Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

 

Może jakby była fotka Parysa na kanapie to ludzie nie mówili by o nim "podwórzowy"... Dopiero teraz zauważyłam, że nie robiłam mu fotek z człowiekiem i postaram się to nadrobić na dniach.


Dokładnie o tym samym od razu pomyślałam. Może dałoby się zrobić mu choć jedno zdjęcie w domu (w pomieszczeniu)?...
Posted

 
Dokładnie o tym samym od razu pomyślałam. Może dałoby się zrobić mu choć jedno zdjęcie w domu (w pomieszczeniu)?...

Dobrze by było...

Cały czas piszę w ogłoszeniach, ze Parys potrafi zachować się w mieszkaniu, bo dawniej mieszkał  w bloku z tymi oprawcami.

Murka -  a Ty co o tym myślisz?

 

Z poza bazarkowej sprzedaży kryminałów będzie dla Parysa 40zł.

Bardzo dziękuję; ja tez przymierzam sie do bazarku z nasionami, ale muszę najpierw zasiegnąć u Ciebie porady.

Posted

Poszukuję kogoś do wizyty PA ze  Szczecina lub oolic - nie mogę nikogo znaleźć - przejrzałam wątki - pusto tam, z mapy dogo nikt nie odpowiada.

Może pamiętacie kogoś z z tamtych stron?

Posted

Kojarzę kogoś kto adoptował ze śląska starszą suczkę, była długa droga do Szczecina, ale nie mogę sobie przypomnieć nicku. Ale pamiętam, żeby była chętna do pomocy przy wizytach.

Poza tym to chyba tatankas jest z tamtych okolic, jak nie ona to może kogoś poleci.

AnkaG jest ze Szczecina.

 

A to dla Paryska wizyta ma być?

Posted

Kojarzę kogoś kto adoptował ze śląska starszą suczkę, była długa droga do Szczecina, ale nie mogę sobie przypomnieć nicku. Ale pamiętam, żeby była chętna do pomocy przy wizytach.

Poza tym to chyba tatankas jest z tamtych okolic, jak nie ona to może kogoś poleci.

AnkaG jest ze Szczecina.

 

A to dla Paryska wizyta ma być?

 

Dzięki Murka, napisałam właśnie do tatankas, a wizyta jest dla tej suni, zabranej od alkoholiczki - zgłosiła się Polka, mieszka 60 km od Szczecina, ale już po stronie niemieckiej.

Bardzo boję się tych niemieckich adopcji, jak na razie to mam same wątpliwości (daleko, nowo zakupiony dom obecnie w remoncie,  w domu już 3 psy yorczki ).

Pani dzwoniła, oferuje osobie wizytującej pomoc w dowozie do siebie, a suczce  b. dobre warunki (po remoncie) - duży dom, b. duży ogród.

Mam czas, bo suczka dopiero 12.01.  ma sterylizację, ale chyba się nie zdecyduję...

 

11aa8b21ad286364med.jpg

Posted

A już myślałam, że dla Paryska domek :)

 

Jeśli chodzi o niego, to ma bardzo dużo energii, także jeśli mieszkanie w bloku to z aktywnymi ludźmi. Może być problem (ale nie musi) z zostawaniem samemu, bo u nas bardzo grandził w boksie wewnętrznym.

Jako pies "podwórzowy" może się nie sprawdzić z tego względu, że jak będzie zostawiany samemu sobie to może z nudów próbować uciekać. Chyba było info, że potrafi przez płoty przeskakiwać? U nas nie ucieka, ale my go nie zostawiamy samego na terenie.

Posted

Tak - zaraz po zabraniu miał taki incydent; TZ szukał u znajomych miejsca, gdzie można go zostawić chociaż na jedną noc, ale okazało się, ze ogrodzona posesja to dla niego nie problem.

Przedwczoraj wyadoptowałam kocurka do Warszawy - rodzina b. zadowolona, chce pomóc -  no i tez szukają domu dla Paryska.

A ja zmieniam w ogłoszeniach kolejne województwo..

Posted

Rozliczenie:

 

Stan na 8 grudzień wynosił -170,50 zł

Wpłaty:

+10 zł terra

+15 zł Martyna K.

+100 zł Monika D.

+50 zł Iwona K.

+25 zł Martyna K.

+100 zł Fundacja ZEA

Razem: +129 zł

 

Koszty:

-300 zł hotelowanie

-12,50 zł odrobaczenie

Razem: -312,50 zł

 

+129 zł - 312,50 zł = -183,50 zł

Stan konta na 7 styczeń wynosi -183,50 zł.

Posted

Nie ma coś szczęścia Parysek na razie do tych ludzi :\ Albo za dużo ludzi beznadziejnych wszędzie. 

 

Zdjęcie w domu to fajny pomysł :)

 

A co do adopcji zagranicznych, to rzeczywiście trochę strach - chociaż ludzie mogą być w porządku, ale zawsze trudniej to zweryfikować

Posted

A na czym polegalo grandzenie Paryska?

 

Teraz jest w boksie zewnętrznym i już nie ma takich możliwości grandzenia, ma więcej miejsca i wszystko widzi - to na pewno też pomaga. Tylko dużo koopek w boksie robi, ale to już wiem z doświadczenia, że często się nie przedkłada na zachowanie czystości w mieszkaniu.

 

W boksie wewnętrznym wyciągał koce, obgryzał je, sikał na nie, koopkał na nie, sikał do budy, wskakiwał na parapet, drapał maniakalnie po oknie, obgryzł klamkę od okna. Nie pomagały zabawki i gryzaki... W lecznicy też dał czadu, bo dwa razy zrobił koopę i wytarzał się w niej jakby specjalnie na złość... To był pierwszy pies, którego wet prosił, żeby zabrać wcześniej po zabiegu :)

 

On w domu może być kochanym grzecznym pieskiem, często tak bywa z tymi kosmatkami. Myślę, że przede wszystkim potrzebuje kontaktu z człowiekiem.

Posted

W boksie wewnętrznym wyciągał koce, obgryzał je, sikał na nie, koopkał na nie, sikał do budy, wskakiwał na parapet, drapał maniakalnie po oknie, obgryzł klamkę od okna. Nie pomagały zabawki i gryzaki... W lecznicy też dał czadu, bo dwa razy zrobił koopę i wytarzał się w niej jakby specjalnie na złość... To był pierwszy pies, którego wet prosił, żeby zabrać wcześniej po zabiegu :)

Co ja tu czytam??? :lol: Na szczęście, jak sama piszesz, to się nie przekładana zachowanie w domu. Też mieliśmy taką suczkę. Do tego jeszcze po powrocie ze spaceru robiła wielką qpę na środku boksu. Po adopcji - anioł :)

Posted

Wysyłam 46zł ze sprzedaży kryminałów.

Pięknie dziękuję!

 

 

Teraz jest w boksie zewnętrznym i już nie ma takich możliwości grandzenia, ma więcej miejsca i wszystko widzi - to na pewno też pomaga. Tylko dużo koopek w boksie robi, ale to już wiem z doświadczenia, że często się nie przedkłada na zachowanie czystości w mieszkaniu.

 

W boksie wewnętrznym wyciągał koce, obgryzał je, sikał na nie, koopkał na nie, sikał do budy, wskakiwał na parapet, drapał maniakalnie po oknie, obgryzł klamkę od okna. Nie pomagały zabawki i gryzaki... W lecznicy też dał czadu, bo dwa razy zrobił koopę i wytarzał się w niej jakby specjalnie na złość... To był pierwszy pies, którego wet prosił, żeby zabrać wcześniej po zabiegu :)

 

On w domu może być kochanym grzecznym pieskiem, często tak bywa z tymi kosmatkami. Myślę, że przede wszystkim potrzebuje kontaktu z człowiekiem.

 

Tylko jak sprawdzić, do jakiego domu on się właściwie nadaje, jakie informacje podawać w ogłoszeniach, jakiego domu szukamy?

Na razie w ogłoszeniach skupiłam się na jego tęsknocie za człowiekiem, a i tak nikt nie dzwoni.

Jakoś tak cały czas mam w głowie to jego poprzednie życie w mieszkaniu w bloku i czekam na rodzinę, dla której pies w  domu to nie koniec świata...

Może najlepszy byłby dom z ogrodem, do którego pies w każdej chwili mógłby wyjść, pobiegać...

Tylko czy Parys potrafi zachować się w domu? :(

 Odrzucam propozycje życia w zamkniętym boksie (dzień),  a pracy  w nocy (stróżowanie).

Posted

Pięknie dziękuję!

 

 

 

Tylko jak sprawdzić, do jakiego domu on się właściwie nadaje, jakie informacje podawać w ogłoszeniach, jakiego domu szukamy?

Na razie w ogłoszeniach skupiłam się na jego tęsknocie za człowiekiem, a i tak nikt nie dzwoni.

Jakoś tak cały czas mam w głowie to jego poprzednie życie w mieszkaniu w bloku i czekam na rodzinę, dla której pies w  domu to nie koniec świata...

Może najlepszy byłby dom z ogrodem, do którego pies w każdej chwili mógłby wyjść, pobiegać...

Tylko czy Parys potrafi zachować się w domu? :(

 Odrzucam propozycje życia w zamkniętym boksie (dzień),  a pracy  w nocy (stróżowanie).

 

Myślę, że nie ma się co zastanawiać, tylko napisać w ogłoszeniu to co wiemy i czekać. A jak było z Azą - byłam przekonana, że kompletnie nie nadaje się do domu - a teraz w domu pies ideał.

Duży plus Parysa to jego łagodność. Dla niego na pewno najlepsza i najbezpieczniejsza opcja to by był dom z ogrodem, więcej możliwości działania w razie problemów np. zostawaniem samemu itd. Ale mieszkania w bloku nie można wykluczyć. Może ze względu na to, że te warunki są mu znane od szczenięctwa to będzie super grzeczny.

Posted

A mnie zastanawia, czy Parysek w ogóle został nauczony zachowywania czystości w domu.

Parys zaraz po zabraniu, nim pojechał do Murki, przebywał  2 noce u swojej sąsiadki.

Z tego co pamiętam, to z  zachowaniem czystości nie było problemu, podobnie jak z wychodzeniem na spacery w ciągu dnia;  ale w nocy Parys był bardzo niespokojny, łaził po mieszkaniu, piszczał, domagał się wyjścia na balkon i na zewnątrz..

To ta kobieta zgłosiła  znęcanie się nad Parysem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...