Hej, mały update jak Lili się u nas ma.
Zawsze z rana wita nas merdającym ogonkiem, tak samo reaguje, gdy mówimy, że idziemy na spacer. Sama nadstawia się do ubierania obroży i szelek, czeka cierpliwie aż się poubieramy. Spacery są coraz dłuższe i chętnie chodzi z nami w nowe miejsca. Już nie chodzi przy ścianach, jest bardziej śmiała i otwarta na otoczenie.
Jedzenie jest jedną z jej ulubionych czynności bardzo się cieszy, podskakuje. Je suchą i mokrą karmę, wodę dolewamy jej do jedzenia, bardzo tak lubi. Czasem zdarzy się, że wypije wodę prosto z miski ale to zdarza się dość rzadko.
W odniesieniu do poniższych gifów, daje się dużo głaskać, czochrać i jest bardzo przymilasta. W pierwszych dniach spała skulona, teraz zajmuje coraz więcej przestrzeni, chrapie niesamowicie i jest bardzo słodziachna
Do tej pory poznała 4 osoby. Na jedną zareagowała negatywnie. Szczeka i warczy na sam jej widok. Nie wiedzieliśmy dlaczego jest taka reakcja. Teraz się okazało, że prawdopodobnie chodzi o kolor włosów, dokładniej blond. Tak nam się wydaje, bo po myciu głowy Michał miał biały ręcznik na głowie i podszedł do mnie, wtedy Lili zachowała się dokładnie tak samo jak przy tamtej osobie. Wiemy, że to brzmi dziwnie ale inny pomysł nam do głowy nie przychodzi
Ostatnio zaczęliśmy ją zostawiać na chwilę samą w domu. Po naszym przyjściu do domu Lili się boi, dopiero jak się do niej odezwiemy, zaczyna machać ogonkiem i do nas przychodzi. Jak tylko jedno z nas jest w domu i pójdzie np. do łazienki na dłużej to po jakimś czasie Lili zaczyna chodzić po mieszkaniu i w końcu lekko popiskiwać. Jak już się wyjdzie z łazienki to jest zadowolona.
W mieszkaniu nie odważyła się jeszcze wejść do łazienki i wyjść na balkon ale spróbujemy z tym popracować.