Jump to content
Dogomania

Tessi&Tola

Members
  • Content Count

    320
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tessi&Tola

  1. [quote name='Okamia']Kaśka to mi w realu powie więcej :diabloti: Na dogo są lepsi speszialiści od wszystkiego niż Kasiunia :cool3:[/QUOTE] szczęśliwi mogący podziwiać miszcza w realu:modla: mnie pozostaje matrix na dogo:razz: dzisiejsza dawka wiedzy: boksery są antyalergiczne, stafik to pies obronny, pinczer miniaturowy nadal nie może przeskoczyć ponad nazwę ratlerka a zające muszą być zwierzyną łowną bo inaczej myśliwi by ich nie chronili tępiąc lisy... ludu:shake: idę lepiej mielone zrobić, zanim nie zajrzę na jakiś wega wątek...:eviltong:
  2. [quote name='Okamia']Jak mam coś z psami do załatwienia to z psami a tak to uczyć się fachu :evil_lol:[/QUOTE] iii uczyć się fachu to na dogo trzeba, nikt Ci tyle cennego nie powie co Kasiek :evil_lol: u weta to tylko książkowa wiedza, a tu samo życie:eviltong: pani kochana, pani czas tracisz:p
  3. [quote name='Okamia']no ja akurat do weta chodzę (codziennie) :diabloti:[/QUOTE] a z psami czy tak, z przyzwyczajenia? :evil_lol:
  4. [quote name='asiak_kasia']przeciez wysłałam do weta z namiarami i ze wszystkim. Dzisiaj jada. Dostanie przeszkolenie w temacie piesków ogolnie :diabloti:[/QUOTE] to do weta się jeździ?:crazyeye: już zapomniałam, że tak można... od kiedy mi się psy do bagażnika nie mieszczą:eviltong: mój wet właśnie dziś przyjeżdża na doroczne szczepienie, ma przywieźć flaszkę dla właścicieli dla ogólnego znieczulenia... żebyśmy nie cierpieli patrząc jak maltretuje nasze biedne pieski... ogólnie znajomości dobra rzecz:razz: pojawiam się bez zapowiedzi przed upływem pół roku, to niepokojący objaw powrotu uzależnienia od neta:oops:
  5. hotelik pierwsza klasa i tak bliziutko, że chyba skorzystam podczas przyszłorocznego urlopu... jeśli zagwarantujesz, że nie będzie kotów w pobliżu mojego psa :razz: a można poznać przybliżony cennik - np tydzień dla dużego psa na Barfie (jedzenie dowiozę)?
  6. [quote name='asiak_kasia']:evil_lol::loveu: btw laski, ja nie ogarniam powoli tego co tu się dzieje :diabloti:[/QUOTE] się ma bałagan bez odkurzacza:eviltong: to trzeba miotłą zadziałać! ja spadam już... do za pół roku;)
  7. [quote name='omry']Teraz Iwanowi wchodzą koty duże i małe do budy i wyjadają mu jedzenie, a on im wcale a wcale nie przeszkadza :evil_lol: [/QUOTE] a co ma mu przeszkadzać? one zjedzą jedzenie, potem on zje koty... wszystko pod kontrolą:p
  8. :roflt:dobre! to ja wstawię już zdjęcie białego doga argentyńskiego niech się kobita nie męczy szukaniem aparatu:eviltong:
  9. Żeby stosować obrożę, to trzeba zareagować w porę. Mam taką, którą zabieram na spacery, na wszelki wypadek i tam działa. Ale jak jestem w pracy to co mi da ta obroża, jak psy pilnują domu...? Poza tym problem dotyczy właśnie ogrodu głównie, to połaczenie polowania z terytorializmem. One nie szczekają, nie gonią, po prostu czekają na stosowny moment... i po sprawie.
  10. Że oduczyć się nie da to już wiem, niestety. Psy są zamykane w kojcu na noc, ale dopiero jak ja idę spać, a tak cały dzień spędzają na ogrodzie. Problemu nie mam z dorosłymi kotami, bo za mądre są żeby do mnie leźć ale te małe... masakra:shake: Mieszkam na zadupiu i tu pełno ludzi trzyma niesteryzlizowane koty, które dwa razy do roku mają miot. Połowę z tego kończy w moim ogrodzie. Sąsiedzi generalnie znają problem, ale nie reagują... Już nawet chciałam wysterylizować na własny koszt te kotki najbliżej mnie, ale nie dadzą - bo ja chcę ich kotom krzywdę zrobić. Nie mam już siły i pomysłu. Ostatnia możliwość jest taka, że oddam jednego psa a drugiego zacznę wpuszczać do domu. Bo ona nauczona całe życie z siostrą, to sama nie wytrzyma. Będę miała większą kontrolę a koty 50% szansy więcej na przeżycie. Tylko TZ mnie z chałupy chyba do budy wywali, bo umowa była, że albo mały pies do domu albo duży do budy... Ale komu ją mam oddać i jak żeby było dobrze? Nie wiem jak się do tego zabrać i chyba osiwieję niedługo przez to... co to małe białe cholerstwo? mam nadzieję, że nie mysz? :smhair2:
  11. pod Szczecinem? :crazyeye: a co to się stało? to teraz masz pewnie 12 psów i 16 kotów by zapełnić wolne miejsca? :cool3: no to nieźle... face'a nie zakładam... przemyślałam ostatnio swoje życie internetowe i stwierdziłam, że trzeba conieco ograniczyć wirtualny świat na rzecz realnego... więc właściwie to poznikałam z wielu miejsc... w czym brak internetu w pracy mi pomógł, nie ukrywam ;P Właściwie to postanowiłam zajrzeć, bo dziś w nocy kolejny raz musiałam odebrać psom zabitego kota i stwierdziłam, że czas się wziąć w garść i oddać jednego zabójcę nim mnie jakiś sąsiad pozwie za swojego persa... Szukam zatem domu dla Toli. Tzn na razie mam taki pomysł, ale zupełnie nie wiem jak się do tego zabrać, bo nigdy nie oddawałam żadnego zwierza... Do schroniska żadnego nie oddam, a o pomoc dogociotek też nie poproszę - poczytałam kilka wątków w dziale adopcji i już mi się przypomniało, że to zły pomysł...
  12. a co tu się tak nic nie dzieje? :eviltong: dalej nie poodkurzane? człowiek znika ledwie na pół roku i od razu bałagan:shake: co tam nowego? Bo u mnie syndyk wsiadł na firmę i zablokował net... ale zaczęłam nosić laptopa do pracy, to teraz może będę znów zaglądać... jak tam suki i koniusie?
  13. Pies, który gania koty, bo one uciekają, to nie to samo, co pies, który poluje na koty... wiem, bo mam ten sam problem od dwóch lat. Moje psy nie ganiają kotów... czekają, aż wejdą one na tyle daleko na ich teren, by już nie miały szans odwrotu i dopiero wtedy atakują... Ja też nie umiem sobie z tym poradzić i żaden szkoleniowiec nie umie w mojej okolicy. Psy są stróżujące, więc sprawa dodatkowo utrudniona. Rozważałam już nawet możliwość oddania jednego psa, by rozbić "stado" ale jakoś zawsze mięknie mi serce... Tymczasem moje psy po prostu zabijają koty. Wszystkie, które wejdą na nasz teren... I to jest rzecz, z którą nie mogę sobie poradzić. Mimo pracy, szkoleń, spacerów itp. Więc rozumiem AnnaL i współczuję...
  14. [quote name='asiak_kasia']Witam się piątkowo (dzięki Ci o Bogu!) [/QUOTE] no to dowaliłaś teraz:mad: był piękny tydzień, miałam 4 dni wolnego a wczoraj wrócił obrażony małżonek i do tego czekają mnie 3 kolejne 12 h dni w pracy:angryy: no nie wiem, za co tu dziękować:shake: a będzie ktoś w Opolu w niedzielę? bo może się wyrwę na godzinkę przynajmniej... w sobotę nie ma bata, nie dam rady...:-( ale generalnie, nie ma tego złego - nadrobię zaległości na dogo:evil_lol:
  15. [quote name='asiak_kasia'] pewnie aktywność na dogo wszystkim spadnie, bo trzeba korzystać póki można [/QUOTE] wielbicielom GIER chyba nie bardzo:eviltong: facet już pojechał do mamy - etap drugi cichych dni, ucieczka;) a mi tam nie przeszkadza, kilka dni spokoju będzie a wrócić musi, bo to silniejsze od niego:p a tymczasem borem lasem na rowerku z mymi psami pojeżdżę sobie... mam 4 dni wolnego od poniedziałku:multi: nie mam faceta, nie mam dziecka (bo zabrał do babuni) - znaczy się mam święty spokój:evil_lol: a wszystko dzięki moim kundlom wspaniałym:loveu:
  16. banda zboczuchów:mad: po kilku tygodniach nieobecności melduję że wróciłam...:multi: w tym czasie wyleczyłam Tolę z jakiegoś czegoś co dostała na brzuchu i kosztowało mnie to kilkaset zł, zapłaciłam stówę mandatu za Tessi, która znów zrobiła kilometrowy podkop pod płotem i przestraszyła porąbaną sąsiadkę, bo leżała sobie pod jej furtką czekając, aż wrócę z pracy (bo tam cień był, to gdzie miała leżać?), pokłóciłam się z facetem i teraz śpi na kanapie piętro niżej - o psy oczywiście, bo je kocham bardziej niż jego i nie wyrzuciłam ich z domu PO TYM WSZYSTKIM... i w czym tu problem?:look3: generalnie, w tej chwili mogę odradzić psa każdemu, kto jeszcze się na niego nie zdecydował... a kto się zdecydował, to krzyżyk na drogę... i zapomnieć o zarwanych łóżkach!:evil_lol: a poza tym - wiosna jest i od dwóch tygodni jeżdżę sobie na rowerku tu i tam... całymi dniami... więc znów może mnie trochę nie być:eviltong:
  17. [quote name='Tascha'] my sie wystawiamy o 11:45 n a ringu 18 i o 13:45 na ringu 12 -miejmy nadzieje,ze sedziowanie bedzie zgodnie z planem bo jak mi sie rasy nałaoża to lezymy-nijak sie nie umiem sklonowac:eviltong:[/QUOTE] przyjdę podpatrzeć:loveu: no chyba, że zima wróci:eviltong:
  18. hmm... wystarczyło wejść w link pod postami bezag i oto tajemnica odryta, wpis z wakacji 2012: [QUOTE][I]Jednakże jestem dość optymistycznie nastawiona do obecnych wakacji- dostałam się do liceum [/I][/QUOTE] no to jeszcze trochę tego bredzenia przed Wami, bedzie co robić w pracy przez najbliższe 3 lata... a swoją droga, całkiem ładna dziewczyna a taka głupia... aż się Olowi nie dziwię, jak teraz taka oferta...
  19. [quote name='asiak_kasia'] poszło z dymem tyle kasiory w tym roku, że właśnie zaczynam "palić" tegoroczne wakacje :evil_lol: [/QUOTE] czy to jest coś nielegalnego? w formie liścia? czy że jak?:diabloti:
  20. a u mnie ni wiosny ni rui tylko zatoki zawalone tak że nawet najostrzejszą zupą chińską z torebki nie idzie odlokować... wczoraj było co prawda 10 stopni, wywiozłam taczkę kup z ogrodu a dziś znowu śnieg leży na trawie:angryy: pieprzę taką wiosnę, chyba się zaopiekuję poduszkami i kołdrą niedługo - choć nie tak jak zboczuch myśli:eviltong: bezag bez zmian - nabija sobie postów w swoim prywatnym wątku o niczym... najgorsze jest to, że jak się zarejetrowala w 2008, to teraz nie może miec mniej niż jakieś 15-17 lat a bredzi jak 12latka... świat schodzi na... cholera go wie na co już teraz... nie wchodze tam więcej, nie będe napędzać jej radosnej twórczości...:mad:
  21. [quote name='asiak_kasia'] nie no, serio jak przeczytałam o tym, że kobieta uratowała wilczyce, a ta potem uratowała tą kobietę przed niedzwiedziem, to wymiękłam :evil_lol:[/QUOTE] hę? zainteresowałaś mnie:evil_lol: idę nadrobić zaległości - tylko muszę skoczyć po kabanosa:diabloti:
  22. [quote name='asiak_kasia'] Tessi i Tolo, miałas racje-poległam na watku mysliwskim :placz: Poziom dyskusji mnie wkurtentegował i dałam sobie spokoj. Poniosłam klęskę :shake:[/QUOTE] i dobrze Ci tak:evil_lol: obudziłaś bezag - to jak obudzić tego pająka z Tolkiena:diabloti: jak on się tam zwał??
  23. [quote name='Aleks89']Masz jakiegoś boga?:shake::diabloti:[/QUOTE] czasem mam a czasem nie mam... nie zadawaj mi takich pytań na trzeźwo... na pewno nie jest nim marchewka, bliżej mu do archetypu heteroseksualnego mędrca z brodą:p w każdym razie nie modlę się do niego nawet w swojej intencji, a co dopiero w Twojej...:eviltong: nie oznacza to, nie życzę powodzenia w weekend - po prostu nie mieszajmy pojęć... ot, jestem konserwatywna momentami:-o
  24. [quote name='Aleks89']Psy już mają hercklekoty czy jak to tam się pisze na widok torby:diabloti:[/QUOTE] hę? to już Wawa na prowincję nie przyjeżdża? a modlić się nie będę - mój Bóg nie słucha pedałów:eviltong: mogę się napić co najwyżej... za pomyślność:diabloti:
×
×
  • Create New...