Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jestem z dzisiejszego dnia bardzo zadowolona. Mam na myśli postępy w jedzeniu u Dusi, bo jeżeli chodzi o finanse to pieniądze lecą jak woda.
Zatem po kolei.
Rano Dusia pojadła suchą karmę.Przed wyjściem do kliniki suchą rozmoczoną. Teraz wieczorem suchą, sporą garść. Śmiesznie je.Wyciąga z miseczki , pogryzie , wypluwa, potem wybiera nie wiadomo czym się kierując poszczególne kawałeczki.Ciamka ,aż połknie. Jak na nią, to dziś pierwszy raz zjadła samodzielnie tak dużo. Oprócz tego oczywiście pakuję w nią convalesc.
Teraz co w klinice.
W II próbce kału nadal nie ma pasożytów, natomiast pojawiły się obfite drożdżaki.
W badaniu krwi spadła hemoglobina poniżej norm, niestety białka też i na szczęście CRP.Natomiast podniosły się znacząco leukocyty, to znaczy ,że organizm zaczął się bronić. Wątroba, nerki w porządku, trypsyna w kale w porządku czyli trzustka OK.
Zalecenia:podtrzymujemy terapię, dostała Nystatynę doustnie, nową pastę z probiotykiem i kroplówki na 3 dni do domu z Duphalytem czyli aminokwasami.
Dziś był problem z założeniem wenflonu i dr H. musiał podgolić łapeczki , bo nie można było znaleźć żyłki.Ale się udało.
Dusieńka przy wszystkich zabiegach była bardzo dzielna.
Dziś też po raz pierwszy od kilku dni sama weszła po schodach . Jest żwawsza, inetersuje sie toczącym się wokół niej życiem no i razem z siostrą dzielnie warczą na kotę.

Kierowniczce też się należy jakaś relacja o niej. Je za 3 konie, koo wali jak 4 konie, biega , szczeka, przymila się,podkrada siostrze z michy , mimo że ma swoją pełną. Mała słodka rozrabiaczka.

Wiem od Nikaragui ,że Kama202 przysłała do niej pakę z fantami na bazarek.Bardzo dziękuję.

W ogóle to jestem bardzo wdzięczna za pomoc jakiej nam udzielacie.Mam nadzieję,że nie pójdzie na marne i wspólnymi siłami uratujemy to małe psie życie.

  • Replies 875
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wspaniałe wieści :multi:

Poker napisał(a):
bo jeżeli chodzi o finanse to pieniądze lecą jak woda.
Zatem po kolei. .
Z moich trwających bazarków będzie minimum (bo tyle jest teraz) 305zł, ale one kończą sie dopiero na początku czerwca, zanim pozbieram pieniądze to miną kolejne 2 tygodnie...
Poker zapisuj na bieżąco wszystkie wydatki i wpływy, bo nie ogarniesz potem.

Posted

Życzymy Opiekunom i Dusi aby jutrzejszy dzień nie był gorszy od dzisiejszego. A nawet znacznie lepszy...
:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs:

Posted



Udało się :multi:, sama weszłam na górę , ciekawe co moja siostra powie na to ?




Mamusia nałożyła kubraczek , bo chudzinka marznie




Dam radę wskoczyć czy nie? Dziś nie dałam rady.Mamusia wsadziła mnie i razem pospałyśmy



Po kolacji odpoczywam



Siostra oczywiście mnie nie opuszcza

Posted

Kurcze,ale się cieszę z tych malutkich postępów u Dusi...:smile: Będzie dobrze! Poker a nic nie napisałaś o koo malutkiej?
Jak pisałam,to akurat wskoczyły zdjęcia kruszynki.Jest taka śliczna...Obie są słodkie!

Posted




I tak sobie słodko śpimy.

Wydatki z dzisiaj w 1.poście n a kwotę 335, 72 zł :shake:

D
Koo była wczoraj , zagęszczona ,kolor musztardowy czyli bez krwi,ale koszmarnie cuchnąca.

Posted

Poker napisał(a):

Wydatki z dzisiaj w 1.poście n a kwotę 335, 72 zł :shake:
No to rzeczywiście sporo, dwa tygodnie bazarkowej pracy na trzech bazarach nie wystarczy na dziś :(
Już nie mam więcej pomysłów

Posted (edited)

Poprawka dziś 315, 72. 20 zł jest a wczoraj.
W tym są leki na 3 dni i karma na kilka dni w zależności co panienka będzie chciała jeść.Czego ona nie zje, to pochłonie Kierowniczka.
Jakoś jestem optymistką w sprawie finansów. Czekam na przelew od Bogusik i MikAga po 50 zł czyli razem 100 zł,z kocio-końskiego bazarku będzie 75 zł, Lucyna zrobi bazarek biżuteryjny.
Musimy dać radę, nie ma wyjścia.

Tu wklejam rachunki , bo w 1.poście już nie mogę.










Edited by Poker
Posted

A jak ja się cieszę :multi:
Bardzo jestem ciekawa jak się uda nowy bazarek.
Wpłynęło 50 zł od Bogusik, bardzo dziękuję.

Posted

Figunia napisał(a):
Życzymy Opiekunom i Dusi aby jutrzejszy dzień nie był gorszy od dzisiejszego. A nawet znacznie lepszy...
:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs:

Podpisuję się pod życzeniami i dokładam kolejną siódemeczkę:
:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs:

Posted

Lucyna napisał(a):

bazarek jest w trakcie powstawania
podejrzałam ;)
Ceny bym nieco podniosła tak o ok. 50% ,
Ostatnio kiepsko licytacje idą , więc wywoławczą można ciut podkręcić (5zł jako minimum , a nie 3zł).

Posted

Nikaragua napisał(a):
podejrzałam ;)
Ceny bym nieco podniosła tak o ok. 50% ,
Ostatnio kiepsko licytacje idą , więc wywoławczą można ciut podkręcić (5zł jako minimum , a nie 3zł).

ok, dzięki za podpowiedź :lol: jeszcze muszę popracować nad fotkami ...

Posted

rZeczywiście straszna z niej chudzina. Kości widać nawet pomimo dłuższych włosów.

Poker, wygląda na to, że wygrywasz tą wojnę :Rose:

Nikaragua, jesteś wielka :Rose:

Posted (edited)

Dziękuję bardzo za Wasz trud.
A ja spieszę donieść ,że wczoraj chyba był prawdziwy przełom.
Sunia wrąbała na śniadanko karmę z puszki , tak ze 100g ,aż się jej uszy trzęsły. Potem poskubała swoje chrupki, dostała porcję convalesc.. Zaczyna chodzić po domu , obie się nakręcają i gonią kotę.
Chyba ona zrobiła piękną koo, oczywiście w domu.
Nie bardzo chce chodzić po ogródku, bo pomimo kubraczka ,marznie.
Kierowniczka ?Pchełka rozrabia jak pijany zająć.Biega po domu i ogródku ,że ledwie na zakrętach wyrabia.Je jak 3 konie, koo jak 5 koni.Czuć w ręce ,że przybiera na wadze.
W nocy dawała nieustający koncert, nie chciała być zamknięta z Dusią w łazience. W końcu nagadałam jej do nosa i zamknęła jadaczkę. Ale w śpiewach jest wytrwała . Myślałam ,że ją przetrzymamy ,ale po 1/2 godzinie poszłam i nagadałam jej.Ona jest niesamowicie pro ludzka, chociaż obcych boją się obie. Z moich rąk by najchętniej nie schodziła.
Będą miały z nich właścicielki wielką pociechę.

Edited by Poker
Posted

Pokerku, pisałaś, że uratujemy małe psie życie. Nie! Uratujemy WIELKIE życie w małym psim ciałku :)
Dusia, jedz, odpoczywaj, znowu jedz i o nic się nie martw. Masz przy sobie tyle Aniołów, że żadna krzywda już nigdy więcej Ci się nie stanie.

Posted

Dusia zrobiła piękną Q. :multi:
Kierowniczka/Pchełka jest mała rozrabiarą. Dziś ściągnęła moje skarpetki z krzesła i rozniosła po chałupie. Wszędzie jej pełno.Zadziera łapki , bo chce na ręce. A Dusia jest mądra, boi się teraz wskakiwać na kanapę,więc podchodzi do niej i patrzy na mnie wymownie,żebym ją wsadziła.
Obie dziewczynki raczej nie miały dzieci, bo cycusie mają maciupkie, szczenięce. Całe szczęście.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...