M&S Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Nutusia napisał(a):No, taka ze mnie... Czarownica! A z Ziutki... Wiedźma! I wespół w zespół... domki z kotła chochlą wyciągamy!:evil_lol: I o to chodzi....;) Doberek:):) Quote
Ellig Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Moje ogromne serdecznosci i pozdrowienia dla "Domku" Lusi:) Quote
Basia1244 Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 to co mam wysłać następnym transportem ? :D najchętniej powysyłałabym Nutusi wszystko :D Quote
M&S Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Basia1244 napisał(a): najchętniej powysyłałabym Nutusi wszystko :D dobre:evil_lol::evil_lol: Quote
AMIGA Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Już tak nawet pisałam, że wszystkie psy powinny iść przez dom "Wedźmy" bo tempo adopcji i to super adopcji ma niesamowite!!! Quote
Ewa Marta Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Jestem w szoku, że to poleciało tak szybko:-) Czy ten domek miał już wizytę przedadopcyjną, czy narazie Państwo byli tylko u Lusi? Quote
necianeta89 Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Nutusia, ile najdłużej siedziała u Ciebie jakaś Panienka ?:D Quote
Nutusia Posted February 13, 2012 Author Posted February 13, 2012 Najdłużej była Tosia, ale to inny "przypadek", bo ona była praktycznie nasza - to był dożywotni DT - 2 lata miesiąc i 12 dni... No i Lili - żeby było śmieszniej! Bo przyjechała do nas 12 grudnia, a decyzję o adopcji podjęliśmy dopiero latem następnego roku:evil_lol::eviltong: Potem rzeczywiście szybko "szło" :) Niektóre szybciej by do domków jechały, ale np. Krecik czekał na kastrację, Dorcia na sterylkę, u Kimi czekaliśmy ze sterylką, bo rujki dostała (zresztą tyle telefonów, ile o nią miałam, nie miałam o żadną inną!!!)... Początkowo też nie ogłaszałyśmy, dopóki psica nie była w pełni gotowa do adopcji. Teraz ogłaszamy od razu, będąc w trakcie "tjuningowania pacjentki" :eviltong: I nawet nieprawdę w ogłoszeniach piszemy, jak w przypadku Luśki, gdzie pisałyśmy że wysterylizowana. Wyszłyśmy bowiem z założenia, że zanim zaczną dzwonić, panna będzie już po zabiegu. Na szczęście Pan ze zrozumieniem przyjął moje tłumaczenie:razz: Najkrócej była Słomcia, bo to była "ta albo żadna" Pojechała bez szczepień, bez sterylki, ale do takiego domu, że klękajcie narody!!!! Mamakasi zresztą jest przecież na dogo od tego czasu ;) Luśkowych Państwa też zaproszę - niech chociaż poczytają jakich emocji nam ty wszystkim dostarczyli w miniony weekend!:evil_lol: Osiemnastka oczywiście już czeka za winklem (a może nawet dwie!), nie martw się Jofracy:diabloti: Quote
Ellig Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 (edited) Pamietacie Netke, ktora czekała u Nutusi na swoj domek.Jej Panstwo przyslali zdjecia do Nutusi:) Edited February 13, 2012 by Ellig Quote
Ellig Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Dalszy ciąg zdjec Netki a ten cudowny szorsciak to kumpel Netki i domownik Rulon:) Quote
Nutusia Posted February 13, 2012 Author Posted February 13, 2012 Pięknie "dopasowałam" dziewczynę dla Rulona, prawda? ;) Quote
M&S Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Nutusia napisał(a):Pięknie "dopasowałam" dziewczynę dla Rulona, prawda? ;) Mistrzostwo swiata!!!! Quote
Ellig Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 O matko, ukradne Rulona, wyglada jak moja ukochana Reszka[*] Quote
Nutusia Posted February 13, 2012 Author Posted February 13, 2012 Podać Ci adres? ;) Zapomniałam napisać, że dziś PO RAZ PIERWSZY Lusinda zjadła suchą karmę BEZ OMASTY! Najpierw zbojkotowała, to zabrałam. Patrzyła na mnie wzrokiem "no co, odbiło Ci?" Po kilku minutach postawiłam z powrotem, dałem kilka kulek z ręki (otworzyłyśmy nowy worek Hills'a, gdzie kulki są sporo większe niż te poprzednie). A potem zaczęła jeść, ale musiałam stać obok. Wyciągała jedną kulkę, odchodziła, przegryzała, połowa spadała, więc Helenka była wniebowzięta ;) Ale po którejś kolejnej, owarczała bezczelną Helcię i zaczęła jeść z miseczki, nie odchodząc... Mam nadzieję, że wreszcie nastąpi przełom! Aha, dzwoniłam do Doktora - jedziemy jutro z planem A, czyli zabukowaliśmy zabieg ok. 18-tej. Śniadania nie będzie, za to na środę trza gotować rosołek ;) Quote
[email protected] Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 no to super oby tak dalej Nutusiu a maż już kolejną bidę na oczku?:cool3: Quote
taxelina Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Nutusia napisał(a): za to na środę trza gotować rosołek ;) Ale maja z Toba dobrze :loveu: Quote
Nutusia Posted February 13, 2012 Author Posted February 13, 2012 Się krzywdę psu robi, to jakaś rekompensata musi być ;) Agato, coś tam mam - długo wakatu nie będzie, to pewne! :) Quote
[email protected] Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 i to mi się u Ciebie Nutusiu podoba nie ma co tracic czasu;) Quote
Ellig Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Nutusia napisał(a):Podać Ci adres? ;) Zapomniałam napisać, że dziś PO RAZ PIERWSZY Lusinda zjadła suchą karmę BEZ OMASTY! Najpierw zbojkotowała, to zabrałam. Patrzyła na mnie wzrokiem "no co, odbiło Ci?" Po kilku minutach postawiłam z powrotem, dałem kilka kulek z ręki (otworzyłyśmy nowy worek Hills'a, gdzie kulki są sporo większe niż te poprzednie). A potem zaczęła jeść, ale musiałam stać obok. Wyciągała jedną kulkę, odchodziła, przegryzała, połowa spadała, więc Helenka była wniebowzięta ;) Ale po którejś kolejnej, owarczała bezczelną Helcię i zaczęła jeść z miseczki, nie odchodząc... Mam nadzieję, że wreszcie nastąpi przełom! Aha, dzwoniłam do Doktora - jedziemy jutro z planem A, czyli zabukowaliśmy zabieg ok. 18-tej. Śniadania nie będzie, za to na środę trza gotować rosołek ;) Adres?KONIECZNIE!!!!!!!!!!:) Lusia tak trzymaj, zajadaj.Tylko Helenki nie wolno tykac, pamietaj;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.