Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/25/21 in all areas

  1. No i pojechał cudak na swoje!! Bądź już tylko szczęśliwy śliczny Bemolku!
    3 points
  2. Oczywiście sposób leczenia należy do wetów, ale może przyda Ci się ta informacja z wątku Baja, że nie będąc na karmie "wątrobowej" i dostając sam Heparegen 2 razy dziennie, Alat mu rósł z miesiąca na miesiąc, a po wdrożeniu Hepatoforce (rano, a wieczorem Heparegen) wreszcie zaczął spadać. I jak by co to na Allegro znacznie taniej niż u weta. Przynajmniej mojego.
    2 points
  3. hehe, a własnie są, bo wczoraj się z Kubusiem i Ewa widziałam :D Operowana łapka jest jak nowa tzn sierść odrosła, chodzi zupełnie normalnie, bez jakiś kulawizn itd, jest ta łapka INNA od tej drugiej, troszkę jakby wygieta inaczej, no ale wygląda dobrze to wszystko. Kubus szaleje. Wyprzytulał się do mnie. Pokazywał jak nauczył się pieknie komend: siad, łapka i waruj :D bardzo był dumny z siebie. Ja się tez bardzo ciesze, że ta łapka wreszcie naprawiona na ile się dało. Mówiła Ewa, że teraz zdarza mu się podgryzać czasem ale TYLKO ta druga, nieoperowana łapkę. Ewa wymyśliła, że operacja drugiej łapki będzie umówiona na prze łom września i października. Nie wiem po co ona tak przeciąga, jak sa pieniądze, no ale nie mam wpływu. Także naprawde jest dobrze. :) dzięki że pytasz :)
    2 points
  4. Nawet nie, jednak czesc czasu musiala mieć zamknięta zagrodę, bo wjeżdżali i wyjeżdżali z materiałami. To nawet wtedy stała przy furtce i szczekała, żeby ją wypuścić. Pierwszy tydzień za nami, dwa dni odsapnięcia kończą się i jutro kolejny tydzien robienia elewacji. I tak Suvi jest w dobrej sytuacji, bo może chodzić i załatwić sie. Daje jej tez do zagrody na kilka godzin Amely. Nasze psy maja gorzej, bo musza siedzieć w domu 10-12 godzin. Nie nawykły dotąd do takiego zamknięcia. Puszczałam Borysa, ale panowie poprosili, żeby go nie wypuszczać, bo im przeszkadza. Jest bardzo towarzyski i przy każdym stoi i czeka na głaskanie, utrudniając pracę.
    2 points
  5. W skrócie - 1. nauka zostawania w dystansie w tym samym pokoju, kiedy chodziśz 2. nauka zostawania w drugim pokoju przy otwartych, uchylonych, zamkniętych drzwiach 3. zobojętnianie wychodzenia i drzwi wyjściowych (ubieranie się do wyjścia bez wychodzenia) 4. nauka zostawania przy otwartych, uchylonych, zamkniętych drzwiach wejściowych - metr od drzwi. nie przy samych drzwiach 5. zero pożegnań, nagradzanie ciszy i spokoju 6. mieszanie wszystkiego powyższego i zmiana czasu - wychodzenie o rożnych godzinach, różny czas nieobecności, różna długość treningu, ale wiele razy dziennie. Uff, nagimnastykujesz się. Gdy uczyłam zostawania w spokoju dorosłą sukę ON-kę znajomych, przez trzy dni kręciłam się po ich mieszkaniu i po klatce schodowej jak patyk w przerębli, żeby nie użyć mniej parlamentarnego określenia. A że to był czas kartkowy, a właścicielom szkoda było ze swoich kartek kupić pól kilo parówek, to był dodatkowy problem. Ale trzy dni pracy prawie non-stop starczyło.
    2 points
  6. Iva pędzi jak burza do miseczki jak mnie widzi.Juz nie ucieka,nie chowa się. Trochę(prawie 4 miesiące)to trwało. Na ręce,na kolana-jeszcze nie.
    2 points
  7. We wtorek Gajulka będzie miała dokładne badanie łapinek. Po badaniach będziemy wiedzieli, jakie będą dalsze kroki. Kciuki wysoce wskazane. A na dobranoc fotka działkowej Gajulki :)
    1 point
  8. Tuptuś to mały złodziejaszek ,) zostawiłam kanapkę na ławie..., na chwilę straciłam ją z oczu..., odwracam się a niewidomy dziadunio z kanapką w mordce zmyka do drugiego pokoju ,) Łakomczuch :)
    1 point
  9. Każda rada jest na wagę złota. Pozwolę sobie zacytować i podesłać te informację anecik :) Dziękuję. Oby i Krecikowi udało się obniżyć ALAT.
    1 point
  10. Miałam i ja wyróżnienie po Rudim do 26.08. Pozwoliłam sobie podmienić na niespełna roczną Larę, która jest w gminnym przytulisku na Lubelszczyźnie, skąd może trafić w każde ręce i zależy mi na szybkiej, ale i odpowiedzialnej adopcji: https://www.olx.pl/d/oferta/sliczna-przyjacielska-lara-jeszcze-szczeniak-CID103-IDJyyeX.html
    1 point
  11. Teraz mam dylemat, ale z drugiej strony to niewielka cena za takie warunki na starość Bardzo oddany służbie czy ktoś się z domu nie próbuje wymknąć Jesteś niesamowita I wójt też już od początku łapie u mnie plusy Kot też człowiek! Właśnie podsumowałaś cały wątek...
    1 point
  12. Rudzielec i najmniejsze bure to kocurki, jedna bura koteczka i koteczka szara, drugie szare kotka na 99% Oczy u najmniejszych są takie sobie, znaczy się są, ale cośtam się dzieje, przemyłam im i będą dostawały kropelki. Mają ponoć pięć tygodni, moim zdaniem wyglądają na mniejsze, ale nic dziwnego bo mamusia jest malutka, kolejna taka mała kicia urodziła, sama jest jeszcze dzieciakiem Jak dała radę... No i widać po maluchach, że nie jadła zbyt dobrze, karmili jakimś badziewiem jak to na wsi. Cała gromadka bardzo kochana, takie milutkie są, garną się do ręki - nawet maleństwa - i któreś mruczało...
    1 point
  13. 1 point
  14. Fistaszek i Migdałek są przepiękne, w zeszłym roku nie brakowało dzwoniących chętnych na kociaki, liczę więc że już wkrótce telefony będą się odzywać i wszystkie maluchy znajdą super domki :) Tymczasem u nas, a dokładniej u Kasi, bo ja jestem upośledzona rodzinnie i lokalowo, jest kolejna rodzinka. To te maleństwa, które gdzieś wyżej wklejałam. W Izbicy nie ma miejsca, a tak pomyślałam wstępnie, że mogłyby na jakiś tydzień, dwa tam trafić. Ale trudno. Zaraz idę je obejrzeć i będziemy od jutra ogarniać leczenie na miejscu. Oczka brzydkie, ale widziałam gorsze, jestem więc optymistycznie nastawiona. Apetyt dopisuje, mamusia bardzo miła, proludzka. Młoda... Pewnie pierwszy miot. Kasi dziewczyny zgarnęły kociaki wczoraj ze wsi, jakaś baba wywaliła je na ulicę.
    1 point
  15. Nie tak znowu dużo:) Niektóre koty potrzebują duuuzo czasu. Swietnie, że coś ruszyło! ♡
    1 point
  16. Super, że dziewczyna się ogarnęła po sterylce. Ile miłości w oczach ma Twój małż patrząc na Lukę. Będzie problem...
    1 point
  17. Śliczne te rudzielce. Niedzielnym rankiem i życzę wszystkim spokojnego dnia w cieniu rozłożystych drzew.
    1 point
  18. Wczoraj Nesia zrobiła mi nie lada radochę. Przed południem schrupała dentastixa! Już od dawna omijała je szerokim łukiem. Myślałam, że i tym razem tak będzie. Wprawdzie wzięła ale położyła przed sobą i czekała. Ale Lala zaczęła kręcić się w pobliżu więc niezbyt długo tylko pilnowała, w końcu schrupała i zadowolona z siebie położyła się. Zaraz po południu pojechałyśmy na płukanie, wlałam w nią strzykawką żółtko rozrobione z wodą ( nie chce mi się czekać i pilnować czy ona się zdecyduje czy nie a weterynarz powiedział, że bardzo to dla niej wskazane) a przed wieczorem jeszcze zdecydowała się schrupać kilka smaczków (takie drobniutkie, ale zajadała z przyjemnością i czekała na więcej). Jest jeszcze słaba, na spacerze nie raz zatrzymuje się i odpoczywa ale mam nadzieję, że powoli będzie dochodziła do siebie. Najważniejsze, że w końcu coś się ruszyło w odpowiednim kierunku.
    1 point
  19. Ja też bardzo polecam feromony, u moich kotek również działały w tych pierwszych miesiącach po zabraniu ze wsi. Rozmawiałam z Hanią, przy okazji zapytałam o Pixelka - podobno już zjada posiłki w dzień ...
    1 point
  20. Cudne dziewczyny, im tez udało się i będą zawsze razem. Przekaż Bogusiu Państwu, ze pamiętamy i tez pozdrawiamy.
    1 point
  21. Inabuni swiatelko na droge nowa zapalimy Trzymajcie sie mocno mocno Bajutkowie
    1 point
  22. Kciuki zaciskam cały czas. Może jest szansa na to, żeby obyło się bez zabiegu? Rozumiem Twój niepokój szczególnie, że mała choć jest waleczna jak terminator, to jednak obciążona chorobami, a zabieg musiałby być przeprowadzony w narkozie. To samo jest u nas. Bardzo się boimy o Zuzkę i jej serducho.
    1 point
  23. Nadrabiamy po upałach :) Promyk używa rozumku..., na spacerku zawsze trzyma się blisko psa widzącego. W dobrej kondycji..., dotrzymuje kroku młodszemu koledze :)
    1 point
  24. A... Zapomniałam o tym zdjęciu. Podczas upałów to Miluś pełnił wartę (samo się nie przypilnuje). Kajtuś siedział w cieniu i podpowiadał ślepemu Milusiowi czy ktoś nadchodzi
    1 point
  25. No własnie, mąż i Kubuś (ten z uwagi na chore serduszko) to jedyne nie kastrowane "samce" w domu....trochę niebezpiecznie u mnie mieszkać ;) ;)
    1 point
  26. przecież gołym okiem widać, że to nie była kradzież :)) Lumi tak jak pozostałe pyszczydła podeszła sprawdzić co w torebce jest a ona, ta torebka znaczy się, zaatakowała Lumi wpadając jej w dziub więc bidulce nie pozostało nic innego jak dać nogę :))))))
    1 point
  27. "Że co? Że jajka? Też chamy ucięli"... ;) ;) tak Fundacja Beagle w Dom z Gdyni napisała w jego ogłoszeniu, odezwali się z OLX i pomagają szukać domku, oczywiście wyłącznie na kanapę i wszystko pod kontrolą :) Wczoraj ze Środy Śląskiej specjalnie przyjechała Asia - pomogła zrobić fotki i zabrała piesa na dłuuuugi spacer. Oto Tosiek: https://www.facebook.com/media/set/?vanity=fundacjabeaglewdom&set=a.199148128884986 https://www.facebook.com/fundacjabeaglewdom/?ref=page_internal
    1 point
  28. Marzyłam o tym aby zobaczyć Suvi poza schroniskowym boksem. Potem przyszło kolejne - aby wyszła poza wybieg... Teraz jeszcze marzy mi się zdjęcie z człowiekiem i wierzę, że takie zobaczymy.
    1 point
  29. Wieści bardzo dobre:) Wicek chodzi po domu i wszystko obwąchuje, jest przy tym bardzo spokojny. Rodzina rozłożyła maty i w nocy załatwiał się tylko na nie. Na spacerze jest bardzo czujny i trochę bardziej zestresowany, ale to przecież dopiero drugi dzień, i tak malec świetnie sobie radzi, jestem z niego dumna:)
    1 point
×
×
  • Create New...