Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/09/20 in all areas

  1. Dzisiaj krótkie info od Hani o Bixiku,a jutro będzie więcej...:) Młody jest rewelacyjny Szczeka, taki jest groźny... :) Śliczny, oczka jak węgielki
    4 points
  2. Zdjęcie paragonu już powinno być widoczne dla wszystkich :) A to dzisiejsza Pajda ;)
    4 points
  3. A któż to sie do nas tak pięknie uśmiecha !? Nasza malutka kruszynka ! Witaj w lepszym świecie Bixi !!!
    4 points
  4. Bardzo nam z Tycią miło , że tyle życzliwych osób troszczy się o nią. Wieczorem odwinęłam opatrunek i jest wielka poprawa. Obrzęk jest mniejszy , rana też zmalała, więc nadal będę stosowała maść homeopatyczną chociaż żel z aloesu mogę w każdej chwili mieć do dyspozycji . Tycia na szczęście nie dobiera się do łapki , uszyty przeze mnie woreczek zdaje egzamin. Dziś momentami podpierała się chorą łapcią. Malizna ładnie je, sio i koo w większości na ogródku. Dziś nie burczała ani na Dolarka , ani a sunię gdy przechodzili blisko jej miski. Oczywiście nadal jest noszona po schodach w ręcznej lektyce i wtedy dostaję mnóstwo buziaków. Ona chodzi za mną jak cień. Aż się martwię , że tak bardzo się przywiązuje do mnie. Śpi z nami i na szczęście nie zeskakuje sama z łóżka. Chodzenia na smyczy na razie jej nie uczę ze względu na łapkę. Szelki kocie ma założone i dzięki temu mam do czego przywiązać tasiemki od woreczka. Dziś nie mam zdjęć. Jutro może coś cyknę.
    4 points
  5. Od niedawna i Reszka ze szczeniorkiem też w bezpiecznym i przyjaznym dla zwierzaków miejscu - dojechali szczęśliwie do szafirki:) Hania napisała , ze świetni są, Reszka kręci ogonkiem, mało jej nie odpadnie:) Sunia zjadła tabletkę z ręki, a potem wcinała kolację z synusiem:). Jutro więcej informacji od Hani:)
    3 points
  6. Trwa, trwa, Tyle całusów zbiera ode mnie i od męża , że nadrabia chyba cały poprzedni rok. Jak dzis wróciłam po godzinnej nieobecności , to ogonek mało nie odpadł tak nim kręciła. Myślałam , że odleci. Tycia uwielbia serek grani. Mam wrażenie , że przytyła.
    2 points
  7. Wysłałam zdjęcie maluszka swojej córci, pomagała w opiece, a dzisiaj rano były też łzy. Bixi łamie serca;)
    2 points
  8. Spodobała się,na imie ma teraz Latka---łatka zwiedza,wszędzie jej pełno:) pani nazywa ja trzpiotką zwiedziła dom,ogród,przepędziła wróbelki żadnego stersu,panu zwineła chusteczki była na spacerku,zapoznała się z Piorunem,wszystko ok będą fotki
    2 points
  9. To ja spiszę - sprawdźcie stałe deklaracje elficzkowa 20 zł elik 20 zł omi 20 zł syn b-b 20 zł Mruczka 50 zł p. Ania ze Szczekocina 50 zł mari23 ? jednorazowe deklaracje Mta 50 zł wiolhem170 - ?
    2 points
  10. Melduję uprzejmie że kicia przechwycona i siedzi na apartamentach (czyt. w BDT) Chyba ma rujkę bo wrzeszczy i rozkłada się w dość typowy sposób, w poniedziałek pójdę z nią do weta. A wygląda tak: I jeszcze wcześniejsze zdjęcia od Dory
    2 points
  11. wieści z rana są takie: Tonio bardzo spokojny, lezy sobie w jednym miejscu, kaszle nadal, mało zjadl ale cos tam podziubal. Nie wiadomo czy niedoslyszy czy po prostu nie reaguje na razie na glos bo idzie tak przed siebie w ogrodku jakby niedoslyszal albo nie wiedział zeby podejsc.. Niech odsapnie, moze za pare dni sie rozkreci bardziej, bo ten kaszel tez pewnie go mocno meczy Z dalszych smsów jeszcze streszcze : W nocy grzecznie spał, dostał lekarstwo z pysznym pasztetem. No a potem to już był na kapie ;)
    2 points
  12. Dzięki dziewczyny. Pani Ewa wysłała mi kilka zdjęć więc wstawiam i Wam :)
    2 points
  13. Tycinko dziewczynko, zdrowiej maleństwo i do domku, bo nie wiem co to będzie ...... Te maluszki jak sobie kogoś wybiorą, to nikt inny nie jest potrzebny ...
    2 points
  14. 2 points
  15. Z rozliczenia bazarku, który był dawno, dawno temu, ale dopiero teraz wysyłam niektóre przesyłki, jest dla szczebrzeszyniaków 15 zł. Zrobiłam przelew na konto DORA 1020.
    2 points
  16. Przy anginie ropnej nie ma kaszlu, są wymioty (w początkowej fazie) i wysoka gorączka. Przerabiałam sto razy u dziecka. Kaszel psa po pierwsze z sercem mi się kojarzy.
    1 point
  17. Nie zauważyłam sorki. Nie kaszlał. Pił bardzo dużo , nie jadł , wymiotował pianą, przełykał z trudem i leżał jak nieżywy, a ja umierałam ze strachu o niego.
    1 point
  18. Bixi uratował sie jako jedyny szczeniak, reszta zginęła. Niech będzie teraz szczęśliwy za nich i za siebie!
    1 point
  19. Czyż nie jest cudny:). U nas w Zamościu tez tak poszczekiwał, taki chce być ważny mały szkrab, mamci broni;) Reszka ma mniej zaognioną skórę po tym antybiotyku, oby dalej się to goiło. Sporo nerwów dzisiaj było, ale wszystko przebiegło bez problemów, p. Maciek spisał się super!
    1 point
  20. Cudne zdjęcia, od razu dorzuciłam w ogłoszeniu :)
    1 point
  21. przeuroczy przecudowny malenki i mamunia dziekujemy dziekujemy za ratunek wszelki
    1 point
  22. Jego siostra załatwiała się co drugi dzień ! Hurtem to i to. U Pani częściej, ale też w domu. Rozłożyłam gazety i na to ręczniki. Karmię z go ręki, zlizuje mi pasztet z palców, ale dotknąć się nie da. No nic, mamy sporo (?) czasu.
    1 point
  23. Żadnych pieniędzy za transport mi zwracać nie trzeba. I tak jechałam w tamtą stronę :) Toluś się załapał na autostopa ;) Mam nadzieję, że dobrze się czuje w nowym miejscu. Oby ten kaszel mu przeszedł szybko. Dom znajdzie na pewno. Jest psem bardzo łagodnym, bez problemu zaakceptował go moj awanturnik, więc naprawdę musi być aniołem. A jednocześnie jest dość rezolutny, bo TZ mi opowiadał, że jak został na chwilę sam w pokoju, to od razu wskoczył na kanapę - wie do czego służy - to fakt :D Piesio, nie TZ ;D
    1 point
  24. Opiekunka prawna Tofika, ta która miała kontakt z hotelem. EDIT: ewu była szybsza :)
    1 point
  25. To jest Opiekunka Tofika, która go teraz opłacała w Artemidzie.
    1 point
  26. I doopa blada ! Nie dał sobie założyć szelek, uciekał, w końcu mega przerażony schował się do najdalszego kata skąd nie było sposobu go wyciągnąć. Bronił się zębami, nawet lekko mnie ugryzł. Miałam rękawiczki, wiec nie mam śladu. Dość długo siedział w tym kącie, teraz widzę, że wrócił na posłanko. Mnie nie chodzi o naukę chodzenia na smyczy, tylko boję się puścić go luzem do ogrodu. Mam dość spory teren, pełen zakamarków. Nie mam pewności czy sam wróci do domu. Mnie przede wszystkim chodzi o załatwianie się. Wczoraj zrobił kupsko na posłanku, które po sprzątnięciu przykryłam jego szmatką. Od tej pory na nim śpi. Dzisiaj zrobił kupę na rozłożony ręcznik i nawet wcelował jak trzeba. Ale nie widzę śladu sików. Tylko wczoraj trochę popuścił podczas pogoni. Każda taka akcja go cofa, bo dzisiaj jadł z ręki i kręcił się z nami po kuchni. Dlatego, póki nic mądrego nie wymyślę, postanowiłam dać mu spokój. Może potrzebny mu po prostu czas. Teraz wiemy, dlaczego przyjechał przymulony.
    1 point
  27. Cieszę się, że czarnulek dojechał bezpiecznie na miejsce :) Trzymam kciuki, żeby to była przedostatnia przeprowadzka w jego życiu - potem jeszcze do DS i koniec ze zmianami! :)
    1 point
  28. Takie to jest życie Nadziejko - niesprawiedliwe, nieprzewidywalne i dołujące. Ciężko się pozbierać, ale żyć trzeba. Zdrowia dla wszystkich, odpoczynku i spokoju.
    1 point
  29. Przydałaby się. Spróbuję zamówić, jeśli istnieje możliwość. Zaraz jadę do konfirm31 po szelki typu guard, bo te poprzednie zdjął. Jak uda nam się je założyć, to wyjdziemy na dłuuugiej smyczy. I tym razem usiądę spokojnie na ziemi i poczekam, aż się uspokoi. Poprzednim razem stałam i może to go dodatkowo stresowało. Rano spędził z nami w kuchni razem z suczkami. Dałam mu antystresanty, które odesłała mi Pani Lilki (ona daje co innego).
    1 point
  30. Może pod gipsem był ucisk w okolicy tego paluszka. Powstało odparzenie albo niedokrwienie. Po uwolnieniu z gipsu krew uderzyła i być może maleńka czuła tam silne mrowienie z bólem i rozlizała, bo chciała się od tego uwolnić. Jaka ona jest rozczulającą na tym zdjęciu: No dzieciak taki kochany :)))
    1 point
  31. Jesteś już dla niej kimś jedynym - i niewiele można będzie z tym zrobić. Musiałabyś odpychać ją od siebie, odtrącać - ale jak odtrącać taką Tycinkę???
    1 point
  32. Wstawiłam zdjęcie paragonu do postu, teraz dla wszystkich powinno być widoczne :)
    1 point
  33. Sara pojechała dzisiaj do domu. Cudna Rodzina. Jutro schronisko ma opuścić Tonia. Jutro mają też być Państwo poznać sleputka Rubena.
    1 point
  34. Nie zazdroszczę kontaktów z takimi ludźmi. Mimisia strachulec z akcentami odwagi ;) Jak ma kurę przed sobą to ją podgoni, a jak ma kurę za sobą to spiernicza że aż nogi gubi ;) Co do kciuka, to niezły ze mnie chirurg ;), po wczorajszym czyszczeniu dzisiaj dużo lepiej, jeszcze z tydzień i będzie można go gryźć od nowa ;) Z cyklu gry i zabawy :) Dobrej nocy.
    1 point
  35. Jestem w kontakcie z ds Amigo, na razie wszyscy są zachwyceni i oby tak pozostało. Tyśko, wstrzymaj się może jeszcze, niech ogłoszenie jeszcze będzie np. do poniedziałku, żeby nie zapeszyć :) Fotka z Krakowa:
    1 point
  36. Esmeralda mizia się do ręki jak Jowita, będą z niej ludzie... znaczy koty :) W weekend prawdopodobnie do swoich DS pojadą Wiki i Mamba od Kasi. Borysek wciąż kicha i dolegają mu łapki, głównie przednia, ma pobyć jeszcze w lecznicy i przy okazji zostanie wykastrowany.
    1 point
  37. To prawda. Psy też cierpią z powodu odejścia ich psich przyjaciół. Wspominałam Wam o próbie łapania nowego kotka na działkach. Próba się udała. Kotek jest już po zabiegu. Do naszego wyjazdu z działki będzie w klatce. Potem zwrócimy mu wolność. Zafundowaliśmy mu też środek na robale te wewnętrzne i zewnętrzne w tym także na kleszcze. Jak na razie widzę 2 całkiem duże odpadły z kocurka i leżą na spodzie klatki. Poleżą tam sobie do niedzieli. Nie zaryzykuję wyjmowania ich. Myślałam, że przez te kilka dni pobytu w klatce przyzwyczai się do obecności człowieka i będzie można szukać mu domu. Niestety pełna dzikość. W gabinecie urządził wetom niezłe safari :) Przy usypianiu go wyrwał im się i skoczył w kierunku okna. Na szczęście było chłodno i okno było zamknięte. Zgarnęli go z parapetu, gdy środek usypiający zaczął działać. Szkoda, że to taki dzikusek. Miałam nadzieję, że uda mu się znaleźć dom, ale chyba przybył nam jeszcze jeden kot do wyżywienia :( Weekend już za rogiem, zdrowia i spokoju Wam życzę.
    1 point
  38. Zwierzaki też potrzebują czasu, by ból rozstania choć trochę osłabł. Chociaż nie potrafią mówić, tęsknią czasem bardziej niż ludzie. Trzymajcie sie kochani w tych trudnych dniach. Pozdrawiam Was i też życzę zdrowia .
    1 point
  39. Dzisiaj odezwała się do mnie p. Magda z Warszawy, rok temu adoptowała od nas suczkę Bezę, która jest bardzo podobna do Pajdy i Megi. Chce pomoc, wysłała dzisiaj paczkę na adres hoteliku dla mamusi i szczeniorka - dla Megi jest karma mokra i olej z łososia, dla szczeniorka karma mokra i preparat odżywczy. Pięknie dziękujemy
    1 point
×
×
  • Create New...