Aleks89 Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 FredziaFredzia napisał(a):Za dziećmi nie przepadam, ale bez przesady! Nie dałabym bić dziecka. Znam przynajmniej 5takich na których z wielką rozkoszą potestowałabyś smycz:diabloti: Dzieci mojej ciotki przy mnie chodzą jak w zegarku:evil_lol:Bo ja mówie raz ,potem się robi za samolot i jest ałka.A ich stara niedorobiona jakaś gada po 100razy ,mówie "mów raz ,wparz do pokoju i za szmaty przytargaj tam gdzie miał przyleźć"Ale to durne hipisowskie szkoda gadać. Quote
jonQuilla Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Moja mama opiekuje się dwójką dzieci... 4 letnim chłopcem i 1,5 roczną dziewczynką. Chłopczyk w tym roku zaczął chodzić do przedszkola więc się nim zajmuje jak choruje. Pracuje u tych ludzi już z 8 miesięcy i szczerze mówiąc jestem pełna podziwu dla niej że jeszcze nie zwariowała. Swoje dziecko to swoje... cudze jest bardziej męczące, moja mama ma 57 lat więc też już cierpliwość nie taka jak u młodej osoby ale jednak jakoś ogarnia i mówi że dzieci są mniej kłopotliwe od rodziców :diabloti: Rodzice są posrani, wiecznie na dietach a ojciec z wykształcenia chemik nie pozwala kupować dzieciom nawet jogurtów bo tam jest sama chemia...często gęsto moja mama małej nie ma co dać jeść bo w lodówce poza światłem nic nie ma. Gościu jest fotografem i pracuje głównie w domu ale dzieci mu mają nie przeszkadzać i złości się kiedy mała do niego do pokoju wejdzie gdy moja mama jej pilnuje w drugim...złości się jak do niego podchodzi kiedy ten wychodzi ze swojego gabinetu i tłumaczenie mojej matki że przecież on jest jej ojcem i ona na to nic nie poradzi że chce do niego iść bo to jest dziecko nic nie daje bo on twierdzi że mama musi jej to wytłumaczyć....1,5 rocznemu dziecku wytłumaczyć że tatuś jest w pracy choć jest w domu i nie należy mu przeszkadzać :evil_lol: Denerwuje go to że mała do mojej mamy mówi Baba... mały przy nim nie mówi Babcia bo dostaje reprymendę, jak są sami z moją mamą to zawsze mówi Babcia :diabloti: Ciekawe co w tym złego...przecież jak podrośnie to zrozumie że to nie jest babcia :evil_lol: Denerwuje go też to że jak nie mogą Olgi uśpić wieczorem z żoną to ona się wyrywa i krzyczy że chce do Baby :evil_lol: No cóż... uroki posiadania niańki moim zdaniem. Dziecko się przyzwyczaja do obcej osoby czy rodzice tego chcą czy nie. Ogólnie książki można byłoby pisać na ten temat... moja mamuśka jak tam wychodziła z nimi na placyk latem to spotykała inne niańki na ławeczce przy piaskownicy i historie co jedna to lepsza :loveu: Także to nie tylko na niańki trzeba uważać ale niańki na psychicznych rodziców też ;) Bo jedna pani np. powiedziała że ojciec dziecka, które kiedyś pilnowała chciał ją pozwać do sądu za to że nie przypilnowała dziecka i ono przewróciło się na betonie i niefartownie uderzyło główką że dwa szwy trzeba było założyć. No cóż...dziecko to dziecko, zawsze coś takiego może się przytrafić. Bycie niańką to musi być ogólnie przesrana robota. Quote
dog193 Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 jonQuilla napisał(a): Także to nie tylko na niańki trzeba uważać ale niańki na psychicznych rodziców też ;) Bo jedna pani np. powiedziała że ojciec dziecka, które kiedyś pilnowała chciał ją pozwać do sądu za to że nie przypilnowała dziecka i ono przewróciło się na betonie i niefartownie uderzyło główką że dwa szwy trzeba było założyć. No cóż...dziecko to dziecko, zawsze coś takiego może się przytrafić. Moja mama pracuje w przedszkolu (ups! lała swoje dzieci i jeszcze z obcymi pracuje... :diabloti:) i czasami rodzice mają do niej pretensje, że dziecko wróciło do domu z pobrudzonym ubraniem :D Quote
evel Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 O, rodzice to temat rzeka, a ich wymagania nieraz takie, że hoho - polecam praktykę w przedszkolu, są dni, że można obłędu dostać ;) Edit: widzę, że pisałam równo z dogiem :diabloti: Quote
jonQuilla Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Ejjj... o tym nie pomyślałam, przecież ja i moje siostry też nieraz wyłapałyśmy od mamuśki więc kto wie czy tych biednych dzieci teraz nie linczuje :evil_lol: Quote
Vectra Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 dupa nie szklanka , jak to mawiała moja babcia :diabloti: Quote
jonQuilla Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Przypomniała mi się rozmowa moja z Olkiem na gg, która dotyczyła właśnie tego że dostawaliśmy lanie od rodziców :evil_lol: Coś mniej więcej takiego: (ja) - Ty dostawałeś, ja dostawałam i zobacz wyrośliśmy na normalnych ludzi CHWILA MILCZENIA (olek) - nooo, Ty alkoholiczka a ja pedał w tym samym momencie wysłałam do niego prawie to samo :evil_lol: Quote
Justa Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Cieszę się, że łapka się goi (tfu tfu!) :) TR :loveu: hit mojego dzieciństwa ! Pamiętam jak całe dni z siostrą spędzałam przed komputerem, a dopóki nie zasnęłam to zastanawiałam się jak dalej przejść :diabloti: Quote
Amber Posted March 16, 2013 Author Posted March 16, 2013 Justa napisał(a):Cieszę się, że łapka się goi (tfu tfu!) :) TR :loveu: hit mojego dzieciństwa ! Pamiętam jak całe dni z siostrą spędzałam przed komputerem, a dopóki nie zasnęłam to zastanawiałam się jak dalej przejść :diabloti: I co przeszłaś? :evil_lol: Ja nie mam za grosz cierpliwości do dzieci i jak patrzę jak moja matka ma "problem" bo wnuczek nie chce się np. ubrać do wyjścia to mnie cholera bierze ;) bo ja bym to załatwiła szast prast ale z drugiej strony też mi się nie chce ingerować, bo mnie dzieci i ich problemy nudzą przeraźliwie :eviltong:. Więc wzruszam ramionami i sobie idę, żeby nie oglądać tych scenek. Nie mam do końca normalne we łbie myślę (choć też mieszczę się w normie ;) ), bo naprawdę dzieci mnie nie interesują... Jak jest jakiś rodzinny spęd i wszystkie macice biegną do dzieci (szczególnie jak się jakieś nowe urodzi), a potem stoją nad nimi i titają godzinę albo i dwie, to dla mnie minuta to za dużo. Jest dziecko, leży i tyle. Co tu oglądać? Jeszcze dzieci są brzydkie, ślinią się, robią w pieluchę, bekają... A starsze drą ryja i biegają z szybkością światła. Często się też przewracają i ryczą potem, albo zrobią coś głupiego (oczywiście wcześniej np. 3x dostały ostrzeżenie, że nie wolno tego robić) i wtedy też ryczą :evil_lol: Mało są logiczne, infantylne i strasznie męczące. Boli mnie głowa po 1 min. spędzonej z moim siostrzeńcem. A w sumie z dwoma, bo już dwa są :eviltong: Nie wspominam o nich za często tu, bo nie widzę potrzeby. To źle brzmi, ale taka prawda :diabloti: Matką byłabym myślę koszmarną, bo ile do psów mam serce i cierpliwość, tak do dzieci nie mam. Choć może z własnym było by inaczej? Specjalnie sprawdzać nie mam zamiaru :eviltong: Jednak co innego podejście neutralne, a co innego patologiczne jak ten babol z filmu. Coś mnie w środku boli jak widzę jak ona tłucze to dziecko po głowie (!), nawet nie dlatego, że tak lubię dzieci ;) ale dlatego, że to zamach na własny gatunek. Zdrowy, dorosły człowiek ma pewne bariery, które wpisała mu natura, do nich należy choćby ochrona dzieci. I w sytuacji gdy ktoś, jak ten babol, bije dziecko w ten sposób, już nie mówiąc jak rodzice znęcają się nad własnymi dziećmi, moim zdaniem są nieodwracalnie chorzy psychicznie. Bo to nie jest naturalne zachowanie i powinno się takich ludzi eliminować ze społeczeństwa dla dobra innych istnień. Na takich przykładach wiem, że może nieco odstaje od innych macic, ale jako człowiek jestem zdrowa na umyśle, bo kluczowe reakcje w stosunku do dzieci mam prawidłowe ;). Np. kiedyś moja mama myła jednego siostrzeńca w łazience przy zamkniętych drzwiach, a drugi chodził po mieszkaniu. I zaczął wołać "babcia, babcia"... Dopóki wołał normalnym głosem, to miałam to gdzieś ;) ale jak usłyszałam, że to "babcia, babcia" zaczyna wpadać w panikę to się zerwałam na równe nogi i od razu przybiegłam do dziecka, żeby je uspokoić. Człowiek nawet wtedy nie myśli, tylko działa. To samo jak się przewróci i zacznie płakać, włącza się instynkt. Dlatego w głowie mi się nie mieści jak można płaczące dziecko, które skoro płaczem sygnalizuje (inaczej nie umie) swój zły stan, jeszcze bardziej stresować, nawet nie krzykiem, tylko biciem i to takim biciem... po głowie... :shake: Zero w tym człowieczeństwa, tym razem w zdrowy umyśle budzi się agresja, żeby kogoś takiego zaje.... i to jest akurat naturalne i dobre :p Quote
Obama Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 (edited) Ja dzieci nie lubię,unikam,bo całe to "titanie" , zdrabnianie przyprawia mnie o mdłości.Jakieś 9 lat temu moja siostra spłodziła syna i trochę z łapanki zostałam chrzestną. Nie żebym popadła w rozpacz,ale zachwytu o nie wzbudziło.W kontaktach z dziećmi jestem oschła,rozmawiam z nimi normalnie,tłumaczę,podsuwam ciekawe pomysły na życie. Nie przytulam,nie titulam,a jak ryczy to mówię raz " nie" i olewam. W rezultacie,uwielbiamy z D (moim chrześniakiem) rozmawiać,wysyła mi smsy,wystarczy,że powiem coś raz albo wytłumaczę i to działa. I to jest super relacja z dzieckiem,którą nie wiem jak wypracowałam,ale to działa. Młody postrzega mnie jako ciekawą osobę,która wciąż zaraża go ciekawością do świata i traktuje po dorosłemu. Siostra 2 lata temu spłodziła kolejnego,tego nie lubię:razz: Rozwrzeszczany,rozpieszczony,roszczeniowy. Siostry nie odwiedzam często,ale unikam tegoż małego RRR . Nie lubię go do tego stopnia,że nie mogę się zmusić do nawiązania z nim jakiejkolwiek relacji,olewam go a on jeszcze bardziej domaga się mojej uwagi.:diabloti: Ale przez to,że jest rozkapryszony,śliczny i wszyscy wokół niego skaczą to działa mi na nerwy....Wolę posiedzieć z tym starszym w jego pokoju i pogadać o życiu.:razz: Nie wiem co jest z dziećmi nie tak,ale one mają w sobie coż z masochistów.Im bardziej je ignorujesz i masz w nosie,tym bardziej lezą do Ciebie jak muchy do g****. W pracy czasem pojawi się u nas jakaś z dziewczyn,która jest aktualnie na miacierzyńskim albo wychowawczym. Wokół dziecka zawsze zbiorowisko,wszystkie się zachwycają,przytulają i w 3 sek mianują się ciociami.A gównażeria i tak zawsze mnie zlokalizuje na open space. Jedyną,która ma to w "d***". Lezie więc taki gnomik do mnie,wszyscy za nim i weż tu dyplomatycznie powiedz bachorowi "spier*****" z setką oczu czujnie w Ciebie wlepioną.:roll: Zawsze mówię,"cześć" i się zajmuję swoimi sprawami,ale "wirtualne sztylety" w plecach czuję jeszcze przez najbliższe kilka godzin:lol::lol: Edited March 17, 2013 by Obama Quote
PaulinaBemol Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 ja tam dzieci tez nie lubię moja matka nie może przeżyć tego bo myślała że mi z wiekiem przejdzie a tu niechęć narasta. Może kiedyś sobie jakieś spłodzę ale jak na razie to instynktu macierzyńskiego zero. I to jest normalne to tylko takie wmawianie że każda kobieta ma instynkt macierzyński lubie dzieci bla bla bla. Jest dużo bab co z instynktem mają niewiele wspólnego ale wiele wstydzi się do tego przyznać. Zresztą dzieci nie zawsze były takimi "małymi bóstwami" i w niektórych kulturach dalej jest do nich bardziej pragmatyczne podejście...co nie jest tym samym co katowanie zaznaczam Quote
FredziaFredzia Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 Vectra napisał(a):bez przesady , to nie bicie , to już katowanie ..... nie trzeba kochać dzieci czy innych bestii , ale przemoc jest obrzydliwa i powinna być surowo karana. Niech laska stanie oko w oko , z równym sobie .... ja ją chętnie tak potulkam i pogłasiam po główce ... pejczem. Rodziców to chyba z trampek wysadziło jak to zobaczyli Pisząc bicie, miałam na myśli to co widzę. A nie klapsa, bo wg mnie klaps też powinien jednak istnieć. Na niektóre dzieci nie ma innego sposobu. Myślę że rodzice już wystarczająco ją skatowali, czy to w sądzie czy w inny sposób. W końcu po coś to nagrali. jonQuilla napisał(a):Przypomniała mi się rozmowa moja z Olkiem na gg, która dotyczyła właśnie tego że dostawaliśmy lanie od rodziców :evil_lol: Coś mniej więcej takiego: (ja) - Ty dostawałeś, ja dostawałam i zobacz wyrośliśmy na normalnych ludzi CHWILA MILCZENIA (olek) - nooo, Ty alkoholiczka a ja pedał w tym samym momencie wysłałam do niego prawie to samo :evil_lol: Dobre! :diabloti: Quote
Aleks89 Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 Jak widzę bachora w markecie ,który rzuca się po podłodze jak karp nim zbierze w łeb młotkiem ,a matka stoi i ciucia do niego.To mam mega ochote podejść zdjąć pasek ze spodni natrzaskać bachorowi po dupie.Potem z pięści walnąć jego durnej matce w łeb. Quote
Mapi Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 Aleks89 napisał(a):Jak widzę bachora w markecie ,który rzuca się po podłodze jak karp nim zbierze w łeb młotkiem ,a matka stoi i ciucia do niego.To mam mega ochote podejść zdjąć pasek ze spodni natrzaskać bachorowi po dupie.Potem z pięści walnąć jego durnej matce w łeb. Ja też:diabloti: Ciekawe, że mój syn nigdy tego nie zrobił. Ale cóż jak się jest idealnym to ma się idealne dziecko! Quote
PaulinaBemol Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 ja ostatnio złapałam za reke taka dziewczynkę z 6 lat biegła ulicą a mamusia za nią szczerze powiem że się zastanawiałam czy zaraz nie dostane ochrzanu za łapanie cudzych dzieci, bo taki przypadek też już miałam :shake: najbardziej podobała mi się reakcja mojej matki jak jej o tym powiedziałam bo stwierdziła że zdarza się, dzieci potrafią bla bla a jak zapytałam czy ja kiedyś tak zrobiłam skoro to takie normalne, tylko padło "a spróbowałabyś" :evil_lol: ton nie pozostawiał wątpliwości że nagrody bym nie dostała za ucieczki przed mamusią... Quote
FredziaFredzia Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 Mapi napisał(a):Ja też:diabloti: Ciekawe, że mój syn nigdy tego nie zrobił. Ale cóż jak się jest idealnym to ma się idealne dziecko! Może on się po prostu boi? :evil_lol: Quote
asiak_kasia Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 FredziaFredzia napisał(a):Może on się po prostu boi? :evil_lol: neeee, to po prostu teoria dominacji w praktyce. Młody zna swoje miejsce w szeregu :diabloti: i nigdy nie przechodzi pierwszy drzwiami i Mapi pierwsza je z jego talerza :evil_lol:] Dzieci nie lubię, ale o zgrozo one mnie owszem. I to coś w stylu tego co pisała Obama, ja próbuje unikać, a te lezą do mnie jak muchy do miodu (czy cuś ;) ). Za to takie starsze mówiące, nie wiem 4-5 lat to już zniosę, bo zawsze dostaną jakieś zajęcie i siedzą cicho. W sumie nie mają innego wyboru :evil_lol: Opiekowałam się swego czasu 3 dzieciaków mojej kuzynki. I ja tam nie miałam z nimi żadnego problemu. A kuzyneczka nie raz mi ryczała w słuchawkę, że dzieciaków nie umie wychować. Fanka bezstresowego :shake: Ja od matki nie raz wyłapałam, i żyje mam się dobrze, nie ćpię, nie piję (zbyt wiele), szkoły pokończyłam, prace mam, dom nawet (na kredyt, ale co tam:diabloti:) Także jak ktoś mi będzie teraz piał o wyższości metod pozytywnych nad korektami, to pogryzę :razz: Quote
Aleks89 Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 Moje psy nie raz i nie dwa dostaną(teraz większość wyobraża sobie katowanie),ale nie jest to lanie tylko 1-2 strzały przez dupe ,ew zakuty pusty łeb.I ci co je znają widzieli psy się mnie nie boją ,mają do mnie pełne zaufanie i łażą za mną krok w krok. Od starej i starego też czasem zebrałem i przeżyłem.Nie lubię i jednego i drugiego mojego rodzica ,ale to z innych przyczyn niż jakieś lanie za kłamstwo czy klaps na uspokojenie. Babcia też mi kilka razy w dupe klapkiem trzasnęła za pyskówki i uwielbiam ją ,kocham ,zabiłbym za nią i zawsze możemy na siebie liczyć.Dziadek pozwalał sobie wchodzić na łeb:diabloti:dosłownie(np.rysowałem mu na łysinie:diabloti:)i też go uwielbiam ,ale mam większy szacun do babci z dziadkiem można się fajnie pohajać o byle g...I zawsze mi mówi ,że jestem ciulman ,a ja mu ,że jest zj..em:evil_lol: Za darmo nigdy nie dostałem ,za oceny też nie.Raczej kłamstwa na temat tychże ocen:diabloti:"Tak mamo dostałem 4ke" a w rzeczywistości z maty płot z pał:lol:Ale to zwykle było szmatą w łeb:evil_lol:mokrą to nawet czasem zabolało. Raz dostałem lanie pasem nie skórzanym ,nie parcianym tylko z irchy hahahaha więc łaskotało a nie bolało:diabloti: A mojej babci rodzice np. nie bili nigdy za to mieli dosadne kary idące w pięty na długo.Jako ,że w domu było 10os(8dzieci) to ukarany tydzień np. wstawał o 5 palił w piecu ,robił wszystkim śniadanie ,drugie śniadanie więc miał z rana "fajną"rozrywke ,po szkole nie na podwórko tylko pranie robić ,wieszać ,sprzątać itd. do tego lekcje odrobić.Więc miał tydzień takiego zap.... ,że woleli być grzeczni:evil_lol: Quote
Rinuś Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 boshe tutaj nikt dzieci nie lubi? a ja lubię :diabloti: ale tylko te normalne nie wrzeszczące :evil_lol: uwielbiam młodszego syna mojej siostry, tak pogodnego dziecka w wieku 1 roku jeszcze nie widziałam :loveu: wiecznie się uśmiecha, nie ma mowy żeby ściągał coś ze stołu czy półek, dotknie, ale nie ruszy i nie weźmie,a inne dzieci potrafią wszystko pozrzucać. Jak dzieciak ma rodziców, którzy nie tylko titają nad nim, ale też potrafią wtedy kiedy trzeba pokazać kto tu rządzi to one są całkiem fajne. Sama jakiś czas temu miałam ochotę na swoje :evil_lol: ale ostatnio mi przeszło jednak :diabloti: Quote
asiak_kasia Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 Rinusiowa, sceniacka se kup a nie dziecko :shake: Macierzyństwo Cię pochłonie i nie bedzie słit fociszków :placz: Quote
Tessi&Tola Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 tak... mnie opieprza u adziambowej a sama spamuje wszystkie fotoblożki... a Aleks nie lepszy...:eviltong: dziecko to odpowiednik czarnej dziury... kto raz wpadł już nigdy się nie wydostanie... radzę posłuchać aśkikaśki i poprzestać na szczeniaku... można w jednej obroży przeciągnać kilka lat a nie jak u dzieciaka... buciki, sukieneczki, getreczki, bluzeczki... i nowy zestaw co sezon... pies jest lepszy... i nie trzeba go usypiać co wieczór...:evil_lol: Quote
Rinuś Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 Tessi&Tola napisał(a):tak... mnie opieprza u adziambowej a sama spamuje wszystkie fotoblożki... a Aleks nie lepszy...:eviltong: dziecko to odpowiednik czarnej dziury... kto raz wpadł już nigdy się nie wydostanie... radzę posłuchać aśkikaśki i poprzestać na szczeniaku... można w jednej obroży przeciągnać kilka lat a nie jak u dzieciaka... buciki, sukieneczki, getreczki, bluzeczki... i nowy zestaw co sezon... pies jest lepszy... i nie trzeba go usypiać co wieczór...:evil_lol: a Ty to tylko materialną sferę widzisz :diabloti: Państwo po urodzeniu dziecka powinno nam płacić miesięcznie 1000zł na jego utrzymanie :evil_lol: Quote
Tessi&Tola Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 jako matka 4 latki zdradzę Ci sekret - państwo mi nic nie płaci:mad: i materialna strona jest bardziej widzialna od duchowej, taka jej uroda:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.