Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 542
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nic jej nie boli! Wczoraj Hill's polany sosem z obiadowego mięsa zyskał nieco na atrakcyjności, ale nie do końca. Trudno było jeść z miski, w której siedziała Helka! :evil_lol:
Dziewczyny, błagam, pomóżcie z tą wizytą na Powiślu! Przecież to centrum miasta, nie żadna wiocha, gdzie trzeba dwoma PKS-ami jechać!
Jedna pisze, że choć stara to łatwowierna, druga, że za młoda…
Sama bym pojechała (choć nie znam bardziej łatwowiernej i naiwnej osoby niż ja) i machnęła ręką, że moje psy 11 godzin siedzą w areszcie domowym – najwyżej bym sprzątnęła trzy kupy i dwie kałuże więcej, ale do końca tygodnia jestem w domu i musiałabym rano o 6.30 z mężem do miasta jechać i 9 godzin się gdzieś przechować, bo to właśnie ja na wsi mieszkam, gdzie nie da się niczym innym niż samochód dojechać (do przystanku PKS mam 8 km!)

Posted

[quote name='Nutusia']Nio... ;) Lena - zamieńmy się. Po tygodniu z Lesiem, będziesz się z powrotem zamieniać w te pędasy! :)

Muszę to przemyśleć... ;) ...że nie wspomnę o rodzinie! :diabloti:

[quote name='Nutusia']A tak w ogóle to ona ma coś dziwnego z jedzeniem... Dziaduje przy stole, obrywki zjada ze smakiem, a z miski, ani rusz! Do tej pory jadła z ręki. Teraz bierze i wypluwa. Otworzyłam puszkę... Niby się cieszy, do miski podchodzi i... odchodzi. Zamknęłam w sypialni, żeby spokój miała - nic nie pomogło. W końcu w tej sypialni z ręki zjadła, ale nosa do miski nie wsadziła....
Jakieś pomysły?...

Skoro - pomimo Helki :evil_lol: - Hills z sosem lepiej smakował, to IMHO znaczy, że jeszcze nie masz się czym przejmować. Kajtun przez pierwsze kilka dni też cudaczył z jedzeniem, choć to samo dostał, co w hoteliku jadł. Niby się przyzwyczaił dość szybko do nas i mieszkania, a jeść nie chciał, tylko tak skubał to i owo. No to z masełkiem albo odrobiną oleju czy innego tłuszczu dostawał i już prawie nie marudził.

Szybko mu przeszło. I BARDZO mu przeszło... :lol: Teraz to zjadłby wszystko, co tylko jadalne :crazyeye:, a czasem nawet to, co niekoniecznie... :mad:

Daj trochę czasu milusiej jajniko-łyżwie. :evil_lol:

PS. Uff... znalazłam. :multi:
Sprzed 5 miesięcy. Dla ciekawskich i dla sentymentalnych:
http://www.dogomania.pl/threads/189215-Kajtun-potrzebuje-behawiorysty-apelujemy-do-deklarowicz%C3%B3w-o-drobne-wp%C5%82aty!?p=17546575&viewfull=1#post17546575

Posted

No, Ziutka - doczekałaś się! :)

Lusia – ok. 2-letnia, przemiła, drobniutka sunia trochę w typie posokowca, została zabrana do schroniska z ulicy. W schronisku nie potrafiła się odnaleźć, bała się, uciekała przed ludźmi, pokazywała ząbki.

Lusia miała szczęście – znalazł się dla niej dom tymczasowy.

Już pierwszego dnia w domowych warunkach, malutka pokazała się z zupełnie innej strony!

Bez problemu zaakceptowała inne psiaki i kotka. Do ludzi bardzo się garnie, ciągle dopomina się o pieszczoty, chodzi za człowiekiem jak cień – byle tylko nie stracić go z oczu. Pięknie zachowuje czystość w domu, chodzi na smyczy, choć jest jeszcze trochę niepewna.

Lusia jest zaszczepiona, odrobaczona i wysterylizowana. Waży 9 kg. Jest niezwykle wdzięcznym stworzeniem, które za odrobinę uwagi i serca odpłaci przywiązaniem i merdaniem ogonka!

Lusia zostanie oddana za darmo, ale tylko do odpowiedzialnego domu, z którego nikt nigdy się jej nie pozbędzie.

Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej.

Kontakt:
Magda Lipińska
tel. 502 002 322, email: [email protected]

Posted

Ja wiem, że nie sterylizowana! Ale zanim wyjdą ogłoszenia, zanim ktoś zadzwoni... już będzie! ;) We wtorek jedziemy do Doktora na "przegląd techniczny" i jeśli uzna, że nie ma przeciwwskazań, będziemy się umawiać na zabieg. Mieliśmy jechać już dziś, ale Synio mi zjechał do domu zrobić napad na lodówkę ;)

Zabawy z resztą stada odbywają się regularnie - nawet z Lesiem!!!!!! Luśka jest pierwszym naszym tymczasem, który nawiązał jakikolwiek kontakt z tym autystycznym schizolkiem :)

Z jedzeniem ciut lepiej - pod warunkiem dopakowania do miski łychy twarożku albo polania domowym tłuszczykiem... Posiłki spożywa w asyście Helenki, która najpierw siedzi i czeka, a następnie zbiera z podłogi wyplute groszki karmy, które nie załapały się na "omastę". Wysłałam Ellig zdjęcia - pewnie jutro wstawi...

Posted

Basia1244 napisał(a):
z tą sterylizacją to nie jestem pewna - jest tam w uchu tatuaż na zielono SS? (suka sterylizowana) jak nie ma, to ona nie jest sterylizowana

Nawet nie wiedzialam, że istnieje taki umowny system znakowania suczek sterylizowanych...

Nutusia napisał(a):
Ja wiem, że nie sterylizowana! Ale zanim wyjdą ogłoszenia, zanim ktoś zadzwoni... już będzie! ;) We wtorek jedziemy do Doktora na "przegląd techniczny" i jeśli uzna, że nie ma przeciwwskazań, będziemy się umawiać na zabieg. Mieliśmy jechać już dziś, ale Synio mi zjechał do domu zrobić napad na lodówkę ;)
Zabawy z resztą stada odbywają się regularnie - nawet z Lesiem!!!!!! Luśka jest pierwszym naszym tymczasem, który nawiązał jakikolwiek kontakt z tym autystycznym schizolkiem :)
Z jedzeniem ciut lepiej - pod warunkiem dopakowania do miski łychy twarożku albo polania domowym tłuszczykiem... Posiłki spożywa w asyście Helenki, która najpierw siedzi i czeka, a następnie zbiera z podłogi wyplute groszki karmy, które nie załapały się na "omastę". Wysłałam Ellig zdjęcia - pewnie jutro wstawi...

Nonono, jakie wiesci:)

pzxdr.

Posted

Nutusiu,czy Ty nie powinnaś zacząć pisać? W sensie : opowiadania,felietony i inne takie...?

Masz wyjątkowo "lekkie pióro"...cudnie czyta się Twoje posty!:)

Posted

jostel5 napisał(a):
Nutusiu,czy Ty nie powinnaś zacząć pisać? W sensie : opowiadania,felietony i inne takie...?

Masz wyjątkowo "lekkie pióro"...cudnie czyta się Twoje posty!:)


Powinna- zdecydowanie! Nutusiu- naród domaga się .... słowa pisanego!! Zaprenumeruję pismo z Twoimi felietonami nawet za nierozsądna cenę!!!

A pies nie głupi- "bele czem" opędzić sie nie da- wzięli do domu, to niech domowo karmią!!!

Posted

Nutusia napisał(a):
Ja wiem, że nie sterylizowana! Ale zanim wyjdą ogłoszenia, zanim ktoś zadzwoni... już będzie! ;) We wtorek jedziemy do Doktora na "przegląd techniczny" i jeśli uzna, że nie ma przeciwwskazań, będziemy się umawiać na zabieg. Mieliśmy jechać już dziś, ale Synio mi zjechał do domu zrobić napad na lodówkę ;)

Zabawy z resztą stada odbywają się regularnie - nawet z Lesiem!!!!!! Luśka jest pierwszym naszym tymczasem, który nawiązał jakikolwiek kontakt z tym autystycznym schizolkiem :)

Z jedzeniem ciut lepiej - pod warunkiem dopakowania do miski łychy twarożku albo polania domowym tłuszczykiem... Posiłki spożywa w asyście Helenki, która najpierw siedzi i czeka, a następnie zbiera z podłogi wyplute groszki karmy, które nie załapały się na "omastę". Wysłałam Ellig zdjęcia - pewnie jutro wstawi...


Super wiadomości!!!!

Głaski dla psio-kociej ferajny:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...