Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja strasznie kocham szczeniaczki i jak je widzę i mam okazję pomacać to prawie sram z radości :evil_lol: Nie ma nic słodszego od szczeniaczka w mojej opinii ;) Moja koleżanka miała 2 mioty jamników miniaturowych i kurczę, te małe jaszczurki były zabójcze... Oprócz tego, że uważam, że małe jamniki są on top jeżeli chodzi o szczeniaczkową rozkosz :lol: Szkoda, że Cortina już po sterylce bo bym ją sobie rozmnożyła, żeby mieć takie słodkie papisie... :evil_lol: To byłby hardcore, bo sama Cortina jest słodka do bólu, a co dopiero jej małe :eviltong:

Amber-tekscik damy rade stworzyc, w końcu Jari to nieudany produkt bezbożnej myssli hodowlanej. Zły hodowca, uszy obcięte, wiecznie chory, dziewczyno masz kurę znoszącą złote jaja! :evil_lol:

Tak, to wszystko wina hodowcy i genetycznie spie..... rodziców Jariego :evil_lol: Trzeba iść tym torem, porwiemy ze sobą stado ciotek, które uważają hodowle za najgorsze zło świata :lol:

ile ja się nasłuchałam o wyjmowaniu utkniętych krów z macicy mając wujka weterynarza to ty nawet nie masz pojęcia :evil_lol: ale nie chciałabym tego widzieć, nie lubię takich widoków ;-)

Jeżeli o to chodzi to polecam książki Jamesa Herriota, angielskiego weterynarza praktykującego w latach 40stych. Oprócz świetnego humoru to opis życia wiejskiego weta, pełnego takich przypadków, no bo wiadomo, że krowy stanowią chyba trzon wiejskiej praktyki. Czapki z głów jak oni sobie wtedy radzili bez wyposażenia i nowoczesnych leków, tylko krowa, sznur i własna ręka ;).

Posted

Jest to niesamowite , strasznie :) te szczeniaczki i narodziny.
np takie 320 gram , które rozbiło mi pustym łbem obiektyw :diabloti:

Z Rekinem mam najwięcej w sumie wrażeń ... bo byłam przy pakowaniu jej do środka , w postaci nasienia i jak sama swoje dzieci wypakowywała ze środka , przy pomocy skalpela.
Inseminacja norweska jest ciekawsza niż taka standard :evil_lol:

Posted





Zapomniałam też napisać, że w końcu marca, czyli teraz, cała grupa do zadań specjalnych obchodziła urodziny. Jari skończył 3 lata (boszsz), Cortina 6 lat (też boszsz) i Finka 14 lat (niezmiennie boszsz) :evil_lol:

Anyway :new-bday:

Posted

Dziękuję dziubaski za pamięć :loveu:

Tak, wszystkie są z końca marca pomiędzy 19, a 23 chyba.

Wczoraj w ogóle było wesoło jak zwykle, bo Jariemu zrobił się mały ropień na łokciu :diabloti: Pod koniec dnia pękł i zaczął się sączyć, więc uzbrojona w gazy i inne zaczęłam go wyciskać. Poszło ropsko jak z gigantycznego pryszcza :eating: :evil_lol: choć mnie to akurat nie rusza, wycisnęłam mu to porządnie, zdezynfekowałam posmarowałam grubą warstwą Tridermu, na to gaza, plaster, żeby sobie poleżało przez noc no i dziś już się pięknie cholerstwo zasuszyło :loveu: Jak tak dalej pójdzie to przyjmą mnie na weterynarię bez egzaminów :evil_lol:

Posted

Amber napisał(a):
Dziękuję dziubaski za pamięć :loveu:

Tak, wszystkie są z końca marca pomiędzy 19, a 23 chyba.

Wczoraj w ogóle było wesoło jak zwykle, bo Jariemu zrobił się mały ropień na łokciu :diabloti: Pod koniec dnia pękł i zaczął się sączyć, więc uzbrojona w gazy i inne zaczęłam go wyciskać. Poszło ropsko jak z gigantycznego pryszcza :eating: :evil_lol: choć mnie to akurat nie rusza, wycisnęłam mu to porządnie, zdezynfekowałam posmarowałam grubą warstwą Tridermu, na to gaza, plaster, żeby sobie poleżało przez noc no i dziś już się pięknie cholerstwo zasuszyło :loveu: Jak tak dalej pójdzie to przyjmą mnie na weterynarię bez egzaminów :evil_lol:


Ja pier... ja bym się już wykończyła psychicznie ;).

Posted

Oszz ale ja się tu dawno nie odzywałam :roll:
ale czytam regularnie i chyba z wszystkim jestem na bieżąco :lol:

Amber napisał(a):
U Jariego to by było dziwne, gdyby nie był w trakcie leczenia choć jeden dzień :diabloti:


Jari po prostu nielubi być zdrowy.. to jest masochista.. albo uważa, że jak nic mu nie jest, to znaczy, ze nie żyje :evil_lol:


A zdjęcia przy zachodzie słońca są przepiękne :loveu: napatrzeć się na nie nie mogę...


Urodziny w jednym miesiącu są bardzo wygodne :D U mnie tylko Ciap się wyłamał :mad:

Posted

Ale to trzeba karmić i wodę zmieniać, lepsza Nokia, choć chu.... strasznie ten model :eviltong: To było w czasach kiedy firma jeszcze broniła się rękami i nogami przed ekranami dotykowymi i przez to straciła pewnie trochę pieniążków ;) Potem poszli całe szczęście po rozum do głowy :lol: choć ja, wierna fanka Noki zdążyłam się przesiąść na Apple razem z miliardami innych ludzi.

Tak więc chyba jednak pies zostanie. Gdyby to była Nokia Lumia to inne gadanie :evil_lol:

Posted

Amber napisał(a):
Witam, witam... Ja ciebie też czytam regularnie, choć niewiele piszę, to jesteśmy kwita :D

Btw zobaczcie, zaraz zrobię interes życia, tylko powiedzcie mi czy mam brać Nokię czy akwarium? :evil_lol:

http://alegratka.pl/ogloszenie/kupie-dobermana-do-pilnowania-lub-21936767.html?h=12e1647dda43d9a8


O ja pier nie wierzę co ja paczę. :lol: Bierz nokię, sprzedasz i się coś zwróci!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...