Jaaga Posted May 27, 2022 Posted May 27, 2022 Szczeniaczka zachipowana , pojechała juz do swojego domu Rewelacyjna mała. Blyskawiczna adopcja. Quote
Keyuta Posted May 27, 2022 Posted May 27, 2022 O rany!!! Podczytywałam trochę o tym psiaku.Dziewczyny jesteście szalone, ale……super , że go wyciągnęłyście, ode mnie proszę zapisać 50 zł deklaracji stałej . Dołożę też cosik na badania. 2 Quote
rozi Posted May 27, 2022 Posted May 27, 2022 Dnia 27.05.2022 o 18:00, Jaaga napisał: Love story... Nie wiem, jak będzie dalej, ale wzruszająca chwila. Andżela dokładnie go obwąchuje, nie wykazuje cienia nerwowości, zazdrości. Nie wszystkie zdjęcia wchodzą mi przez rozmiar, ale na jednym widac jak pies z trudem utrzymuje tylną łapę w czasie stania. Musielismy go z auta wynosić na kocu. Jest bardzo spokojny, daje się głaskać. Futro to tragedia i składa się z warst kału i sopli z martej sierci z brudem. Kiedy chciałam mu przypiąć smycz do obroży,to połozył się od razu na mokrej trawie i przypadł do niej ze strachu. Uważaj na wszystko. Mimo wszystko. Quote
dwbem Posted May 27, 2022 Posted May 27, 2022 W czerwcu postaram się coś podrzucić coś dla owczarka, na razie jestem na minusie. 1 Quote
Jaaga Posted May 27, 2022 Posted May 27, 2022 Dnia 27.05.2022 o 19:02, rozi napisał: Uważaj na wszystko. Mimo wszystko. Rozi, oczywiście. Już zaczal z Andżelą oszczekiwać psy przez ogrodzenie wybiegu. Ona poszła do domu, on do budy na wybiegu, a Wenie zamknęliśmy kojec na wszelki wypadek. Ten pies mial mega depresję. Jak szłam do niego ostatni raz z jedzeniem , żeby zwabić go do budy, to podskakiwal nawet za mną. Jakby został podmieniony za psa, którego leżącego wyciągaliśmy na kocu w trójkę z auta. On ma wyleżoną na płasko sierść na jednym boku, do tego ulepioną plackami kału. Musial długo nie wstawać i załatwiać się pod siebie. Pierwsza kupę zrobił bardzo cuchnącą, potem kapał kroplami luźnego kału. Aska7 mowila, ze w czasie drogi kaszlał. Chodzi krok w krok za człowiekiem. W schronisku został opisany jako 5 -latek, ale to chyba jednak zaniżony wiek. Zęby ma lepsze niż Andżela, ale źrenice juz starszego psa. Został wykastrowany w schronisku w grudniu 2020 r. i ma ciekawe imię w książeczce- Zew. Pamiętam, jak byłam ciekawa, dlaczego Baryton tak się nazywa. I potem po czterech godzinach szczekania każdej nocy, stwierdziłam, że imię dobrane idealnie. Jutro zapoznam go z psami, ale nie przyjęły go gościnnie. Raczej na zaznajomienie ze świnką i ptactwem nie mam co liczyć. Ma to samo bystre spojrzenie, co Andżela. Quote
elik Posted May 27, 2022 Posted May 27, 2022 Już tyle ciepłych słów zostało powiedziane, że powiem tylko - jak dobrze, że i on się doczekał Jestem tak daleko pod kreską, że rozsądek bierze górę i niestety nie mogę obiecać stałej, ale po pierwszym przeleję 50,00 zł. Proszę o nr konta. 1 Quote
Jaaga Posted May 27, 2022 Posted May 27, 2022 Dziękuję wszystkim za odzew i chec pomocy. Teraz jestem w ogrodzie z psami i to niesamowite ich obserwować. Otworzyłam zagrode i Zew wyszedł. Andżela jednak go rozpoznała, bo ustawiła się bokiem miedzy nim i psami i go broniła. Nie spuszcza z niego wzroku. Zachowuje się jak suka przy młodych. Pilnuje i kiedy uzna, że ma interweniować, to to robi. On też jest bystrzacha. Gdy tylko któryś z psów szczeknie, to podchodzi do mnie. Quote
rozi Posted May 27, 2022 Posted May 27, 2022 Dnia 27.05.2022 o 19:57, Jaaga napisał: Rozi, oczywiście. Już zaczal z Andżelą oszczekiwać psy przez ogrodzenie wybiegu. Ona poszła do domu, on do budy na wybiegu, a Wenie zamknęliśmy kojec na wszelki wypadek. Ten pies mial mega depresję. Jak szłam do niego ostatni raz z jedzeniem , żeby zwabić go do budy, to podskakiwal nawet za mną. Jakby został podmieniony za psa, którego leżącego wyciągaliśmy na kocu w trójkę z auta. On ma wyleżoną na płasko sierść na jednym boku, do tego ulepioną plackami kału. Musial długo nie wstawać i załatwiać się pod siebie. Pierwsza kupę zrobił bardzo cuchnącą, potem kapał kroplami luźnego kału. Aska7 mowila, ze w czasie drogi kaszlał. Chodzi krok w krok za człowiekiem. W schronisku został opisany jako 5 -latek, ale to chyba jednak zaniżony wiek. Zęby ma lepsze niż Andżela, ale źrenice juz starszego psa. Został wykastrowany w schronisku w grudniu 2020 r. i ma ciekawe imię w książeczce- Zew. Pamiętam, jak byłam ciekawa, dlaczego Baryton tak się nazywa. I potem po czterech godzinach szczekania każdej nocy, stwierdziłam, że imię dobrane idealnie. Jutro zapoznam go z psami, ale nie przyjęły go gościnnie. Raczej na zaznajomienie ze świnką i ptactwem nie mam co liczyć. Ma to samo bystre spojrzenie, co Andżela. Durna nie jesteś, ale denerwuję się. We dwójke byli grupą i nawywijali, delikatnie mówiąc. Quote
Jaaga Posted May 27, 2022 Posted May 27, 2022 Dnia 27.05.2022 o 20:31, rozi napisał: Durna nie jesteś, ale denerwuję się. We dwójke byli grupą i nawywijali, delikatnie mówiąc. Ja tez sie denerwuję, ale jak go było zostawić? Zobacz zdjęcia powyżej. Biegunka juz teraz z niego leci. Nie wiem, co się wtedy zdarzyło, ale on jest do mnie przyklejony, taki ufny. Przyszedl, przytulił się i położył mi głowę . 1 Quote
rozi Posted May 27, 2022 Posted May 27, 2022 Dnia 27.05.2022 o 20:35, Jaaga napisał: Ja tez sie denerwuję, ale jak go było zostawić? Zobacz zdjęcia powyżej. Biegunka juz teraz z niego leci. Nie wiem, co się wtedy zdarzyło, ale on jest do mnie przyklejony, taki ufny. Przyszedl, przytulił się i położył mi głowę . Wszystko wiem. Pod butem trzymaj, bez rozczulania. Przeszedł, co przeszedł. Nie za darmo. Quote
konfirm31 Posted May 27, 2022 Posted May 27, 2022 Myślę, że kto jak kto, ale Jaaga ma pełną świadomość, że przy Andżeli i Zewie razem, no i kupie innych psów /kotów/zwierzów dookoła, trzeba być maksymalnie czujnym. Jaaga ma w dodatku ogromną wiedzę o psach, oraz odpowiedni charakter, żeby narzucić im swoją wolę. To było być lub nie być tego psa, chociaż wcale nie był gorszy/lepszy od Andżeli, która już wcześniej wygrała życie. Cieszę się, że i Zew dostał szansę i bardzo za to kolejny raz dziękuję Jaadze i Aśce. Będę go wspierać. Bo chociaż na codzień "wolę" pomagać sukom, bo są bardziej bite przez los, niż psy, to w tym przypadku, myślę, że to Andżela jest prowodyrem. Pewnie to antropomorfizacja . A swoją drogą, mokro mi się pod oczami zrobiło, jak zobaczyłam te dwa psy razem. I przeczytałam, co o tym napisała Jaaga. Strasznie biedny i upodlony jest ten Zew.... 4 Quote
Tola Posted May 27, 2022 Author Posted May 27, 2022 Ja też poryczałam się, jak dostałam od Aska7 i Jaaga wspólne zdjęcie psów i ich powitanie. Teraz też lecą mi łzy, jak oglądam te zdjęcia tutaj. Cieszę się, że pies odzyskał wolność, bo od momentu wyjścia Andżeli ze schroniska jego pobyt za kratami wydawał się podwójnie straszny. 1 Quote
Tola Posted May 27, 2022 Author Posted May 27, 2022 Ogromne podziękowanie dla Aska7 za ten kolejny transport.Przy okazji kocie maleństwa już na miejscu. Tutaj kociak u Gabi79 - pięknie dziękuję Gabrysiu 5 Quote
Tola Posted May 27, 2022 Author Posted May 27, 2022 I maluszek u Alaskan - też pięknie dziękuję 1 Quote
Aska7 Posted May 27, 2022 Posted May 27, 2022 Dnia 27.05.2022 o 14:02, Jaaga napisał: Dziekuje bardzo. Tak, do mnie. Chyba tylko my razem z Aska7 jesteśmy tak szalone (mam nadzieje, ze sie nie obrazi). Pewnie, że się nie obrażam , bo ja nie jestem szalona. Jestem chodzącym rozsądkiem. Przeważnie 5 Quote
Tola Posted May 27, 2022 Author Posted May 27, 2022 Tyle tu dzisiaj dobrych wieści - dorzucę zdjęcia małej Polinki we własnym domciu w Katowicach 4 Quote
Tola Posted May 27, 2022 Author Posted May 27, 2022 I jeszcze jedna dobra informacja - Rarek, kot syberyjski, któremu szukałam domu, zamieszka w Warszawie u bezdzietnego małżeństwa po 40. Dzisiaj Jo37 była na wizytcie bardzo dziękuję i kocio może się pakować. Pani Natalia przyjedzie po Rarka osobiście. Quote
Tola Posted May 27, 2022 Author Posted May 27, 2022 Dnia 27.05.2022 o 19:11, wiolhelm170 napisał: Tolu a gdzie są teraz te koty? W domu tej zmarłej kobiety. Quote
konfirm31 Posted May 27, 2022 Posted May 27, 2022 Dnia 27.05.2022 o 21:34, Tola napisał: Ja też poryczałam się, jak dostałam od Aska7 i Jaaga wspólne zdjęcie psów i ich powitanie. Teraz też lecą mi łzy, jak oglądam te zdjęcia tutaj. Cieszę się, że pies odzyskał wolność, bo od momentu wyjścia Andżeli ze schroniska jego pobyt za kratami wydawał się podwójnie straszny. Myślę, że przy depresji Zewa, spotkanie Andżeli, podziałało jak potężna dawka prozacu i przywróciło mu chęć do życia. A już Jaagi w tym głowa, żeby ten powrót do życia był pod kontrolą Człowieka. Trzymamy za to kciuki i wspieramy. 2 Quote
Gabi79 Posted May 28, 2022 Posted May 28, 2022 U mnie sajgon, psy szaleją i niestety nie ze szczęścia. Karmelek stacjonuje na wyższych partiach, jak stół, czy łózko, oczywiste pod moim nadzorem. Ładnie je, zrobił siku do prowizorycznej kuwety. Muszę kupić porządną.Dziękuję Aśka7 za przywóz Karmelka. Miło było Cię poznać. Dziękuję fundacji ZEA za zapas jedzona, żwirek i zabaweczki. Jak Karmelek zaśnie na chwilę założę mu wątek. Przepraszam, że piszę chaotycznie, ale muszę mieć na oku całą trójkę. 2 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.