zula131 Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 Właśnie wróciliśmy z Dino ze spacerku. W lesie ponabijaliśmy na sęki (może nie spadną od razu) trochę plakatów. Tam są ścieżki, po których co poniektórzy biegają, chodzą z kijkami, czasem przejedzie ktoś rowerem, jakiś samochód. Jeździ tamtędy też straż leśna, bo już kilka razy ich spotkaliśmy. Nie sądzę, żeby Dropsik zboczył tutaj, ale licho wie, co kołacze się w tej biednej przestraszonej łepetynie :( Quote
Nutusia Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 Z niegasnącą nadzieją zaglądam wciąż na wątek... Quote
Mattilu Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 Nutusia napisał(a):Z niegasnącą nadzieją zaglądam wciąż na wątek... Ja tez zagladam Quote
golddigga Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 Dzisiaj byliśmy ponownie w Krupskim Młynie, tam już naprawde chyba wszyscy wiedzą o Dropsie ;-). Gdy tylko podchodziłam do kogoś, ledwo zaczynałam zadawać pytanie, ten ktoś już wiedział o kogo chodzi. Dlatego nie wiem, czy on tam jeszcze jest, skoro jest tam tak dobrze znany, a dzisiaj nikt go nie widział, nikt nie dzwonił...:-( Z Krupskiego pojechaliśmy rozwieszać plakaty. Po kolei w Kielczy, Zędowicach, w Zawadzkiem (tam skończyła nam się taśma). Zostawiliśmy też dużo ulotek w sklepach, szczególnie na wsiach, gdzie są 2 sklepy, wszyscy tam chodzą. Panie się bardzo przejęły i obiecały rozdawać i pytać klientów. Jeden gość w Żędowicach od razu zapowiedział, że zadzwoni do GABI i zapyta o Dropsa. Później pojechaliśmy przez Kokotek, Piłke do Kalet. Po drodze wieszaliśmy plakaty na tablicach, bo mieliśmy już tylko pinezki, ale i one w Kaletach się skończyły i zastawiłam w jedynym jeszcze otwartym sklepie resztę ulotek. Taśmy klejącej nie było jak na złość w żadnym sklepie, ani na stacji benzynowej. Ja już naprawdę nie wiem, gdzie ten Drops, tyle godzin jeżdżenia po okolicy, osiedlach, lasach. Aż się wierzyć nie chce. Nie byliśmy w Lublincu, już robiło się powoli ciemno. Wogóle dużo jest jeszcze miejsc, do których wypadałoby pojechać, porozwieszać plakaty...ich wciąż jest za mało. Za mało też ludzi, na tak duży teren, Drops się przemieszcza a my ciągle o krok za nim...Gdyby było nas więcej to tak łatwo by nie uciekł, co tu robić? Quote
zula131 Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 Golddigga, jesteście cudowni :loveu::loveu::loveu: Quote
Lili8522 Posted March 17, 2013 Author Posted March 17, 2013 golddigga napisał(a):Dzisiaj byliśmy ponownie w Krupskim Młynie, tam już naprawde chyba wszyscy wiedzą o Dropsie ;-). Gdy tylko podchodziłam do kogoś, ledwo zaczynałam zadawać pytanie, ten ktoś już wiedział o kogo chodzi. Dlatego nie wiem, czy on tam jeszcze jest, skoro jest tam tak dobrze znany, a dzisiaj nikt go nie widział, nikt nie dzwonił...:-( Z Krupskiego pojechaliśmy rozwieszać plakaty. Po kolei w Kielczy, Zędowicach, w Zawadzkiem (tam skończyła nam się taśma). Zostawiliśmy też dużo ulotek w sklepach, szczególnie na wsiach, gdzie są 2 sklepy, wszyscy tam chodzą. Panie się bardzo przejęły i obiecały rozdawać i pytać klientów. Jeden gość w Żędowicach od razu zapowiedział, że zadzwoni do GABI i zapyta o Dropsa. Później pojechaliśmy przez Kokotek, Piłke do Kalet. Po drodze wieszaliśmy plakaty na tablicach, bo mieliśmy już tylko pinezki, ale i one w Kaletach się skończyły i zastawiłam w jedynym jeszcze otwartym sklepie resztę ulotek. Taśmy klejącej nie było jak na złość w żadnym sklepie, ani na stacji benzynowej. Ja już naprawdę nie wiem, gdzie ten Drops, tyle godzin jeżdżenia po okolicy, osiedlach, lasach. Aż się wierzyć nie chce. Nie byliśmy w Lublincu, już robiło się powoli ciemno. Wogóle dużo jest jeszcze miejsc, do których wypadałoby pojechać, porozwieszać plakaty...ich wciąż jest za mało. Za mało też ludzi, na tak duży teren, Drops się przemieszcza a my ciągle o krok za nim...Gdyby było nas więcej to tak łatwo by nie uciekł, co tu robić? Drops porusza się tam gdzie nikt o nim nie wie... :shake: ciągle sobie zadaje pytanie gdzie on zmierza... w jakim celu.... Jesteście niesamowici, że tak wytrwale pomagacie szukać, plakatować! :Rose: Quote
Kama79 Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 zula131 napisał(a):Kurczę, przeraża mnie ta cisza :( W Żędowicach siedzibę ma PUPHW GABI, tel. 506 132 566 , 506 185 965 (jeden z nich jest tym prawidłowym, nie wiem, który), puphw.gabi.gabriela.bartoszek@neostrada.pl, trudniąca się m. in. wyłapywaniem zwierząt. Ten Jurczyk, do którego kontakt ma Charlie (z nim się nie kontaktowałam). Telefon do pana Jurczyka 501614495 - jakiś tydzień temu pytałam go o Dropsa, ale wtedy powiedział, że nie widział takiego psa. Quote
inka33 Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 Kciuki wirtualnie doczepiłam do plakatów i co...? :( No to dalej zaciskam :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 Golddigga i ja serdecznie dziękuję! Naprawdę kawał dobrej roboty! Jakby nie patrzeć - oplakatowane jest MNÓSTWO miejsc - gdyby głupek szedł w stronę Gliwic/Zabrza to już by trafił na ludzi, którzy go szukają. A on w drugą stronę, na północ.... I ciągle jesteśmy o krok do tyłu :( Dziś nie zadzwonił ani jeden telefon... Ale w zeszłym tygodniu było tak samo. Ludzie siedzą w domach i nikt nic nie widzi. Jutro będzie praca, szkoła, zakupy... może jutro się rozdzwonią. Oby... :( Dropsiku, nie chowaj się, kiedy już jest tak blisko... :( Z p.Jurczakiem mamy cały czas kontakt - Dropsa nie było. Quote
golddigga Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 Dziewczyny, nie ma za co, to Wy od początku byłyście dla mnie inspiracją :lol: Martwi mnie tylko jedno, w tygodniu wszyscy są uziemieni, zamknięci w pracy itd, kto tam pojedzie, jak ktoś zadzwoni...:placz: On się pojawia i natychmiast znika, trzeba by namiot tam robić chyba :roll: Quote
Hope2 Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 I ja trzymam kciuki za szybkie odnalezienie Dropsa... Quote
ania shirley Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 golddigga napisał(a): Martwi mnie tylko jedno, w tygodniu wszyscy są uziemieni, zamknięci w pracy itd, kto tam pojedzie, jak ktoś zadzwoni...:placz: On się pojawia i natychmiast znika, trzeba by namiot tam robić chyba :roll: A nawet jak ktoś pojedzie , to jak go złapie?? On sie boi i ucieka. I raczej nie trzyma sie jednego miejsca. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 Gdyby komuś dogomaniackiemu udało się go zlokalizować, żeby wiedzieć, że to on a nie kolejny fałszywy alarm... To już można dzwonić do hycli, przecież jesteśmy w stanie zebrać nawet te 500zł, żeby im dać za interwencję... Tylko trzeba wiedzieć... :( O akcji moim zdaniem minimum 2-3 osoby i koniecznie auto, żeby w razie czego odciąć mu drogę i nie stracić z oczu... W pojedynkę nie ma szans... Quote
ania shirley Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 pinczerka_i_Gizmo napisał(a): .. W pojedynkę nie ma szans... W pojedynke to nawet plakaty sie zle wiesza... Akcje na os. Kopernika kontynuować, czy jesteście pewne , ze w Krupskim Młynie to napewno Drops? Quote
golddigga Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 Przydałaby się jakaś zorganizowana akcja, taka "raz, a dobrze". Ktos dzwoni, jadą wszyscy, przeczesują teren...wiem, wiem to niemożliwe, a ten spryciarz jest taki dobry w ukrywaniu się. :angryy: Quote
ania shirley Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 golddigga napisał(a):Przydałaby się jakaś zorganizowana akcja, taka "raz, a dobrze". Ktos dzwoni, jadą wszyscy, przeczesują teren...wiem, wiem to niemożliwe, a ten spryciarz jest taki dobry w ukrywaniu się. :angryy: Tylko , że zanim dojedziemy to on moze być pare km od miejsca gdzie był widziany.:shake: Quote
golddigga Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 ania shirley napisał(a):Tylko , że zanim dojedziemy to on moze być pare km od miejsca gdzie był widziany.:shake: No właśnie, dlatego ciągle nie możemy go dogonić...:placz: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 Dropsiku, tyle dobrze, że dziś słoneczko... Troszkę cieplej Ci będzie... :( Quote
ewu Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 ania shirley napisał(a):W pojedynke to nawet plakaty sie zle wiesza... Akcje na os. Kopernika kontynuować, czy jesteście pewne , ze w Krupskim Młynie to napewno Drops? Aniu mam plakaty ale z kierowcą gorzej, możemy razem poklieić. Quote
ewu Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 Była w sobotę w Gliwickim schronie, pamiętają ale niestety cisza....:( Quote
ania shirley Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 ewu napisał(a):Aniu mam plakaty ale z kierowcą gorzej, możemy razem poklieić. Super! Ale ja dopiero koło weekendu mam wiecej czasu.... Piątek , sobota.... Quote
ewunian Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 Nie piszę na tym wątku, bo niepotrzebnie w klawiaturę klepać nie potrafię... Ale cały czas mam nadzieję, że Drops wróci na Śląsk - nieważne czy sam, czy z czyjąś pomocą. Musi wrócić... PS. Myślę, że przydałoby się zawiadomić ciotki z okolic Lublińca - z Herbów (tylko czy tych) jest chyba danavas, z Lublińca butterflyek była aktywna niecały miesiąc temu... Dropsiu powoli kieruję sie w trójkąt Ople-Częstochowa-Kluczbork więc chyba trzeba będzie ciotki z tych miast pościągać dodatkowo... Quote
ewu Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 ania shirley napisał(a):Super! Ale ja dopiero koło weekendu mam wiecej czasu.... Piątek , sobota.... Piątek, sobota u mnie odpada. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.