Jump to content
Dogomania

enia

Members
  • Content Count

    9,010
  • Joined

  • Last visited

About enia

  • Rank
    Advanced Member

Contact Methods

Converted

  • Location
    Warszawa/okolice

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. A na taką staruszkę wyglądała w tym lesie....... zupełnie nie wiem jak ona sobie radziła....... MALEŃSTWO :loveu::evil_lol::multi::p
  2. [quote name='Mazowszanka2']To Maszka u evita zostaje na stałe ?[/QUOTE] jak ją ostatnio widziałam to już miała swój "posterunek" w kuchni przy grzejniku, oczywiście oko ma na wszystko co się w tejże wyprawia i gotuje, to jest pies wiecznie żebrzący:razz: ona nie miała i nie ma ani jednego ogłoszenia, Leda evity przeszła to samo..........:p
  3. [quote name='Atomowka']I co u maluchów ?[/QUOTE] tu są: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/247706-Nie-chcemy-umrze%C4%87-w-schronisku-Szczeniaczki-z-Siedlec-b%C5%82agaj%C4%85-o-ratunek"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247706-Nie-chcemy-umrze%C4%87-w-schronisku-Szczeniaczki-z-Siedlec-b%C5%82agaj%C4%85-o-ratunek[/URL]
  4. jakoś musimy im pomóc bo straszna przyszłość je czeka........
  5. O. A ja nic nie wiem! [SIZE=2]nie każdy zagląda na FB.....[/SIZE]
  6. Pani T. wie co MÓWI:multi::loveu: a tej zaćmy to nie sugerowali by zoperować? czy ona dała się zbadać normalnie? pamiętam cyrk z kroplami do oczu podczas pierwszej wizyty.....i nieudolność wetki niestety....
  7. dzięki, że jesteście, nie wszyscy są na FB więc wklejam: "[h=5][COLOR=#333333]Sunia nazwana przez nas Maszą dzisiejszą noc spędzi już bezpiecznie. Gdy pojawiła się szansa umieszczenia jej w klinice w Warszawie popędziłyśmy do miejsca gdzie ją spotkałyśmy na przysłowiowe "złamanie karku". Na szczęście kręciła się po okolicy. Poznała nas i nieśmiało zaczęłą kręcic ogonem. Podróż do Warszawy zniosła bardzo dzielnie chociaż widac że wszystko jest dla niej nowością- i smycz i odgłosy i nawet przebywanie w pomieszczeniu. .Podejrzewamy że "mieszkała" w jakimś chlewie, na co wskazywał jej "zapach". Po wstępnych oględzinach weterynarza ,możemy stwierdzić na pewno że ma bardzo "zabagnione" uszy, kłopoty z oczami, opuchliznę i ranę na tylnej łapce- efekt wrastającego pazura i tony dredów, filcu itp. Sierśc w tragicznym stanie. Wstępnie zostały wycięte największe dredy. Możliwe że pod tą skorupą są rany i odparzenia. Poza tym miała też mnóstwo kleszczy, więc istnieje zagrożenie że może miec babeszjozę. Została już pobrana krew do zbadania w tym kierunku. No i jest bardzo wychudzona- sama skóra i kości. Po pierwszej radości związanej w tym, że Masza jest bezpieczna pojawił się problem, bo to są niestety koszty i to niemałe. Masza będzie dalej diagnozowana czeka ją jeszcze kąpiel, zabieg doprowadzania sierści "do ładu", dokładne badanie oczu, odpchlenie, odrobaczenie, zabieg i leczenie związane w wrastającym pazurem i jeszcze kilka innych zabiegów. Wstępnie koszty oszacowano już na ponad 600 zł. Do tego dochodzi każdy dzień pobytu jej w klinice. Dlatego zwracamy się z ogroooomną prośbą o pomoc finansową. Wpłat dla Maszy można dokonywac na numer konta: 63 2030 0045 1110 0000 0260 1190 Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva! ul. Kawęczyńska 16 lok. 42A, 03-772 Warszawa Kod SWIFT: GOPZPLPW Nr IBAN do przelewów z zagranicy: PL 63 2030 0045 1110 0000 0260 1190 z dopiskiem: "zwierzaki z Mińska-Masza" PayPal: [email][email protected][/email]" [/COLOR][/h]
  8. biedny Pedro, nie wiadomo w co ręce wsadzic, oto na co napatoczyłysmy sie z evitą [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247080-Leonberger-mix-m%C5%82oda-sunia-na-przystanku-w-lesie!!-szukamy-DT[/url]!
  9. Dziś 8 rano grzybobranie w okolicach Mińska Maz. na skraju lasu przystanek PKS a na przystanku włochate cudo. Zaropiale oczy, dredy masakryczne i wrośnięte pazury, obraz nędzy i rozpaczy, na jedzenie się rzuciła, wodę wypiła, wygląda jak mix leonbergera ale niższa tak do kolana, na 99 % suka, wsadziłam rękę i tak wyczuwam, przez dredy nic nie widac, młoda zęby białe, łagodne ma usposobienie, musiałysmy zostawic na przystanku :-(:-(:-( bo w domu trzy suki. Pan na rowerze zapytany mówi, że wywalona od dwóch dni i tak siedzi na skraju lasu. Nikt do niej nie podchodzi bo zadredziona i duża, z nami była gotowa jechac, ale nie mamy dokąd jej zabrac. Zaraz foty.
  10. Rozmawiałyście z tym człowiekiem od Szarusia?? on nie może oddać psa bez naszej zgody, w końcu to my wszystkie go ratowałyśmy i mamy prawo wybrać mu nowy dom! jasny gwint...
  11. biedulka nie doczekała...:-(
  12. [quote name='Ziutka']Marzenko, dasz rade wysłac te ciuszki kurierem do Ewy ? Ja Ci przeleje pieniążki na konto za kuriera, tylko mów ile ;)[/QUOTE] w sobotę posegreguję i zapakuję :) [SIZE=4][B]zapraszamy innych do pomocy może macie jakieś figurki, przetwory, ciuszki, zabawki, książki.... pomóżmy wspólnie tym strachulcom... [/B][/SIZE]
×