Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/12/20 in all areas
-
6 points
-
Super akcja, gratuluję pomysłu i serca:). A ja mam wiadomość - myślę, że to wiadomość dnia - MIAŁAM TELEFON W SPRAWIE MIŁEJ!!!. Zadzwoniła pani ze Szczecina; oboje z mężem są bardzo zainteresowani adopcją Miłej, pani rozmawiała już z Murką. Mieszkają w bloku, obecnie mają 2 koty, wcześniej w domu był też bokser; są aktywni, mają działkę pod Szczecinem, spędzają tam sporo czasu. Mają świadomość ograniczeń Miłej i jej obecnego stanu, po rozmowie z Kasią nie zmienili zdania i nadal są zainteresowani adopcją. Myślę, że warto dowiedzieć się więcej o rodzinie, dlatego rozmawiałam już z AlfaLS, kocha staruszki no i zgodziła się zrobić wizytę, bardzo dziękuję! Wizyta ma się odbyć w środę.4 points
-
3 points
-
Gabunia pojadła i poszła spać :) I taka śmieszna historyjka. Państwo mają taki ogranicznik do drzwi w kształcie pieska, waży ze 3 kg. Gabi podobno codziennie wyciąga go na środek pokoju, Pani go odstawiała a ona go znowu wyciągała i tak dzień w dzień. Aż w końcu stoi od jakiegoś czasu na środku bo nie ma sensu go odstawiać. Śmiałyśmy się z panią że Gabi szuka kumpla ze swojego przedziału wagowego :)3 points
-
Kopiuję z FB Wolontariatu, Jaaga długo ogłaszała ten duet, a dogomaniacy wytrwale go wyróżniali... I MAMY TO :) "Zależy nam na każdym psie czy kocie. Są natomiast pewne psiaki które zapamiętamy na zawsze. Ich adopcje cieszą nas wyjątkowo mocno. Milo nam w tym trudnym dla wszystkich czasie poinformować że Bolek i Lolek mają dom stały, na dodatek wspólny <3 Nowej rodzinie dziękujemy za adopcje i życzymy samych cudownych chwil z naszymi bliźniakami liczymy że będą do końca swoich pieskich dni uśmiechnięci, tak jak zawsze byli Tęsknimy za wami chłopcy!"2 points
-
Wchodzę codziennie na dogo, ale nie komentuję, bo już nie wiem co pisać, żeby kogoś nie obrazić. Tianku, nie musisz nikogo przepraszać. Wsparłam Argusia na zrzutce i jestem Ci bardzo wdzięczna za wszystko co dla niego robisz, bo na tym wątku wykrusza się powoli stara ekipa. Dobrze,że Ci najwierniejsi tkwią przy nim, ale prawda taka, że sytuacja finansowa Argo się pogarsza. Staram się w miarę możliwości go wspierać , bo nie udały mi się żadne próby znalezienia mu domu. Liczyłam na to ,że zrzutka pozwoli dofinansować transport do kikou, a teraz kiedy już wiemy na czym stoimy,to że chociaż finanse podreperujemy.Brak mi słów...2 points
-
Nie, nie wrócił. Piesek znalazł w dom i już od 2 tygodniu jest w rodzinie z dwójką dzieci. Wszyscy szczęśliwi, bo psiak niezwykle sympatyczny i przyjacielski :). U mnie był w domu tymczasowym, ale nadal był na stronie Palucha, jako psiak do adopcji :).2 points
-
Martusiu i ja zaciskam mocno kciuki ! Przy wsparciu kardiologa ryzyko na pewno będzie mniejsze. Powodzenia i czekamy na info !2 points
-
2 points
-
Nie że więcej, tylko dużo więcej, nawet dwa razy więcej. "Przyjmuje się", że zapotrzebowanie na wodę to 50-60ml na kilogram masy, część jest w jedzeniu, te 14-28 dotyczy picia samej wody. Sucha karma podobno zawiera 8-10% wody, a mokra około 80%, domowa 70%. Roxi dostaje gotową pół na pół, czyli nawet jeśli równo pół na pół, a nie miseczka suchego i w tym dwie łyżki z puchy, to średnio w jej karmie jest 45% wody, resztę musi sobie uzupełnić, poza zwykłym piciem. Tak więc nadal sądzę, że 40ml na kilogram masy jest całkowicie w normie. No ale nie jest ważne, co ja sądzę, ważne co powie wet.2 points
-
Kochane,serce peka jak widze te cudowne kocinki,bialsaki,rudaski,krowki i buraski.Bo ja mam i warunki i mozliwosci na 2-3 koty,ale cholerna odleglosc i przekleta korona. My w tym roku na pewno autem do Polski nie pojedziemy,ja, byc moze samolotem,co nie jest pewne,ale i tak w tanich liniach zwierzat przewozic nie mozna.. Kupe lat temu wiezlismy kociny z Polski,12 godzin.Mialy ogromny kontener -apartament:-) W jednym kacie sypialnia,woda i suche,w drugim mini kuweta.W czasie pstojow byly karmione i mialy zmieniany zwirek. Zeby sie nie nudzily wypuszczalam je na salony ,czyli do auta i tam je zabawialam.Raczej wiem,ze nikt obcy nie przewiozlby nam kotow w takim komforcie .Ale moze sie myle? Dorka,wysylam troche grosza na karme. Dzikuski sa przesliczne, naliczylam ich piec:-)2 points
-
Ja nawet nie wiedziałam jak te kciuki zaciskać, gdy Murka zadzwoniła z informacją o zainteresowanych Forestem osobach. Bałyśmy się cieszyć... ale musiał przecież dostać szansę I dostał. Nie wiem też jak Wam dziękować - bez Waszej pomocy nie dałabym rady z utrzymaniem Foresta w hotelu. Za Waszą pomoc będę Wam ogromnie wdzięczna zawsze. Murka - dla Ciebie uściski, podziękowania, za utrzymywanie Foresta, za pracę nad nim, za weryfikowanie domów, wożenie psiaka. Wszyskim Wam - niskie moje ukłony. DZIĘKUJĘ!2 points
-
1 point
-
Gabunia robi postępy każdego dnia. Już można podejść i ją pogłaskać i nie wbija się w ścianę czy w legowisko jak wcześniej. Kiedy Pani połozy się koło niej to potrafi wylizać panią po twarzy a Pani jest cała szczęśliwa wtedy. Dzielnie obszczekuje przechodniów przechodzących obok posesji a listonosz to już boi się wejść na teren posesji a jak wejdzie to stoi przy furtce bo Gabi jest tak najeżona że skora jest ugryźć. Gabi bardzo lubi wynosić różne przedmioty i zanosi je wszystkie pod furtkę-kapcie, dywaniki, różne buty, poduszki ogrodowe. Kiedy giną kapcie to wiadomo że trzeba szukać ich koło furtki :). Jeszcze do niedawna Gabi poruszała się tylko po parterze domu a ostatnio zaczyna już wchodzić za Panią na górę, widać że czuje się coraz pewniej. Pani jest tak zakochana w Gabi że nawet sobie nie wyobrażacie, jest tak wzruszona kiedy opowiada o Gabuni że i mi się udziela. Jestem przeszczęśliwa, że Gabuni trafił się taki cudowny, empatyczny i wyrozumiały domek.1 point
-
Ja już obiecałam Dorze, że wezmę kociaki jak moje dwa znaleziska znajdą dom. Niestety do tej pory były tylko dwa pytania i żadnych konkretów... One są już tak fajnie ogarnięte, że stwierdziłam, że nie będą kolidować z dzikuskami, które i tak będą musiały być izolowane na początku. Tylko dziś ich zaszczepiłam i muszę trochę odczekać żeby nabrały odporności.1 point
-
W między czasie doczytałam. Wszystko zależy od kondycji tej Pani, od tego czy w razie potrzeby rodzina zajmie się sunią. Ja kiedyś wydałam 3 letnia Pestkę pani w wieku 70 lat, ale spotkałam się też z jej córka (nina65 na Dogo). Pestka ma się świetnie, a z Jolą się zaprzyjaźniłam i od niedawna razem pracujemy. Więc o Pesteczkę jestem spokojna.1 point
-
Jak dla mnie sprawa dla policji. Nawet jak ktoś ma problemy osobiste, to powinien się odezwać, wyjaśnić, a nie udawać, że go nie ma. Jak można tak postąpić? Nic tego nie tłumaczy.1 point
-
Kalinka jest cudnej urody, myślę że długo się nie zasiedzi :)1 point
-
1 point
-
To przepiękny pies. Ktoś pewnie kupił go sobie jako modnego "labradora" nie mając pojęcia o energii i pracoholiźmie tych psów. Nie miał wiedzy/czasu/chęci na pracę z psem, więc pozbył się kłopotu. Powinien trafić do domu, który zajmie się szkoleniem i pożytecznym spożytkowaniem jego energii. Kociaki przesłodkie! Szkoda, że moja kocica nie toleruje innych kotów.1 point
-
Chciałam jeszcze dac znac, że mleko, paszteciki i worek zwirku dla kociąt oraz metronidazol (fundacja nie moze opłacać ludzkich leków) dla psa zafundowała pani Edyta włascicelka moich maltusi i yoreczki. Wspierała tez finansowo Barytona.1 point
-
Mogę funkcjonować zamiast testów ;) Potwierdzona giardia. Z badania brak innych pasozytów. Dobrze, ze wczoraj od razu na widok pierwszej kupy podalam Tinidazol. Od wczoraj juz bijemy to paskudztwo. Czyli wystające żebra to pewnie efekt zaburzonego przez lamblie wchłaniania tłuszczów.1 point
-
Nadziejutkowy kramik dla duzutkiej malagosiowej wyczarowalam potem jeszcze dodam fantusie zapraszam juz teraz z sercacalego Wyczarowany serduchem dla duzej Onci malagosiowej Zapraszam Dobreduszki do 26,10.1 point
-
1 point
-
Pewnie byłby chętny do aportowania i tego typu zabaw. Świetnie, że w stadzie ok1 point
-
Może nie demolka (poszła tylko jedna poduszka), ale gdyby był rasowy, to nazwałabym go Black Storm w rodowodzie ;) To po prostu żywioł, czujny, wulkan energii, gotów w każdej chwili do aktywności. Deszcz i błoto w niczym mu nie przeszkadzaja, jakby ich nie zauważał. Dla nas jest dość męczący i chyba dla psów trochę także. On musi przywyknąć do zasad i trochę wyciszyć się, a one przyzwyczaić się do jego wszędobylskości. Jednak przyjęły go bardzo dobrze. Z tym, że raczej nie maja nigdy problemów z przyjęciem psa do stada, jesli nie robi problemów. Jest juz luzem i nie ma żadych konfliktów. chyba w schronisku dał mu popalić jakis wilczasty psiak, bo po przyjeżdzie spłoszył się na Fly`a i bał się Barytona, choc on przy nim niepozorny. Napierw tylko Ciapciak starał się mu pokazać, że on tu przewodzi. Dałam Ciapciakowi miskę z jedzeniem, zjadł przed nowym i poczuł się usatysfakcjonowany. Mąż zawiózł jego kupę do zbadania. Planowaliśmy od razu zrobić badanie krwi, ale kiedy wypuściłam go rano z jego pokoju, to rzucił sie po drodze do miski, więc nie ma sensu robić badania, dopiero jutro.1 point
-
Będzie dobrze. Moja około 16 letnia Masia miała w styczniu poważną operację usunięcia śledziony, a też jest kardiologiczna. Operacja przeszła bez komplikacji i jest ok do dzisiaj. Będzie dobrze!1 point
-
Całkiem wrósł w naszą rodzinę. Ma swoje zachowania i przyzwyczajenia, ulubione legowisko. Potrafi stać i szczekac monotonnie długi czas, jesli jakiś pies mu go zajmie. Zresztą większość sygnalizuje i wymusza głosnym, uporczywym szczekaniem. Kiedy od Mariny dostałam pierwsze informacje o nim, to zastanawiałam sie, dlaczego dostał takie imię. Już teraz wiem. Zmienia teraz sierść i chyba ze względu na to, że mieszka w domu, to jego futro znacznie zmniejszyło objętość. Wyczesuję większosc tego grubego, z gęstym podszerstkiem. Optycznie się zmniejszył po gruntownym czesaniu ;)1 point
-
Na pewne rzeczy nie mamy wpływu, więc nie ma sensu sie tak denerwować bo i tak to nic nie da, a tylko szkoda naszego zdrowia. Mnie na starość przyszło pracować w koropo. To co oni teraz wymyslają, jak nas kontrolują i wyzyskują to przechodzi jak to się mówi ludzkie pojęcie. Ja robie swoje i już się nie spinam najwyżej mnie zwolnią. Tylko, że ja do emerytury to mogę się przeciąnąć na jakimś zasiłku, a Ty to młody człowiek jesteś, ale nie stresują się tak bardzo :).1 point
-
Zacznę od kociaków, są słodkie i rewelacyjne. Na razie widac, ze w super kondycji, choć zaniepokoił mnie miękki strupek na głowie u kocurka. mam nadzieję, że to tylko po jakimś uszkodzeniu skóry. Jedzą pasztet samodzielnie, ale piją jeszcze tylko ze strzykawki. Dzis je odrobaczę. Natomiast z psem nie jest już tak kolorowo. Po przyjeździe wypił ok 15 l wody, aż wyglądał jak w ciaży. Sikał też całe jeziora 4 razy, raz na dworze, reszta w domu. Ma biegunkę. To sa ogromne kupy, więc moze z wchłanianiem cos jest nie tak. Moga być giardie. To na pewno nie jest 5 letni pies. Dla nas 1,5-2 letni góra. I to nie może być pies ze starych zdjeć Toli, bo jest w schronisku od września. To pies ping-pong. Usiedziec potrafi góra 3 sekundy. Zdecydowanie ktos nie ogarnął jego wychowania i aktywności, więc sie pozbył problemu. Jego aktywność w stosunku do człowieka polega na podskakiwaniu i chwytaniu zębami lub obskakiwaniu łapami. I tak w koło. Odbiegnie na moment i podbiega żeby podskoczyć i uczepić się. Obłęd jakiś. Zrobienie zdjeć na razie jest praktycznie niemozliwe. Dla mnie wygląda całkiem inaczej, niż wychodzi na zdjeciach, choć to oczywiście ten sam pies z ostatnich zdjęć. Jest całkiem w typie labradora, tylko układ uszu się rózni. Mielismy na DT rodowodową labradorkę z Węgier i była taka sama z budowy i wielkości. Jest masywnej budowy, zwarty, ma sporą głowę. Na zdjeciach wydawał mi się wielkosci Freyi, ale na zywo jest zdecydowanie większy i cięższy. Mimo takiej sylwetki, wystają mu żebra, ale to raczej kwestia problemów gastrycznych. Z plusów: bardzo ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie, nie boi się, nie goni kur i gęsi. Nie ma problemów z relacjami z innymi psami. Zna komendę siad, ale wytrzymuje 1-2 sekund.1 point
-
Witam sie witam pozdrawiamy cieplutko Grzesinkowo1 point
-
Trzymam kciuki. Kilka dni temu zabieg stomatologiczny przeszła moja tymczasia, Czacza/Ada. Ma 20 lat. U nas była w 2008 roku.1 point
-
Martuniu,z pełnymi garściami kciuków,myślami i całym sercem jestem z Wami kochani.Przesyłam moc dobrej i pozytywnej energii1 point
-
Zdjęć z tropków nie było, za to działkowe zdjęcia jak najbardziej są. Sobota minęła mi pod znakiem grabienia liści, a Gajce na pilnowaniu ogródka:) Nie samym pilnowaniem pies żyje, więc trochę też dreptaliśmy Pogoda powodowała, że po wyjściach łapki Gajulki były z lekka brudne, co widać na zdjęciu Na szczęście brudne łapki nie przeszkadzają w leżeniu na tarasie:) A wieczorny, śpiący Iguś wygląda tak1 point
-
1 point
-
1 point
-
Zdjęcie poglądowe. Widok na kiszonki od strony pól. Nasz dom ukryty w kępie drzew na prawo od wystawnej willi sąsiada rolnika. Sąsiad ma za to kolekcję tuj. https://images91.fotosik.pl/428/4a50d9bb99e5a079gen.jpg O ! Teraz dopiero zauważyłam, ze i Lilka widać przed pierwszą z lewej kiszonką.1 point
-
Poszła stała za październik tylko w tytule przelewu nie zmieniałam i poszła dla Grzesia i Blekusia zamist dla Misia.1 point
-
Witam Czarnulka w sobotnie, słoneczne popołudnie. Mam nadzieję, że księciunio dziś wybiega się, może nawet na zapas bo przecież zapowiadają wszędzie deszcze.1 point
-
Widok Gabi z wielkim Rasti jest wręcz rozczulający. Sunia czekała i się doczekała, a Ty Saro z nią.1 point
-
1 point