Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 598
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sarenzir napisał(a):
Witam!
zal mi Ognika - tak jak tysiaca , jesli nie wiecej psow umierajacych w schroniskach, dla ktorych nie ma nawet pieniedzy na usypiajacy zastrzyk by mogly godnie odejsc....
chialabym uprzejmie zapytac czy zanim zostala podjeta taka a nie inna decyzja - ktos z Was zaproponowal Ognikowi dom i pokrycie kosztow jego leczenia? czy ktos z Was jako weterynarz chcial zbadac Ognika i charytatywnie sie nim zajac?
z tego co sie orientuje tak dziala RSPCA- oraz podobne organizacje na swiecie- - utrzymuja sie z datkow i podejmuja sie ratowania zwierzat majacych szanse na wyleczenie i adopcje...
rzeczywiscie to straszna zbrodnia uspic psa w stanie krytycznym gdy nie ma pieniedzy na jego leczenie ani mozliwosci zapewnienia mu odpowiedniej opieki... :roll: chyba ze tutaj wszyscy potepiaja dzialania RSPCA filmowane na kanale AnimalPlanet....
oczywiscie najlatwiej jest krytykowac i buchac swietym oburzeniem niz zrobic cos konstruktywnego -typowe polskie piekielko ...
ciesze sie ze SOZ i Policja dla zwierzat powastaly w Polsce i ze wzorem RSPCA beda sie rozwijaly

za Ognika - dobrze ze juz nie cierpisz malenki , biegaj sobie radosny za teczowym mostem -



  • czy ktoś w ogóle zapytał lub poprosił o pomoc? czy ktoś poinformował, że psiak już szuka domu?...błagam Cię ...nie podejmuj dyskusji po obejrzeniu programu na AnimalPlanet...cóż nie Tobie widać oceniać co tutaj ludzie robią dla zwierząt bo jak widać masz 4 wpisy i nagle taka wypowiedź..zastanawiające :cool3: ...cieszyć się możesz, że coś powstało masz do tego prawo, ale czy się rozwinie to....może być Twoje pobożne życzenie ....

    Posted

    Aga_Mazury napisał(a):
    Był telefon w sparwie Ognika do straży dla zwierząt ...dzwoniła osoba mocno zaangażowana w obronę zwierząt ..itd....

    nosi mnie....to co usłyszała ...poprostu nie jestem w stanie nawet w sposób spokojny przekazać...także przepraszam jesli będzie nieskładnie lub nie do końca logicznie :)

    Pan Janda (tu cisną mi się same epitety) oczywiście naopowiadał jak to on z poświęceniem sam tego psa wyciągał z tych bagien...jak on by wszystko dla niego zrobił...ect...

    O kryzysie nie było żadnym mowy, tylko, że pies w wieku 11 lat i 6 miesięcy (godne podziwu wiadomości...chyba, że to pies pana Jandy, którego on sam osobiście wyrzucił, że ma takie dokładne dane)....miał nuzycę...jest to choroba nieuleczalna zagrażająca zdrowiu zwierząt i ludzi i trzeba było natychmiast psa uspić............że w lecznicy (tej w której zabili) do której trafił pies są tak wybitni lekarze, że jeden to nawet jakiś tam doktor....(blebleble), że poprostu nie ma lepszych i ....taka była diagnoza i decyzja........TO BARDZO Z GRUBSZA....może OLiwka coś dopisze, może ja...potem...bo od rana nawet...nie ruszyłam się od kompa i tel. w tej sprawie...więc muszę troszkę ochłonąć

    Aga, "Janda" byl cienkim inspektorem TOZu i dalej jest cienki tylko teraz "Komendantem Glownym (jak zawsze podkresla)Sdz!
    Malo tego ten domorosly "wet" nie ma pojecia o nuzycy!

    Posted

    GreenEvil napisał(a):
    Spadles z sufitu, prawda?

    Chyba z SdZ :evil_lol:

    Miałam nie odpisywać na te brednie, które napisała nowa dogomaniaczka (którą witam), ale jedno napisać muszę, może jeszcze tu zajrzy:
    ten pies nie był w stanie krytycznym.

    Posted

    Kora...więc o to chodzi....to tak jakbym ja kierowała operacją na otwartym sercu....nie znam się na tym więc tego nie robię ...a ten Pan chyba nie jest w stanie zrozumieć, że powinien "przejśc na emeryturkę" i nie podejmować decyzji w tematach o których nie ma pojęcia...i co ...najgorsze gdzie na szali jest BÓL i ŻYCIE, NADZIEJA ...i ŚMIERĆ

    Posted

    Dabrowka napisał(a):
    Chyba z SdZ :evil_lol:



    Miałam nie odpisywać na te brednie, które napisała nowa dogomaniaczka (którą witam), ale jedno napisać muszę, może jeszcze tu zajrzy:
    ten pies nie był w stanie krytycznym.


    Dabrowka ja też oglądając Smerfy w TV chciałabym założyć wioskę smerfów...ludzieeeeee...bo ktoś AnimaPlanet ogląda....coś zobaczył i chce to mieć....:evil_lol:

    Posted

    Aga_Mazury napisał(a):
    Kora...więc o to chodzi....to tak jakbym ja kierowała operacją na otwartym sercu....nie znam się na tym więc tego nie robię ...a ten Pan chyba nie jest w stanie zrozumieć, że powinien "przejśc na emeryturkę" i nie podejmować decyzji w tematach o których nie ma pojęcia...i co ...najgorsze gdzie na szali jest BÓL i ŻYCIE, NADZIEJA ...i ŚMIERĆ

    niestety tak to jest jak ktoś ma wybujałe ego :angryy:

    Posted

    Aga_Mazury napisał(a):
    Dabrowka ja też oglądając Smerfy w TV chciałabym założyć wioskę smerfów...ludzieeeeee...bo ktoś AnimaPlanet ogląda....coś zobaczył i chce to mieć....:evil_lol:

    czkawki dostałam ze smiechu :evil_lol:

    Posted

    sarenzir napisał(a):
    Witam!

    chialabym uprzejmie zapytac czy zanim zostala podjeta taka a nie inna decyzja - ktos z Was zaproponowal Ognikowi dom i pokrycie kosztow jego leczenia? czy ktos z Was jako weterynarz chcial zbadac Ognika i charytatywnie sie nim zajac?
    -


  • a czy do k... nedzy dano sie nam wypowiedziec w tym temacie??? Zapytal nas ktos z tej pieprzonej strazy czy mamy dla niego dom i czy ktos pokryje koszty leczenia, zanim siegnal po strzykawke ze smiercia???
    ZAPYTALISCIE , WY, MORDERCY????:angryy:

    Nie?? To moze by sie tak ten ktos zapytal, na drugi raz, zanim wyda wyrok smierci!!!!

    Ci ktorzy to zrobili uznali ze nikogo nie stac na takie czlowieczenstwo jak zajecie sie tym psem, i to jest mierzenie innych swoja miara, MY nie jestesmy tacy jak WY
    nas na to stac


    Owszem, szanowny/ szanowna sarenzir, byly co najmniej dwie osoby ktore gotowe byly wziac psa do siebie po zaleczeniu nuzycy, a wczesniej pokrywac koszty leczenia osobiscie lub wraz ze skladkami z dogo. Jedna z tych osob jestem ja.

    Wiec na drzewo, dobra?

    D

    Posted

    sarenzir napisał(a):
    z tego co sie orientuje tak dziala RSPCA- oraz podobne organizacje na swiecie- - utrzymuja sie z datkow i podejmuja sie ratowania zwierzat majacych szanse na wyleczenie i adopcje...


    Po pierwsze, my nie podobni- tylko MY, haloow, tu POLSKA i nie gęsi. Mamy nasza POLSKĄ ustawe o ochronie zwierzat, ktora jest WYRAZICIELEM mysli przewodniej ludzi zwiazanych z dzialaniami na rzecz zwierzat!
    W naszej ustawie nie ma wymienionego abstrakcyjnego powodu "nie adopcyjne zwierze", wiecej, taki powod jest zlamaniem ustawy o ochronie zwierzat, przestepstwem wobec zwierzecia! Jesli lek. wet. stwierdzi, ze zwierze nie jest chore nieuleczalnie, to nalezy tez go leczyc!

    chialabym uprzejmie zapytac czy zanim zostala podjeta taka a nie inna decyzja - ktos z Was zaproponowal Ognikowi dom i pokrycie kosztow jego leczenia


    Słucham??? A dlaczego to ludzie maja sami o to pytac?
    Ludzkim odruchem jest niesienie pomocy niezalezenie od zasobow kieszeni a potem ludzkim jest SZUKANIE wsparcia finansowego, jesli sie tych pieniedzy nie ma.

    Wiele tu bylo na dogomanii akcji pomocowych, zaden apel z prosba o wsparcie finansowe nie pozostal bez echa!!!
    Sa rowniez media, chociazby SE, ktory chetnie takie akcje pomocowe, dla zwierzat oglasza. TRZEBA tylko NAPRAWDE CHCIEC!!

    Posted

    sarenzir napisał(a):
    ciesze sie ze SOZ i Policja dla zwierzat powastaly w Polsce i ze wzorem RSPCA beda sie rozwijaly


    Jakies tu bzdury kompletnie piszesz, co to jest SOZ i Policja dla zwierzat? Co to za stwor, gdzie? A jesli maja sie rozwijac wzorcem" tylko ladne, mlode i zdrowe", to szybciej sie zwina niz mysla. Juz jedni tacy byli na wzor WSPA...zle to sie skonczylo.

    Posted

    Tylko na mnie nie krzyczcie

    Ostatnio znalazłam kotka małego i byłam z nim w takiej lecznicy...
    Umowa z urzędem miasta niestety obejmuję (przynajmniej w wypadku tej jednej lecznicy) jedną wizytę u weta i jest to tylko konsultacjai sterylizacja pod warunkiem, że się dostanie specjalny świstek z Urzędu Miasta z działu ochrony środowiska. Jak sie przemiłej pani zapytałam kto w takim razie ma zapłacić za leczenie kotka, to pani mi odpowiedziała, że ten kto przyniesie. Jeśli osoba wyrazi chęć zabrania kota (akurat z tym miałam doczynienia), to za następna wizytę, badania, leki płaci osoba co się kotem zajęła. Proszę jaka piękna pomoc bezdomnym zwierzętom i ludziom, którzy też się chociaż czasem chcą zaangażować

    Posted

    sarenzir napisał(a):

    chialabym uprzejmie zapytac czy zanim zostala podjeta taka a nie inna decyzja - ktos z Was zaproponowal Ognikowi dom i pokrycie kosztow jego leczenia? czy ktos z Was jako weterynarz chcial zbadac Ognika i charytatywnie sie nim zajac?


    Sarenzir, odpowiem Ci bo czuje sie odpowiedzialna za to ze Cie tu wykierowalam.
    Temu psu - staremu i choremu - mozna bylo pomoc i byly osoby, ktore by sie tym zajely.. Same, z potrzeby serca.
    Co do "polskiego piekielka" - spojrz na swoje forum, na ktorym jest moj watek o kocie potrzebujacym pomocy. Spojrz ile "milosnikow rasy" zaproponowalo dom i ratunek...
    A zwierzak nie zyje, obawiam sie ze zgnil zywcem :(

    I dla mnie nie do pojecia jest uspienie jakiegokolwiek zwierzaka ktory ma szanse na zycie. Bez wzgledu na wiek, zapach jaki wydziela czy ilosc miesiecy jakie spedzi u mnie oraz pieneidzy jakie bedzie kosztowalo leczenie.

    Posted

    Liwia masz racje dokladnie o to chodzi.Nie sztuka miec serce i czas i pieniadze na malego super szczeniaka ..Dopiero kochac psa ,ktory potrzebuje jest totalnie godne miana czlowieczenstwa.

    Posted

    sarenzir napisał(a):
    Witam!
    rzeczywiscie to straszna zbrodnia uspic psa w stanie krytycznym gdy nie ma pieniedzy na jego leczenie ani mozliwosci zapewnienia mu odpowiedniej opieki... :roll: chyba ze tutaj wszyscy potepiaja dzialania RSPCA filmowane na kanale AnimalPlanet....


    No to ja też odpowiem.

    Dla mnie nie ma aż tak wielkiej różnicy między mną a Ognikiem. On oddychał i ja oddycham; jemu biło serce, mnie też bije; on czuł i ja czuje; on był ssakiem i ja też jestem... On był stary, chory i ja też kiedyś pewnie taka będę... Za niego zdecydowano, że "najwyższy czas na niego"... Ja bym nie chciała, żeby kiedyś ktoś za mnie podjął taką decyzję!
    Każde zwierzę ma instynkt samozachowawczy i chce żyć. Ty pewnie też go masz.

    Piszesz o krytycznym stanie. Chyba bardzo różnimy się tym, co przez to rozumiemy. Ognik nie był całkowicie sparaliżowany, jego mózg nie przestał pracować. Dla mnie właśnie to byłoby stanem krytycznym.

    Poczytaj forum, zobacz ilu zwierzakom w takim samym lub gorszym stanie została tutaj udzielona pomoc. Jak myślisz, czemu Aga_Mazury napisała mail do SdZ jeśli nie chcieliśmy tutaj pomóc Ognikowi? A wiesz, jaką nasza chęć pomocy dostała odpowiedź? "Ognik odszedł"....

    Tak jak napisała Arka, my mamy tu w Polsce własne prawo. Może nie jest doskonałe, ale w moim odczuciu na pewno lepsze niż w wielu krajach. Gdyby było stosowane dobrze, to żyłoby nam się znacznie lepiej. Nie oglądam programu na AnimalPlanet, ale jeśli działania tam filmowane są takie, jak tutaj sugerujesz to owszem potępiam je.
    Brytyjczycy mają królową, też ją pokazują w tv... To może i Polacy powinni wybrać sobie jakąś bo to fajny bajer?

    Wiesz, ja nie wiem czy jest coś po śmierci. Nie mam głębokiego przekonania o tym, że istnieje życie pozagrobowe. Może właśnie dlatego tak mocno cenię to życie, które mam tutaj. Chciałabym sobie móc przetłumaczyć, że Ognikowi gdzieś tam jest lepiej... Ale co jeśli jego po prostu już nie ma i nigdy więcej nie będzie?

    Posted

    tak, wolontariusze SDZ napisali przeciez w mailu, ze maja nadzieje, ze za TM bedzie mu dobrze.
    dobrze to raczej im bylo, sami rozgrzeszyli swoje zaplamione sumienie.

    a z reszta według Kościoła to ''zwierze duszy nie ma'' czyli nie ma szans na zbawienie.
    ja oczywiscie w to nie wierze,bo jesli jest "COS" na 2gim swiecie to jestem pewna ze Ognik tam sie znajdzie ale dla jego morderców nie powiino tam byc miejsca.

    ale po to dane nam jest zycie na ziemi abysmy mogli je dobrze i godnie przezyc.
    i ognik mial ta szanse.po latch sponiewierania mogł wreszcie doswiadczyc, ze nie wszyscy ludzie to potwory.
    mogl zaznac troche milosci, ktora pewnie nigdy nie byla mu dana a ktorej- jestem tego pewna - bardzo potrzebował.

    SDz- organizacja , od ktorej nalezalo spodziewac sie pomocy po prostu psa zabila.

    bo co, pies ktory przez cale swoje zycie byl krzywdzony, nie ma prawa zaznac godnej i szczesliwej starosci???
    do takich zwierzat najbardziej nalezy wyciagnac serce i otoczyc je opieka.

    wy jako wolontariusze potrafiliscie tylko wyciagnac lape po zastrzyk smierci , ach jak to pieknie brzmi - a po polsku- zastrzyk rozrywajacy serce.

    czy ognik dostal przed tym zastrzykiem znieczulenie, tzw''glupiego jasia''???
    nie sadze.nie chcialoby sie wam bawic w dodatkowy koszt i czas.
    mowicie o godnej smierci a skad mozecie wiedziec co ten pies przezył w swym ostatnik tchnieniu.
    ale to wy zabawiliscie sie w BOga.

    ''WOLONTARIUSZE sdz A PRZEDE WSZYTSKIM PAN KOMENDANT SDZ - MAM NADZIEJE, ZE TA SPRAWA BEDZIE się JESZCZE DLUUUGO ZA WAMI CIAGNAC.........

    I ZYCZE WAM ZAZNAC TAKICH UCZUC JAKIE OGNIS PRZED SMIERCIA-
    ciekawe jak byscie sie wtedy czuli.//...............

    Posted

    sarenzir napisał(a):

    chialabym uprzejmie zapytac czy zanim zostala podjeta taka a nie inna decyzja - ktos z Was zaproponowal Ognikowi dom i pokrycie kosztow jego leczenia? czy ktos z Was jako weterynarz chcial zbadac Ognika i charytatywnie sie nim zajac?
    z tego co sie orientuje tak dziala RSPCA- oraz podobne organizacje na swiecie- - utrzymuja sie z datkow i podejmuja sie ratowania zwierzat majacych szanse na wyleczenie i adopcje...
    rzeczywiscie to straszna zbrodnia uspic psa w stanie krytycznym gdy nie ma pieniedzy na jego leczenie ani mozliwosci zapewnienia mu odpowiedniej opieki... :roll: chyba ze tutaj wszyscy potepiaja dzialania RSPCA filmowane na kanale AnimalPlanet....

    To tylko można współczuć zwierzakom bardzo chorym, które trafią do SdZ.

    Posted

    " tego co sie orientuje tak dziala RSPCA- oraz podobne organizacje na swiecie- - utrzymuja sie z datkow i podejmuja sie ratowania zwierzat majacych szanse na wyleczenie i adopcje...
    rzeczywiscie to straszna zbrodnia uspic psa w stanie krytycznym gdy nie ma pieniedzy na jego leczenie ani mozliwosci zapewnienia mu odpowiedniej opieki... :roll: chyba ze tutaj wszyscy potepiaja dzialania RSPCA filmowane na kanale AnimalPlanet....:

    Otóz ilekroć oglądam programy o RSPCA a zwłaszcza ASPCA to mi się w bebechach przewraca.
    Część interwencji jak najbardziej sluszna i potrzebna, ale uporczywe latanie ze strzykawką z morbitalem w wielu przypadkach po prostu bezsensowne.
    Oczywiście TEGO to nie pokazują :mad: :cool1: tylko głosik zza kamery sepleni slodko że piesek okazał się agresywny albo nieuleczalnie chory, albo... "nieadopcyjny" (sic!) i trzeba go było uśpić...
    :angryy:

    Sposoby sprawdzania tak zwanej "agresji" wołają o pomstę do nieba, rozumiem że oni też mają problem z nadpopulacją bezdomnych psów ale wynajdywanie podkladek do uspienia w tak faryzejski i zakłamany sposób powoduje u mnie odruchy wymiotne.

    A, i najlepiej dzielni "strażnicy dla zwierząt" wykazują się u starych, biednych dziadkow i babć ktorzy przygarniają bezdomne zwierzątka (wersja że zorganizuje się po prostu jakąś pomoc dla tych ludzi w utrzymaniu i leczeniu psów nie wchodzi w grę). Pieski się zabiera, dziadek czy babcia zostają z poczuciem krzywdy, a - jako że peiski stare na ogół lub chore - to gdzie trafiają? No gdzie?
    Do komory gazowej, a nie do nowych super-domków.. :shake:

    Znacznie gorzej ASPCA radzi sobie z przestępcami z gett, czlonkami mafii itd.
    Tu na ogół oglądają wyciągnięty środkowy palec :lol: :evil_lol: i tyle się dzieje.

    Tak że wgapianie się w ekran z marzeniami żeby u nas było tak samo, jak w tych oglądanych filmikach na Animal Plannet jest jakimś nieporozumieniem z lekka.
    :diabloti:

    Posted

    Liwia:) napisał(a):
    Sarenzir, odpowiem Ci bo czuje sie odpowiedzialna za to ze Cie tu wykierowalam.
    Temu psu - staremu i choremu - mozna bylo pomoc i byly osoby, ktore by sie tym zajely.. Same, z potrzeby serca.
    Co do "polskiego piekielka" - spojrz na swoje forum, na ktorym jest moj watek o kocie potrzebujacym pomocy. Spojrz ile "milosnikow rasy" zaproponowalo dom i ratunek...
    A zwierzak nie zyje, obawiam sie ze zgnil zywcem :(

    I dla mnie nie do pojecia jest uspienie jakiegokolwiek zwierzaka ktory ma szanse na zycie. Bez wzgledu na wiek, zapach jaki wydziela czy ilosc miesiecy jakie spedzi u mnie oraz pieneidzy jakie bedzie kosztowalo leczenie.


    Liwia dla mnie to tez jest nie do pomyslenia, nie moge zajmowac sie bezdomnymi zwierzetami w wiekszym zakresie - mialam adoptowanego psa ze schroniska ktory w wieku 19 lat - odszedl za teczowy most - koniecznosc podjecia decyzji uspienia go po kolejnym krowtoku - ostatnie stadium raka po dlugoletnim leczeniu - byla dla mnie najkoszmarniejszym przezyciem mojego zycia, - ale uwazam ze sluszna..teraz mam drugiego adoptowanego kota i jednego "dochodzacego" dzikusa ktorym sie opiekuje w podstawowym zakresie- nie mam warunkow niestety by miec cale stado zwierzat adoptowanych w domu -chociaz szczerze mowiac bardzo bym chciala, jako zdom bez zwierzat nie jest dla mnie domem... ale to akurat nie istotne dla tej dyskusji
    dlatego jestem za tym aby SOZ sie rozwijal, zeby wreszcie powstala u nas organizacja na szeroka skale , ktora ma mozliwosci pomocy - bo ma wieksze dofinansowanie.. wiem ze istnieje tysiace wolnotariuszy -ALE POWIEDZMY SOBIE SZCZERZE - ICH PRACA NIEWYSTARCZA bo ogrom nieszczescia jest przytlaczajacy - nie mowiac juz o tym -sami doskonale wiecie jak trudno wolnotariuszowi cokolwiek zrobic- odebrac katowanego psa, wyciagnac ze schroniska chorego - czy zainicjowac jego leczenie
    ideal z Animal Planet? mysle ze moglby byc jeszcze wiekszy.. jesli marzy sie o malych rzeczach- nigdy nie siegnie sie po wieksze a jesli ktos porownuje RSPCA do wioski smerfow.. no coz... kiedys z "rymcerzykow" tez sie wysmiewano.. teraz powstaja cale grody wczesnosredniowieczne, przyblizajace historie, dawna kulture i cale grupy odtwarzajace konkretne epoki -zgodnie z najswiezszymi badaniami archeologicznymi i historycznymi - i co by ktos mowil o takim hobby jest to dzialnie w pelni profesjonalne....
    dlatego boli mnie oburzenie, i fakt ze u nas wciaz kopie sie dolki - nikt nie jest idealny, zamiast ucinac leb organizacji - moze lepiej byloby wspomoc dzialania
    ? i nie mowie tu o przyklasku - ale o czyms konstruktywnym - nawet krytyce. .ale skreslanie i pienienie sie.. coz... do konstruktywnych dzialan nie nalezy

    ps.. od kiedy fakt ilosci wypowiedzi swiadczy oczymkolwiek innym niz o tym ze ktos nie wypowiada sie na danym forum?

    acha Liwia - specjalnie dla Ciebie- polskie piekielko nie dotyczy jednego forum - dotyczy wszystkiego i wszedzie -nawet moich ukochanych perskich kotow- co zapewne powieksza moja gorycz i zlosc...

    i do czesci wolnotariuszek- przepraszam ze wszystko wrzucilam do jednego wora- to akurat bzdura,i do tego obraza ludzi - dogomanie czytam od dawna i jestem pelna podziwu i szacunku dla dzialan ludzi ktorzy staraja sie stworzyc normalne zycie porzuconym zwierzetom, wyobrazalm sobie ze wlasnie tacy ludzie- beda tworzyc SOZ- ze polacza swoje sily w jednym szeregu i wspolpracujac stworza razem te smerfna wioske - zapewne dla wielu jest to utopia... ale jak to powiedzial madry czlowiek - liczy sie rowniez droga do celu...


    ps.. nie jestem z SOZu... ale mysle ze po tych opiniach..sama sie do niego zapisze:evil_lol:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...