zula131 Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Biorę ze sobą taki tel. : 48 517 059 783. Niestety, nie zadzwonię z niego, bo mam null na koncie :(. Ratunku!!!!! Niech ktoś jeszcze się tu zjawi, plissss!!! Jadę Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Boże jak tu cicho na wątku jak na złość :placz: Zula będziemy w kontakcie, powodzenia... :( Czekamy w napięciu, jak na szpilkach... :-( :-( :-( Quote
Bgra Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 aż strach się odzywać,żeby nie zapeszyć Dropiaty najwyższa pora żeby ogrzać kości i napełnić brzucholek zlituj się sam nad sobą Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Boże, gdybyśmy tylko mogłby być tam teraz i pomóc Zuli... :( Quote
golddigga Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Jestem! Jezus Maria, nie wiem za bardzo co robic. Adam mój mąż pojechał do BB!!! Nie mam auta! Ale udało mi się pożyczyc od znajomego. Zanim dojade minie troche czasu, dlatego dzwońcie do mnie jakby wcześniej udało się go złapać, to zawróce, telefon podam Pinczerce na priv Quote
bela51 Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Bardzo zycze zuli aby sie udało jej zlapac Dropsa. Ale na pewno nie bedzie to łatwe.:-( Za to dowdziałam sie, ze psy odłowione w Krupskim Młynie trafiają m.in. do PsiejChaty, ktora jest pod jurysdykcja SOS dla zwierzat,.Zadzwoniłam do SOS-u z prosba o pomoc i rade. Okazuje sie, ze zlecenie na łapacza moze wydac urzednik z Krupskiego Młyna. Moze sprobowac sie tam do dodzwonic do tego UM w Krupskim Młynie ? Choc fakt, ze to sobota, moze wiele utrudniac. Quote
Lili8522 Posted March 16, 2013 Author Posted March 16, 2013 Drops.... kończ tą zabawę i wyłaź z lasu w ramiona Cioci Zuli z podkulonym ogonem!......:mad: Quote
jo ka Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 jeeeej... powodzenia dziewczyny!!!!! oby udało się go 'podejść' bo jak nie...:-( Quote
Energy Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Kurcze szkoda, że nie ma możliwości żeby tam więcej osób pojechało:( Quote
zula131 Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Udało mi się wyjechać tego cholernego lasu. Mam dość :( To był na 100% Drops, Agnieszka przemawiała do niego. Z obroży dyndała mu końcówka. Nie pomógł ani św. Franciszek, ani św, Antoni :placz:. Karolinka, dziewczynka z poczty, biegła za nim w chaszcze, dopóki mogła. Wskazała mi kierunek, jeździłam duktami, później zaczęłam na sękach rozwieszać plakaty. To jest ogromny obszar leśny. Jeśli trzymał się wydeptanych ścieżek, to jest tam też droga na skróty do Kielczy. Wymiękam :-(:-(:-( Acha, w domu nie mam zasięgu do żadnej sieci.... Resztę plakatów dałam strażakom z OSP, mają siedzibę przy Słobecznej Quote
zula131 Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Dobrze byłoby, gdyby Golldigga mogła profilaktycznie oplakatować Kielczę, Żędowice. On tam gdzieś jest, w tych lasach :placz:. Szukałam śladów łapek, ale za mało śniegu poprószyło, a na tej zamarzniętej grudzie nie widać :placz: Quote
dorobella Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Lili8522 napisał(a):Miałam tel.......... zwariuje za chwilę............ Gość widział psa obok Twarogu (?) przy torach kolejowych spacerował jak się jedzie na Wielowieś...... niby duży, niby jak Drops, niby z pomarańczową obrożą z łatami i drobnymi kropeczkami na ciele.... i miał brązowe koło oczu :-o post z 11.03. godz.13.14 Jeśli to Drops to od ok. 11 marca jest widywany w tych rejonach - Tworóg, Krupski Młyn. Quote
Energy Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 :( nie chciałam pisać, że nawet jak to Drops to jak dacie radę go złapać... Tam musi być więcej osób i najlepiej takie które zna.... Quote
bela51 Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 A nie dowiedziałas sie, czy ktos go dokarmia ? Gdzies musi zdobywac pozywienie... Quote
storozak Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Ciotki - Drops żyje i to jest najważniejsza wiadomość!!! Ja tych regionów zupełnie nie znam, ale z tego co widzę na mapie to ogarniacie olbrzymi teren!! Teraz już chyba mniej więcej wiadomo gdzie on się kręci, to może będzie łatwiej.... Strasznie wam kibicuję!!! Może plakatów dodrukować?? W poniedziałek bym wysłała... Quote
xxxx52 Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Ktos musi w ciagle to samo miejsce dawac jedzenie to piesek pozostanie w tym rejonie.Dokarmianie jest najwazniejsze Quote
paula_t Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Czyli Drops żyje i wiemy teraz już NA PEWNO w jakich rejonach przebywa już od długiego czasu! Będzie można skupić się na próbie łapania go, a nie na odbieraniu telefonów z fałszywymi alarmami. Dropsik, cholera, nie ruszaj się stamtąd i daj wreszcie komuś się złapać, bo to tylko dla twojego dobra chłopie.:placz: Quote
dorobella Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 xxxx52 napisał(a):Ktos musi w ciagle to samo miejsce dawac jedzenie to piesek pozostanie w tym rejonie.Dokarmianie jest najwazniejsze xxxx52 naprawdę pomyśl czasem co piszesz, popatrz na mapę jaki to obszar. Jeżeli przebywa tam od 11 marca, to musi mieć jakieś miejsce- może jakieś stare gospodarstwo, coś osłoniętego od wiatru, deszczu. Na pewno czymś się musi żywić. Może jakieś knajpy w tym rejonie wyrzucają odpady. W Wojskiej jest zakład masarski. Tyle google mi pokazało. Quote
Lili8522 Posted March 16, 2013 Author Posted March 16, 2013 zula131 napisał(a):Udało mi się wyjechać tego cholernego lasu. Mam dość :( To był na 100% Drops, Agnieszka przemawiała do niego. Z obroży dyndała mu końcówka. Nie pomógł ani św. Franciszek, ani św, Antoni :placz:. Karolinka, dziewczynka z poczty, biegła za nim w chaszcze, dopóki mogła. Wskazała mi kierunek, jeździłam duktami, później zaczęłam na sękach rozwieszać plakaty. To jest ogromny obszar leśny. Jeśli trzymał się wydeptanych ścieżek, to jest tam też droga na skróty do Kielczy. Wymiękam :-(:-(:-( Acha, w domu nie mam zasięgu do żadnej sieci.... Resztę plakatów dałam strażakom z OSP, mają siedzibę przy Słobecznej zula131 napisał(a):Dobrze byłoby, gdyby Golldigga mogła profilaktycznie oplakatować Kielczę, Żędowice. On tam gdzieś jest, w tych lasach :placz:. Szukałam śladów łapek, ale za mało śniegu poprószyło, a na tej zamarzniętej grudzie nie widać :placz: Czyli to on... Boże... jak go dopaść.... :-( Zula, bardzo Ci dziękujemy za dzisiaj...ciągle sobie pluje w brodę że jesteśmy tak daleko i nie możemy pomagać fizycznie:placz: Quote
zula131 Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Dzielna Golddigga, chyba tam jeszcze jeździ i szuka... Obawiam się, że on nie ma stałej bazy, brnie naprzód, gdzie go oczy poniosą :-(. Ten teren należy do Nadleśnictwa Zawadzkie, tutaj jest kontakt, a niżej n-ry tel. do leśniczówek: http://www.katowice.lasy.gov.pl/web/zawadzkie/kontakt Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Mam nadzieję, że golddigga dotarła już z powrotem bo jak dzwoniłam do niej to ciągle jeździła... złota kobieta... Zula, golddigga, naprawdę ogromnie Wam dziękujemy za dzisiejszą akcję! Jesteście niesamowite! Wiemy, że Drops żyje, to najważniejsze :( i w końcu wiemy, że to na 100% on!!! Boże Dropsiku daj sobie pomóc... :( W ciągu dnia miałam jeszcze dwa sygnały, podsumujmy: 1. 11.03. Drops widziany w Tworogu w ciągu dnia. 2. Wczoraj 15:00 Drops widziany w tej miejscowości niedaleko Wielowsi 3. Wczoraj 20:00 Drops widziany w Krupskim Młynie przy rondzie. Również wczoraj o 21:00 facet widział go przy poczcie w Krupskim Młynie (dziś wysłał mi sms). 4. Dzisiaj rano koleżanka Zuli widziała Dropsa idąc na pogrzeb -> Potem Karolinka z tatą na przystanku. 5. W międzyczasie ok.11:00 dzwoni Pan, iż widzi Dropsa przy restauracji Słoneczna w Krupskim Młynie. Niestety ucieka w stronę lasu... 6. Dzisiaj ok.15:00 pisze Pani - widzi Dropsa w Miasteczku Śląskim - Zyglinek koło stacji Shell - przy drodze leśnej, która prowadzi do Kalet, na trasie Miasteczko Śl.-Częstochowa. Plus, że krąży po tym samym obszarze od kilku dni. Minus - ciągle się przemieszcza, wystraszył się dziś pogoni w Krupskim Młynie i poleciał znów na południe, w stronę Miasteczka Śląskiego. Podsumowując... Jest OGROMNA NADZIEJA... Ale wciąż niewielkie szanse na złapanie :( Jako, że jesteśmy daleko... Ciotki, w razie telefonu w sprawie Dropsa - do kogo mogę dzwonić??? Quote
zula131 Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 Coś nie wierzę, żeby on tak szybko znalazł się w tym Miasteczku, to jednak kawał drogi... Quote
ania shirley Posted March 16, 2013 Posted March 16, 2013 zula131 napisał(a):Coś nie wierzę, żeby on tak szybko znalazł się w tym Miasteczku, to jednak kawał drogi... To 30 km, a od zniknięcia przebył 40km. To chyba fałszywy trop. Tylko co my mamy robić , jak bedzie telefon?? Jak on sie nie da złapać?? Jedna czy dwie nie damy rady go dogonić. A on sie boi chyba bardziej niż 3 tyg temu. Może ten UM w Krupskim Mlynie poruszyć, żeby go wyłapali??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.