Jump to content
Dogomania

Dorothy

Members
  • Content Count

    8,714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dorothy

  1. Pipka mała już dużo mniej sika, tzn co godzinie, dwie anie co 15 minut :-p i pilnuję jej i chodzi bez pieluchy, a z pielucha tylko w nocy i jak wychodzę.
  2. i co to da o czym swiadczy wynik i jak to sie leczy?
  3. no pewnie ze zrobimy, juz milion innych zrobilismy, plus stale jemy renal, czyli co trzeba zlecic? badanie szczegolowe bialko i kreatynina?
  4. robilismy szczegółowe badania analityczne moczu nic jej ne dolega
  5. nie wiem. W tej chwili ona ma założoną obrożę z feromonami,kupiłam też Calm Aid. Nie wygląda na zestresowaną, mam w ogóle wrażenie teraz że ona nie umie utrzymać czystości. W ogóle jej to nie robi różnicy gdzie przykucnie, tu tam czy owam, w domu czy poza domem. Dużo pije i duzo sika i tego lekarz nie bardzo rozumie bo kłopot z nerkami nie jest az taki żeby powodować jakieś wzmożone pragnienie. To sikanie jest uciążliwe, no rano ją wypuszczam, potem robię śniadanie, piję herbatę i natykam się na kałużę a minęło od wyjścia może 4o minut. Pomóżcie bo nie mam pomysłu :-( dożywotnie pieluchowanie troche uciążliwe, a innej możliwości nie widzę bo, szczególnie jak nas nie ma, jak ona leje to zaraz w to miejsce próbują nalać inne suki. Potop za każdym razem.
  6. Kalm Aid - to tabletki? dziś poszłysmy znów na spacer, i powiem Wam że ja już ledwo lazłam po 45 minutach marszu przez miasto, a Tutka jakby dopiero wyszła, dosłownie mnie ciągnęła. Każde miejsce trzeba osikać (czym ja sie pytam, po 37 siknięciu?) obwąchać (tu jest mało psów, dzięki czemu miejsc do obwąchiwania tez niedużo, przez dwa dni spacerowania po całej dzielnicy spotkałam 3, słownie 3 psy). W hotelu bardzo grzeczna dopóki jesteśmy, a jak idziemy na śniadanie (tam niestety nie mogę jej wziąć) robi piekło nie z tej ziemi, awanturę dosłownie, szczeka żałośnie i oskrzycielsko, drapie i lata po wszystkich tapczanach. Ale to jest tylko 20 minut, potem wracamy i ona patrzy na nas z wyrzutem. W nocy ma pampersa żeby nie nadwyrężać hotelowej wykładziny. Po powrocie w poniedziałek jesteśmy umówione na usg, i nie wiem co lekarz zaproponuje pogadam z nim o tym kalm-aid. Ogólnie Tutka jest zwierzątkiem nerwowym. To widać wyraźnie przy wszystkich zabiegach (u weta straszne awantury, przy obcinaniu grzywki to samo, jakbym jej chciała oczy wydłubac prawie, a pampersa dopiero dzis dala sobie zalozyc bez wrzasku, tak to uważa że ja jej chce straszna krzywde zrobic przeciagajac ogon przez dziurke i zapinajac, i zwykle sie szamocze piszczy i dziabie mnie zebami, Dzis jakas odmiana, bo spokojnie wytrzymala.) Jest nerwowym pieskiem, to widac tez jak sie ja chce podniesc lub poglaskac, zawsze w pierwszym odruchu uskakuje przed ręką, i ucieka. Nawet jak wczesniej sama przyszla np by wejsc na kanape i czeka zeby jej pomóc. Dopiero musze kucnac, powoli wyciagnac reke podrapac pod broda i ostroznie wziąć, to jest ok. Poza tym widac ze nie lubi ręki raczej, nie lubi sie przytulać, byc noszona, nawet jak sie kladzie na kanapie to w drugim koncu. Zawsze przy mnie a nie na jakiejs innej kanapie, ale nie przytula sie, raczej trzyma dystans. Dopiero tak po godzinie odrobine sie przysuwa, potem znow, az w koncu cichutko przychodzi i przykleja sie do mojego boku i zasypia udajac ze to nie ona. Nie wiem moze ktos ja meczyl zanadto, lub przecwinie nie oswoil z dotykiem, pojecia nie mam.
  7. no ten hotel jest chyba wyjatkowy jak na niemieckie warunki, bo w ogóle pisze na stronie zwierzeta mile widziane, szczeka mi opadła :-p
  8. dla wszystkich miłych cioć Tutka zasyła pozdrowienia z Frankfurtu nad Menem. Tu ze spacerku, jak widać nawet niemcy wznoszą pomniki na chwałę Tutki: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-3TgkG1FW3JM/UwzSBYm-GBI/AAAAAAAAEE8/uR-74wzqUlI/w417-h556-no/2.jpg[/IMG] Tutaj zas Tutka pozdrawia z Hotelu Novotel, niestety wredna pani zakłada jej pieluche, bo Tutka jest sikawka i sika z częstotliwością godna lepszej sprawy nie ostrzegając wcześniej o swych zamiarach. Domowe panele jakoś to znoszą, ale hotelowa wykładzina mogłaby nie. Za to w pokoju mamy dostawkę, specjalna kanapa jak widać na potrzeby Tutki właściwa. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-yB805mqr8ro/UwzR_YD0gmI/AAAAAAAAEE0/DQ-P462Mh7Q/w417-h556-no/1.jpg[/IMG] jak pogoda dopisze podeślemy znów jakieś dokumenty z Tutkowych spacerów. ściskamy!
  9. Nic nie daje, odrasta z milosci <3
  10. Tutka właśnie spała ( co robi dośc często, głównie w przerwach między sikaniem a sikaniem) , więc musiałam budzić ją do sesji co szło opornie dość, bo spanie to ważna czynność, ważniejsza niz jakieś zawracanie doopy aparatem.... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-P9zAq1oQqLk/UvqIWDTE7MI/AAAAAAAAEC0/lxGBncaf7No/s328-p/3.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-hS0dAeA1VIY/UvqI_3hJ4vI/AAAAAAAAEDI/x9DxsUN2poI/w562-h556-no/5.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-sK350AfyKKo/UvqIGQGOhYI/AAAAAAAAECo/NB_z994Rsic/w417-h556-no/1.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-F1zwMZcE4AI/UvqILyApDPI/AAAAAAAAECw/gGKh4q_aMhI/w800-h538-no/2.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-1UGPbsiOan8/UvqIqpvgk4I/AAAAAAAAEDA/jS2Yg2kuT34/w741-h556-no/4.jpg[/IMG]
  11. Jamnisia w domu? Super!! No Tucik i tak musi być narkozowany bo inaczej nie wyczyszczą jej zębów, a to i tak trzeba zrobic. A ja zawsze histeryzuje jak mi biora psa do narkozy ..
  12. narazie nie robilam badan dopoki nie skoncze tych 6 tyg na diecie i suplementach ( np duze ilosci wit D3 oraz kwasow omega 3) dieta calkowicie bezglutenowa i bez cukru i skrobii typu ziemniaki, musze przyznac ze na moje całozyciowe kłopoty z brzuchem (zespol jelita nadwrazliwego) ta dieta zrobila dobrze, a reszta sie wyjasni w wynikach. Tak, tez mnie kusilo z tym euthyroxem bo ja ogolnie jestem klapnieta jak stare gacie, ani sily ani energii ani humoru ostatnie dwa lata, no ale ponoc to juz wtedy dozywotnio, a mowil mi lekarz ze w takim schorzeniu czasem po jakims tam czasie miomo brania euthyroxu wszystko wraca do punktu wyjscia, nastroj spada energia tez a podkrecac hormonow w nieskonczonosc nie mozna. No to probuje tak jak mowi...
  13. danyww dziekuje, jestem na terapii u pani dr z Warszawy, mam ustalone leczenie diete i suplementy i za 2 miesiace kontrola :-) poki co faktycznie czuje sie ciut lepiej. :-)
  14. strasznie Was przepraszam, Malwa odeszła, ja ledwo to przezyłam, zdrowie tez mi siadło od tego leżenia na ziemi, i nie przeziębienie lecz operowany kregoslup nie polubił takich ćwiczeń, a do zeszłej niedzieli miałam w domu cały czas dzikie bandy i hordy tatarskie w postaci dzieci na obozach jezdzieckich zimowych. Kto przeżył ten wie, nie ma nawet chwili spokoju, one wyciorane w stajni, mokre zmeczone i usmolone, wróca do domu i tu skacza wyją biegają chichoczą i gadaja do 24tej albo dłużej. To nie na moje lata ratunku.... Co do Tusi, czy też Tutki, to sika ile wlezie, normalnie sikawka cieknąca, ale poza tym odżywa wyraźnie, jest jej wszedzie pełno, awanturuje sie pod drzwiami łazienki jak ide siku no i musze ja brać ze soba, na spacery chodzi bez smyczy a to glownie dlatego ze bym zabila ją albo siebie, ona bowiem chodzi 20 cm od moich nóg i nie ma mowy zeby dalej, wiec niechybnie zaplątałabym się i rabnela jak długa, albo ja nadepnela. A tak leci sobie tuż obok radosna jak skowronek :-) całkiem inaczej niż wcześniej, po prostu skacze galopuje i biega, a jak przyjechała to raczej tak kuśtykała troche niezdarnie. Nie wiem, może tam miała mało ruchu, czy co, ja jej nic na stawy i motoryke nie podaje, a ona zasuwa jak samochodzik na baterie :-) Inne psy ode mnie odgania, ciągle sępi przy stole, je cztery razy dziennie, ale wyłacznie z reki (renal z miski jest fuj, renal z reki jest przyswajalny). Muszę ją okąpać, ale były takie mrozy, że się bałam. Powoli tez odrasta jej futerko, na plecach została jedna mała łysa plamka. Ogólnie rzecz biorąc uważam że młodnieje w oczach :-) uszy wyleczone, (a co bylo wrzasku i awantur przy zakrapianiu) nastrój bojowy i zwycięski :-p Niebawem jakies zdjęcia zrobię, cobyście się nie martwiły :-) A jak ida bazarki i w ogóle? Bo ja wciąz czuję się dłużna Beacie za transporterek transport i w ogóle, jak cos bedzie trzeba doplacic to doplace...
  15. nie ma ekg tylko ksiazeczka i badania labo te same co tu na watku i swiaddectwo szczepienia
  16. nie wiem, nie podwazam dzialan lekarza bo od 10 lat do niego chodze i wyleczyl wiele psów, a zadnego nie wyslal do piachu. Dokladnie mi opisał co może być przyczyną podwyższonych wynikó (zęby, wychudzenie, zła dieta przedtem, zanim do mnie trafiła, itd itp) kazał dawać renal i tylko renal a za 2 tyg znów zrobimy badanie i sprawdzimy co się zmienia. Furosemidu to ona nie potrzebuje, wierzcie mi,sika ile wlezie sama z siebie. W dodatku może sie zdziwicie, ale Tutka JUZ przytyła :-) odrobinkę, faktycznie, ale jednak, to juz widac. Poza tym jest żywiołowa i rozrabia coraz bardziej. W zadnym wypadku nie wygląda jakby miala sie rozchorować :-D
  17. z wizyty wrocilysmy pol godziny temu. Wszystkie wyniki dobre procz nerek, ale one nie sa chore, tzn lekarz nie wdrozyl leczenia, tylko zalecil koniecznie karme renal (kupilam) bo ponoc klebuszki nerkowe juz przepuszczaja i trzeba radykalnie zmienic diete. Podwyzszony mocznik i kreatynina. Co tez przypieczętowała Tutka sikając wetowi na podłoge. Poza tym ta mala łobuzica gania na spacerach tak ze ja musze za nia leciec! Wszystko musi obwachac wszystkiego jest ciekawa, po schodach zasuwa jak torpeda, tylko wskoczyc na kanape nie umie. Wiec ten uraz kregoslupa to raczej stary, zadawniony. Jak sie troche odkarmimy bedziemy czyscic zęby :-)
  18. Babcia obszczekuje wszystkie psy i odgania w kuchni gdyz miejsce w kuchni zarezerwowane jest tylko i wylacznie dla niej :-p
  19. Koń - słabo. Waczymy :-( [url]https://www.facebook.com/events/451135718320709/?source=1[/url] Co do Tutki zaś - niebywale zaskakuje :-) Oszczekuje coraz odważniej inne psy. Zaczyna nawet bawić się z człowiekiem!! Są rzeczy których absolutnie nie wolno - czyli dotykanie brzuszka, odwracanie na brzuch, zabiegi pielęgnacyjne (uszy) odpadają i są powodem wielkiej awantury. Jednak drapanie po wierzchu jest ogromnie akceptowane w każdej postaci :-) łazi za człowiekiem coraz bardziej ochoczo, sporo śpi sporo je sporo sika ale też zaczyna być przylepa :-) Lekarz kazał mi ją wykąpać ale jakoś sie boję niby w domu ciepło, ale mróz na dworze, jeszcze tego nie zrobiłam. Wizyta u weta jutro wieczorkiem :-)
  20. dziękuję Wam, jesteście kochane <3
  21. poszukam paragonu, widziałam go na pewno i taka była tam kwota, tylko ze ja mam w domu teraz dzieci na ferie w sumie sztuk 12 plus my i możecie sobie wyobrazić jak wygląda dom, i jak wygląda moja odpowiedz na zapytanie gdzie jest paragon... :shake: Tutkowa koope zawiozłam dziś do badania na lamblie i na inne pasożyty, Łaziłam za nią cały ranek, bo jak trzeba, to ona oczywiście w mżawce i zimnie musi godzinami eksplorować trawnik zamiast zwyczajnie zrobić koope jak ja czekam i marznę. Nie jest zbyt przytulasta ani miziasta, generalnie najmocniej interesuje sie nami jak jemy :-p lubi tez wychodzić. W domu raczej sobie spi na swojej podusi na kanapie (gdzie trzeba ją włożyć bo nie wyskoczy, ma klopoty z kręgosłupem) lub na legowisku koło jotula. Ale jednak woli koło mnie na kanapie więc jakies tam sladowe zainteresowanie przebywaniem blisko jest. Nie jest nauczona głaskania, drapania i przytulania, raczej sie denerwuje i wyrywa, i mówi całą sobą daj mi spokój co mi robisz Myślę że nie była kochanym kanapowym psem, chyba raczej psem z przypadku, co to był to był. Zaczyna być minimalnie kontaktowa ale na żadne wołanie i zanęcanie cmokanie tiutkanie nie reaguje, w doopie ma na całej linii...
  22. Tutka darła ryja jakby ją kto ze skóry obdzierał, a my tylko zaglądaliśmy do uszu. Usiłowała zeżreć weta jak macał jej biodra. Ogólnie robiła taka ofertę że w końcu zabandażowaliśmy jej ryjek, no to się okazało że z zamkniętym ryjkiem tez można robić szopki, wić się jak piskorz, drapać pazurami, a na koniec się posikać. Staraliśmy się być bardzo łagodni (ja ją trzymałam z przodu pani doktor z tyłu pan doktor badał) ale ona wręcz przeciwnie. Uszka wyczyszczone, pod mikroskopem świerzba nie stwierdzono, dostala krople łagodzące i leczace, badanie na lamblie trzeba powtórzyć, krew pobrano, wyłysienia i łupież mogą być efektem uczulenia na pchły, które miała pewnie długi czas. Dostałam specjalny szampon. Zęby masakra , dostała antybiotyki. Wyniki niebawem. W aucie jeździ jak stary traper. Zaczepia ciekawie obce psy, nawet Akitę w lecznicy, Lecznice na koniec obleciała nieomal dokoła, potem nieco oklapła w aucie, w domu zjadła i padła jak stare kapcie. :-p rachunek za dzis 180 zł do wglądu dla zainteresowanych.
×