Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/07/22 in all areas

  1. Ja też chciałabym zabrać jakąś biedę pod opiekę, bo moja Zojeczka znalazła domek a skoro byłby transport, i myślałam o schroniskowym szczeniaczku albo o paróweczce, skoro psinka z drogi zaopiekowana.
    5 points
  2. O Teosia "dobija się "p. Barbara z Mysłowic. Dzisiaj odesłała ankietę i...... Robimy wizytę!!! Zrobi ją Ania, która sprawdzała domki dla Viki , Vegi i Kaprysa
    5 points
  3. Teraz dopiero zobaczyłam, że nie ma mojego poniedziałkowego postu, w którym pisałam, że Keyuta wpłaciła na moje konto na pokrycie szkód wyrządzonych przez Nuukusię 1000zł !!!! Nie wiem jak mam Ci dziękować za tak ogromną pomoc Jestem Ci naprawdę bardzo, bardzo wdzięczna.
    3 points
  4. Dostałam od p. Joanny i Kaprysa " Witam! Pani Asiu, obdarzyła nas Pani najsłodszym psim cudem, jaki mogliśmy sobie wymarzyć. Kropek to taki słodki okruch. Taki dobry, mądry, grzeczny piesek. Ciężko nazwać psa "wrażliwym" ale nie potrafię znaleźć dobrego słowa określającego jego osobowość. On jest taki delikatny, taki łagodny. Wita się ze mną tak jakby nie widział mnie tydzień, nawet jak po prostu wyjdę z łazienki po kąpieli. Pójdę wyrzucić śmieci, a jak wracam to jestem cała wylizana na powitanie. Przytula się, popiskuje, żeby się nim zająć. Jest przecudny! Nasz poprzedni piesek(podobnie jak obecny - Bolek) był bardzo głośny i dominujący. Kropcio to całkowite przeciwieństwo. Czasami szczeka, ale tylko wtedy jak go coś naprawdę zaniepokoi. Jak zauważy, że ktoś z domowników ma zły humor, albo jak Bolek piszczy, to od razu sprawdza co jest na rzeczy i rozdaje psie całusy. Kochana psia mordka! Dziękujemy!
    2 points
  5. Serdecznie dziękuję Wszystkim dzięki którym możliwa była pomoc dla Zojeczki , wypatrzyłam ją na schroniskowych zdjęciach ale sama bez Waszej pomocy wsparcia nie dałabym rady nic więcej dla niej zrobić. także jeszcze raz Wam bardzo dziękuję, to dzięki Wam Zoja dziś jest już w swoim domku :D.
    2 points
  6. To dwoje młodych ludzi, małżeństwo, pomagają zwierzakom od dawna, w ubiegłym roku założyli stowarzyszenie. Na naszym terenie każda taka inicjatywa to kolejne uratowane czworonogi. To oni pomogli nam w dowozie Tusi i szczeniaków spod granicy do Jagny.
    2 points
  7. Lucjusz jest wprost zakochany w plaży i morzu-pomimo,że spędzamy tam dużo czasu przed południem i po południu-to wykorzystuje każdy inny spacer po Sarbinowie by skręcić na Promenadę i plażę ! Jak wracamy do Ośrodka,to ma momenty ,że kładzie się na trawniku i chce zawracać na plażę-muszę Mu tłumaczyć ,że dostanie obiadek ,odpoczniemy i zaraz wracamy.Wtedy dopiero wstaje i maszeruje dalej !A po powrocie nad morze od razu maszeruje brzegiem do Chłopów goniąc po drodze mewy ! W Ośrodku jest ulubieńcem Dzieci w każdym wieku.Nawet położył główkę na nóżkach siedzącej na trawie 8 miesięcznej dziewczynki-ona Go głaskała przy inspiracji Mamy a On był przeszczęśliwy !Pozdrawiamy wszystkich z portalu !
    2 points
  8. Ojej, wywołałam burzę w szklance wody. postów kiyoshi nie widzę od dawna, bo mam ją w ignorowanych. Tak, mam rasowca (mnie samej nieraz ciężko w to uwierzyć), zresztą nie jestem jedyna tutaj z rasowcem. Nie zrobiłam nic złego, decyzja była bardzo przemyślana, długa... i same poszukiwania idealnego psa dla nas trwały naprawdę długo. Mnie zalezlo na tym, aby poznać psa i odwiedzić go parę razy przed decyzją "to nasz". Poza tym wiedziałam jaki pies do nas pasuje, jaki powinien mieć konkretny charakter i wielkość. A okazało się, że jak juz znaleźlismy psiaka to nie spełniamy kryteriów adopcyjnych u paru osób. Odwiedziliśmy parę razy również hodowlę, bo zauroczył nas jeden, już podrośnięty psiak (jedyny tak naprawdę ze wszystkich) i chcielismy sie przespac z decyzją czy na pewno to dobre wyjście. Przy ostatniej wizycie klamka zapadła, podpisalismy umowę (swoją drogą, bardzo rygorystyczną) i wrocilismy z psiakiem. I tyle. Drugiego dna kompletnie nie ma. Pomagam jak mogę bezdomniakom, o większości działaniach nie piszę na forum, bo nie lubię się chwalić. Zresztą życzliwi inaczej nawet i to by podważali:). Myślę, że nie ma sensu tego ciągnąć. Jak ktoś z Was chce pogadać to zapraszam na pw. Za Odisia trzymam kciuki bardzo mocno.
    2 points
  9. Taka kochana sunia była z Helguni.
    1 point
  10. Za to jak wiewiórka zmienia drzewo to jest darcie pyszczydła
    1 point
  11. Marto nie martw się,wymyśle coś aby odwdzięczyć się Aska7.Tak dużo dla naszych psiaków robi,to jest ogromna pomoc ze strony Joasi od dawna.
    1 point
  12. Rozi kiedyś powiedziała, że będziecie mi ciąć opony dopóki się nie zgodzę
    1 point
  13. Ich strona na FB wygląda nieźle. Tak pisza o tym psiaku: Jest w tragicznym stanie! Stada pcheł, wszędzie stare rany, jest bardzo wychudzony i wylękniony.
    1 point
  14. Nie zdarzają się często, po prostu Odisiowi nie trzeba dawać zbyt późno kolacji, bo on długo nie utrzyma koopy...i tylko tyle :) zapomniałam o tej zasadzie, no i była "niespodzianka" ... moja wina! :) czasem rano jak "startuje" do wyjścia, to zgubi kawałeczek, "taka jego uroda" po prostu Z tego powodu dla Odisia albo domek z ogrodem, żeby na czas nieobecności swobodnie mógł załatwiać, co trzeba, albo jeśli mieszkanie - to z osobą, która nie pracuje lub pracuje krótko i Odi mógłby wychodzić częściej, niż co 8 - 10 godzin, jak to bywa w przypadku psów mieszkających w bloku z pracującymi domownikami. On nie jest w stanie w 100% panować nad łapkami, ale i nad zwieraczami, to nie jest od niego zależne i to nie jego wina.
    1 point
  15. Tak, cuda zdarzają się tylko w bajkach i na dogo! Jak zobaczyłam zmieniony tytuł, pomyślałam: malagos uznała, że Kama zostaje u niej na kanapie.... a tu taka "bomba" ! Ależ się cieszę !!! :)
    1 point
  16. Jeśli ona ewidentnie nie chce być w domu, a ludzie się zgłoszą po psa domowego, to po pierwsze będą mieli kłopot z pakowaniem jej do mieszkania, po drugie będą niezadowoleni, po trzecie pewnie nie mają dobrej budy. Albo wcale.
    1 point
  17. Pewnie, że nic nie robią. Gajka na drzewo nie wejdzie
    1 point
  18. Mnie też ulżyło:) Martwiłam się o pieska.
    1 point
  19. Na konto Odisia wpłynęły poniższe kwoty: 10,00 zł od Nesiowata deklaracja IX - 2.09. 20,00 zł od anica deklaracja IX - 4.09. Bardzo serdecznie dziękujemy
    1 point
  20. Ja stanę w obronie Tysi, bo każdy ma prawo mieć to o czym marzy, jeśli leży to w granicach jego możliwości. Tysia tylu psom już pomogła i na pewno jeszcze pomoże, że można "darować" Jej tego jednego, upragnionego rasowca. Nie widzę w tym hipokryzji.
    1 point
  21. Tak, na szczęście nic złego się nie wydarzyło, sterylizacja i rekonwalescencja przebiegły bez problemów Sterylizacja odbyła się w sierpniu, ale przeoczyłam fakturę i przypomniało mi się o niej dopiero kilka dni temu. Poprosiłam Kasie o ponowne przysłanie.
    1 point
  22. Ale ulga, siedział mi w głowie ten psiak. Uffff...
    1 point
  23. Nasza Jadziunia serdecznie dziękuje za otrzymane wsparcie: 50 zł Monika z Katowic 15 zł Nesiowata
    1 point
  24. Mogę się tylko podpisać. Sama ostatnio miałam taką sytuację: koleżanka od kilku lat mówi, jak kocha biedne pieski w schroniskach i po przejściach, oczywiście jak już będzie mogła mieć psiaka to poszuka takiego w typie rasy foksa / kocha foksy / ale z tych po przejściach. I teraz mówi, że kupiła psa z hodowli, ile to biedna na niego czekała. Dla mnie obłuda z jej strony jak nic...
    1 point
  25. 1 point
  26. Bonus jest bardzo sprytny, inteligentny i nie taki stary. Znakomicie odnajduje się w każdym miejscu, które pozna.
    1 point
  27. Franek Burczymucha w dobrej formie pozdrawia serdecznie Cioteczki, on tu nie tylko się dobrze czuje on to się czuje jak kierownik ośrodka.
    1 point
×
×
  • Create New...