Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nutusia napisał(a):
No, taka ze mnie... Czarownica! A z Ziutki... Wiedźma! I wespół w zespół... domki z kotła chochlą wyciągamy!:evil_lol:


I o to chodzi....;)

Doberek:):)

  • Replies 542
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Najdłużej była Tosia, ale to inny "przypadek", bo ona była praktycznie nasza - to był dożywotni DT - 2 lata miesiąc i 12 dni...

No i Lili - żeby było śmieszniej! Bo przyjechała do nas 12 grudnia, a decyzję o adopcji podjęliśmy dopiero latem następnego roku:evil_lol::eviltong:

Potem rzeczywiście szybko "szło" :) Niektóre szybciej by do domków jechały, ale np. Krecik czekał na kastrację, Dorcia na sterylkę, u Kimi czekaliśmy ze sterylką, bo rujki dostała (zresztą tyle telefonów, ile o nią miałam, nie miałam o żadną inną!!!)... Początkowo też nie ogłaszałyśmy, dopóki psica nie była w pełni gotowa do adopcji. Teraz ogłaszamy od razu, będąc w trakcie "tjuningowania pacjentki" :eviltong: I nawet nieprawdę w ogłoszeniach piszemy, jak w przypadku Luśki, gdzie pisałyśmy że wysterylizowana. Wyszłyśmy bowiem z założenia, że zanim zaczną dzwonić, panna będzie już po zabiegu. Na szczęście Pan ze zrozumieniem przyjął moje tłumaczenie:razz:

Najkrócej była Słomcia, bo to była "ta albo żadna" Pojechała bez szczepień, bez sterylki, ale do takiego domu, że klękajcie narody!!!! Mamakasi zresztą jest przecież na dogo od tego czasu ;) Luśkowych Państwa też zaproszę - niech chociaż poczytają jakich emocji nam ty wszystkim dostarczyli w miniony weekend!:evil_lol:

Osiemnastka oczywiście już czeka za winklem (a może nawet dwie!), nie martw się Jofracy:diabloti:

Posted

Podać Ci adres? ;)
Zapomniałam napisać, że dziś PO RAZ PIERWSZY Lusinda zjadła suchą karmę BEZ OMASTY!
Najpierw zbojkotowała, to zabrałam. Patrzyła na mnie wzrokiem "no co, odbiło Ci?" Po kilku minutach postawiłam z powrotem, dałem kilka kulek z ręki (otworzyłyśmy nowy worek Hills'a, gdzie kulki są sporo większe niż te poprzednie). A potem zaczęła jeść, ale musiałam stać obok. Wyciągała jedną kulkę, odchodziła, przegryzała, połowa spadała, więc Helenka była wniebowzięta ;) Ale po którejś kolejnej, owarczała bezczelną Helcię i zaczęła jeść z miseczki, nie odchodząc... Mam nadzieję, że wreszcie nastąpi przełom!

Aha, dzwoniłam do Doktora - jedziemy jutro z planem A, czyli zabukowaliśmy zabieg ok. 18-tej. Śniadania nie będzie, za to na środę trza gotować rosołek ;)

Posted

Nutusia napisał(a):
Podać Ci adres? ;)
Zapomniałam napisać, że dziś PO RAZ PIERWSZY Lusinda zjadła suchą karmę BEZ OMASTY!
Najpierw zbojkotowała, to zabrałam. Patrzyła na mnie wzrokiem "no co, odbiło Ci?" Po kilku minutach postawiłam z powrotem, dałem kilka kulek z ręki (otworzyłyśmy nowy worek Hills'a, gdzie kulki są sporo większe niż te poprzednie). A potem zaczęła jeść, ale musiałam stać obok. Wyciągała jedną kulkę, odchodziła, przegryzała, połowa spadała, więc Helenka była wniebowzięta ;) Ale po którejś kolejnej, owarczała bezczelną Helcię i zaczęła jeść z miseczki, nie odchodząc... Mam nadzieję, że wreszcie nastąpi przełom!

Aha, dzwoniłam do Doktora - jedziemy jutro z planem A, czyli zabukowaliśmy zabieg ok. 18-tej. Śniadania nie będzie, za to na środę trza gotować rosołek ;)

Adres?KONIECZNIE!!!!!!!!!!:)
Lusia tak trzymaj, zajadaj.Tylko Helenki nie wolno tykac, pamietaj;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...