Jump to content
Dogomania

Sasanko- Lenka opuściła Radysy:) MA DS w Katowicach :) trzymajmy kciuki


Recommended Posts

Posted
17 minut temu, kiyoshi napisał:

Madre slowa dziewczynki

Ja niestety tez naleze do tej grupy osob ktore zbyt mocno wszystko przezywaja

Zawsze sie martwie

Lenka jest mi jakos szczegolnie bliska i wciaz nie wiem do konca jaki ma byc ten jej dom:( nie wiem tez czy gdzie bedzie jej lepiej jak u Kasi- z Milusia w jednym lozeczku:)

Od kilku dni marze by znalesc im wspolny dom 

Dziekuje ze zagladacie 

Ze madrze piszecie:)

Aniu jutro szczesliwej drogi Ci zycze :)

No kazdy jest inny i kazdy przezywa wszystko inaczej, ja tez sie oczywiscie martwie - nawet nie o telefony ale o pierwsze dni w nowym domu, czy aklimatyzacja przebiegnie prawidłowo, a szczególnie czy pies nie wróci - a i tu nie o sam powrót, ale o uczucia zwierzaka.. No ale gdyby sie tak wszystkiego obawiac to by zaden pies do domu nie poszedł:D:D..Lenusia jest bardzo delikatna sunia, chociaz teraz mocno - jak widac - odżyła, jej samej pewnie sie do nowego domu za bardzo nie spieszy, czuje sie znakomicie tu gdzie jest:D:D

Kiyoshi, jutrzejsza moja podróz odwołana, Tango na szczescie wyjdzie z Radys, ale musi z uwagi na okolicznosci pojechac na razie do innego miejsca, pod Warszawe, dopiero w styczniu bede go przywozic blizej Krakowa, tak ze badźmy w kontakcie, w razie czego polecam sie:D

 

 

Posted

Ja podobnie jak Ania, już nie robię sobie nadziei po każdym telefonie i tu raczej się nie stresuję i nie oczekuję zbyt wiele.

Natomiast po adopcji to już same wiecie jaki lęk,  największy o to żeby nie uciekł w pierwszych dniach.

Posted
O 9.12.2016 o 11:35, Mysza2 napisał:

Ja podobnie jak Ania, już nie robię sobie nadziei po każdym telefonie i tu raczej się nie stresuję i nie oczekuję zbyt wiele.

Natomiast po adopcji to już same wiecie jaki lęk,  największy o to żeby nie uciekł w pierwszych dniach.

Kochane ja juz tez nie czekam na telefony

Dziekuje wszelkiej bylejakosci

 

Posted
49 minut temu, AniaB napisał:

 

Kiyoshi, jutrzejsza moja podróz odwołana, Tango na szczescie wyjdzie z Radys, ale musi z uwagi na okolicznosci pojechac na razie do innego miejsca, pod Warszawe, dopiero w styczniu bede go przywozic blizej Krakowa, tak ze badźmy w kontakcie, w razie czego polecam sie:D

Aniu to ja nie doczytalam- myslalam ze Tango jedzie w inne miejsce ale tez pod Krakow

W takim razie trzymam kciuki za jego aklimatyzacje pod Warszawa i w tazie czego prosze o trzymanie miejsca 'dla mnie' na styczen:)

Posted

Mialam dzis kolejny telefon:)

Ale nie o Lenke

Mialam telefon o RUDASKA! Tego malutkiego pieska ktory sie do mnie przyblakal w lecie i mieszka juz od dawna u Pani Grazynki

Pan niesamowicie sympatyczny zobaczyl NIEAKTUALNE juz ogloszenie Rudaska i postanowil ze musi zadzwonic bo mial identycznego pieska ktory zyl z nimi 17 lat

Opowiedzialam Panu wszystko jak Rudasek teraz zyje i Pan bardzo sie ucieszyl ze ma dobrze:)

Pomyslalam tez ze bardzo podobny do Rydasja tylko czekoladowy jest NIKUS ale Pan mieszka pod Gorzowem Wlkp wiec do Wroclawia daleko:(

Takie chwile- niezwykle- gdy tyle serdecznosci i troski slychac w glosie drugiego, nieznajomego czlowieka- Bezcenne!

Az mi sie lezka zakrecila:)

Posted

kiyoshi, ja tak samo, jak Ty - wszystko bardzo przeżywam. Totalnie wszystko. Zwłaszcza, jeśli chodzi o zwierzaki. Ludzie się ze mnie śmieją, ale nic na to nie poradzę.

A pan faktycznie świetny. Może jednak zaproponować mu jakiegoś psiaka? ;)

Posted
O 9.12.2016 o 15:01, agat21 napisał:

Skoro taki fajny pan, to może warto zaryzykować? Transport w razie czego przecież się znajdzie, a gdyby to fajny dom miał być, to szkoda tracić..

Agat21-bardzo dziękuje dziś wpłynęła stała deklarcaja od Ciebie- 20 zł :) <3

Co do Pana to oczywiście bez wizyty nie wiem na ile jest fajny, ale po rozmowie brzmiał bardzo dobrze, tylko sądze, że ma ok. 60 lat (może ciut więcej), więc nie wiem za bardzo jakiego pieska mu polecić zamiast Rudaska:(

U lenki bez zmian- telefon milczy;)

Posted
Godzinę temu, kiyoshi napisał:

. . .

sądze, że ma ok. 60 lat (może ciut więcej), więc nie wiem za bardzo jakiego pieska mu polecić zamiast Rudaska:(

U lenki bez zmian- telefon milczy;)

Ja też mam opory przed adopcją młodego psiaka starszym osobom. Skóra na mnie cierpnie, gdy widzę na spacerze mocno starszą osobę z młodym psiakiem. Ja nie jestem jeszcze mocno starsza, ale już po sześćdziesiątce i nie adoptowałabym młodego psiaka. Z resztą już żadnego nie zamierzam adoptować. Myślę tylko przygarniać potrzebujące psiaki, żeby im szukać domu.

O Lusię też nikt nie dzwoni :)

  • Upvote 1
Posted
Godzinę temu, elik napisał:

Ja też mam opory przed adopcją młodego psiaka starszym osobom. Skóra na mnie cierpnie, gdy widzę na spacerze mocno starszą osobę z młodym psiakiem. Ja nie jestem jeszcze mocno starsza, ale już po sześćdziesiątce i nie adoptowałabym młodego psiaka. Z resztą już żadnego nie zamierzam adoptować. Myślę tylko przygarniać potrzebujące psiaki, żeby im szukać domu.

O Lusię też nikt nie dzwoni :)

Ładnie to napisałaś....

Coś wszystkie nasze 3 Radysiaczki muszą poczekać- cisza i u Lenki, Lusi i u Strusia...

Ludzie się nie znają;)

Posted
3 godziny temu, kiyoshi napisał:

Ładnie to napisałaś....

Coś wszystkie nasze 3 Radysiaczki muszą poczekać- cisza i u Lenki, Lusi i u Strusia...

Ludzie się nie znają;)

Dziękuję :) Po prostu tak czuję :)

A co do naszych psiaczków, to myślę, że lepiej, żeby okrzepły w domowych warunkach, pokazały swoje prawdziwe oblicza i przeczekały okres świątecznej i noworocznej zawieruchy tam, gdzie są. Bałabym się czy w sylwestrowe wystrzały nowy opiekun należycie zadba o bezpieczeństwo suni, czy ona zaufa mu na tyle, żeby wrócić, w razie gdy wyrwie się podczas wystrzałów.  U anecik w większej sforze może spokojniej przeżyje trudny okres wystrzałów. U nas walą petardami już od świąt  i jeszcze kilka dni po Sylwestrze :(

Posted
44 minut temu, elik napisał:

Dziękuję :) Po prostu tak czuję :)

A co do naszych psiaczków, to myślę, że lepiej, żeby okrzepły w domowych warunkach, pokazały swoje prawdziwe oblicza i przeczekały okres świątecznej i noworocznej zawieruchy tam, gdzie są. Bałabym się czy w sylwestrowe wystrzały nowy opiekun należycie zadba o bezpieczeństwo suni, czy ona zaufa mu na tyle, żeby wrócić, w razie gdy wyrwie się podczas wystrzałów.  U anecik w większej sforze może spokojniej przeżyje trudny okres wystrzałów. U nas walą petardami już od świąt  i jeszcze kilka dni po Sylwestrze :(

no...o tym elik nie pomyślałam...masz racje.

W takim razie i ja odczekam, rzeczywiście lepiej będzie jak Sylwestorwe szaleństwo nasze psiaczki przeczekają pod cudowną opieką anecik i Kasi.

Posted
O 9.12.2016 o 17:08, Poker napisał:

Pani w sprawie Milusi nie odezwała się . Jej strata.

Dokładnie ;-) Milusia jutro ma sterylizację i będziemy intensywnie ją ogłaszać;-)

a tymczasem Lenka ma nowe towarzystwo w legowisku ;-)

jb09ax.jpg

2qdndhv.jpg

9zu3bl.jpg

2py7wo4.jpg

 

  • Upvote 4
Posted

Kasiu coz to za cudowne malenstwo towarzyszy Lence? Ale ma u Ciebie kolezanek do wyboru

Trzymam kciuki za stwrylizacje kochanej Milusi- oby szybko sie wykurowala

A gdybys chciala to nadal podtrzymuje obietnice zrobienia ogliszen adopcyjnych dla Milusiu

I dla niej gdzies jest ten wymarzony dom

Posted
13 godzin temu, kiyoshi napisał:

Kasiu coz to za cudowne malenstwo towarzyszy Lence? Ale ma u Ciebie kolezanek do wyboru

Trzymam kciuki za stwrylizacje kochanej Milusi- oby szybko sie wykurowala

A gdybys chciala to nadal podtrzymuje obietnice zrobienia ogliszen adopcyjnych dla Milusiu

I dla niej gdzies jest ten wymarzony dom

Maleństwo to Hanusia z przytuliska Kozienice - stamtąd psiaki wywożone są do Radys ;-/

Sunia oczywiście szuka domku;-)

Dziękuje za kciuki - Milusia nadal słabiutka po zabiegu. Niestety wszystko się przedłużyło bo sunia miała silne zapalenie macicy, polipy na jajnikach i guza na sutku do usunięcia ;-(

Dziękuje Ci bardzo kiyoshi za propozycję ogłoszeń - bardzo, bardzo chętnie skorzystam . Marzy mi się dla niej wspaniały domek - to taka cudna sunia ;-)

Posted

Ja też miałam tymczasowiczkę z tej przechowalni w Kozienicach - Vanilkę :) W ciągu 2 tygodni znalazła dom we Wrocławiu :)

Dobrego dnia wszystkim :)

Posted
22 godzin temu, kasiainat napisał:

Maleństwo to Hanusia z przytuliska Kozienice - stamtąd psiaki wywożone są do Radys ;-/

Sunia oczywiście szuka domku;-)

Dziękuje za kciuki - Milusia nadal słabiutka po zabiegu. Niestety wszystko się przedłużyło bo sunia miała silne zapalenie macicy, polipy na jajnikach i guza na sutku do usunięcia ;-(

Dziękuje Ci bardzo kiyoshi za propozycję ogłoszeń - bardzo, bardzo chętnie skorzystam . Marzy mi się dla niej wspaniały domek - to taka cudna sunia ;-)

Biedna Milusia:( :( Najważniejsze, że już jest po...pisz nam Kasiu jak się czuje. Trzymamy za nią kciuki z całych sił i zyczymy tylko zdrówka!

Ogłoszenia będą prosto z serduszka, jak tylko wydobrzeje:)

 

21 godzin temu, Poker napisał:

Biedna Milusia, cierpi. Oby jutro było lepiej.

A malutka cud urody.

Musi być lepiej....

 

11 godzin temu, malagos napisał:

Ja też miałam tymczasowiczkę z tej przechowalni w Kozienicach - Vanilkę :) W ciągu 2 tygodni znalazła dom we Wrocławiu :)

Dobrego dnia wszystkim :)

To  miejmy nadzieje, że HAnusia tez szybciutko wybędzie na swoje:) Trzymam kciuki

 

Kasiu, a czy Lenka była już szczepiona?

 

Dziś wpłynęło 5 zł deklaracji od Agnieszka103- dziękuje:) :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...