą czółka :loveu: - takie są zatroskane :oops: :-)

Do góry Kruszynka !



Posted

Ale się porobiło .... eh szkoda mówić.... co tu robić... no żeby cokolwiek....a tu nic....ja naprawdę nie mam jak pomóc...:-( :-( :-( :-(

Posted

Ludzie! :shake:

Bardzo was proszę! Przeczesz to nie jest żaden agresywny pies jakieś agresywnej rasy i na pewno nie jakiś mastiff. Jest to do ludzi bardzo przyjazna sunia, która w chwili obecnej ma takie dobre życie, którego do tej pory nigdy w życiu nie miała. (pełna miska i miejsce do spania).

Ja myślę, że agresja do innych psów wynika ze strachu i zazdrości, aby tego co ma, już nigdy nie straciła! Moja Tekila tak samo reagowała na sunie, bo była zazdrosna. :angryy:

Wiem Sugarr, że jest tobie w tej chwili bardzo trudno i jak bym wiedział, że powstanie taka sytuacja to bym się nie zgodził na to abyś ją wzięła, ale nie róbcie z tego pieska teraz taką agresywną bestie, bo ona na pewno taka nie jest. Pies jest zagubiony wystraszony i wyrwano go z miejsca, którego myślała ze jest już jej dom (u mnie).

Pozdrawiam

Adam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...