asiak_kasia Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 Jari silny chłop, pójdzie bez problemu ;) a brak neta-strrraszny odwyk Cię czeka :evil_lol: Powodzenia i wspieramy w bólu ;) Ciekawe, kto taki zapominalski :mad: Quote
Amber Posted March 13, 2013 Author Posted March 13, 2013 Oby poszło dobrze :| Nie wiem co będzie bez netu... Pewnie obejrze wszystkie zaległe filmy i przejde jeszcze raz GRE tym razem po ang ;) Moze tez posprzatam w domu i poczytam książki ;p nauczę psy czegoś nowego, porobie foty... Nie no ale na serio... CO JA ZROBIĘ? ;p JAK ŻYĆ? ;p Mogę zawsze jeszcze zamieszkać w macu ;) Quote
motyleqq Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 asiak_kasia napisał(a):Ja tez mam swoje jajeczka, tzn kurze, ale od moich kuraków. Bialutkie, bo i kury białe. Smaczne, zdrowe i wolno-wybiegowe :diabloti: oo to może odpowiesz mi na pytanie, jak nie ma w stadku koguta, to kury i tak znoszą jaja, czy muszą być zapładniane? :cool3: Quote
asiak_kasia Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 :evil_lol: Wierz mi brak neta w domu, wpływa bardzo pozytywnie na życie. Jest nagle czas na wszystko :diabloti: My w zeszłym roku nie mielismy prądu przez tydzien, zimą. Potem prąd był, ale nie było neta, przez 3 tyg. Kurde, ile ja rzeczy zaległych zrobiłam... Od czasu do czasu taka przerwa od interneta bywa zbawienna :diabloti: a tak w ogole to panikara jestes. ;) edit Jak nie ma koguta, to kury tez jaja znoszą, bo w zasadzie jak by w inny sposob działały te wszystkie fermy? :cool3: My mielismy takiego koguta, który siał postrach we wsi. Normalnie ludzi atakował, koty, psy, konie. Nie szło wejsc w oolice kurnika bez jakiejs miotły czy innego narzedzi. Miałam nogi wiecznie pocharatane. Ale jak się zabrał za moja twarz to Tz stracił cierpliwość do kuraka. Agresywny był niemiłosiernie, skonczył jako rosoł a potem karma dla psów :diabloti: Quote
Amber Posted March 13, 2013 Author Posted March 13, 2013 No liczę ze mi kiedyś w koncu go włącza i to szybciej niż za 3 tyg ;p Muszę zobaczyć czy moze jakiś serial mi sie zachomikowal na dysku, nigdy nie mam na nie czasu to teraz będę miała ;p A panikara jestem straszna, wrócę dzis do domu i pewnie ręka nie rusze jak ze mnie napięcie zejdzie. Tj częściowo bo ogólnie ja cały czas sie wszystkim denerwuje. Ten typ tak ma. Zejde na zawał przed 40stka ;p No i Jari to jednak Jari. Oczko w głowie. Nawet dwa ;) Quote
motyleqq Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 asiak_kasia napisał(a): Jak nie ma koguta, to kury tez jaja znoszą, bo w zasadzie jak by w inny sposob działały te wszystkie fermy? :cool3: My mielismy takiego koguta, który siał postrach we wsi. Normalnie ludzi atakował, koty, psy, konie. Nie szło wejsc w oolice kurnika bez jakiejs miotły czy innego narzedzi. Miałam nogi wiecznie pocharatane. Ale jak się zabrał za moja twarz to Tz stracił cierpliwość do kuraka. Agresywny był niemiłosiernie, skonczył jako rosoł a potem karma dla psów :diabloti: git, to będę dalej namawiać ojca na kurnik :diabloti: w końcu na wsi jesteśmy :evil_lol: oo taki agresor wylądował też jakiś czas temu na naszym stole :evil_lol: babka od której bierzemy jajka była ciągle atakowana przez koguta, to mu łeb ucięła i nam sprzedała. ale jakiś oszukany był, nic a nic się smak rosołu nie różnił :shake: :evil_lol: Amber, mi się nie raz zdarzyło nie zapłacić za upc i oni dosyć szybko włączają neta z powrotem :) Quote
asiak_kasia Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 Wykonczysz się kobieto :shake: i kto będzie panował na fotoblożkach? :evil_lol: Quote
asiak_kasia Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 motyleqq napisał(a):git, to będę dalej namawiać ojca na kurnik :diabloti: w końcu na wsi jesteśmy :evil_lol: oo taki agresor wylądował też jakiś czas temu na naszym stole :evil_lol: babka od której bierzemy jajka była ciągle atakowana przez koguta, to mu łeb ucięła i nam sprzedała. ale jakiś oszukany był, nic a nic się smak rosołu nie różnił :shake: :evil_lol: Rosołek był z kogucika niezły, ale mięso...ble. To ogólnie nie były kurczaki z typu "na jaja" wiec mieso z nich to takie mocno srednie. Chude, żylaste, chociaż pieskom smakował. :diabloti: Natomiast kogut ma inna funkcję. Swojego haremu pilnuje i broni, a ze kuraki głupie, to czasami się przydaje, jak jakas oporna z powrotami do kurnika na czas, albo jak jaja gdzieś znosi, gdzie nie powinna. Wtedy się kogut przydaje. Nasze jak panowało bezkrólewie to łaziły jak takie lekko walnięte. Jak się nowy kogut pojawił-zapanował porządek. Widac kury lubią być pod męskim panowaniem :evil_lol: Kurnik super sprawa, polecam, ale roboty przy tym trochę jest. Teraz mi się zielononóżki marzą. Jak bedziecie brać to koniecznie kupcie, jajeczka są przepyszne! :loveu: Quote
Amber Posted March 13, 2013 Author Posted March 13, 2013 Z tymi 3 dniami to mi powiedział automat z infolinii. W ogole automaty oszczędzają ludziom wysluchiwania inwektyw, np dzis sie komuś upieklo ;p My zawsze regularnie placimy dlatego tym bardziej mnie to wkurzylo. Tv natomiast nie wyłączyli. Moim zdaniem powinno być odwrotnie ;p Ja i panowanie na dogo? Ja zwykły chop, parobek, wyrobnik... Żaden pies z importu, nie pracuje, nie jeżdżę na czempiony... Są tu większe gwiazdy, zdecydowanie! ;p Quote
motyleqq Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 to prawda co Ci powiedzieli na infolinii. a co do tego, że powinni wyłączyć tv, to raz robią tak, raz tak, mam doświadczenie :evil_lol: Quote
Amber Posted March 13, 2013 Author Posted March 13, 2013 To wcześniej niż za 3 dni nie włącza? Kiedyś miałam taki net ze można było 3 miechy nie płacić a włączali tego samego dnia. Inna sprawa ze płaciło sie jak za zboże a wolny był bez możliwości przyspieszenia. Cos za cos ;p Quote
Tessi&Tola Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 jak ja bym chciała, żeby tak moja firma raz zapomniała za NET zapłacić i żeby nas odcięli na kilka dni... byłby urlopik:loveu: Quote
asiak_kasia Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 Daj znać koleżanko co tam z tym Twoim księciuniem :razz: Quote
Amber Posted March 13, 2013 Author Posted March 13, 2013 Wszystko ok całe szczęście. Nie czuje sie zbyt dobrze, nawarczal na przechodnia i na cortine ;p Ale to był jedyny raz jak szedł na zupełnie luznej smyczy bez korekt ;p Pisze z 3G to najdroższy post na dogo ;p A teraz wybaczcie ide do mojej samotni :( Do (mam nadzieje) szybkiego zobaczenia. Quote
asiak_kasia Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 Super, ciesze się, że wszystko w porządku ;) Jak widać nie stracił temperamentu. :diabloti: Będziemy tęsknić :-( Quote
Okamia Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 [quote name='Vectra'] nie zjem czegoś , co na mnie paczy z talerza :diabloti: http://photos.nasza-klasa.pl/9362519/66/other/std/e58bf48349.jpeg :diabloti: Quote
FredziaFredzia Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 asiak_kasia napisał(a):Kurnik super sprawa, polecam, ale roboty przy tym trochę jest. Teraz mi się zielononóżki marzą. Jak bedziecie brać to koniecznie kupcie, jajeczka są przepyszne! :loveu: Zielononóżki mają ponoć najzdrowsze jajka! Amberusiuniu - mam nadzieję, że Jariemu w końcu wyleczy się ta łapa. I że net szybko Ci wróci! Quote
Rinuś Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 o to jednak ta łapa do szycia poszła? może w końcu się raz a porządnie zagoi! 3mamy kciuki za Jariego :loveu: Quote
Amber Posted March 14, 2013 Author Posted March 14, 2013 Ahahaha... Dzień dobry dziubaski :loveu: Mam jeden komp w domu podłączony na sztywno kablem do netu i ten działa. Tj mam prędkość 00000,1 mb/s :evil_lol: ale jakoś się tu dostałam. Bo wifi padło zupełnie. Niestety przeglądać netu w ten sposób nie można, bo działa tak szybko jak modemy telefoniczne 15 lat temu (ktoś pamięta ten dźwięk przy łączeniu? Szszsczczypipiszsz :evil_lol:), a strony są nieco bardziej ciężkie niż wtedy ;) Łapa poszła do szycia bo zmieniłam weta i się okazało, że jednak można ją zszyć :p Oczywiście mogłobyć też tak, że rana się zmniejszyła, ale moim zdaniem trzeba było to zrobić już dawno temu. Nowy wet powiedział, że tak bez szycia to by się goiło jeszcze z kolejny miesiąc albo i dłużej, bo rana jest przy ścięgnie, które cały czas się rusza. No i trzeba wiedzieć, że każdy dzień z otwartą raną (jeszcze przy takiej pogodzie) zwiększa prawopodobieństwo zakażenia jej kolejnym świństwem, tak więc kamień z serca, że przynajmniej się ją zamknęło. Zobaczymy jak się będzie goić, ale powinno dużo lepiej już teraz. Jari wrócił do siebie, na wieczornym spacerze już brykał jak dawniej (na smyczy oczywiście ;) ) i nie warczał na wszystkich :lol: Teraz tylko czekać, aż mi włączą normalny net :roll: Quote
Rinuś Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 jeeeeeeeeeeeesteś :multi: no to cieszę się, że Jarosław wraca do żywych i normalnych psów :multi: tzn normalny to on nie będzie nigdy, ale taki normalny sam dla siebie :evil_lol: Quote
asiak_kasia Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 No i znowu będzie, że prześladuje Rinusiową...:shake: Cieszymy się również z lepszej kondycji Dobermana numero uno na dogo :razz: Czasy modemowego netu pamietam, plus do tego " wyłacz tego interneta bo chce zadzwonić!" :diabloti: Quote
Rinuś Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 asiak_kasia napisał(a):No i znowu będzie, że prześladuje Rinusiową...:shake: To już wiemy, że za mną łazisz :diabloti: Quote
Amber Posted March 14, 2013 Author Posted March 14, 2013 Mam net :multi: O rany, rany do czego tu teraz łapy włożyć? :eviltong: Cieszymy się również z lepszej kondycji Dobermana numero uno na dogo :razz: Gdzie on tam numero uno, tu jest taki co będzie miał w przyszłości IPO 2 :evil_lol: Ale mój przynajmniej wygląda jak doberman :eviltong: Quote
evel Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 Fajnie, że Jari już zszyty :) A czemu poprzedni wet nie chciał szyć łapy? Quote
Amber Posted March 14, 2013 Author Posted March 14, 2013 Bo mówili, że już za późno na szycie :p Fakt, że rana była większa i bardziej paskudna, ale jak ostatni raz ją widzieli to wiele się do tej pory nie zmieniła, a o szyciu jej nie wspomnieli słowem. Byłam w ogóle zdziwiona jak nowy wet ją obejrzał i powiedział, że on by to zszył, bo myślałam, że się to nie nadaje do szycia :p Co będzie dalej, zobaczymy ;) Cieszę się, że się łapą interesuje mniej niż wcześniej. Co prawda zostawiłam go dziś w kagańcu ale jak się uprze to przez kaganiec też by dał radę lizać, a jednak tego nie robi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.