Tola Posted January 4, 2015 Posted January 4, 2015 Ale uśmiechnięty, szczęśliwy, dzięki Murka za zdjęcia. U nas dzisiaj też biało! Quote
Nutusia Posted January 7, 2015 Posted January 7, 2015 Może jakby była fotka Parysa na kanapie to ludzie nie mówili by o nim "podwórzowy"... Dopiero teraz zauważyłam, że nie robiłam mu fotek z człowiekiem i postaram się to nadrobić na dniach. Dokładnie o tym samym od razu pomyślałam. Może dałoby się zrobić mu choć jedno zdjęcie w domu (w pomieszczeniu)?... Quote
Jo37 Posted January 7, 2015 Posted January 7, 2015 Z poza bazarkowej sprzedaży kryminałów będzie dla Parysa 40zł. Quote
Tola Posted January 7, 2015 Posted January 7, 2015 Dokładnie o tym samym od razu pomyślałam. Może dałoby się zrobić mu choć jedno zdjęcie w domu (w pomieszczeniu)?... Dobrze by było... Cały czas piszę w ogłoszeniach, ze Parys potrafi zachować się w mieszkaniu, bo dawniej mieszkał w bloku z tymi oprawcami. Murka - a Ty co o tym myślisz? Z poza bazarkowej sprzedaży kryminałów będzie dla Parysa 40zł. Bardzo dziękuję; ja tez przymierzam sie do bazarku z nasionami, ale muszę najpierw zasiegnąć u Ciebie porady. Quote
Tola Posted January 7, 2015 Posted January 7, 2015 Poszukuję kogoś do wizyty PA ze Szczecina lub oolic - nie mogę nikogo znaleźć - przejrzałam wątki - pusto tam, z mapy dogo nikt nie odpowiada. Może pamiętacie kogoś z z tamtych stron? Quote
Murka Posted January 7, 2015 Author Posted January 7, 2015 Kojarzę kogoś kto adoptował ze śląska starszą suczkę, była długa droga do Szczecina, ale nie mogę sobie przypomnieć nicku. Ale pamiętam, żeby była chętna do pomocy przy wizytach. Poza tym to chyba tatankas jest z tamtych okolic, jak nie ona to może kogoś poleci. AnkaG jest ze Szczecina. A to dla Paryska wizyta ma być? Quote
Tola Posted January 7, 2015 Posted January 7, 2015 Kojarzę kogoś kto adoptował ze śląska starszą suczkę, była długa droga do Szczecina, ale nie mogę sobie przypomnieć nicku. Ale pamiętam, żeby była chętna do pomocy przy wizytach. Poza tym to chyba tatankas jest z tamtych okolic, jak nie ona to może kogoś poleci. AnkaG jest ze Szczecina. A to dla Paryska wizyta ma być? Dzięki Murka, napisałam właśnie do tatankas, a wizyta jest dla tej suni, zabranej od alkoholiczki - zgłosiła się Polka, mieszka 60 km od Szczecina, ale już po stronie niemieckiej. Bardzo boję się tych niemieckich adopcji, jak na razie to mam same wątpliwości (daleko, nowo zakupiony dom obecnie w remoncie, w domu już 3 psy yorczki ). Pani dzwoniła, oferuje osobie wizytującej pomoc w dowozie do siebie, a suczce b. dobre warunki (po remoncie) - duży dom, b. duży ogród. Mam czas, bo suczka dopiero 12.01. ma sterylizację, ale chyba się nie zdecyduję... Quote
Murka Posted January 7, 2015 Author Posted January 7, 2015 A już myślałam, że dla Paryska domek :) Jeśli chodzi o niego, to ma bardzo dużo energii, także jeśli mieszkanie w bloku to z aktywnymi ludźmi. Może być problem (ale nie musi) z zostawaniem samemu, bo u nas bardzo grandził w boksie wewnętrznym. Jako pies "podwórzowy" może się nie sprawdzić z tego względu, że jak będzie zostawiany samemu sobie to może z nudów próbować uciekać. Chyba było info, że potrafi przez płoty przeskakiwać? U nas nie ucieka, ale my go nie zostawiamy samego na terenie. Quote
Tola Posted January 7, 2015 Posted January 7, 2015 Tak - zaraz po zabraniu miał taki incydent; TZ szukał u znajomych miejsca, gdzie można go zostawić chociaż na jedną noc, ale okazało się, ze ogrodzona posesja to dla niego nie problem. Przedwczoraj wyadoptowałam kocurka do Warszawy - rodzina b. zadowolona, chce pomóc - no i tez szukają domu dla Paryska. A ja zmieniam w ogłoszeniach kolejne województwo.. Quote
Murka Posted January 8, 2015 Author Posted January 8, 2015 Rozliczenie: Stan na 8 grudzień wynosił -170,50 zł Wpłaty: +10 zł terra +15 zł Martyna K. +100 zł Monika D. +50 zł Iwona K. +25 zł Martyna K. +100 zł Fundacja ZEA Razem: +129 zł Koszty: -300 zł hotelowanie -12,50 zł odrobaczenie Razem: -312,50 zł +129 zł - 312,50 zł = -183,50 zł Stan konta na 7 styczeń wynosi -183,50 zł. Quote
agat21 Posted January 8, 2015 Posted January 8, 2015 Nie ma coś szczęścia Parysek na razie do tych ludzi :\ Albo za dużo ludzi beznadziejnych wszędzie. Zdjęcie w domu to fajny pomysł :) A co do adopcji zagranicznych, to rzeczywiście trochę strach - chociaż ludzie mogą być w porządku, ale zawsze trudniej to zweryfikować Quote
konfirm31 Posted January 9, 2015 Posted January 9, 2015 Po banerku dotarłam do Paryska. Piękny pies :). Jak on nie może znaleźć domku, to już nic nie rozumiem :( Quote
Havanka Posted January 10, 2015 Posted January 10, 2015 Zapraszam na bazarek dla Lizy i Parysa:http://www.dogomania.com/forum/topic/144937-pomagamy-lizie-i-parysowi-do-20012015-godz-2000/?p=16006668 Quote
Tola Posted January 10, 2015 Posted January 10, 2015 I jeszcze jeden bazarek dla Lizki Paryska http://www.dogomania.com/forum/topic/144943-nasiona-papryki-bananowej-dla-chorej-lizy-i-parysa-do-2401/ Zapraszamy! Quote
Murka Posted January 10, 2015 Author Posted January 10, 2015 A na czym polegalo grandzenie Paryska? Teraz jest w boksie zewnętrznym i już nie ma takich możliwości grandzenia, ma więcej miejsca i wszystko widzi - to na pewno też pomaga. Tylko dużo koopek w boksie robi, ale to już wiem z doświadczenia, że często się nie przedkłada na zachowanie czystości w mieszkaniu. W boksie wewnętrznym wyciągał koce, obgryzał je, sikał na nie, koopkał na nie, sikał do budy, wskakiwał na parapet, drapał maniakalnie po oknie, obgryzł klamkę od okna. Nie pomagały zabawki i gryzaki... W lecznicy też dał czadu, bo dwa razy zrobił koopę i wytarzał się w niej jakby specjalnie na złość... To był pierwszy pies, którego wet prosił, żeby zabrać wcześniej po zabiegu :) On w domu może być kochanym grzecznym pieskiem, często tak bywa z tymi kosmatkami. Myślę, że przede wszystkim potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Quote
Maciek777 Posted January 10, 2015 Posted January 10, 2015 W boksie wewnętrznym wyciągał koce, obgryzał je, sikał na nie, koopkał na nie, sikał do budy, wskakiwał na parapet, drapał maniakalnie po oknie, obgryzł klamkę od okna. Nie pomagały zabawki i gryzaki... W lecznicy też dał czadu, bo dwa razy zrobił koopę i wytarzał się w niej jakby specjalnie na złość... To był pierwszy pies, którego wet prosił, żeby zabrać wcześniej po zabiegu :) Co ja tu czytam??? :lol: Na szczęście, jak sama piszesz, to się nie przekładana zachowanie w domu. Też mieliśmy taką suczkę. Do tego jeszcze po powrocie ze spaceru robiła wielką qpę na środku boksu. Po adopcji - anioł :) Quote
Tola Posted January 11, 2015 Posted January 11, 2015 Wysyłam 46zł ze sprzedaży kryminałów. Pięknie dziękuję! Teraz jest w boksie zewnętrznym i już nie ma takich możliwości grandzenia, ma więcej miejsca i wszystko widzi - to na pewno też pomaga. Tylko dużo koopek w boksie robi, ale to już wiem z doświadczenia, że często się nie przedkłada na zachowanie czystości w mieszkaniu. W boksie wewnętrznym wyciągał koce, obgryzał je, sikał na nie, koopkał na nie, sikał do budy, wskakiwał na parapet, drapał maniakalnie po oknie, obgryzł klamkę od okna. Nie pomagały zabawki i gryzaki... W lecznicy też dał czadu, bo dwa razy zrobił koopę i wytarzał się w niej jakby specjalnie na złość... To był pierwszy pies, którego wet prosił, żeby zabrać wcześniej po zabiegu :) On w domu może być kochanym grzecznym pieskiem, często tak bywa z tymi kosmatkami. Myślę, że przede wszystkim potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Tylko jak sprawdzić, do jakiego domu on się właściwie nadaje, jakie informacje podawać w ogłoszeniach, jakiego domu szukamy? Na razie w ogłoszeniach skupiłam się na jego tęsknocie za człowiekiem, a i tak nikt nie dzwoni. Jakoś tak cały czas mam w głowie to jego poprzednie życie w mieszkaniu w bloku i czekam na rodzinę, dla której pies w domu to nie koniec świata... Może najlepszy byłby dom z ogrodem, do którego pies w każdej chwili mógłby wyjść, pobiegać... Tylko czy Parys potrafi zachować się w domu? :( Odrzucam propozycje życia w zamkniętym boksie (dzień), a pracy w nocy (stróżowanie). Quote
Murka Posted January 12, 2015 Author Posted January 12, 2015 Pięknie dziękuję! Tylko jak sprawdzić, do jakiego domu on się właściwie nadaje, jakie informacje podawać w ogłoszeniach, jakiego domu szukamy? Na razie w ogłoszeniach skupiłam się na jego tęsknocie za człowiekiem, a i tak nikt nie dzwoni. Jakoś tak cały czas mam w głowie to jego poprzednie życie w mieszkaniu w bloku i czekam na rodzinę, dla której pies w domu to nie koniec świata... Może najlepszy byłby dom z ogrodem, do którego pies w każdej chwili mógłby wyjść, pobiegać... Tylko czy Parys potrafi zachować się w domu? :( Odrzucam propozycje życia w zamkniętym boksie (dzień), a pracy w nocy (stróżowanie). Myślę, że nie ma się co zastanawiać, tylko napisać w ogłoszeniu to co wiemy i czekać. A jak było z Azą - byłam przekonana, że kompletnie nie nadaje się do domu - a teraz w domu pies ideał. Duży plus Parysa to jego łagodność. Dla niego na pewno najlepsza i najbezpieczniejsza opcja to by był dom z ogrodem, więcej możliwości działania w razie problemów np. zostawaniem samemu itd. Ale mieszkania w bloku nie można wykluczyć. Może ze względu na to, że te warunki są mu znane od szczenięctwa to będzie super grzeczny. Quote
terra Posted January 13, 2015 Posted January 13, 2015 A mnie zastanawia, czy Parysek w ogóle został nauczony zachowywania czystości w domu. Quote
Tola Posted January 13, 2015 Posted January 13, 2015 A mnie zastanawia, czy Parysek w ogóle został nauczony zachowywania czystości w domu. Parys zaraz po zabraniu, nim pojechał do Murki, przebywał 2 noce u swojej sąsiadki. Z tego co pamiętam, to z zachowaniem czystości nie było problemu, podobnie jak z wychodzeniem na spacery w ciągu dnia; ale w nocy Parys był bardzo niespokojny, łaził po mieszkaniu, piszczał, domagał się wyjścia na balkon i na zewnątrz.. To ta kobieta zgłosiła znęcanie się nad Parysem. Quote
terra Posted January 13, 2015 Posted January 13, 2015 Czyli jego problem leży gdzie indziej. Może przyzwyczaił się do tych włóczęg i teraz mu ich brakuje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.