doddy Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 :loveu::loveu::loveu: Co mu jest w ucho i szyje? Czy psa mamy zabrac? Czy znowu bedziemy sie bawic w kotka i myszke? Quote
Beata_Dorobczyńska Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Wyglada jak pies po walkach ! Na pewno bedziemy sie bawić w kotka i myszkę, juz nawet samo danie ogloszenia przez Oktawie a nie przez kierownik schroniska jest dobrym poczatkiem zabawy. Quote
andzia69 Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Bardzo...hmmm...dorodny!:loveu: i bardzo piękny pies....szkoda, że bez domu.... Obejrzano go chociaż??? moze ma czipa, tatuaż albo cokolwiek??? Quote
doddy Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Po walkach to on nie jest. Raczej po jakiejs bojce z psem... Czy ktos go leczy? Skad psiak trafil? Czy dawno temu? Quote
Beata_Dorobczyńska Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Moze ja wygral a moze dopiero trenowal ? A skad jest to pewnie kolejne trudne pytanie be odpowiedzi. Andzie, pewnie nie bo nadal sie boi , a jak ja pogryza to jak odchowa male westowe kluseczki, ktore sie urodzily ? Quote
Ziutka Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Beata_Dorobczyńska napisał(a): Andzie, pewnie nie bo nadal sie boi , a jak ja pogryza to jak odchowa male westowe kluseczki, ktore sie urodzily ? :biggrina: :evil_lol: :biggrina: :evil_lol: :biggrina: :evil_lol: :biggrina: :evil_lol: :biggrina: Quote
Puchatek Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Dawno nie byłem na wątku i widzę że coś mnie ominęło. Jak udało się spotkanie? Quote
oktawia6 Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 [quote name='doddy']:loveu::loveu::loveu: Co mu jest w ucho i szyje? Czy psa mamy zabrac? Czy znowu bedziemy sie bawic w kotka i myszke? Doddy sądzę, że jak mamy zdjęcia i ofertę do adopcji to pies jest do wzięcia-bez gadania. "amstaff samiec z Modlin Górka Nowy dwor mazowiecki" oraz: "ponaddto sa 2 rottweilery psy w miare młode, jeden agresywny do innych psów drugi łagodny. Obydwa z Ożarowa" Quote
Ziutka Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 [quote name='oktawia6']Doddy sądzę, że jak mamy zdjęcia i ofertę do adopcji to pies jest do wzięcia-bez gadania. "amstaff samiec z Modlin Górka Nowy dwor mazowiecki" oraz: "ponaddto sa 2 rottweilery psy w miare młode, jeden agresywny do innych psów drugi łagodny. Obydwa z Ożarowa" A fotki tych rottków masz :confused: i asta z Modlina :cool1: Quote
oktawia6 Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 [quote name='ziuta-23'] A fotki tych rottków masz :confused: i asta z Modlina :cool1: będą jutro ponieważ: "moze jutro rano wysle zdjecia. 20 minut mi sie otwierała strona na wp a z o2 wogole nie mogłam wysłac.to net w orange i dzis fatalnie działa" jak dostanę natychmiast wstawię z informacjami jakie otrzymam. Quote
elmira Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Chyba mam przesyt absurdu. Przeczyatłam ok. 50 stron wątku. Mieszkam W Pruszkowie.Oferuje transport do schronu. Apeluję o akcję zorganizowaną z powiadomieniem mediów. Proszę o info prawników dogomaniaków. Tak nie może być.Zróbmy coś. Quote
Ziutka Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 [quote name='oktawia6']będą jutro ponieważ: "moze jutro rano wysle zdjecia. 20 minut mi sie otwierała strona na wp a z o2 wogole nie mogłam wysłac.to net w orange i dzis fatalnie działa" jak dostanę natychmiast wstawię z informacjami jakie otrzymam. To czekamy na fotki w takim razie. [quote name='elmira']Mieszkam W Pruszkowie. No proszę, kolejna moja i Kasi sąsiadka na dogo się pojawiła :lol: Quote
oktawia6 Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 [quote name='elmira'] Chyba mam przesyt absurdu. Przeczyatłam ok. 50 stron wątku. Mieszkam W Pruszkowie.Oferuje transport do schronu. Apeluję o akcję zorganizowaną z powiadomieniem mediów. Proszę o info prawników dogomaniaków. Tak nie może być.Zróbmy coś. Elmiro-Pruszków to ładne miasteczko-jak trafnie zauwżyła Ziuta-nieopodal Kasi............. Quote
Ziutka Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 oktawia6 napisał(a):Elmiro-Pruszków to ładne miasteczko-jak trafnie zauwżyła Ziuta-nieopodal Kasi............. I mnie też Okta...mnie też :mad: :mad: Mam tylko 15 km :eviltong: :evil_lol: Quote
elmira Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Ej tam :) ładne nie ładne. Ja nie słyszalam o tym schronie. Wymiotuje wypowiedziami tej baby.To nie obóz. To jest umieralnia. Dzizas!!!! Jade w sobotę do Krzyczek,Krzyczków,itp. Quote
Ziutka Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 [quote name='elmira']Ej tam :) ładne nie ładne. Ładne...ładne :lol: [quote name='elmira']Ja nie słyszalam o tym schronie. Ja aż za dużo :angryy: [quote name='elmira']Wymiotuje wypowiedziom tej baby. Ja już nie mam czym :shake: [quote name='elmira']To nie obóz. :cool1: [quote name='elmira']To jest umieralnia. Hmm....:hmmmm: [quote name='elmira']Dzizas!!!! Dobrze powiedziane :razz: [quote name='elmira']Jade w sobotę do Krzyczek,Krzyczków,itp. Lepiej przeczytaj wątek do końca od tego miejsca co skończyłaś.... W soboty i niedziele nieczynne :cool1: Quote
enia Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 elmira napisał(a):Ej tam :) ładne nie ładne. Ja nie słyszalam o tym schronie. Wymiotuje wypowiedziom tej baby.To nie obóz. To jest umieralnia. Dzizas!!!! Jade w sobotę do Krzyczek,Krzyczków,itp. Ziuta na pewno wpuszczą, przecież sie dziewczyna publicznie zapowiedziała z wizytą! Quote
elmira Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 enia napisał(a):Ziuta na pewno wpuszczą, przecież sie dziewczyna publicznie zapPrzyznam, że pomimoowiedziała z wizytą! Kurcze, widzę, że jednak mózg mi się zlasował kompletnie :) Nawet zapomniałam języka ojczystego. Wiem, że oni nie pracują w weekendy, ale to co się wyrabia w Krzyczkach to coś niepojętego. Biorę się za kolejne 50 stron wątku. Quote
elmira Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 elmira napisał(a):Kurcze, widzę, że jednak mózg mi się zlasował kompletnie :) Nawet zapomniałam języka ojczystego. Wiem, że oni nie pracują w weekendy, ale to co się wyrabia w Krzyczkach to coś niepojętego. Biorę się za kolejne 50 stron wątku. Moje dobre Panie :) Przyznaje Krzyczki&Co mnie przerosły. Teraz wiem, że dramat trwa od 2002. Nie pisze nic na forum, bo mam pomysła. Nie znoszę okrucieństwa. Nóż mi się w kieszeni otwiera. Pozdrawiam. Elmirka Quote
malagos Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Ale chyba nie uciekasz z watku? :cool3: Quote
schronisko-krzyczki Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Amstaf nie jest do adopcji , jest na kwarantannie i leczone ma uszy........ to piekne że potraficie dorobic ideologie do wszystkiego i przypiętą łatke doklepywac żeby nie odpadła. Między innymi dlatego nie chce mi sie tu wchodzic ale pozostawiłam wszelkie namiary na siebie i jakos nikt nie chce ze mną kontaktu w żadnej sprawie. Już kiedys informowałam, że nie umiem wstawiac zdjęc i nie chce sie tego nauczyc bo nie mam czasu na trenowanie jak Panie . To przykre że tak cieżko znalezc wspolny język i tylko drwicie ze mnie i poniżacie, wiec nadal nie widze sensu szarpania sobie nerwami i tak nie jestem w najlepszej kondycji i żadna z was nie pomyslała ze mam dom, dzieci i zwierzątka w domu i że muszę im tez poswiecac kiedys czas. To straszne. Nie bawie sie z nikim w kotka i myszke, proszę o pomoc w odszukaniu włascicieli tych zwierząt jak to mi juz nie raz pomogliscie , no może nie mi bo mnie to najchętniej każda z was by podała arszenik chociaż żadna mnie nie zna wogóle. Strach miec takich przyjaciól a waszym tylko wypada współczuc. Moj net domowy padł i naprawa potrwa jeszcze chwilke a na schronisku jest radiowy i niestety cokolwiek otworzyc jest porażką wiec szkoda mi czasu, zwłaszcza ze juz jest zimno i każda para rak na schronisku jest w cenie. Jeżeli macie jakies pytania to zapraszam na telefon, nie mam czasu siedziec i klikac ale kto to zrozumie. O moje westiki prosze sie nie martwic, nie mam ich produkcji - 3- 5 szczeniąt w roku to chyba hodowla. W tym roku zmarły mi dwa ukochane psy, jeden na raka drugi na babeszjoze choc nie wiem jak to sie mogło stac, pies zawinął sie w ciągu kilku godzin, ale kto z was zrozumie jak to wszystko tylko przybija przeciez wg was jestem nadludziem. Chcących pomóc zwierzętom z naszego schroniska serdecznie zapraszam. Nie wystarczyło mi kocy na przybicue na fronty w budach w celu ochrony przed mrozem, może ktos ma jakies stare to chętnie podjadę własnym transportem o każdej porze dnia i nocy. Quote
oktawia6 Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 wstawiam zdjęcia otrzymane od p.kierownik Księżopolskiej: 305) mała czarna podpalana suczka tez z Pruszkowa , przyjechała 31.10: 279 to rottweiler tez z 13 listopada miły z Ożarowa: 275) to samiec rudy taki amstaff z 13 listopada z Milanówka: 304) to suka wielka mix bernardyna z Pruszkowa przywieziona 31.10 br, juz po szczepieniach i gotowa do adopcji, miła i nie agresywna do ludzi i zwierząt: Quote
Olga132 Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 [quote name='schronisko-krzyczki']Amstaf nie jest do adopcji , jest na kwarantannie i leczone ma uszy........ to piekne że potraficie dorobic ideologie do wszystkiego i przypiętą łatke doklepywac żeby nie odpadła. Między innymi dlatego nie chce mi sie tu wchodzic ale pozostawiłam wszelkie namiary na siebie i jakos nikt nie chce ze mną kontaktu w żadnej sprawie. Już kiedys informowałam, że nie umiem wstawiac zdjęc i nie chce sie tego nauczyc bo nie mam czasu na trenowanie jak Panie . To przykre że tak cieżko znalezc wspolny język i tylko drwicie ze mnie i poniżacie, wiec nadal nie widze sensu szarpania sobie nerwami i tak nie jestem w najlepszej kondycji i żadna z was nie pomyslała ze mam dom, dzieci i zwierzątka w domu i że muszę im tez poswiecac kiedys czas. To straszne. Nie bawie sie z nikim w kotka i myszke, proszę o pomoc w odszukaniu włascicieli tych zwierząt jak to mi juz nie raz pomogliscie , no może nie mi bo mnie to najchętniej każda z was by podała arszenik chociaż żadna mnie nie zna wogóle. Strach miec takich przyjaciól a waszym tylko wypada współczuc. Moj net domowy padł i naprawa potrwa jeszcze chwilke a na schronisku jest radiowy i niestety cokolwiek otworzyc jest porażką wiec szkoda mi czasu, zwłaszcza ze juz jest zimno i każda para rak na schronisku jest w cenie. Jeżeli macie jakies pytania to zapraszam na telefon, nie mam czasu siedziec i klikac ale kto to zrozumie. O moje westiki prosze sie nie martwic, nie mam ich produkcji - 3- 5 szczeniąt w roku to chyba hodowla. W tym roku zmarły mi dwa ukochane psy, jeden na raka drugi na babeszjoze choc nie wiem jak to sie mogło stac, pies zawinął sie w ciągu kilku godzin, ale kto z was zrozumie jak to wszystko tylko przybija przeciez wg was jestem nadludziem. Chcących pomóc zwierzętom z naszego schroniska serdecznie zapraszam. Nie wystarczyło mi kocy na przybicue na fronty w budach w celu ochrony przed mrozem, może ktos ma jakies stare to chętnie podjadę własnym transportem o każdej porze dnia i nocy. Nie no – ręce mi opadły po tej wypowiedzi. Oczywiście to my jesteśmy te złe i wszystkim kłody pod nogi rzucamy. A Ty taka biedna i pokrzywdzona – chcesz dobrze tylko jakoś Ci nie wychodzi. Po pierwsze szkoda, że Ci umknęło, że dziewczyny od ponad miesiąca nie otrzymały od Ciebie odpowiedzi na jakiej zasadzie proponowany jest wolontariat w schronisku. Po drugie proponowały porobienie zdjęć i ogłaszanie psów na różnych portalach tak aby zwiększyć ich szanse na nowe domy. Proponowały też zakładanie poszczególnym psom wątków – z miła chęcią tez wstawiałybyśmy same zdjęcia na dogo skoro nie potrafisz. Też jakoś na ten temat z Twojej strony cisza. Po trzecie – rozumiem, że palety które załatwiła dla schroniska Oktawia już stoją w boksach !!!! Tak potrzebujesz pomocy – Oktawia Ci jej udzieliła. Mam nadzieję, że nie zmarnowałaś tej pomocy. No i najważniejsza rzecz – Ty za opiekę nad tymi psami dostajesz pensję więc jakby nie patrzeć twoim obowiązkiem jest stworzenie im godnych warunków życia. Pozostałe osoby nie tylko nie biorą za swoja działalność wynagrodzenia ale jeszcze w większości wypadków dokładają niemałe pieniądze z własnej kieszeni. Też maja rodziny, dzieci i zwierzęta a jednak starcza im jeszcze uczucia, żeby dostrzec krzywdę stworzeń w otaczających ich świecie i sił aby próbować to zmienić. Więc przestań tu zgrywać obrażoną księżniczkę tylko zacznij w końcu należycie wykonywać to co do Ciebie należy a wtedy nikt nie będzie się czepiał. Quote
Ania W Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Myślę , że jak kogoś przerastają jego obowiązki związane z pracą powinien pomyśleć o zmianie miejsca pracy. Jestem ciekawa czy jeżeli zgłoszą się osoby z kocami odzew będzie podobny jak w przypadku palet... A swoją drogą ...Czy to co jest z cegieł w kojcu bernardynki to będzie/jest buda? Quote
Beata_Dorobczyńska Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Patrząc na opis na gg " kazdy moze cmoknac mnie gdzie chce " dobre samopoczucie dopisuje . Patrząc na opisy z innych dni , tez nie jest zle ale na pewno nie jest to zwiazane z praca w schronisku. Nie bede ponawiac pytan Olgi ale dodam swoje ; po co wklejac zdjecia psow jezeli psy nie sa do oddania ? Po co amstaff kiedy on nie jest do wzięcia ? ( Doddy, wczoraj omawialysmy ten temat , przyznaj, ze wiedzma jestem ) . Pozostale pewnie tez na kwarantannie bo stan przez 14 dni musi sie zgadzac bo kasy nie bedzie . Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze. A tak na marginesie , to koce tak samo potrzebne jak palety czyli niepotrzebne , pomijam fakt , ze tę fundacje stac na zakup kocy dla psów. To własnie jest zabawa w kotka i myszke. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.