Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jari to jest number one, bo reszta to już nie som dobermany :diabloti: tylko marne naśladownictwo :evil_lol:

Dobrze, że łapę mu naprawili, teraz tylko IPO 1304736 i bedziesz królować :multi:

Cieszymy się z waszego powrotu :cool3:

Posted

asiak_kasia napisał(a):
Jari to jest number one, bo reszta to już nie som dobermany :diabloti: tylko marne naśladownictwo :evil_lol:

Dobrze, że łapę mu naprawili, teraz tylko IPO 1304736 i bedziesz królować :multi:

Cieszymy się z waszego powrotu :cool3:

Ja też się cieszę ze swojego powrotu :loveu: :evil_lol:

Jeżeli chodzi o dobermany to nie wiem czy to chwilowe czy mamy tak blisko do granicy krajów w których można kopiować, ale znajduje coraz więcej polskich hodowli gdzie widać kopiowane szczeniaki, tak więc jak dobrze pójdzie to wcale nie będę musiała jeździć za granicę, żeby mieć dobermana (a nie gończego :eviltong:) :multi:

Justa napisał(a):
Wczoraj naćpanego Jariego drapałam za uszkiem :diabloti:

Niech wraca szybko do zdrowia !

Nie prezentował się zbyt dobrze, jeszcze z tym krwawiącym jęzorem :evil_lol: który już całe szczęście nie krwawi... ;) Ale efekt narkotyczny w jego przypadku (no może poza wzrostem agresji o 100% w stosunku do wszystkiego co się rusza :evil_lol:) nie jest taki zły... Złoty pies, ładnie idzie przy nodze, spokojny w domu, nie wierci się w aucie - same zalety :evil_lol:

Po zmianie opatrunku dam znać jak to tam wygląda, ale wydaje mi się, że OK, skoro się nie liże i nie drapie.

motyleqq napisał(a):
przytomnego pewnie byś się bała :diabloti:

Przytomnego też drapała ;) I "nawet" jej nie zjadł przy pobieraniu krwi ;)

Jari w lecznicy to jest miły pies, tak samo się dawał głaskać ludziom w poczekali... Gorzej jest jak ktoś by miał ochotę z marszu do niego podejść na ulicy.

Posted

Amber napisał(a):
Nie prezentował się zbyt dobrze, jeszcze z tym krwawiącym jęzorem :evil_lol: który już całe szczęście nie krwawi... ;) Ale efekt narkotyczny w jego przypadku (no może poza wzrostem agresji o 100% w stosunku do wszystkiego co się rusza :evil_lol:) nie jest taki zły... Złoty pies, ładnie idzie przy nodze, spokojny w domu, nie wierci się w aucie - same zalety :evil_lol:

Po zmianie opatrunku dam znać jak to tam wygląda, ale wydaje mi się, że OK, skoro się nie liże i nie drapie.


Przytomnego też drapała ;) I "nawet" jej nie zjadł przy pobieraniu krwi ;)

Jari w lecznicy to jest miły pies, tak samo się dawał głaskać ludziom w poczekali... Gorzej jest jak ktoś by miał ochotę z marszu do niego podejść na ulicy.


Ok, czekam na info - ciekawa jestem jak to wszystko się skończy i czy tym razem to bedzie trafione leczenie.

Jari w gabinecie jest przemiłym pieseczkiem, przyznaję - ale na ulicy bym do niego nie podeszła z czystego rozsądku :razz:
A przy pobieraniu krwi był bardzo dzielny i grzeczny, żebyśmy mieli samych takich pacjentów.. ;)

Posted

Marzę, żeby się to zarosło już... On kiedyś miał szytą poduszkę łapy i zagoiło się bardzo szybko, więc może miękka tkanka pójdzie tak samo dobrze ;)

Jari u weta to jest inny pies. Lekarze zawsze go chwalą, że taki miły i spokojny... I to mi w nim nie do końca pasuje, bo nazwałabym jego usposobienie histerycznym, ale histerycy i u weta robią raban, a on jakby się poddaje wtedy i godzi z losem bez cienia agresji. Gdyby był taki zrównoważony w innych aspektach swojego żywota :eviltong: Dziwny to pies, nie trafisz z nim do końca ;) Akurat wszystkie moje psy nigdy nie robią siary u dohtorów i chwała im za to, bo sama wizyta jest dość stresująca ;)

Posted

Amber napisał(a):
Akurat wszystkie moje psy nigdy nie robią siary u dohtorów i chwała im za to, bo sama wizyta jest dość stresująca ;)


Eeee no chyba nie jesteśmy tacy straszni :p

Posted

Lekarze nie, ale problemy z którymi się przychodzi zazwyczaj są :lol: (szczególnie u największego mojego pieska :eviltong:)

Posted

motyleqq napisał(a):
nie no, Jari w ogóle jest milusi, paca łapką żeby go głaskać :loveu: ale przyznaję że bałam się go głaskać na pierwszych wspólnych spacerach :evil_lol:


miałaś ten zaszczyt poznać go osobiście? :crazyeye: zazdroszczę :-(

Posted

Rinuś napisał(a):
miałaś ten zaszczyt poznać go osobiście? :crazyeye: zazdroszczę :-(


no jasne, wiele razy doprowadził Etnę do płaczu :evil_lol: i uwaga byłyśmy razem na TRENINGU IPO :razz:

Posted

motyleqq napisał(a):
nie no, Jari w ogóle jest milusi, paca łapką żeby go głaskać :loveu: ale przyznaję że bałam się go głaskać na pierwszych wspólnych spacerach :evil_lol:

W poczekalni kliniki mnie tak pacał łapką, chciał wchodzić na kolanka i się przytulać, a wszyscy ludzie awwwww jaki słodki dobermanek :loveu: i dalej go głaskać... I on ich wtedy też pacał łapką :loveu: No prawie zrzygałam się tęczą :evil_lol: Tym bardziej, że widziałam go też w sytuacjach zgoła odmiennych do ludzi :eviltong: Schizol z tego psa ;).

Rinuś napisał(a):
miałaś ten zaszczyt poznać go osobiście? :crazyeye: zazdroszczę :-(

Za 10 zł mogę wysłać fotę z autografem :cool3: :evil_lol: Motyleqq miała łatwiej, bo miała sukę (choć też bywało ciężko :eviltong:) z Brutuskiem by się nie pobawił, no chyba, że w jego stylu ;)

motyleqq napisał(a):
no jasne, wiele razy doprowadził Etnę do płaczu :evil_lol: i uwaga byłyśmy razem na TRENINGU IPO :razz:

Byłyśmy :loveu: Na treningu :razz:



Nie chce mówić co się stało z facetem później :shake: :lol:

Jest jeszcze inna fota z DCDC



Mój wyraz twarzy jest boski, ale spójrzcie na 2 typów na górze. Raz: Po co ta fota? Dwa: Co te pchlarze tak skaczom? Trzy: Co my tu Heniu robimy wogle? :evil_lol:

A z Etną to mój faworyt:

Posted

Aleeeee, też chcem takie zdjęcia Avrilki z Jarim :loveu: Bo z Iwaniem to chyba by nie wyszło.. Złapałby dezorient i by chciał jak najszybciej się ulotnić z zasięgu wzroku Jarka :evil_lol:

Posted

omry napisał(a):
Aleeeee, też chcem takie zdjęcia Avrilki z Jarim :loveu: Bo z Iwaniem to chyba by nie wyszło.. Złapałby dezorient i by chciał jak najszybciej się ulotnić z zasięgu wzroku Jarka :evil_lol:

Avrilka mogłaby nie przeżyć spotkania z Jarim :eviltong: z małymi pieskami "bawi" jak tam samo jak z dużymi.

Ale od czego jest PS? ;)

Rinuś napisał(a):
najlepiej na tym zdjęciu to wyszedł koleś, który siedzi za Etną :evil_lol:

To jeden z TŻtów motylkowej :lol:

Posted

Amber napisał(a):
Przyszła z dwoma wtedy, reszta nie wiem gdzie :shake: :evil_lol:


ta to ma dobrze :diabloti:
ale przyglądam się tym minom tych dziadków i są naprawdę powalające :evil_lol:

Posted

Amber napisał(a):

To jeden z TŻtów motylkowej :lol:


hahahaha :evil_lol: no fakt, byłam wtedy z dwoma, a na dodatek jednego poznałam w ten sam dzień co jest fotka :evil_lol:

Etna na zdjęciu z treningu wygląda jakby nie wiedziała, po co się tam znalazła :evil_lol:

Posted

motyleqq napisał(a):
hahahaha :evil_lol: no fakt, byłam wtedy z dwoma, a na dodatek jednego poznałam w ten sam dzień co jest fotka :evil_lol:

Etna na zdjęciu z treningu wygląda jakby nie wiedziała, po co się tam znalazła :evil_lol:


niezła labadziara jesteś a ja Cię miałam za taką porządną :evil_lol:

Posted

Rinuś napisał(a):
niezła labadziara jesteś a ja Cię miałam za taką porządną :evil_lol:


za to słowo masz u mnie ciastko... parsknęłam śmiechem :evil_lol: nawet nie wiesz jak dawno nie słyszałam tego okreslenia

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...