Jump to content
Dogomania

Dorothy

Members
  • Content Count

    8,714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Dorothy last won the day on April 14 2010

Dorothy had the most liked content!

About Dorothy

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 07/08/1972

Contact Methods

  • AIM
    5378162

Converted

  • Location
    Bielsko-Biała

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Wróciłam tu z powodu Wandy i jej maluchów. Wanda jak wrócisz tu z rehabilitacji pisz co u Ciebie i co Ci potrzeba <3
  2. szukamy ale wyniki ma dobre nerki tez lepiej wet mowi ze behawior, dostaje te drazetki na iklad moczowy juz miesiac ale nic szczegolnego nie zmienilo sie w wynikach, jest monitorowana i pod opieka lekarz mowi zeby dac czas
  3. Pipka mała już dużo mniej sika, tzn co godzinie, dwie anie co 15 minut :-p i pilnuję jej i chodzi bez pieluchy, a z pielucha tylko w nocy i jak wychodzę.
  4. i co to da o czym swiadczy wynik i jak to sie leczy?
  5. no pewnie ze zrobimy, juz milion innych zrobilismy, plus stale jemy renal, czyli co trzeba zlecic? badanie szczegolowe bialko i kreatynina?
  6. kurcze wyniki sa u weta. Pogadam z nim raz jeszcze. Badanie moczu chyba bylo standardowe, a mocznik podwyzszony wyszedl w krwi, ale nie jakos dramatycznie.
  7. robilismy szczegółowe badania analityczne moczu nic jej ne dolega
  8. nie wiem. W tej chwili ona ma założoną obrożę z feromonami,kupiłam też Calm Aid. Nie wygląda na zestresowaną, mam w ogóle wrażenie teraz że ona nie umie utrzymać czystości. W ogóle jej to nie robi różnicy gdzie przykucnie, tu tam czy owam, w domu czy poza domem. Dużo pije i duzo sika i tego lekarz nie bardzo rozumie bo kłopot z nerkami nie jest az taki żeby powodować jakieś wzmożone pragnienie. To sikanie jest uciążliwe, no rano ją wypuszczam, potem robię śniadanie, piję herbatę i natykam się na kałużę a minęło od wyjścia może 4o minut. Pomóżcie bo nie mam pomysłu :-( dożywotnie pieluchowanie troche uciążliwe, a innej możliwości nie widzę bo, szczególnie jak nas nie ma, jak ona leje to zaraz w to miejsce próbują nalać inne suki. Potop za każdym razem.
  9. no mamy za sobą ciężki dni, oj cięężkie, mianowicie 2 tygodnie cieczki... najgorsze za nami teraz już końcówka. Pomijając że już stale z pieluchą, bo sikanie po prostu co 5 minut, to niestety mój Bert bardzo to przeżył :-p jako że ma jajka. Jeszcze trochę i zrobimy sterylkę żeby nie powtarzać tego eksperymentu. Tutka ładnie przytyła, sterczące kosteczki, bioderka i kregosłup jak sznurek koralików to już przeszłość. Teraz juz wcięcia w pasie prawie nie ma, futerko tez odroslo choc jest nieładne, bo na wierzchu jest to z czym przyjechała, szare bure i matowe. Trzeba będzie przystrzyc, ale nie mam pojęcia jak, poniewaz ona sie rzuca i złości jak czarownica przy próbie chocby podcięcia grzywki czy ogolenia brzuszka przed usg. Zrobiliśmy usg, żadnych guzów czy innych nowotworów, jedynie cysta na jajniku ktorą usuną wraz z resztą przy sterylizacji. Zrobiliśmy też rtg, na którym widac powiększone serduszko, dotykające koniuszkiem mostka, co w jej wieku niestety jest dość częste, oraz znaleźliśmy przyczynę dla której ma tak wygięty kręgoslup - otóż miała jakiś uraz typu wypadek lub kopnięcie lub coś, i ma uszkodzony kręgosłup i dwa kręgi zrośnięte sa razem, dysku nie ma. Zrost jest stały, dokola na tych kręgach są zwyrodnienia i osteofity, więc to już stary uraz. Ten kawałek kręgosłupa jest nieruchomy i może ją boleć. Na szczęście nie ma jakichś neurologicznych upośledzeń z tego powodu, ale powiedział że moga się pojawic jesli zwyrodnienia obejmą tez wnetrze kanału kręgowego.
  10. a tak, na kolana w domu chce. I w ogole na kanape przy mnie. Ale to wynika glównie z tego, że są inne psy. Obawia się ich i chce być przy człowieku, najbliżej, a jak inne wskakują też na kanapę to jest spięta lekko. Tu gdzie nie ma konkurencji, wyluzowała się i wcale się na kolana nie pcha :-p rozwala sie w poprzek na drugim końcu kanapy. Oczywiscie tej mojej, bo jej niezaleznosc nie siega tak daleko żeby leżeć na innej, a gdy ja się przenoszę na sąsiednie łóżko natychmiast zeskakuje i wskakuje obok mnie. Po czym lokuje się metr ode mnie. No taki typowy sznaucerek charakterek.
×