Jump to content
Dogomania

Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))


Recommended Posts

Posted

sugarr - a czy ten maluch zostaje u ciebie na stale??? bo jeśli nei to może jemu by łatwiej znalazłoby się jakiś tymczas, a mala by mogła u ciebie zostać - no ja tak tylko pytam nieśmiało....

sama dziś jestem przygnębiona bo miałam nieudaną adopcję - suka jechała do Brzeska i wrócili z nią spowrotem więc mam doła:shake:

Posted

[quote name='bonika']Kruszynka mała - troszkę mastiffowata - skrzywdzona przez życie - BARDZO PILNIE poszukuje KOCHAJĄCEGO domku który ją przytuli :-( :-( :-(

Sunia KOCHA ludzi, niestety nie przepada za innymi zwierzętami :oops:

Miłośnicy ras bojowych PROSIMY o POMOC :modla: :modla: :modla: :modla: :modla:



Mastiffowata? Rasy bojowe? Chyba przesada!?
Wymęczona drobinka, która już sama nie rozumie co się wokół niej dzieje....
Sugarr jak dlugo zniesiesz jeszcze (Ty i Twoja rodzina) tę sytuację? Może warto zaczekać chwilę, a nie odsyłać jej znowu. Wroci do swojego wybawcy, znowu potem się poczuje oszukana.... No i chyba same podróże też psa trochę stresują... Szukajmy jej domu intensywnie, proszę. Uruchamiam wszystkie kontakty, moze coś się w końcu wyklaruje. :roll:
Kto potrafi zrobić plakat?

Posted

Sluchajcie ja bym jeszcze jakos to wytrzymywala, ale niestety mama nie.
Powiedziala zebym zabrala suczke DO PONIEDZIALKU, bo ona nie ma jak poruszac sie po wlasnym mieszkaniu.. Sunia siedzi w jej sypialni.

Suczce jest u mnie zle. Jest ciagle sama, naprawde ze wzgledu na mnie, moja mame i na dobro suni trzeba ja zabrac SZYBKO.

ech zaspalam dzis, ide z nia na spacerek :)

Posted

sugar, jedyne wyjscie w tym momecie to chyba hotel, ja nie mam pomyslu
nie mam ani pol domu tymczasowego, zwlaszcza bez psow. nawet garaż mam nieogrzewany
nie ma ktos ogrzewanego garazu???

Posted

wszystko wskazuje na to, że rzeczywiście była uzywana do walk...słyszałam, ze takim psom "daje" się szczeniaki do rozszarpania, zeby sobie na nich ćwiczyły :placz: :placz: :placz:

boże jacy ludzie muszą się tym zajmować ???:placz: :placz: :placz:

Posted

Gadalam z Aga-ta.
Zaplacilaby za pierwszy tydzien w hotelu, zaoferowala tez transport :loveu:
Moze w piatek do kundla? I moze juz w piatek by znalazla dom...

Bedzie sie tam tak bala bida :( Ale nie ma wyjscia...


Aha i tez chcialam napisac, ze nie jest agrysywnym psem, nie w stosunku do ludzi!!
Jest agresywna tylko do innych psow, taka juz jest i tyle, moze to ten stres, tego nie wiemy i pewnie predko sie nie dowiemy.

Ale w domu bez psow (i podobno bez kotow tez) bedzie naprawde cudownym, kochajacym pieskiem.

Morgan mowila ze na krolika nie warczala, nawet sie specjalnie nie interesowala :D

Posted

Przychylam się do wypowiedzi pana Adama. To nie jest żaden pies morderca! Nie przesadzajcie. Ta sunia może mieć albo bardzo dużo cech dominującuch, albo tak u niej działa stres. Nie ma żadnych ran, szram itp, które świadczyłyby o jakichś walkach. To nie jest groźny pies! Ona przepada za ludźmi ( i tylko ludźmi ) i człowiekowi da z sobą zrobić wszystko bez warczenia ani odgryzania się. Dała się obcemu człowiekowi ( czyli mnie ) wsadzić do wanny, wsadzić do bagażnika, podnosić na rękach - zero agresji. Ona wolała się skulić i czekać na to, co stanie się dalej niż reagować agresją.
Przecież jest wiele psów / suń, które nie tolerują innych zwierząt w domu. Czy to świadczy o tym, że były używane do walk??? A że suńka jest trochę do asta podobna - no cóż, podobieństwo nie jest wyznacznikiem świadczącym o pochodzeniu agresywności.

Posted

Czy ona jest kłopotliwa?? W sensie czy może zostawać sama w domu?? czy się załatwia w domu?? I ile razy dziennie trzeba wychodzić?? (Bo np. z moją psicą co 4 godz, dlatego pytam).
Namawiam koleżanke na tymczas do świąt, tylko ona nie ma pojęcia o psach... I mnie zabiła takimi pytaniami. Acha i ile waży??

Posted

Przepraszam ze nie odpisywalam, ale bylam z nia na spacerku

To jest chyba najmniej klopotliwy psiak na swiecie!!! :(
Po prostu plakac mi sie chce ze musze narazic ja na stres po raz kolejny. Ona siedzi sama w koszyczku, w zamknietym pokoju, nie daje odczuc ze tam w ogole siedzi pies. Piszczy tylko czasami po spacerze, bo chce zeby do niej przyjsc chwile posiedziec. Ale tylko popiskuje, cichutko :((

W ogole nie zalatwia sie w domu, nie ma chyba duzego znaczenia co ile, ona sie nie prosi bardzo o spacer jak sie ja chwile dluzej przetrzyma, wychodze po prostu trzy razy dziennie, godziny roznie.

Jaga!! Sprobuj ja namowic. Do swiat moznaby znalezc dom... I nie musialaby meczyc sie w hotelu :((

Ja ciagle rozmawiam z mama, ale ona juz tylko mowi ze pies sie meczy i nie moze patrzec.. Jedyny 'klopot' z nia to to ze potrzebuje uwagi, cierpliwosci i spokoju... Glaskac, glaskac i glaskac.
I trzeba bedzie isc do weta, zwazyc, zalozyc ksiazeczke, zaszczepic.
Najlepiej tez wykapac, ale brawa dla osoby ktora sprawi ze sunka nie wystraszy sie szumu prysznica! :)

Posted

Ale mi tej suni żal :-( Jagienko pisz co i jak z koleżanką. Z tego co piszesz Sugarr sunia jest przekochana :loveu:
A jakiej ona jest wielkości? I czy ładnie je tj. ma apetyt ? Napisz tu coś o niej jeszcze :oops: - może ktoś się zlituje, a nawet zakocha ;)

Astusiu głaskanko na dobranoc :glaszcze: :calus:
:iloveyou:


:loveu:

Posted

Bylam wlasnie wyglaskac na dobranoc, jakies robaczysko po niej chodzilo wstretne, ale w ogole sie nie drapie sunia

Hmm wielkosc. Wieksza niz zdaje sie na zdjeciach. W klebie siega mi spokojnie kolana, mam 167 wzrostu :eviltong:
Apetyt jest, nie wybrzydza, zjada wszysko, nic nie zostawia. Suche i mokre

Posted

bonika napisał(a):
Jagienko pisz co i jak z koleżanką.

Narazie poszła na basen, po 22 mi napisze... Ale ona taka azwierzeca jest w sumie... no zobaczymy. Ma mieszkanie, mieszka sama, ma dobre serce...

Posted

A to tyle wzrostu co ja :eviltong: ;) To ona będzie jak spaniel coś ? Mnie się na tym zdjęciu poniżej szczególnie bardzo podoba :loveu: A robaczysko to co - pchła ? - szkoda, że się wykąpać nie da, ale za jakiś czas pewnie pozwoli sobie i ząbki myć ;) I tak sobie myślę z uwagi na to kółko co miała przy starej obroży, że ona mogła być na łańcuchu :-( - na wsi ludzie biorą teraz mieszańce i bokserów i Rottków do pilnowania domów i trzymają na łańcuchu :angryy: a jak nawet nie to i tak na zewnątrz.

Jagienko - to kciuki trzymam, może to "a" się zmieni na "pro" :lol: ;) Sunia byłaby SUPER dla kogoś jako przyjaciel i gdyby była właśnie jedynym zwierzakiem - należy jej się bo lekko nie miała ...i jest SŁODKA I ŚLICZNA :loveu:

Posted

Śledzę cały czas uważnie dalszy los suni. Jest mi bardzo przykro, że piesek znowu jest bardzo samotny i zagubiony. Zdążyłem go przez ostatnie dwa tygodnie dość dobrze poznać i gwarantuję wszystkim, że jest to bardzo przemiły i wierny pies. Proszę nie pisać bzdur i nie porównywać tego psa z psem bojowym. Do mnie do ogrodu przychodziły psy z sąsiedztwa i ani razu nie próbowała się „rzucić”. Zdarzyło się jej może warknąć, ale w ten sposób pilnowała swojego „nowego” terytorium. Myślę, że jest to jak najbardziej normalne. Pies po prostu jest bardzo zagubiony i znowu stracił nadzieje na „dobre życie”. Myślałem, że wysyłam sunię z nadzieją na znalezienie domu, ale widzę, że szanse są marne. Przykro mi, że sunia jest w rzeczywistości trochę większą niż wydawała się na zdjęciach i myślę się, że w tym tkwi główny problem. Sunia naprawdę nie sprawia żadnego problemu wychowawczego wystarczy, że ją tylko ktoś pokocha i zapewni „normalny dom”. Jeżeli znajdzie się w tym tygodniu osoba, która chciałaby przygarnąć pieska do momentu znalezienia stałego domu to zapewniam, że pies nie sprawi jej żadnych większych kłopotów. Natomiast, jeżeli nie znajdzie się nikt to bardzo proszę Morgan o przywiezienie psa do Tarnowa a ja sam osobiście po nią przyjadę. Wiem przez co ten biedny pies musiał już przejść w swoim tak krótkim życiu i nie chcę żeby go skończył w schronisku lub na jakiejś innej tułaczce!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Jezeli chodzilo o to, ze dla mnie wielkosc suni jest problemem, to zdecydowanie nie..

Suczka ma jechac we wtorek na dt do swiat. Mysle ze przed 'wyslaniem' spowrotem warto by ja wziac do kundla, a jako ze bedzie miala gdzie po kundlu wrocic i gdzie na kundla poczekac, to nie jest zle :)
Napewno bedzie jej ciezko, przez te wszystkie zmiany, ale licze na to ze po tych wszystkich stresach dostanie wreszcie dom NA ZAWSZE i szybko zapomni.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...