Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/11/21 in all areas

  1. Byłam w schronisku - Białas jest, oddzielony w damskim boksie, nie wiem z jakiego powodu, Widziałam go z daleka, zdjęcia niestety nie udało mi się zrobić. Przeżyłam ogromny stres jak nie znalazłam psa w boksie, to straszne uczucie:(. TZ rozmawiał dzisiaj z wetem schroniskowym - Zea pokryje koszt badań psa i jutro wet ma pobrać Białemu krew, jak tylko będzie wynik - będzie dzwonił. Trzymajmy kciuki!
    5 points
  2. Ale tu życzeń , a ja nie zaglądałam. Niegrzeczna jestem. Dziękuję bardzo i wzajemnie życzę zdrówka wszystkim futrzakom i ich ludziom. Może kogoś interesuje jeszcze los Tycjany. Byłam z nią u okulisty. Niestety czeka ją operacja powiek obu oczek . Dolna powieka zawija się w stronę gałki ocznej i z tego powodu są niedrożna kanaliki łzowe + drażnią szczątkowe rzęsy. Koszt to drobne 1200 zł. Spytałam się czy przy okazji można będzie ja wykastrować. Jest to możliwe z czego się bardzo cieszę , bo nie chcę fundować jej tyle razy narkozy. Kolejne pewnie z 300- 400 zł. Chyba kredyt wezmę na tę parówę :) A Tyćka ma mnóstwo przezwisk : Krokiet, Serdelek, Parówa, Chomiczek , Króliś, Kluska i Klussien ( po niemiecku). Sunia jest okropnie żarłoczna, musimy jej bardzo pilnować z jedzeniem. Nadal warczy na pańcia i szczeka od progu jak idzie z nim na spacer. Ale co ciekawe , robi to tylko w dzień. W nocy cisza na dworze. Ostatnio Kulka chyba poczuła się większa, bo zaczęła polować na Chomika. Czasem muszę ja pogonić. Raz na kilka dni zdarzają się jej wpadki z siusianiem w domu. No i to szczekanie , gdy ktoś przyjdzie. Szczek ma tak donośny, że bębenki pękają. Pół biedy w domu , ale co będzie jak za jakiś czas przeprowadzimy się do bloku? Strach się bać Śpiąca królewna na podusi 40x40 cm Kulka - myśliwa
    4 points
  3. Nie ma co być Ci głupio. Widocznie tak miało być. Najważniejsze, że sunia ma domek.
    3 points
  4. Dostojny i dumny psiak - pomimo zniszczonej i zadredzonej sierści. Rudy wytrzymaj jeszcze trochę ... proszę
    2 points
  5. Raczej szukajmy rodziny z mniejszą ilością dzieci i co za tym idzie rozmaitych problemów. Albo i bez dzieci :)) Z pewnością to fajni i pozytywni ludzie, ale Jaśminek potrzebuje po tym co przeszedł stabilizacji, spokoju i kogoś, kto będzie miał dla niego czas. Na pewno taki dom się znajdzie, on jest taki przyjacielski. Jest teraz super zaopiekowany, można spokojnie szukać.
    2 points
  6. Chyba jednak nieco lepiej :) Zaczęła wstawać i chodzić za mną. Wprawdzie idzie jej to jak po grudzie, co rusz to łapeńki się plączą, uginają i wali pyszczkiem w podłoże, ale ląduje miękko, bo wszystkiej jej ścieżki wyłożone podgumowaną wykładziną. Była na spacerku porannym i południowym. Wyprowadzamy ją wspierając ręcznikiem przełożonym pod brzuszkiem. Już dwa razy w pełni się wypróżniła. Dzisiaj i wczoraj :) Dzisiaj kupiłam jej (za poradą bou) lek na poprawę krążenia mózgowego, mam nadzieję, że będzie korzystnie wpływał na funkcjonowanie jej mózgu. Zobaczymy co przyniosą kolejne dni.
    2 points
  7. Z pieniędzy ze zbiórki można opłacać wszystko, o co prosimy, czyli w tym przypadku diagnostykę, karmę, hotelik, kastrację - zebrane pieniądze można wykorzystać tylko na Jaśminka.
    2 points
  8. Też tak uważam, poza tym nawet jeśli Jaśmin zna dzieci to chyba lepszy dla niego spokojniejszy dom, gdzie w spokoju mógłby dojść do siebie, to starszy psiak...
    2 points
  9. Wpłaciłam za leczenie rudej Molly do lecznicy Royal-Vet. Kwota 167 zł. 150 zł to od helli kwota którą przesłała na moje konto i 17 zł dołożyłam od siebie.
    2 points
  10. Zaglądam do białaska. Fajna opcja. Pies tak wychudzony chyba jednak lepiej jakby był w domu, niż w kojcu z budą, bo moze miec trudności z utrzymaniem temperatury. To tylko moje zdanie, bo nie dokładam się do jego utrzymania. Jednak zabierałam ze schronisk już niejednego wychudzonego psa. Łatwiej psu nabrać kondycji, jak organizm nie musi walczyć z wyziębieniem i wydatkowac niepotrzebnie energii. Mam nadzieję, że Tola dziś przywiezie dobre wieści ze schroniska.
    2 points
  11. Za bardzo nie rozumiem w czym problem.Ja przez kilka lat wyciągałam(adoptowałam) psiaki na siebie ze schronów podawałam swoje dane i kwita następnie znajdywałam im domy.Każdy ma prawo adoptować psiaka i jeżeli coś jest nie tak to wyadoptować go do innego domu.Jeżeli schron ma jakieś inne zasady to po adopcji odesłać umowę z adnotacją gdzie pies znalazł nowy dom.W większości tak to działa.Z M.też tak są wyciągane psy i z innych schronów.Gro schronów nie wyraża zgody na DT bo twierdzą,że one są już dla psa DT. Argusa po prostu trzeba zaadoptować,umieścić go w hoteliku i następnie szukać mu domu.
    2 points
  12. Taks [*] Piękne szelki i obróżki szyła. Smycze z tego co pamiętam też. Elu cieszę się ,że u Was choć trochę lepiej. I oby powoli, powoli zdrówko wracało!
    1 point
  13. Wizyta w DT dla Dropsika wypadła bardzo dobrze, Kotek jedzie w czwartek :) Nie będzie już marzł, a mrozy mają być w nocy nawet poniżej -10 st.
    1 point
  14. Aja wczoraj spałam na swoim łóżku pierwszy raz, odkąd Masia wróciła ze szpitala, czyli od ubiegłego poniedziałku. Masia oczywiście spała z nami :) Po śniadaniu położyłyśmy się znowu razem i spałyśmy do po 12-tej :) Mąż mówi, że obie spałyśmy bardzo mocno :) Masiulka też pewnie była zmęczona.
    1 point
  15. 1 point
  16. Ja też witam się u Rudego, bardzo się cieszę, że po tylu latach i on będzie miał szansę zaznać normalnego psiego życia! Tyle lat w zamknięciu w betonowym boksie , bez spacerów, bez radości, niewyobrażalne:(:( To wielka zasługa Livka, która zwróciła na uwagę i była konsekwentna w postanowieniu ratowania właśnie Rudego. Dzisiaj byłam w schronisku, zarezerwowałam psa i przekazałam informację, że wyjazd planowany jest na 22.01. W schronisku będę jeszcze w sobotę, zajrzę do psiulka.
    1 point
  17. Rozmawiałam dzisiaj z moim wetem.Koty trzeba łapać na już.Sterylek bocznych jakie podpowiedziała Tyśka nie robi.Nie mam wyjścia,na niego tylko liczę.Po pierwsze jest tani,po drugie przyjedzie,zabierze,odwiezie.Zaangażuję do tej akcji sąsiadkę( pod jej drzwiemi najczęściej siedzą koty)
    1 point
  18. Kiedyś zaczęłam zliczać wyróżnienia za listopad ale przerwałam bo było tego dużo. Teraz policzyłam, więc tak to wygląda. W listopadzie poszło na wyróżnienia 430 zł. Wyróżnień za 12,72 było 30 szt. Pozostałe wyróżnienia i odświeżenia wyniosły 50 zł. Koty ze Szczebrzeszyna i od Krystyny. Psy Fabio i Cygan.
    1 point
  19. Ja mam małe psy i też mam masę radości jak pod psem przelazi 6-cio kilowy kot Maciek.Rownie dobrze mógłby nad psem.Nawet wygodniej by było.
    1 point
  20. Znamy to zdjęcie, nawet jest moim zdjęciem głównym na jednym z ogłoszeń :D Cudowny Grześ, jak chciałabym, aby znalazł swojego Człowieka...
    1 point
  21. Misia nie ruszają takie rzeczy;) mam wpłaty nowe, za które dziękuję i zdjęcia. Misio niestety kompletnie nie nadaje się na amanta, zamiast adorować panny to po nich depcze:(
    1 point
  22. Dziękuję Isabel za wpłatę 50zł na długi za karmę:) za odbieranie telefonów:) wiemy,że czasami te rozmowy nie są łatwe i robienie wizyt przedadopcyjnych:) Bardzo dziękuję:)
    1 point
  23. Ja jestem fanem małej i dużej mordki :D Cudowni!
    1 point
  24. Jestem na jutro umówiona na wizytę w DT w Krakowie. Do domu tymczasowego pojechałby Dropsik, kotek z przekrzywioną główką. W kolejnych dniach sprawdzę dom w Skawinie, dla Jowitki. Jest szansa na transport do Krakowa w piątek.
    1 point
  25. A u nas dzisiaj tak. To na pocieszeni, bo mam kryzys lilkowy. https://images90.fotosik.pl/462/0c15b8c7ec0121ffgen.jpg
    1 point
  26. Moje małe kicie dziś o 14 dotarły do nowego domku w Ząbkach. Bezproblemowa podróż, pan nie wziął nic za transport :) W domu przestraszone, zaglądały tylko z transporterka, ale stres związany z podróżą i zmiana miejsca to spore przeżycie. Mam nadzieję, że szybko zaczną czuć się jak u siebie. Molcia
    1 point
  27. Niech Grześ nie chodzi za długo, bo łapki zmarzną.
    1 point
  28. Witaj księciuniu z początkiem zimy - za oknem widać trochę śniegu.
    1 point
  29. Odświeżyłam ogłoszenie Grzesia na Warszawę: https://www.olx.pl/oferta/uroczy-spokojny-kundelek-o-zlotym-sercu-i-radiowej-urody-CID103-IDGHnCn.html Zmieniłam tytuł i zdjęcie główne
    1 point
  30. Rozmawiałam dzisiaj z Panią z ds Karmelka, ogólnie miłość kwitnie :), Karmelek jak chce żeby go pogłaskać to trąca łapką lub noskiem Panią w nogę. Do domku się już przyzwyczaił, z kotką jest ok. , leżą sobie czasami obok siebie, w ciągu dnia Karmelek śpi. Do obcych podchodzi z dystansem, czasami chowa się za Panią. Uwielbia spacery, poznawanie nowych zapachów i terenów, to taki typ wędrowniczka -nie wyobrażam sobie jak musiał się czuć jak więzień w schronisku, jak mu brakowało ruchu i swobody, pięknie chodzi na smyczy. No i w Karmelku ujawniły się instynkty łowieckie - czyli coś z jamnika w nim jest :) - jak na polach gdzie chodzą na spacerki zaczyna kopać dziurkę to znaczy, że chce złapać biedną myszkę. Jak są gdzieś bażanty to on Panią doprowadzi bezbłędnie i aż podryguje. Bardzo lubi swoją towarzyszkę seterkę - suczkę córki Pani, i mimo różnicy we wzroście spokojnie nadąża za nią, ponoć biega całkiem szybko także to żaden tam dziadek stary piernik :D.
    1 point
  31. Witajcie, mam nowe wieści z domku Tobiaszka. Dzwoniła pani Ela : U Tobcia wszystko w jak najlepszym porządku, jest coraz żwawszy, uwielbia spacerki. Po schodkach ładnie schodzi i wchodzi, oczywiście pod czujnym okiem Pani. Poznał córkę Pani Eli i jej psiura - owczarka podhalańskiego o wdzięcznym imieniu Baca. Zapoznanie przebiegło bardzo spokojnie, obwąchały się i na koniec Baca polizał Tobiaszka :) Poznał również siostrę Pani Eli. Zachowuje czystość ( bo przez pierwsze dwa dni różnie bywało), śpi w nocy jak suseł, ma apetyt. Pani Ela zauważyła, że Tobiaszek chyba nie dosłyszy - Szafirko jak było u Ciebie, jak Twoje obserwacje? Reasumując Pani jest bardzo zadowolona, a Tobcio też nie ma powodów do niezadowolenia ;) Trafił się super domek ! Oby więcej tak empatycznych Ludzi ! Pani Ela razem z córką postanowiły przekazać 1% podatku na rzecz zwierzaków - podsunęłam im propozycję - bliska mojemu sercu Sylwija - Fundacja RUNA. W najbliższym czasie Pani obiecała fotki - czekamy (nie)cierpliwie.
    1 point
  32. W styczniu już też wyjechała gromadka. Większość do fundacji więc wkrótce raczej się to skończy bo biorąc staruszki szybko nie da się zwalniać miejsc :( Jest tam teraz bardzo sprawnie dzialajaca wolontariuszka
    1 point
  33. Dziewczyny śpią już razem w legowisku. Nuka rozkręciła Gabi i stało się to, o czym Pani Mariola marzyła - Gabi szczęśliwa, bawiła się, zaczęła szczekać i z radością zaczęła podbiegać do Pani. Nuka już się przytula do Raszka - bernardyna, w domu harmider i wszyscy zadowoleni :) Jutro podrzucę zdjęcia. Adopcję przypłaciłam bezsenną nocą, bałam się, że Nuka się cofnie, że dziewczyny się nie pamiętają i nie polubią itd, ale okazało się, że wszystko jest tak jak być powinno - psiaki szczęśliwe i Państwo również.
    1 point
  34. Kochani, nie niepokójcie się o Polę - Sylwestra spędziliśmy razem z nią w malutkiej miejscowości daleko poza Wrocławiem. Strzały przespała w zamkniętej sypialni. Czeka nas niedługo przeprowadzka, bo sąsiedztwo mamy dość nieciekawe i Pola niestety boi się spacerów przy grupie mężczyzn stojących na naszym podwórku :( Trochę szkoda, ale nasze nowe mieszkanko jest w spokojniejszej dzielnicy. Byliśmy już parę razy z Polą na spacerach poza miastem i super odnajduje się na zielonych terenach. Postaram się wrzucić dzisiaj jakieś fotki Poli. Fajnie dogaduje się z naszymi dwoma tymczasikami - bezokim Klusiem i jego kumplem Parkusiem z innej fundacji. Pola śpi z nami już na stałe w łóżku, czasem się trochę nie mieścimy z całą bandą na nas i wokół nas, ale na brak miłości nie można narzekać :) Ktoś wcześniej pisał o fizjoterapii Poli, będziemy się konsultować z wetem, zobaczymy czy zamawiać jej protezę zdalnie, czy jechać na zrobienie wymiarów. Zmieniliśmy też Poli karmę (była na Butchersie, ale średnio go jadła) na mokre Rocco i suchy Purizon, skład jest chyba okej, co myślicie o tych karmach? :)
    1 point
  35. 1 point
  36. Potwierdzam wpływ kwoty 200 złotych ze Skarpety im. Talcott na konto staruszka Milo. Bardzo dziękuję !!!
    1 point
  37. Bardzo serdecznie dziękuję za pomoc dla chorego bezdomniaka Bingo, który otrzymał wsparcie w kwocie 200,00 zł w dniu 2.12.2020 r. ale zawirowania w życiu moich podopiecznych z dogo i domowych sprawiły, że potwierdzam dopiero teraz. Równie serdecznie dziękuję także za wsparcie Arusia kwotą 300,00 zł. Kwota ta wpłynęła na jego konto w dniu 30.12.2020 r.
    1 point
×
×
  • Create New...