asiak_kasia Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 podziwiam matki pracujące. Serio. Czytałam sobie ostatnio książkę "jak ona to robi" można się nieźle uśmiać :evil_lol: I to tylko mnie utwierdza w przekonaniu, że zamiast dziecka będzie u nas szczeniaczek, albo źrebaczek, albo insze cuś, ale dzieciom mówimy nie. Przynajmniej póki mi zegar bio nie zacznie tykać :evil_lol: Quote
Tessi&Tola Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 Ty się od mojego bio zegara odczep:eviltong: ile lat trzeba mieć, by się zdecydować? moje koleżanki twierdzą, że pierwsze dziecko trzeba urodzić przed 30-tką ale mi sięwydaje, że teraz to sięwszystko poprzesuwało... pierwsze dziecko zwykle pozostaje jedynym, babki bardziej o siebie dbają, więc moim zdaniem z 30-tki zrobiła się 40-tka... a to trochę dziwne jednak, taka duża różnica między rodzicami a dzieciakiem... Quote
asiak_kasia Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 no niby tak się mówi o tej 30tce-mi jeszcze trochę brakuje :evil_lol: ja tam smarkata jestem :razz: ale teraz w ogole zdecydować się na dziecko-świadomie, jest cięzko. Ogólnie, kasy brak, do tego z roku na rok coraz gorzej, wiec ja się nie dziwię, że się ludziom nie śpieszy. Tyle tylko, że to indywidualna mocno sprawa. Mi tam nie śpieszno, ja cierpliwości nie mam do dzieciów ;) Quote
Tessi&Tola Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 ja też chyba nie mam - to kwestia charakteru po prostu, ale podobno niektórym babkom instynkt przestawia cały światopogląd... mnie to jakoś ominęło dla mnie posiadanie dziecka to przede wszystkim ogromna odpowiedzialność - za jego zdrowie, wykształcenie, wypracowanie odpowiednich zachowań socjalnych, dzięki którym będzie mogło być szczęśliwe... nie poświęcam godzin na wybór opaski do włosów, ale już przy zakupie butów dostaję szajby: czy odpowiednio wyprofilowane, lekkie, oddychające, wodoodporne, solidne... i 200zł poszło! więc aspekt materialny ma dla mnie duże znaczenie - dla dziecka musi być najlepsze, z najwyższej półki a dla mnie może być za 30 zł balerinka... na dłuższą mete, to wkurzające! dlatego mówię zdecydowanie nie! kolejnemu dziecku... ja też chcę mieć coś z życia!:diabloti: Quote
Unbelievable Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 Ja się o sobie nie wypowiadam, bo moi rodzice nie są najlepsi pod słońcem, a już na pewno matka ;) ale chciałam opowiedzieć o dzieciaku, który siedział dzisiaj obok mnie na przystanku razem z mamusią. Otóż dzieciak ten, nie wiem, 5 lat, 6, pluł na ziemię i za każdym razem krzyczał "PTASIA KUPA" mamusia stała, cośtam przebąkiwała żeby przestał, w którymś momencie ja się na nią spojrzałam i musiałam mieć niezłą nienawiść w oczach, skoro zabrała dzieciaka i poszła :evil_lol: a jakieś kilka dni temu, widziałam w biedrze pana z dzieckiem na szelkach i... flexi :loveu::evil_lol: Quote
Amber Posted March 18, 2013 Author Posted March 18, 2013 Haha przypomniało mi się kiedyś w Biedro dzieciak się darł na cały sklep w kolejce, jeszcze stał za mną. Byłam z TŻ, spojrzałam się na dzieciaka i powiedziałam głośno "też mam taką reakcję, jak mam rano jechać na uczelnię" :eviltong: Matka się spojrzała oburzona i poszła do kolejki obok. A to tylko żart był :niewiem: :lol: Quote
Aleks89 Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 Unbelievable napisał(a):Ja się o sobie nie wypowiadam, bo moi rodzice nie są najlepsi pod słońcem, a już na pewno matka ;) ale chciałam opowiedzieć o dzieciaku, który siedział dzisiaj obok mnie na przystanku razem z mamusią. Otóż dzieciak ten, nie wiem, 5 lat, 6, pluł na ziemię i za każdym razem krzyczał "PTASIA KUPA" mamusia stała, cośtam przebąkiwała żeby przestał, w którymś momencie ja się na nią spojrzałam i musiałam mieć niezłą nienawiść w oczach, skoro zabrała dzieciaka i poszła :evil_lol: a jakieś kilka dni temu, widziałam w biedrze pana z dzieckiem na szelkach i... flexi :loveu::evil_lol: Są ,tylko ciebie najmniej lubią:diabloti:Pierwszy eksperyment:evil_lol:Nie narzekaj na starą ,pralkę ci kupiła:evil_lol: Quote
asiak_kasia Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 Unbelievable napisał(a): a jakieś kilka dni temu, widziałam w biedrze pana z dzieckiem na szelkach i... flexi :loveu::evil_lol: ja widziałam wiekszy hardcore-dzieciak był w obroży i na flexi :evil_lol: aczkolwiek podejrzewam, że to była jakas forma zabawy/żartu. :hmmmm: Quote
Unbelievable Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 Aleks89 napisał(a):Są ,tylko ciebie najmniej lubią:diabloti:Pierwszy eksperyment:evil_lol:Nie narzekaj na starą ,pralkę ci kupiła:evil_lol: pralkę akurat wymęczyłam, fakt :evil_lol: Quote
jonQuilla Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 Unbleble, pralkę Ci kupiła i narzekasz? no wstydź się! moja dała mi i moim znajomym ostatnio zagrychę i zapojkę jak jechałam do nich na dwa dni :roll: bo po imieninach jej zostało...ehhh Quote
Amber Posted March 21, 2013 Author Posted March 21, 2013 O dzieciarach się rozgadały, ale już całe szczęście cisza :evil_lol: Spoko, można tu gadać o wszystkim, nawet o dzieciach... No dobra, może tylko nie o kotach, bo net jest pełen kotów i tak, a ja ich nie lubię i mnie nudzą :eviltong: Chciałam się pochwalić łapką Jariego, bo myślę, że jest już czym. W następny czwartek zdjęcie szwów i.. mooooże, koniec koszmaru :razz: Foty nie dla wrażliwych i nie przy jedzeniu ;) http://imageshack.us/a/img826/5585/dsc1397kx.jpg http://imageshack.us/a/img441/755/dsc1401vb.jpg A tak wyglądała przed szyciem :-P i bym się z nią bujała jeszcze miesiąc albo i dwa :razz: http://imageshack.us/a/img405/7814/dsc1392z.jpg http://imageshack.us/a/img685/8379/dsc1396l.jpg Jestem tylko ciekawa jak duża blizna mu po tym zostanie. Geeez, zachciało mi się psa Jarhead nazywać :diabloti: Quote
Rinuś Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 to to tam kość widać? :eviltong: nie wiem czemu ale pierwsze zdjęcie skojarzyło mi się z wargami sromowymi jakiejś murzynki :evil_lol: Quote
Aleksa. Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 Rinuś napisał(a):to to tam kość widać? :eviltong: nie wiem czemu ale pierwsze zdjęcie skojarzyło mi się z wargami sromowymi jakiejś murzynki :evil_lol: hhahahahahahahahhahahahahahahahahahahahah :lol: Quote
Vectra Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 eeee nie wygląda to strasznie , oglądam jedząc obiadek :diabloti: Quote
Amber Posted March 21, 2013 Author Posted March 21, 2013 Rinuś napisał(a):to to tam kość widać? :eviltong: nie wiem czemu ale pierwsze zdjęcie skojarzyło mi się z wargami sromowymi jakiejś murzynki :evil_lol: Za dużo RedTube :evil_lol: Nie kość, to ropa... Te zdjęcie "przed" było i tak robione na ostateczną konsultację. 3 miesiące wcześniej rana była 2x większa, a ropiała tak samo więc i tak poczyniliśmy jakiś postęp ;) Mnie też te zdjęcia nie brzydzą. Szczególnie, że widok mi się "trochę" opatrzył :p Quote
Vectra Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 po cesarce Rekina , jakoś mega jestem już uodporniona na widok ran , krwi , flaków i takich tam :evil_lol: ale fakt , to trzeba przejść chrzest bojowy i włączyć program ZNIECZULAJĄCY. Ważne że się goi i oby jak najszybciej. Quote
Amber Posted March 21, 2013 Author Posted March 21, 2013 To to jest pikuś przy porodzie myślę ;). Ja nigdy nie byłam wrażliwa na takie rzeczy, bo nic co ludzkie czy psie nie jest mi obce - tym bardziej jeżeli chodzi o swoje psy. Ale największy chrzest miałam przy Fince po wypadku. Pies ponad 3 tyg. robiący pod siebie, obolały, z obrzmiałym sromem, cały upaćkany w tym co zrobił (kupka bynajmniej twarda nie była ;) ). Mycie 3x dziennie albo i więcej (a pies tkliwy jak diabli, każdy ruch sprawiał mu ból), samodzielne zastrzyki itp. Całe szczęście, że Finka to jamnik. Z dobermanem nie wiem jak bym sobie poradziła w takiej samej sytuacji. Jednak nie opieka jest najgorsza, tylko sama choroba. Jak widać postęp i pies zdrowieje to wszystko jest OK. Ale zarówno pierwsze tygodnie u Finki gdzie nie wiedziałam czy ma uszkodzone nerwy czy nie i po prostu leżała w agonii czy u Jariego, że smaruje, zawijam, przemywam a to nic się nie goi, tylko babrze coraz bardziej, są najgorsze, bo ma się wrażenie, że wysiłki idą na marne i cokolwiek by człowiek zrobił to nie może pomóc. Jak widać światełko w tunelu to jest już w porządku, tak jak teraz z łapą, wiem, że to co robię ma sens i nie ma stresu. Quote
Vectra Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 ja miałam 2 lata sparaliżowanego psa ;) więc wiem co przeszłaś przy Fince ;) Niestety mając psa/y trzeba być czasem bez serca ... ale łzami i współczuciem , nie da się pomóc :) Jak mnie Emila nie zaskoczy , to postaram się nagrać poród :diabloti: Nie obiecuje , bo czasem bywa tak , że dzieje się niespodziewanie. Quote
asiak_kasia Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 poród emilki na żywo powinie isc, z opłatami-pay per view czy jakoś tak :evil_lol: Amber Ty te foty wrzuć na baner i napisz, że zbierasz na leczenie biednego pieseczka :diabloti: Quote
Amber Posted March 21, 2013 Author Posted March 21, 2013 Któregoś wieczoru trafiłam do "dziwnej części YouTube" i obejrzałam chyba wszystkie porody, wszystkich zwierząt jakie były :lol: Co ciekawe ludzkie też tam były, ale stwierdziłam, że to już jakiś hardcore i zostałam przy zwierzakach :evil_lol: Amber Ty te foty wrzuć na baner i napisz, że zbierasz na leczenie biednego pieseczka Masz łeb kobieto... Ale nie wiem czy bym uzbierała kwotę zwrotną :evil_lol: Musiałabym wymyślić jakiś MEGA łzawy tekścik :eviltong: Quote
Vectra Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 można na YT zrobić live .. ale kurde , nie mam kamerki którą podłącza się do kompa :( ale kiedyś zrobię :) serio warto choć raz , doświadczyć czegoś takiego - jak cud narodzin. Quote
Amber Posted March 21, 2013 Author Posted March 21, 2013 Psy to akurat rodzą mało spektakularnie (oczywiście jeżeli nie chodzi o własnego psa ;) ), najlepsze w mojej opinii są porody koni :lol: Quote
asiak_kasia Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 Vectra napisał(a):można na YT zrobić live .. ale kurde , nie mam kamerki którą podłącza się do kompa :( ale kiedyś zrobię :) serio warto choć raz , doświadczyć czegoś takiego - jak cud narodzin. kurde ja podobnie jak Amber dotarłam do zakazanych miejsc na YT i sobie poogladałam porody. Źrebaczka miałam okazję sama odbierać. I kurczę to jest pewna magia. Niech se każdy gada co chce, ale robi ważenie. Przeogromne. A nawet sobie nie chce wyobrazać jakbym przeżywała gdyby to był zwierzak z którym jestem związana emocjonalnie. Ja tam jestem miętka w takich tematach niestety ;) Amber-tekscik damy rade stworzyc, w końcu Jari to nieudany produkt bezbożnej myssli hodowlanej. Zły hodowca, uszy obcięte, wiecznie chory, dziewczyno masz kurę znoszącą złote jaja! :evil_lol: Quote
Vectra Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 Byłam przy porodzie i konia i cielaczka :) fakt jak wypada na ziemię .. jest mega , akurat jak takie coś widziałam Najpiękniejsze jest co innego , jak po paru chwilach taki źrebak czy cielaczek wstaje na te swoje wątłe nóżki. Szczeniak to jest takie mało kumaty jak się rodzi ... żywe to to , ale nie kontaktowe ze światem. Przyznam Wam się , że ja to patrząc na suczkę w ciąży ... takie mam durne i śmieszne wzruszenia ... że tam są małe pieski takie słodkie :loveu: w brzuszku sobie siedzą :evil_lol: Mimo cheleryczności , jestem niepoprawnym romantykiem :oops: Quote
Unbelievable Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 Amber napisał(a):Psy to akurat rodzą mało spektakularnie (oczywiście jeżeli nie chodzi o własnego psa ;) ), najlepsze w mojej opinii są porody koni :lol: ile ja się nasłuchałam o wyjmowaniu utkniętych krów z macicy mając wujka weterynarza to ty nawet nie masz pojęcia :evil_lol: ale nie chciałabym tego widzieć, nie lubię takich widoków ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.