Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/07/21 in all areas

  1. Ja z innej beczki. Nie wypowiadałam się dotychczas na tym wątku, ale jest to dobry moment, aby zwrócić uwagę na podstawowy błąd, jaki często jest popełniany przez nas dogomaniaków, czyli "najpierw kastracja". Tak, kastracja jest ogromnie ważna, ale nie najważniejsza. Najpierw, trzeba ogarnąć psa, zdobyć jego zaufanie, uwolnić od tego, co go najbardziej boli. Co najbardziej bolało Farta? Kilogramy brudnego, sfilcowanego, obsranego futra, które nosił na sobie, co powodowało nieustanny ból i świąd! Po uwolnieniu od tego balastu w Adzie , pies nabrał ochoty na życie i zaufania do pierwszego człowieka, który mu naprawdę pomógł, co widać na ostatnim zdjęciu. A co mu zafundowali dogomaniacy? Dodatkowy ból związany z operacją kastracji i późniejszym pewnie trudnym gojeniem rany pooperacyjnej, w zainfekowanej i bolącej skórze. Gdyby w czasie pierwszego wożenia do weta, Fart został w narkozie ostrzyżony i umyty ( czasu na to z pewnością by wystarczyło), pewnie inaczej by to wszystko wyglądało. A tak, to biedak bronił się jak mógł przed każdym usypianiem, bo już "wiedział" , że efektem tego, będzie dodanie mu cierpienia, a nie ulga w bólu. Trzymam kciuki za Farta/Westa i będę śledzić jego losy.
    10 points
  2. Ponieważ zrobił się tutaj taki duży ruch i gwar więc zapraszam kto jeszcze nie był na bazarek cegiełkowy. Ma on na celu spłacenie długów za leczenie i pobyt w lecznicy w Izbicy oraz u Murki szczebrzeszyńskich kotów. Zapraszam do pomocy która jest bardzo potrzebna bo długi trzeba spłacić.
    3 points
  3. Dlatego alarmowałam, ale głos był głosem na puszczy. Zgadzam się z konfirm w 100 %. Nie można działać z automatu tylko dopasować postępowanie do sytuacji psa. U Farta priorytetem było ostrzyżenie go.
    3 points
  4. Nie chcę nikogo urazić ale wydaje mi się ze jesteście niesprawiedliwe. Teraz jak pies przypomina psa to jest zle,lepiej było jak był brudny i agresywny. Na pytanie czy jest agresywny , dr odpowiedział ze pies na to co przeszedł jest aniołem .Co zresztą widać na zdjęciu.Obawiacie się że pies zejdzie na serce, byc może tak ale coś przy nim zrobiono i doczekal pomocy.A jak chciałyście go leczyć u Murki? skoro lekarz robiacy kastrację nawet przy okazji zabiegu nie pobrał krwi żeby wiedzieć co w tym psie siedzi. Próbując go przyspić do strzyżenia też mógł sie nie obudzic.Podczytując ten watek byłam przerażona stanem tego psa. Mam nadzieję że go w fundacji ustabilizują i znajdą mu dobry dom.
    3 points
  5. Agulka przesyła buziakina dobranoc, to jest taka rezolutna psinka jakich mało. Wyraźnie byla przyzwyczajona do jadania razem z ludźmi bo "koncertuje" nam tu przy każdym posiłku.
    2 points
  6. Dzisiaj wizyta pa. Jestem dozgonnie wdzięczna Marcie (tej biłgorajskiej), że pomimo morza obowiązków i zmęczenia psychicznego bezdomniakami i odpowiedzialności za nie będzie sprawdzać dom dla suni. Podzielam nie lada nadzieję z tą Rodziną, byłoby blisko i suczka mogłaby niedługo zamienić łańcuch na kanapę...
    2 points
  7. Suzi jest bardzo kontaktowym zwierzaczkiem, praktycznie bezproblemowym - byle nie było na wierzchu zostawionego żarełka. Wchodzi w rękę natychmiast, chce zrozumieć człowieka, a minimalna dawka szkolenia ma ułatwić powroty ze spacerów obu Paniom, ewentualnie uatrakcyjnić życie Suzi. Ten, u kogo Suzi zostanie na stałe, dostanie domowe serdeczne zwierzątko.
    2 points
  8. A my dzisiaj, obie z Suzinką przeszłyśmy pod czujnym okiem naszej Sowa, przyspieszony kurs wychodzenia i wchodzenia do domu z zachowaniem pewnych rytuałów. Niby proste zachowania, ale komendy, ich sposób wypowiadania, kolejność to już wyższa szkoła jazdy Sowa nie miała z nami (czytaj - ze mną) łatwego życia, a ja nie wyobrażałam sobie, że podczas szkolenia tak istotne są szczegóły. Sowa ma niesamowite podejście do psów. Słuchają Ją od pierwszego usłyszenia. Też bym tak chciała, ale to pewnie trzeba mieć kilkadziesiąt lat praktyki. Na razie mam zadane ćwiczenia domowe i terenowe, a za czas jakiś, który ustali Sowa, odbędzie się egzamin. Już się boję. Mam jednak nadzieję, że nie wypadniemy najgorzej Jeszcze raz bardzo dziękuję kochana Sowo
    2 points
  9. Zgadza się pies potrzebował pomocy, tylko proszę sprawdzać co się dzieje z psem. Dla ośrodka liczy się tylko kasa, te medialne filmiki płaczliwie, mijają się z prawdą, wręcz są robione na potrzeby darczyńców, jeżeli ktoś chce wspomóc to proszę się zastanowić gdzie są większe potrzeby. Oni jednego dnia jęczą o miski i karmę a na drugi dzień kupują posiadłość - ruiny zamku Fredopol za kwotę ponad milion zł. Proszę wskazać która fundacja tak robi, w pierwszej kolejności zabezpiecza potrzeby zwierząt, a takie inwestycje odsuwa w czasie. Filmy gdzie narusza się przestrzeń zwierząt, na siłę przytula, mimo wyraźnych znaków że taki pies jest w stresie. Oswajanie dzikich zwierząt i wypuszczanie na wolność, można by wymieniać i wymieniać. Jeszcze jedna sprawa, uważam że to było krzywdzące w stosunku do Was pomagającym Westowi, nie było żadnych informacji skąd jest pies, a powinno być opisane że były próby pomocy, zrobiliście dużo dla psa. Fundacja pokazała w takim świetle, że tylko oni pomogli, dopiero przy kolejnym filmie było wspomniane, że pies tułał się od schroniska po hotelik. Najdziwniejsze dla mnie jest, że u was za wcześnie wybudził się z narkozy a w ośrodku nie mogli go wybudzić i nie skończyli strzyżenia Podsumowując pies dostał pomoc i to najważniejsze i jeszcze raz moja prośba o monitorowanie stanu psa w miarę możliwości, często zwierzęta odchodziły bo "serduszko nie wytrzymało"
    2 points
  10. Mnie się wydaje, że na garnuszku fundacji, ale trzeba zebrać pieniądze na spłacenie długu Farta u Murki. Po 10 bm, wpłacę na ten cel 50 zł. Poproszę nr konta na pw.
    2 points
  11. Fuks jest w tym wypadku ewenementem. Akurat brat wrócił z pracy i jadł śniadanie - chłopak tańczył przed nim żebrząc o jedzenie. Wrzuciłam mu trochę suchej karmy. Poleżał przy misce, w końcu doszedł do wniosku, że jest to zjadliwe, wyczyścił i od razu pomaszerował do brata, który jeszcze jadł. I znów taniec na tylnych łapach - pies jest głodny!
    2 points
  12. Mamy dom tymczasowy, dorosły syn poza domem, dwie sunie Shih tzu, od dawna czekali na małego chorego, starego psa, więc dom znany, polecony przez koleżankę z którą współpracuję, od niej adoptowali sunię. Zrównoważeni, spokojni, konsekwentni. Jestem po rozmowach. Wezmą młódkę agresora. Pojadą po nią chyba w środę. Trzymajcie kciuki.
    2 points
  13. Zgłosiła się dobrze brzmiąca Rodzina z Biłgoraja, która chce adoptować Finkę. Wizytę pa na dniach zrobi Marta, która odwiedza sunię w przechowalni:).
    2 points
  14. Kasiu dziękuję:) No jaj nie kochać naszej babulinki:)
    1 point
  15. Wpłaciłam na konto elik 100 zł za pięć miesięcy zaczynając od września.
    1 point
  16. Na koncie ZEA było 437,61 zł od p. Dominika, z tego opłacono hotelowanie w lipcu - 255,90 zł. Pozostało 181,71 zł i po dodaniu 200 zł z konta ZEA (pieniądze zebrane dla Borysa) zostanie opłacona cała faktura za sierpień na kwotę 381 zł.
    1 point
  17. 1 point
  18. Jakże tutaj ruch się teraz zrobił... a jak Dora pisała o problemach Farcika to niewiele było ofert realnej pomocy czy umieszczenia go na siebie w jakimś hotelu :( To trochę smutne. Farciku, wszystkiego dobrego dla Ciebie.
    1 point
  19. a ja proponuję Ci lepiej zapoznać się z tą "wspanialą" fundacją i jej działalnością - wejdź i zobac chociażby to jak dr przytula te biedne psy, które oczami wołają o pomoc, bo nie chcą być przytulane i wiele, wiele innych przypadków złej działalności
    1 point
  20. Wow. Trzymam kciuki bardzo mocno!!!! Może warto, aby od razu zaczęli pracę pod okiem szkoleniowca. Może to na wyrost, a może pomoże z problemem w zarodku. Trzymam kciuki!
    1 point
  21. Niestety, olx chyba robi czystki Osób, które mają podwójne ogłoszenia (niezgodne z regulaminem). Rano, tuż po wypromowaniu cofnęli mi ogłoszenie. Nic nie dało się zrobić do teraz, więc podmieniłam ogłoszenie na innego psiaka. W ten sposób Mysia została pozbawiona jednego olxa, ma po jednym ode mnie i malagos. Mam nadzieję, że to wystarczy :(
    1 point
  22. P. Ania ze Szczekocin przesłała kolejny zapas leków dla Arga, 2 opakowania Lotensinu Bardzo dziękuję
    1 point
  23. Dobrze że psiak zaopiekowany ale też duże podziękowania należą się też Murce, że robiła co mogła:(.
    1 point
  24. W końcu cos się zadziało u tego biednego psa. Dostal leki i cześciowo został ostrzyżony.Dzisiaj cd badań i fryzjera. Najważniejsze że doczekał pomocy
    1 point
  25. Również mam nadzieję, że tym razem to bedzie ten dom dla suni. Młodzi ludzie, dwa wybiegi dla psów w pobliżu, więc mogłaby się wybiegać i wyszaleć z innymi psami. w katowicach była nieszczęsliwa, bo była sama i mogła chodzić tylko na smyczy. Do kotów nie nadaje się, jest nimi bardzo zainteresowana, stoi nad kotem i prowokuje, zeby uciekał. Nie wiem czy zrobiłaby krzywdę, ale to za aktywny pies, żeby ryzykować. To w domu, wiec na zewnątrz pewnie byłoby gorzej.
    1 point
  26. Wczoraj z kolei żeby nie było zbyt pusto trafiła do mnie czarna kicia w typie małej pantery, zgłoszona przez rodzinę spacerującą z psem na obrzeżach miasta. Kotka siedziała w polu. Miziasta i zadbana czarnulka najwyraźniej wywalona gdzieś z domu (państwo wspomnieli o tym, że została wyrzucona z samochodu). Bardzo możliwe, że kicia już ma domek (sprawdzony;)) więc rekordowo szybko udało się panience. I ogólnie trochę dzwonią i piszą ludzie, miałam zapytanie m.in. o Bajkę, zobaczymy, co z tego wyniknie.
    1 point
  27. Jak wchodzę na Dogo i czytam o tych wszystkich idiotach, którzy do was dzwonią i piszą to ogromnie współczuję i podziwiam waszą cierpliwość bo ja chyba bym nie zdzierżyła i zaczęla rzucać brzydkimi słowami. Coraz więcej kretynów i co gorsze również sadystow, przed chwilą czytałam o babie, która torturowała zwierzaki i nikt z sąsiadów nie reagował. A sąd pewnie uzna to za małą szkodliwość i da miesiąc w zawieszeniu. Nóż się w kieszeni otwiera.
    1 point
  28. Nadziejko kochana bardzo, bardzo serdecznie dziękuje Ci za ujęcie Suzinki wśród beneficjentów Lajki jak zwykle już wybyli, ale one powrócą
    1 point
  29. Super że Suzi dobrze się czuje, ale Alficzek bidula, niepotrzebny ból i stres ....
    1 point
  30. Dziękujemy Ciociu Nadziejeczko Tobie także spokojności wszelakiej życzymy. Wczoraj była ostatnia kroplówka, wenflon wyjęty. W poniedziałek mamy się zgłosić do kontroli.
    1 point
  31. Ostatnie chwile w DT. Czułe pożegnanie i w drogę Dojechał szczęśliwie. Pierwszy spacer z młodszą Pańcią w DS Niestety nie mam wiadomości jak minęła pierwsza noc i jak Binguś się czuje. Wysłałam SMS-a z zapytaniem i czekam na odpowiedź.
    1 point
  32. Przepraszam Was najmocniej. Wczorajsze popołudnie i dzisiejszy dzień od rana należą do najbardziej zwariowanych dni w moim życiu zwaliła się masa spraw ważnych do załatwienia i to na wczoraj, do tego jeszcze złapał sie do klatki kot i trzeba było go zawieźć do i odebrać z kastracji. Przygotować kennel... No ale o tym potym. Teraz Bingusiek. Ostatni wypad na balangę z dzieciakami, za którymi przepada. Nie straszne mu było nawet noszenie na rękach
    1 point
×
×
  • Create New...