Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
Dnia 24.10.2022 o 11:02, Aska7 napisał:

Spoko, jeszcze nie dzisiaj 😉

Siejesz wrogą propagandę? Napisz jak coś wiesz.

Na pewno kiedyś każdy się pożegna z dogo i nie tylko, ale teraz? już? niby dlaczego?

Posted

Nic nie sieję, mam tu sześć psów i włos im z głowy nie spadnie, ale chyba tracimy zdrowy rozsądek (jak się ma miękkie serce), bo to grozi katastrofą. Jakąś implozją. 

Chodzi mi o to, że niby adopcyjne psy tkwią w DT, a blokowanie miejsca przez psa zupełnie nieadopcyjnego, to brutalnie mówiąc strata miejsca. Czasy jakie są każdy widzi, a lepiej raczej nie będzie. 

Może jestem zbyt racjonalna, ale dla mnie priorytetem jest skuteczność.

  • Like 2
  • Upvote 2
Posted

Aska, generalnie się zgadzam z Tobą. Bardzo mi żal starych i schorowanych psów.

Jakbym miała wybierać osobę , której mam pomóc, to zawsze wybrałabym dziecko albo młodego człowieka.

Dla mnie też jest ważna skuteczność.

Stare psy są ratowane, a młode siedzą w schronach i dożywają starości, bo często są w schronie niezauważalne i tak w kółko.

Na szczęście są osoby, które chcą ratować różne psy. I niech to dalej robią.

Ja od dawna nie angażuję się w stare psy, czasem wspomagam trochę finansowo.

Wkurza mnie wydawanie kasy, poświęcanie czasu na pomoc psu, który naprawdę nie ma szans albo niewielkie na przeżycie.

Na wojnie ratuje się rannych, którzy rokują przeżycie . A my jesteśmy trochę jak na wojnie.

Ale nie znikaj z dogo. Każda z nas znajdzie pole do działania.

  • Like 2
Posted

Też mi cholernie żal starych psów. I adoptowałam takiego ze schroniska, który o dziwo, okazał się całkiem rześkim staruszkiem, z ogromnym apetytem na życie. Ale to moja decyzja, uwarunkowana też moim wiekiem. Podziwiam Malagossów, którzy kolejny raz, dali dom starej ONce i chwała im za to. 

Ale rzeczywistość skrzeczy, że należy ratować ze schronisk młode, adopcyjne psy, które tam potem tkwią przez lata i dołączają do grona nieadopcyjnych, starych, chorych psów. 

Aśka, zostań na dogo! Tak mało nas tu nadal jest

  • Like 1
Posted

Ależ ja też kocham stare psy i takiego bym wzięła dla siebie, ale stary albo młody nieadopcyjny na miejsce do DT to już co innego. No nic, idę robić bazarek dla starego Dylana, bo zaraz będzie chłopak na minusie : /

Posted
Dnia 24.10.2022 o 11:48, Isiak napisał:

Kilka psiaków szczególnie rzuciło mi się w oczy 😞

 

Dnia 24.10.2022 o 11:48, Aska7 napisał:

Nic nie sieję, mam tu sześć psów i włos im z głowy nie spadnie, ale chyba tracimy zdrowy rozsądek (jak się ma miękkie serce), bo to grozi katastrofą. Jakąś implozją. 

Chodzi mi o to, że niby adopcyjne psy tkwią w DT, a blokowanie miejsca przez psa zupełnie nieadopcyjnego, to brutalnie mówiąc strata miejsca. Czasy jakie są każdy widzi, a lepiej raczej nie będzie. 

Może jestem zbyt racjonalna, ale dla mnie priorytetem jest skuteczność.

Z racjonalnego, praktycznego punktu widzenia masz absolutną rację, bo to też moje spostrzeżenia. Wyciągane są największe bidy (nie zawsze, ale często), które bywają nieadopcyjne lub może raczej "trudno adopcyjne", i na lata blokują i miejsca, i nasze środki. Te psiaki, które miałyby większe szanse na szybsze znalezienie domu, zostają w schronie i  marnieją tam fizycznie i psychicznie, by zostać wyciągnięte dopiero wtedy, kiedy już też staną się takimi "bidami". Jeżeli się zdąży z pomocą.  To tak racjonalnie. Ale właśnie to miękkie serce... i racjonalizm wtedy bierze w łeb.

Te psy, które rzuciły mi się w oczy na ostatnich fotkach, to akurat te z "racjonalnego" punktu widzenia. Takie, które sama chętnie widziałabym w swoim domu i myślę, że nie tylko moja uwagę by zwróciły. I strasznie mnie boli, że nie mogę aktualnie mieć żadnego psa, kiedy tam takie cuda wegetują w schronie 😞 I boli mnie, kiedy inne psy wyjeżdżają ze schronu, a te "moje"  wypatrzone zostają. Ale się nie odzywam, bo moja pomoc tutaj jest minimalna i uważam, że nie mam tu nic do gadania i wybrzydzania. Cieszę się, że ratunek dostają jakiekolwiek psy. Jestem wdzięczna osobom, które bezpośrednio angażują się w pomoc, akceptuję ich wybory i staram się pomagać w miarę moich skromnych możliwości. Przecież bez nas te psy żyłyby w cierpieniu, bez pomocy lekarskiej, aż do ich smutnego końca. Trudno chyba byłoby nam żyć z tą świadomością, że mogliśmy im ulżyć, a nie zrobiliśmy tego, prawda?

Nie uratujemy wszystkich. I każdy wybór następnego szczęściarza, który opuści to miejsce, jest jednocześnie radosny i bolesny.

  • Like 4
Posted
Dnia 24.10.2022 o 11:48, Aska7 napisał:

Nic nie sieję, mam tu sześć psów i włos im z głowy nie spadnie, ale chyba tracimy zdrowy rozsądek (jak się ma miękkie serce), bo to grozi katastrofą. Jakąś implozją. 

Chodzi mi o to, że niby adopcyjne psy tkwią w DT, a blokowanie miejsca przez psa zupełnie nieadopcyjnego, to brutalnie mówiąc strata miejsca. Czasy jakie są każdy widzi, a lepiej raczej nie będzie. 

Może jestem zbyt racjonalna, ale dla mnie priorytetem jest skuteczność.

Trudno się z Tobą Aśka nie zgodzić. To, co mnie najbardziej załamuje, to że te, które zostawiamy za kilka lat (o ile dożyją) będą takimi starymi, schorowanymi psiakami jak te, które wyciągamy.

Mamy dwa nie adopcyjne psiaki Fido już 3 lata w hotelu i Bonus półtora roku. Nie żałowałam nawet przez sekundę, że je wzięłyśmy, ale prawda jest taka, że w tym czasie mogłyśmy uratować kilka innych psiaków. Koszt utrzymania tej dwójki to na dzień dzisiejszy ponad 19.000 zł. Tylko jak zachować zdrowy rozsądek, kiedy widzisz taką bidę, która powinna od lat wylegiwać się na kanapie, a nie gnić w schronie 😞 

 

  • Like 1
Posted

Jak widzę, niewidomy pies którego chciałabym zabrać, wywołuje ogromne emocje i dyskusję. Nie pomyslalyście jednak, ze wiele tych młodych, ładnych i adopcyjnych psów nie potrzebuje Waszej pomocy, bo one i tak mają szansę na adopcje ze schroniska? Im nie sa pilnie potrzebne DT czy hotele. Nawet wczoraj Tola wstawiła zdjecie psa, który akurat pojechał do nowego domu i mówiła mi o fajnej suczce, która jest już zarezerwowana i też czeka na nią dom.

Mnóstwo ludzi adoptuje psy ze schronisk, ale głównie własnie młode. Najcześciej z egoistycznych pobudek, zeby za szybko nie cierpieć po stracie psiego przyjaciela. Przynajmniej to zazwyczaj słyszę jako powód w rozmowach z ludźmi. Drugi powód to że stary pies nie przyzwyczai się. I dlatego stare zostają. Kto ma im więc pomóc? 

W obecnej sytuacji zabierac ze schroniska powinno się tylko młodziutkie i MAŁE pieski, bo duże nawet młode ze względu na koszty utrzymania też są ostatnio mało adopcyjne. 

Jest sporo DT i hoteli, które biora młode i adopcyjne psiaki. Ja młodziutkich od średniego wzwyż nie wezmę na hotelik. Natomiast nieodpłatnie, na siebie biorę tylko te z najmniejszymi szansami na wyjście żywo ze schroniska. Żaden u mnie więc adopcyjnemu psu miejsca nie zajmie.

Wiem, że sytuacja jest ogólnie coraz trudniejsza, ale potrzebna jest też pomoc dla tych najsłabszych, a nie tylko zaliczanie statystyk jak największej liczby adopcji. W zeszłym tygodniu opiekunka naszej hotelowej suczki poszła jeszcze krok dalej. Skoro suczka jest mloda, ale trudna, więc  mało adopcyjna, dla niej NAJROZSĄDNIEJSZYM wyjściem jest eutanazja. Domyślam się, że niej ona jedna ostatnio wpadła na takie rozwiązanie u psa z problemem. 

Ja też mam trudniejszą sytuację, ale jakoś trzeba funkcjonować. Szczerze, to nie chciałabym nawet kierować się wylącznie zdrowym rozsądkiem odnosnie zwierząt. Może byłabym bogatsza, na pewno spokojniejsza, ale nie doświadczyłabym wielu rzeczy w życiu: nie pocałowałabym świni w ryjek, nie kąpała się z nutrią w wannie, nie odkarmiała dzikich szczurząt czy nie miała kury w domu.

Mam nadzieję, że i tak uda mi się jakoś zabrać tego psa ze schroniska.

 

  • Like 4
  • Upvote 1
Posted

Ja akurat pisząc posta nie myślałam o tym konkretnie psie, tylko ogólnie. Bo boli to, co napisała Ewa Marta: że te psy, które zostają, za kilka lat będą takie, jak te, które dziś są wyciągane.

Posted

Wybór zawsze jest okropnie trudny. Chciałoby się pomóc wszystkim. Czasami

po prostu człowiek spojrzy w oczy psiakowi i wie, że MUSI mu pomóc.

  • Like 4
Posted
Dnia 24.10.2022 o 15:03, Jaaga napisał:

Jak widzę, niewidomy pies którego chciałabym zabrać, wywołuje ogromne emocje i dyskusję.

 

Nie odnosiłam się do tego psiaka, tylko generalnie do tego tematu. Mimo przyznania Aśce racji, nie umiałam jak widać postępować racjonalnie i mam psiaki starsze bez szans na adopcje.

Posted
Dnia 24.10.2022 o 16:11, Jo37 napisał:

Wybór zawsze jest okropnie trudny. Chciałoby się pomóc wszystkim. Czasami

po prostu człowiek spojrzy w oczy psiakowi i wie, że MUSI mu pomóc.

Tak właśnie mam. On wygląda jak nasz Jimmy, tylko kolor inny. Jimmi wlaśnie powoli odchodzi na raka, trudno mi się z tym pogodzić.  Ani razu nie żałowałam, że adoptowałam tego dzikiego psa.

  • Like 1
  • Upvote 1
Posted
Dnia 24.10.2022 o 15:24, Isiak napisał:

Ja akurat pisząc posta nie myślałam o tym konkretnie psie, tylko ogólnie. Bo boli to, co napisała Ewa Marta: że te psy, które zostają, za kilka lat będą takie, jak te, które dziś są wyciągane.

Dokładnie to samo napisałam.

Oczywiście, że serce boli za wszystkie nieszczęścia.

Posted
Dnia 20.10.2022 o 12:13, Tola napisał:

Tz był dzisiaj w schronisku przy okazji wyjazdu Agata, rozmawiał z p. Wiesławem o tym  psiaku - on widzi, jest po wypadku, kuleje. W schronisku jest ok 2 miesięcy,  b. przyjazny (wielkość spaniela )

IMG-20221020-WA0013.jpg

IMG-20221020-WA0012.jpg

IMG-20221020-WA0011.jpg

IMG-20221020-WA0010.jpg

IMG-20221020-WA0009.jpg

IMG-20221020-WA0008.jpg

Można się coś o nim więcej dowiedzieć ?

Posted

Też mi nie chodzi o tego psa, tylko o to, że to jest nie do ogarnięcia. Za chwilę dojdziemy do ściany, bo nie będzie można znaleźć miejsca dla kolejnej bidy.

  • Like 1
Posted
Dnia 24.10.2022 o 18:27, Aska7 napisał:

Też mi nie chodzi o tego psa, tylko o to, że to jest nie do ogarnięcia. Za chwilę dojdziemy do ściany, bo nie będzie można znaleźć miejsca dla kolejnej bidy.

problem jest gigantyczny bo zaufanych hoteli jest coraz mniej a psów będzie coraz więcej.

Posted
Dnia 24.10.2022 o 17:22, Onaa napisał:

Można się coś o nim więcej dowiedzieć ?

Ja już o niego pytałam - to starszy piesek, bardzo przyjazny. Jest po wypadku, był bardzo poturbowany, leczony. Nikt się po niego nie zgłosił do lecznicy.

Posted
Dnia 24.10.2022 o 17:12, Jo37 napisał:

Założyłam wątek burej suni chwalonej przez pracowników. Później będę szukała jej zdjęć.

 

Jakże się cieszę!!! Ta sunia to jeden z tych psów, które wpadły mi w oko i spędza mi sen z powiek! Pędzę na wątek!

Posted

Ja jeszcze odnośnie tej dyskusji - pomoc bezdomniakom to zawsze spór serca z rozumem, a wątki na dogomanii są dowodem na to, że najczęściej kierujemy się  sercem, chociaż  czasami powinien zwyciężyć rozum. Zawsze są to bardzo trudne decyzje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...