Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/05/21 in all areas

  1. I u Marcela też tak p.Magda mówiła. Mówiła,że kiedyś będzie można spróbować odstawić,ale z jego kondycją psychiczną raczej zostanie na Seronilu. P.Magda mówiła,że Marcel może się zmienić kompletnie w innego psa, jakbym miała dwa różne psy. Oby,oby Ewuniu tak było jak u Twoich znajomych. Domek Marcelkowi bardzo pomaga, ale najlepszym moim posunięciem było zostawienie klatki w kojcu. Ratuje Marcelkowi życie i dziś jest jego oknem na świat. A wracając do ogonka,..w pewnych sytuacjach ogonek zaczął "tańczyć" na mój widok :):)...tak ,dobrze przeczytaliście,na mój widok:):)
    6 points
  2. Przepraszam , długo mnie tutaj nie było, ale szukanie wszędzie, czekanie, i znowu szukanie miejsca, u dexterki miało być 16 maja to się okazało że piesek który miał mieć domek wrócił, więc czekanie , ale jak wyjechała u Murki Lumi, i okazało się że Asia która miała miejsce teraz, nie bierze pieska, to WRESZCIE biedna Shila moje opuścić schronisko !!! Proszę trzymajcie kciuki żeby tym razem się udało pomóc suni. I dziękuję Wam bardzo za cierpliwość, mnie już takie wątpliwości dopadały że nie miałam nawet siły żeby wejść nawet na jej wątek.
    3 points
  3. Widzę, że mój drugi ulubieniec, Papisiątko, też już prawie w swoim domku :D.
    2 points
  4. Więc tak...no i co tu dużo mówić jak wiele osób przewidziało...a no Ivi będzie miała domek :) działania w toku :))))) <3 <3 O Kropcie również zadzwoniła do mnie Pani, która wczoraj u niej była...Zdecydowała się na adopcje..jednak przyznam że mam watpliwości. Pani mieszka sama w pieknym domku z ogrodem w zielonej, spokojnej okolicy. Ma duże doświadczenie z psami, bo miała je prawie od zawsze. Jednak Pani jest w wieku takim przedemerytalnym...sama..niby sąsiedzi pomagają (z sasiadka tez do Kasi przyjechała), jest aktywna, jeżdzi na rowerze, pracuje... jednak trochę się martwie ,..czy towarzyska Kropcia bedzie tam szczęśliwa? Napisąłam na grupie wizytatorów prośbę o wizytę. Mam nadzieje, że zgodzi się zrobić ja chłopak który wizytował dawno temu w tamtym rejonie dla Telmy...to dobry, rozsądny wizytator..Musze też jeszcze z Kasią to przegadać. Zobaczymy. Za to o Ivi jestem spokojna, bo trafi rewelacyjnie :D
    2 points
  5. Jak ja to rozumiem. Moja sunia też w łóżku tak się rozpycha, że często budzę się niemal wisząc nad podłogą.
    2 points
  6. Droga przed nami jeszcze daleka,ale zaczynam wierzyć,że obecnie daje jakąś nadzieję. Tu specjalnie Wam nagrałam,że jak jest całe towarzystwo Marcelowi nie chce się wchodzić na wybiegu.Jak Marcel zostaje sam albo tylko z Mają ,to nie ma problemu.W kojcu,w domu idealnie słucha i migiem wchodzi.Bardzo dobrze klatka mu się kojarzy. koniec:)
    2 points
  7. Jacek oswaja Baloo z wodą. Nauka jest wyczerpująca i Baloo teraz odpoczywa.Położył się blisko Ewuni.
    2 points
  8. Poczaruje dzis kramik dla Lukuni niezwyklej Cudowna osoba cudowna Prosze serdecznie pozdrowic i usciskac z calego serca od Nadziejeczki
    2 points
  9. Hej, mały update jak Lili się u nas ma. Zawsze z rana wita nas merdającym ogonkiem, tak samo reaguje, gdy mówimy, że idziemy na spacer. Sama nadstawia się do ubierania obroży i szelek, czeka cierpliwie aż się poubieramy. Spacery są coraz dłuższe i chętnie chodzi z nami w nowe miejsca. Już nie chodzi przy ścianach, jest bardziej śmiała i otwarta na otoczenie. Jedzenie jest jedną z jej ulubionych czynności bardzo się cieszy, podskakuje. Je suchą i mokrą karmę, wodę dolewamy jej do jedzenia, bardzo tak lubi. Czasem zdarzy się, że wypije wodę prosto z miski ale to zdarza się dość rzadko. W odniesieniu do poniższych gifów, daje się dużo głaskać, czochrać i jest bardzo przymilasta. W pierwszych dniach spała skulona, teraz zajmuje coraz więcej przestrzeni, chrapie niesamowicie i jest bardzo słodziachna Do tej pory poznała 4 osoby. Na jedną zareagowała negatywnie. Szczeka i warczy na sam jej widok. Nie wiedzieliśmy dlaczego jest taka reakcja. Teraz się okazało, że prawdopodobnie chodzi o kolor włosów, dokładniej blond. Tak nam się wydaje, bo po myciu głowy Michał miał biały ręcznik na głowie i podszedł do mnie, wtedy Lili zachowała się dokładnie tak samo jak przy tamtej osobie. Wiemy, że to brzmi dziwnie ale inny pomysł nam do głowy nie przychodzi Ostatnio zaczęliśmy ją zostawiać na chwilę samą w domu. Po naszym przyjściu do domu Lili się boi, dopiero jak się do niej odezwiemy, zaczyna machać ogonkiem i do nas przychodzi. Jak tylko jedno z nas jest w domu i pójdzie np. do łazienki na dłużej to po jakimś czasie Lili zaczyna chodzić po mieszkaniu i w końcu lekko popiskiwać. Jak już się wyjdzie z łazienki to jest zadowolona. W mieszkaniu nie odważyła się jeszcze wejść do łazienki i wyjść na balkon ale spróbujemy z tym popracować.
    2 points
  10. 2 points
  11. 2 points
  12. Cudne wieści z wizyty.To Papi ma domek.Teraz trzeba dalej trzymać kciuki za wyniki.Oby były w miarę pomyślne i umożliwiły leczenie naszego szkraba.
    2 points
  13. Bardzo się cieszę, może wreszcie i suni się poszczęści. Jadę jutro do schroniska, szepnę jej to i owo do uszka...
    1 point
  14. Zaglądałam tu i za każdym razem miałam nadzieję na jakieś dobre wiadomości ..... Smutno bardzo, z upływem czasu i starością jeszcze nikt nie wygrał, niby to wiemy to, ale i tak boli.... Zulcia jest taka rozczulająca jak śpi w wiklinowym koszyczku.... a na zdjęciach z ogrodu tak spokojnie przygląda się światu wokół niej, może nie bawi się już tak jak kiedyś, ale myślę że poznaje to miejsce i jest szczęśliwa że znowu tu jest....
    1 point
  15. Zapraszam serdecznie na bazarek dla Runo: Śliczne ciuszki i nie tylko na potrzeby Runo. Do 11.06.2021 godz. 20.00
    1 point
  16. Ja wiem, że waszym pieskom nie dzieje się krzywda, skoro sunie nie mają pretensji to nie ma sprawy. U mnie psy uważały, że jak coś daję to wszystkim ale grzecznie czekały na swoją kolej.
    1 point
  17. Zamojska Astra też ma cudowny domek, a dzięki Agnieszce wciąż mamy zdjęcia i informacje.
    1 point
  18. Ach, jaki piękny dzień! On jeden - one dwie! Piękne, przyjazne, chętne do zabawy :) Co nie przeszkadza jednak od czasu do czasu porzucić je i zainteresować się jednak krzaczkiem :D
    1 point
  19. Tak, dobrze widzicie i obserwujecie :) Dexterka też o tym mówiła, że Makuś ma piękną błyszczącą sierść i przytył do bardziej akceptowalnych rozmiarów dla takiego psiaka :)
    1 point
  20. Dexterka napisała: "Moje dwie sieroty Jak rzucam piłeczkę to Runo ucieka a Rudy nie może jej znaleźć " Runo - YouTube
    1 point
  21. Canisek ma się dobrze. Jest grubiutki...może nawet za bardzo. widać już po nim wiek...Uwielbia wylegiwać się razem z Tatrą pod świerkami, niedaleko siatki...Mają tam postawiona wodę, w dalszej odległości widziałam legowiska.. Nie mogłam dzisiaj długo z panem rozmawiać, ale mam zaproszenie. wtedy zrobię więcej zdjęć.
    1 point
  22. Nasz Franio jest bardzo grzecznym starszym bureczkiem, w sumie takim grzeczniusim że nie wiem co pisać. Posłuszny, czysty, tylko jest chyba niedosłyszący ponieważ reaguje tylko na bardzo głośne dźwięki, nie reaguje na wołanie. Lubi bardzo kontakt z człowiekiem. NIE jest taki malutki, dobre 16kg i niezbyt chętnie wchodzi na schody. Zdjęcia jeszcze będziemy robić jak w końcu wyjdzie sloneczko
    1 point
  23. Potwierdzam :) Dzisiejsze wiesci: Witaj Aniu przy Piąteczku ! My z Lucusiem już jesteśmy po porannym spacerku osiedlowym ,po lekarstwach,po śniadanku i załatwieniu "ważnych spraw spacerkowych "- teraz mój Maluszek leży koło mnie a ja mogę wypić spokojnie kawkę. Po tych systematycznych spacerkach nabrał już kondycji,bo chętnie chodzi na "duży" okrąg osiedlowy a i potem apetyt coraz lepszy,więc zwiększyłem Mu dawkę żywieniową-jak ma dużo ruchu ,to i organizm potrzebuje więcej pokarmu.We wtorek skontrolujemy wagę i sądzę,że ona nie wzrośnie przy naszym trybie życia.Lucuś już czuje się jak "pan domu"-bardzo pewnie,daje głos a co ciekawe to dyscyplinuje kotkę Pchełkę ,jak Ona w trakcie jego posiłku podchodzi do Jego miseczki - to zaczyna ostrzegawczo mruczeć i Pchełka odchodzi a On spokojnie je dalej.Lekarstwa działają bo coraz mniej się drapie-właściwie to sporadycznie,więc system zmniejszania dawek leku przeciwświądowego realizuję zgodnie z wytycznymi lekarza.Lucuś już stał się ulubieńcem Osiedla - tak jak kiedyś Napoleon-mają podobne cechy zachowawcze-jest otwarty na kontakt,miły,przytulaśny i nie przejawiaja żadnej agresji- dzięki temu dzieci mają z Nim doskonały kontakt a także zaprzyjażnia się ze swoimi czworonożnymi braćmi /oczywiście nie wszystkimi /.Wszystkie noce praktycznie bardzo ładnie przesypia do godz 6,00-6,30.Potem zostaje w łóżeczku ,aż ja się ogolę i ubiorę i znoszę Go na dół.Nie zmuszam Go do samodzielnego zejścia,by sam się przekonał i sam spróbował-nie będzie miał żadnego stresu.On bardzo reaguje pozytywnie na pochwały ,tonację głosu ,głaski ,przytulaśki i buziaczki-widać po oczkach jaki jest wtedy szczęśliwy-to najlepsza metoda dotarcia do każdego serca stworzenia -obojętnie czy ma dwie nogi czy cztery łapki !Miłego Dzionka i weekendu dla Ciebie i Córci -buziaczki - Jurek
    1 point
  24. Slicznie dziękuję Pani Ani za kolejną wpłatę na kojec - 100 zł. Już wpisałam w rozliczenie kojca na pierwszej. Wczoraj odpoczywaliśmy na trawce, bo było trochę wiecej słoneczka. Wstawiam rozliczenie z przychodni od Borysa, bo faktura na fundację est wspólna.
    1 point
×
×
  • Create New...