Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/26/22 in all areas
-
Krecik się zadomowil na tyle, że zakumplowal się z dużymi psami i juz nie jojczy. Chce spać i jesc z nimi, bo tez jest wielki, to nic że duchem. Szczególnie zależy mu na Andżeli. Jako jedyny jajeczny przejął się pilnowaniem, bo chyba uznał że jak na prawdziwego faceta przystało, obrona domu to jego zadanie. I tu przydaje mu się Andżela. Krecik histerycznie jazgocze, jak coś go niepokoi, oglada się czy Andżela reaguje i czeka aż ona poradzi sobie z tym, co wyczaił. Wczoraj Krecik dość osobliwie zakochal się w ...Babuciu. Ona ma ruję, a on jej na krok nie odstepuje, kiedy tylko go wypuścimy i chodzi z nosem pod jej ogonem. Jak ona sie poloży, to liże jej brzuch. Miłość nie zna granic3 points
-
3 points
-
Zmęczony pies = szczęśliwy właściciel2 points
-
Mój Kubuś (*) odszedł w podobny sposób.... z jednej strony lżej, że nie cierpiał długo, z drugiej - szok i żal, bo nie było czasu "przygotować się", że odchodzi... Moli, wspólczuję serdecznie! Żegnaj, mały Tuptuniu (*) tuptaj zdrowy i szczęśliwy za TM...2 points
-
2 points
-
Rewunia dopiero powoli "przebaczyła" mi ciąganie jej na zabieg sterylizacji. Pierwsze dni tygodnie po zabiegu nastąpił duży regres w naszych kontaktach. Niunia unikała mnie wyraźnie, nawet nie chciała jeść w domu. Ale powoli, najwyraźniej mi przebaczyła i znowu coraz częściej przebywa w domu. To nie znaczy oczywiście, że chcialaby się przytulić albo być pogłaskana... No ale chociaż tyle1 point
-
Sunie doczekały się i wreszcie jutro wyruszają do szafirki. Droga daleka, mam nadzieję, ze to już ostatnie ciężkie chwile w ich życiu. Przygotowałam obrożki, smycze, podałam piłeczki, bo do Hani jedzie jeszcze jeden szczeniak, z wątku zamojskiego. Denerwuję się jak zwykle, bo suczki są 20 km od Zamościa i muszą jeszcze stamtąd dojechać. Prosimy jak zwykle o kciuki, żeby wszystko poszło jak trzeba.1 point
-
mam Zelmera od ponad 15 lat,dla mnie jest super 4 duże kosze do tego dwa nawiewy.1 point
-
Uważaj,żeby gadać samemu ze sobą - trzeba się przelogować. A może nie pisać na raz na kilku forach?1 point
-
A jakie w ogóle jest pytanie?1 point
-
Zaglądam, bo historia Lizy jako jedna z niewielu zapadła mi bardzo głęboko w sercu.Wszystkie psie historie były zawsze bardzo ważne, ale kilka było ważniejszych. I to właśnie jedna z nich. Poza tym Liza ujęła mnie swoją aparycją - brązowe panny z ciemnymi kufami działają na mnie jak magnes.1 point
-
Smutna wiadomość ale przynajmniej miał trochę dobrego życia i nie odchodził w cierpieniu. Trzymaj się, dałaś dużo serca.1 point
-
Poszły alimenty dla Michulca :)))1 point
-
I oby po trzykroć fajny domek mu się trafił !!!1 point
-
Ciocia Marzenka też zegna Tuptusia:(1 point
-
Fajny, fajny, po trzykroć fajny psiul1 point
-
Jak był poprzednio te kilka dni, to przeszkadzało nam to wycie i ujadanie - ale kojec blisko domu, kilka m od okna sypialni. Przeszkadzało, cholerka! Od dobrego roku u sąsiadów dom dalej jest husky, on to dopiero wyje! A ze teraz Fado jest dalej, w sadzie, to albo nic nie słyszałam, albo był cicho. Wolę się trzymać tej drugiej wersji Rano poszłyśmy do niego we dwie z Anią, i Bezią, wybiegał się, bawił z Beziolem, i sam wbiega do kojca. W kojcu tylko siku było na budzie, ale resztę spraw zatrzymał do porannego wyjścia. Fakt, ze wczoraj wypuszczany był 5 razy. Wróciło to jego skakanie na ludzi - potrafi z radosci 4 łapani się odbic od pleców czy boku. Oduczamy!1 point
-
Mogą zaglądać na takie wątki, bynajmniej nie z miłości do zwierząt Jak dobrze, że się udało zrobić tę sterylkę!!! Niektórzy wstydu nie mają. Sam byłem raz świadkiem jak do weta przyszła pani z małym psem na łańcuchu Przykro mi bardzo. Nigdy nie jest na to dobry czas. Niech sobie teraz biega beztrosko.1 point
-
W zeszły weekend się rozchorowałem i trzymało mnie do wczoraj. W związku z tym konsultacja wyników badań będzie w przyszłym tygodniu (kciuki wskazane). Choroba spowodowała też, że z działki trzeba było zrezygnować Cały tydzień spędziłem za to z psiakami. Gajulka wyglądała sobie przez okno balkonowe Albo spędzała czas na sofie A ja miałem wreszcie czas na lekturę1 point
-
Nie chce się wierzyć że nie ma już Tuptusia ... Tak smutno... Przez ostatnie półtorej roku zaznał miłości i dobrego życia. Trzymajcie się.1 point
-
Do wyboru, do koloru. https://images92.fotosik.pl/621/7ef06043719e9a22gen.jpg https://images90.fotosik.pl/620/3b2789c8bd324d5agen.jpg https://images89.fotosik.pl /621/2455ce28221d9280gen.jpl https://images91.fotosik.pl/620/252bef1da2d54192gen.jpg1 point
-
Mam w domu trzy psie trupki, bo zrobilismy długaśny spacer. Skosili wreszcie kukurydzę i można było iść do lasu wprost "spode płota". Wszystkie psy były bardzo dzielne, szły kawał drogi i na dodatek biegały: serdelek Lilek na krótkich łapkach, filigranowa Mała oraz Luki, w szelkach po Dyziu (ostatnia dziurka) i na smyczy linkowej. Jak pozna drogę będzie mógł chodzić luzem. Dobrze, że kota nie było w pobliżu, bo nie wiem czy dałby radę. https://images91.fotosik.pl/619/712015d44b585f49gen.jpg1 point
-
Jabłkowy Król. https://images90.fotosik.pl/620/9e3aa52664ec0c21gen.jpg1 point
-
1 point
-
Tak to się plecie - jedni odchodzą, drudzy przychodzą1 point
-
Smutna, bardzo smutna wiadomość. Serdecznie współczuję1 point
-
1 point
-
Nie bardzo widzę na fotce - czy on ma ogon wygryziony, czy biegał w kółko, czy także gryzie ogon? Dajcie konto na priv, jednorazowo wrzucę 50 zl. Jeśli da się go leczyć, to ostatni dzwonek chyba, jeśli się nie da - to Jaaga ma absolutną rację, zwierzę nie powinno tak cierpieć. Mojego zamojskiego Tita-Malutka czeka znowu seria wizyt u weta i prawdopodobnie usuwanie kolejnych zębów. Więc jednorazowo.1 point
-
Luki po rozłące z bratem jest nie do poznania. Czasami porwie skarpetkę czy cytrynę z koszyka, ale generalnie już nie gryzie jak popadnie. Noc wytrzymuje bez sikania. Bawi się z Małą, ale najbardziej lubi kota. Kotu nie pasowała zabawa z dwoma psami na raz, ale z samym Lukim bawi się bardzo chętnie.1 point