Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/04/22 in all areas
-
O nie, znowu tyle nieszczęścia.... Ja nadal mam problemy z internetem i nie mam jak uzupełnić wątku Karmelka. Napiszę więc tutaj w skrócie. U nas wszystko ok, nie licząc momentów, gdy Leoś próbuje na Karmelka zapolować. Byliśmy dzisiaj na szczepieniu ( koszty ponownie pokryje ZEA, za co bardzo dziękuję). Karmelek tak lamentował, jak szliśmy, iż stwierdziłam, że decyzja w końcu musi zapaść: KARMELEK ZOSTAJE NA STAŁE . Kocham go całym i nie wyobrażam sobie go oddać11 points
-
"Samochód rąbnął sunię, kierowca jeszcze nawrzeszczał na ludzi, że suka biega po wsi i odjechał. " Czy są świadkowie i sprawa została zgłoszona na policję ? Nieudzielenie psu pomocy i brak reakcji w takiej sytuacji jest sankcjonowane prawem. W tej chwili monitoring jest nawet na zadupiu i namierzenie tego czegoś nie jest karkołomne. Ja bym zgłosiła.4 points
-
Nasz Milutek to taki pan gapa, (on jest całkowitym przeciwieństwem Bonusa) łagodny, delikatny jak motylek ale też i taki "mądry" jak motylek. On jeszcze nie jest w demencji ale też jest taki nieporadny jak nasi najstarsi seniorzy, trzeba go pilnować w sloneczny dzień i przynosić do domu bo nie potrafi znaleźć cienia, tylko drepcze bezładnie. Przy jedzeniu często złapie za brzeg miseczki zamiast za jedzonko i wyrzuci całą zawartość na podłogę i rozciapie nożkami albo wejdzie łapkami do garnka z woda. Do tej pory nie potrafi spać na posłanku, jak się go położy to schodzi i kladzie się na podłodze. Ale buzieczke ma rozkoszną3 points
-
Ja już się nie nadaję na bycie DT, Leoś też miał być tymczasowo3 points
-
2 points
-
Przejrzałam lipcowe wydatki i deklaracje, nie jestem na razie w stanie więcej wpłacić niż 100 zł, bardzo przepraszam, ale nie dam rady Będę jeszcze znajomych pytać, może ktoś dorzuci się do operacji sunieczki. Konto mam - elik przesłała, więc zaraz wysyłam stówę.2 points
-
Jesteś wspaniała Wiosno, że tak szybko zareagowałaś, bez Ciebie byłoby już po suni, a ta taki piękny i młodziutki piesek. Dzięki też Tobie Eluniu, że podjęłaś się bycia skarbnikiem, mimo tak wielu zajęć. Ustaliłam z Tolą, że ponieważ na koncie Lumi w fundacji ZEA zostało trochę pieniążków na nieprzewidziane przypadki, to z tego konta sunieczka zostanie poratowana i bezpośrednio pokryje się część kosztów związanych z operacją. Lumi teraz na DS u Wiosny jest teraz koleżanką Sary i jest tak szczęśliwa jak nigdy nie była w swoim biednym życiu. Dużą klatkę dla Saruni wysłałam już w sobotę. W klatce sunia może się swobodnie wyciągnąć i leżeć na boku. Jeżeli będzie potrzeba, to pożyczę samochód i w tej klatce mogę przewieźć Sarę do nowego domu, wtedy w czasie transportu będzie jej wygodnie i bezpiecznie. Ponieważ sunia nie ma dosłownie nic, a ogromne koszty już powstały (przed operacją, po operacji i teraz dalszego leczenia) dlatego trzeba zapraszać wszystkich na wątek.2 points
-
2 points
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Andzia ona nienawidzi zamknięcia. W tej chwili jest "luzem na mieszkaniu" czyli kuchnia, przedpokój i sypialnia. I jak na razie nie niszczy. Odpukac w niemalowane. Coby nie zapeszyc. Był p. Marcin i mimo przekonania ogólnie do kennelowania, nie namawiał skoro jest spokojniejsza w otwartej przestrzeni.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Proszę o numer konta, dużo w tym miesiącu nie mogę ale chociaż 50,- zł dam. Trzeba tę biedę ratować.1 point
-
Ponieważ Wiosna znowu musi jechać z Sarunią do weta, zadzwoniłam do Toli. Tola, jak wiesz ma wielkie serce i nigdy nie odmówi, jak ktoś jest w potrzebie, zgodziła się zorganizować zbiórkę na pomagamzwierzaki.pl.1 point
-
1 point
-
Na poprzedniej stronie jest rozliczenie. Oplacilam wszystko z pieniędzy po moim Borysku. Zostało mi jeszcze 429,65 zł i te pieniądze chcę zachować na kolejnego psa, który do nas przyjedzie ze schroniska. W związku z tym, że teraz nie mam możliwości wziąć kolejnego większego psa, Limonka80 szuka miejsca dla pręguska. Z deklarowanych wplat na Rudego nic nie zostalo ruszone i te pieniądze mogłyby przejść w całości na pregusa.1 point
-
Moja Kama też upały przeczekuje na kafelkach w kuchni bo mimo czesania nadal ma dużo podszerstka, nie wiem kiedy wszystko wyczeszę bo chyba nie byla czesana od urodzenia i ma tych kudlów więcej niż kiedyś moje ONki.1 point
-
Czwartek i piątek bardzo dały się nam we znaki. Upał był koszmarny i Gajulka spędzała czas leżąc na kafelkach w przedpokoju, a wyjścia jedynie higieniczne. Na szczęście sobota i niedziela dały nam odetchnąć, a dzisiaj udało się zabrać Gajulca na wyprawę. Dreptała bardzo chętnie i spacer trwał, jak na krótkie łapki, długo. Pod koniec pycholek był już ciut zmęczony. Na szczęście szybciutko się zregenerowała.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim za chęć pomocy WiosnaA. Ona tak dużo dobrego zrobiła dla psów, że nie możemy zostawiać Jej samej z tym problemem. Gdybym nie musiała co tydzień zmieniać miejsca pobytu, mogłabym sunię przyjąć na tymczas, ale sunia przez 10 tygodni musi mieć bezwzględny spokój i nie może być mowy o przewożeniu, zwłaszcza, że do samochodu osobowego nie zmieszczę dużej klatki, w której obecnie sunia musi przebywać. Teraz właśnie pakuję się na wyjazd do Krakowa, po przyjeździe i rozpakowaniu usiądę do kompa i roześlę nr konta do wpłat dla Saruni.1 point
-
1 point
-
Proszę o numer konta bankowego , wpłacę 100,00 na leczenie suni.1 point
-
Jesli masz do starszej pani telefon i jestes w stanie tak mniej więcej ocenić Pani wiek, to prześlij do mnie. Na pewno znajde jej starszego yorka, gdyby taki wchodził w grę zamiast szczeniaka. Niestety, ostatnio nagminne są telefony ludzi 70+ o szczeniaki. Totalny brak wyobraźni i empatii dla zwierzaka. Czarny szczeniorek mnie zachwyca. Tak samo, tylko w powiększeniu wyglądał nasz Ciapciak, kiedy przyjechal do nas z siostrą na DT. Ona mniejsza pojechała, a jego nikt nie chciał. Na szczęście, bo zyskaliśmy wspaniałego przyjaciela. Zdjecia maluchów sa cudne. Miały niesamowite szczęście.1 point
-
Tak, na szczęście takie maluchy szybko adoptują się do nowych miejsc i ludzi. Cały czas zwiedzają i są podekscytowane.1 point
-
Dawno nic nie pisałam o Miłej, więc nadrobię zaległości, a wiadomości są bardzo dobre.:) Z p. Anią też dawno nie rozmawiałam; telefon ucieszył mnie, chociaż po ostatnich złych wiadomościach o starszych zamojskich psach w pierwszej chwili przestraszyłam się. Tym razem jednak były same dobre wieści - Miła czuje się bardzo dobrze i oprócz problemów z alergią nic suni nie dolega; jest sprawna, chętnie chodzi na spacery, często okazuje radość, potrafi nawet podbiec, podskoczyć z radości:) Ma też apetyt, nawet za duży, stan sierści jest coraz lepszy, ustąpił nawet ból stawów. Miła - z natury domatorka - nadal lubi wyjazdy na działkę, chociaż teren jest już dla niej za mały, stąd ta radość suni z dłuższych spacerów; jak ma dość działkowania to staje przy furtce i daje znać, że chętnie już by sobie stąd poszła. Miła jest znana na osiedlu, na którym mieszka p. Ania, jest tam lubiana, ma swoich psich przyjaciół, to jest już jej miejsce na ziemi, jej dom:). Pani Ania prosiła przekazać wszystkim tutaj ciepłe pozdrowienia i życzenia udanego lata i wypoczynku.1 point
-
Miały szczęście maluchy, że tak dobry dt im się trafił1 point