Nadziejka Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 malenka sciskam sciskam ile sil o matuniu Quote
Nadziejka Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 jaka to ulica ? ten Sosnowiec bede sie rozgladac wszedzie Quote
Sara2011 Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 Oby miała na sobie adresówkę. Mam nadzieję, że Państwo jej szukają. Quote
Anula Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 Trzeba koniecznie rozplakatować Sosnowiec,zdjęcie opis i nr.telefonów.Zawiadomić dziewczyny z Sosnowca,Zabrza itp.W zasadzie te i inne miasta się łączą ze sobą.Zawiadomić Straż Miejską,rozdać plakaty taksówkarzom.To jest duża szansa aby sunia nie oddaliła się dalej.Nie wiem w jakich okolicznościach Lenka uciekła,może uciekła na działkach? Tak sobie myślę,jak bała się huku to może wystraszyła się petard,które i u nas są testowane przez małolatów. Takiego finału nie spodziewałam się. Quote
kiyoshi Posted December 29, 2016 Author Posted December 29, 2016 Dziewczyny... Nie dopytujcie proszę dlaczego.... Ale Pani bardzo dzielnie wykonała moje polecenia i dowiedziała się do sie stało. Sunia ok. godziny 15 wyślizgnęła sie Panu z ręki razem ze smyczą! Ma na sobie czerwone szelki a do nich doczepioną smycz w łapki czy kropki... Uciekła w okolicach ul. Kisielewskiego w Sosnowcu- Zagórze. Może być wziąć na Zagórzu, mogła udac sie w stronę Środuli. Pani szuka jej z sąsiadami i oplakatowuje okolice. Quote
Nadziejka Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 My Nadziejkowei jestesmy Sosnowiec Srodula dobrze to ja zaraz zabieram sie na poszukiwania wezme ze soba szelki dodatakowe , smyczke kocyk ,miesko , ciumkacze peniski do zwabienia w razie czego Burzuni maluniej nie zabieram zabiore jeszcze wielka torebuche i tel Ciociu moj num masz na Zagorzu jest mnostwo uliczek zakamrakow ech .... Quote
Gabi79 Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 Kochani. Lenka jest w schronisku, Mysza2 i AgusiaP po nią jadą Quote
sybil Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 No jasna ch.... , dziwnie to wszystko wyglądało po lamentach Pana i usilnej chęci dowiadywania się skąd jest Lenka. Tak się cieszę, że krupeczka już znaleziona . Czy wraca do Państwa??? Quote
Anula Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 O jak to fajnie,że jest w schronie tylko to wszystko jakoś nie układa się w całość,że tak szybko trafiła do schronu ale mam nadzieję,że AgusiaP i Mysza2 uzyskają więcej informacji. Na spacer na początku trzeba zapinać dwie smycze jedną do obroży,drugą do szelek i osobno zawijać na rękę. Dobrze,że sunia odnalazła się.Czy schron zawiadomił Państwa,przecież miała adresówkę. Quote
Gusiaczek Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 Serce mi się zatrzymało ..... skomplementowałam i za niedługo mi się czknęło! :( Najważniejsze, że Lena jest! Quote
Sara2011 Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 Co za ulga, kamień z serca. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło . Ale współczuję kiyoshi, co ona biedna musiała przeżywać i jeszcze pewnie teraz przeżywa. Quote
kiyoshi Posted December 29, 2016 Author Posted December 29, 2016 Jestem..spaliłam pól paczki papierosów... Nie wiem jak się odwdziecze Agusi i Myszce, jak zawsze są niezawodne..Ja siedze na drugim końcu Polski i czuje jak bardzo to wszystko nie ma sensu:( Mimo tysiąca próśb Pan oczywiście wyszedł z Lenką BEZ adresatki. Mozna wbijać w głowe, tłuć, błagać! A oni i tak robią jak chcą. Dzięki Bogu Lenka jest cała! A mogła już nie żyć....w pobliżu sa bardzo ruchliwe drogi:( Mój Boże- co mi do głowy strzeliło! A Ela mnie ostrzegała że adopcja w Święta to nie jest dobry pomysł..... Agusia przed chwilą dzwoniła. Mają sunie w samochodzie. Jadą z nią w strone Kasi. Kasia wyjeżdża od siebie... Lenka wraca. Dodam że jest to decyzja Pani. Kocham Was dziewczyny- Agusia i Myszka!! Quote
Poker Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 Na jednym wątku radość , na drugim przerażenie. Całę szczęście ,że \lenka cała i zdrowa. Ciekawe tylko jak ona tak szybko znalazła się w schronie. Dziwne to trochę. Ludzie już jej nie chcą czy Wy nie chcecie im suni dać? Quote
kiyoshi Posted December 29, 2016 Author Posted December 29, 2016 Dziewczyny nasze przesłały zdjęcia. Lenka w samochodzie padła.... Quote
kiyoshi Posted December 29, 2016 Author Posted December 29, 2016 22 minuty temu, Poker napisał: Na jednym wątku radość , na drugim przerażenie. Całę szczęście ,że \lenka cała i zdrowa. Ciekawe tylko jak ona tak szybko znalazła się w schronie. Dziwne to trochę. Ludzie już jej nie chcą czy Wy nie chcecie im suni dać? Cały dzisiejszy dzień jest jak z najgorszego koszmaru.... To wspólna decyzja moja i Pani po dłuższej rozmowie.... Quote
kiyoshi Posted December 29, 2016 Author Posted December 29, 2016 fb prawde Ci powie...Pojawiło się ogłosznie- ludzie w SOSNOWCU są cudowni!! a w Dąbrowie to juz w ogóle najlepsi. "29.12.2016 ok fodz.15 w Sosnowcu na przystanku Zagórze Gwiezdna znalazłam suczkę w szelkach i ze smyczą widoczną na zdjęciu.Piesek zawieziony do schroniska w Sosnowcu. Przybiegła od strony Placu Papieskiego." a tak jechała do schroniska, czyli, ktoś ją złapał praktycznie od razu po tym jak uciekła.... 3 Quote
Gabi79 Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 Czuję się, jakby czołg po mnie przejechał, mimo, że jedynie gadałam przez tel na temat Lenki Taki ogromny stres!!! Aguś, Elunia, jesteście NIESAMOWITE i CUDOWNE, jak zawsze w gotowości i jak zawsze działacie skutecznie. Quote
AniaB Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 o rany, ale sie porobiło.. Ale taka sytuacja w sumie moze sie zawsze zdarzyc- mnie samej pare razy wyleciała smycz z reki, szkoda ze Lenka nie miala adresowki, niemniej moze jednak dać jeszcze tym Państwu szanse? Wydawało mi sie ze to dobry dom.. Quote
mdk8 Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 44 minuty temu, kiyoshi napisał: fb prawde Ci powie...Pojawiło się ogłosznie- ludzie w SOSNOWCU są cudowni!! a w Dąbrowie to juz w ogóle najlepsi. "29.12.2016 ok fodz.15 w Sosnowcu na przystanku Zagórze Gwiezdna znalazłam suczkę w szelkach i ze smyczą widoczną na zdjęciu.Piesek zawieziony do schroniska w Sosnowcu. Przybiegła od strony Placu Papieskiego." a tak jechała do schroniska, czyli, ktoś ją złapał praktycznie od razu po tym jak uciekła.... jakby miała adresówkę to nie było tego wszystkiego . Ech... Quote
AgusiaP Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 Teraz najwazniejsze jest to dziewczynki, ze Lenka jest juz bezpieczna u Kasi. Byla bardzo zmęczona ale i tak merdala ogonkiem. Ja z całego serca chciałam podziękować CRYS, za to, ze sprawdziła nam tak szybko, ze Lenka jest w schronisku. Kinga bardzoooo Ci dziekujemy !!! Kasi i Łukaszowi za to, ze wyjechali do nas do Pszczyny i odebrali Lenke. Kasiu wiesz, ze Cie kocham !!! A Lenka jest cudna, taka kochana i duzo mniejsza niż sobie ja wyobrażałam oglądając zdjecia. Quote
Mysza2 Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 Uffff. Wyjechałyśmy z Agusią do Zagórza a myślą o szukaniu Lenki i pod drodze Agusia wpadła na pomysł, żeby dowiedzieć się w schronisku. Najważniejsze, że Lenka bezpieczna. Kasia też już jest w domu z Lenką. Kasiu dziękujemy:) Quote
Anula Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 Nie rozumiem ludzi,mieli dwa psy a więc powinni mieć jakieś doświadczenie.Nie wiem dlaczego w te pędy zdjęli obrożę z adresówką Lence, po co.Moje psy całe życie mają obrożę na szyi z adresówką i szczepieniem,,jest zdejmowana jedynie do wyprania i kąpieli.Szelki są zdejmowane w domu i ubierane na spacer. Ciekawe kto wpadł na taki idiotyczny pomysł. Quote
elik Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 O matulu, aż mnie głowa rozbolała z nerwów, mimo iż od razu polazłam na koniec wątku i wiedziałam, że jest już u Kasi. Co za koszmar !!! Kiyoshi niczego sobie nie wyrzucaj ! Chciałaś jak najlepiej dla suni. Państwo wydawali się godnymi zaufania, mądrymi, doświadczonymi, a że okazało się inaczej, to nie Twoja wina. Dobrze, że sunia już bezpieczna. Moje psy, tak samo jak i tymczasy, wychodzą na spacery w szelkach, a adresówka jest przymocowana do szelek. Zakładamy szelki razem z adresówką. Nie potrzeba dodatkowej obroży do adresówki. Od wiosny do jesieni psiaki mają obroże antykleszczowe więc miałyby wtedy po dwie + szelki. Co nieco za dużo. Quote
Poker Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 A ja swoje tymczasy prowadzę na szelkach, obroży i dwóch smyczach.Oczywiście z adresatką. Quote
agat21 Posted December 29, 2016 Posted December 29, 2016 O kurczę, ale się porobiło :( Najważniejsze, że psiunia się tak szybko znalazła, ale rozczarowanie do tak szybkiej decyzji o oddaniu psa - wielkie. Różne rzeczy się zdarzają, mi samej kiedyś na początku bytności u nas, przerażony mój pies mało ręki nie urwał, jak uciekał na oślep przed watahą psów, i mimo okręconej kilka razy dookoła ręki smyczy - zwiał. Na szczęście szybko się znalazł, ale w życiu bym tak małego ciałka nie podejrzewała o taką siłę i determinację. Ale nigdy z tego powodu bym go nie oddała :( Przykro mi bardzo bardzo. Biedna sunia.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.