Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/24/20 in all areas

  1. A nie, właśnie twarzowa :) Według mnie zwierzaki mają twarze - czego nie można powiedzieć o niektórych ludziach! ;))
    4 points
  2. Ponieważ Baltimoore spłaciła dług u weta, a bazarek zrobiłam na ten cel, zmieniam cel - zbieramy teraz na kolejny dług - Dzisiaj na zabieg pojechały dwie koteczki od Piotrka, do zapłacenia będzie 250 zł. Później wrzucę fakturę. U Piotrka nie ma już kociaków, została jedna kotka do sterylizacji, nowy podrzutek Ładna szylcia, młoda, taki podrostek, ale też trzeba będzie ciąć. Dzikawa, jest od niedawna, nie za bardzo podchodzi i unika kontaktu.
    3 points
  3. Maciuś z Czarusiem to wspaniałe kocurki. Czaruś typowy miziuch i przytulas. Maciuś-wszędzie w domu obecny,ciekawski. Dobrze nam razem:Dwa koty,dwa psy i dwa my.
    2 points
  4. Bardzo dziękuję Pani przysłała dzisiaj dla ns wszystkich pozdrowienia od Fionki i życzenia zdrowia w ten trudny czas... Fioneczka ma sie świetnie, jest zdrowa, radosna i bardzo kochana.
    2 points
  5. Brawo dla Maciusia, taki śliczniutki, bielutki :)) Ma więcej ruchu najwyraźniej i troszkę zeszczuplał albo zmienił sylwetkę :)) Dzięki za opiekę nad nim i czarnym Czarusiem, Guccio :)))
    2 points
  6. Koteczka Tak się boi, że mogę ją dotknąć, pogłaskać, a ta się tylko troszeczkę odsuwa i kuli uszy... Jeszcze nic nie zjadła, mam nadzieję, że do jutra zaskoczy. Poprzednie dzikuski wychodziły do jedzenia po dwóch dniach albo i później ;/
    2 points
  7. Trzymajcie kciuki , minutę temu rozmawiałam ze Znajomą. Jeśli jej staruszek go zaakceptuje Ptyś ma dt z opcją ds.
    2 points
  8. Zarys charakteru, potrzeby psa muszą być w ogłoszeniu. Zachowanie psa w nowym miejscu i otoczeniu może się w pewnym stopniu zmienić, ale charakter i potrzeby psa nie. Warto zaznaczyć, jakiego domu szuka Ogórek, jakich opiekunów i warunków. Aktualnie zdarzają się adopcje, ale wraz z pogorszeniem sytuacji ludzie raczej nie będą myśleć o adoptowaniu zwierząt. Niektórzy będą się ich pozbywać, zwracać, bo posiadanie zwierząt to zobowiązanie i koszty. Koronawirus wywrócił do góry nogami ludzki świat, a to odbije się na zwierzętach, zwłaszcza tych zależnych od człowieka, na przyrodzie.
    2 points
  9. Na miejsce po Sali w cudownym DT u Kasiainat miała pojechać Maciejka z Radys, ale ktośmnie wyprzedził i zarezerwował tamta malizne/ Pani z Radys w tym samym czasie podesłała Marioli taka malizne- cudną i postanowiłam, że będzie ona, że dostanie szanse. O suni nic nie wiadomo, kompletnie nic, poza tym, że jutro jedzie z Patrycją w podróż życia. ZAPRASZAM wszystkich serdecznie na watek <3 jak zawsze potrzebne pieniążki, ale tez miło jest jak ktoś zagląda i kibicuje całym sercem:) Nasza bohaterka
    1 point
  10. To prawda :) To plaster na wszystkie nieudane adopcje, na głupich egoistycznych ludzi, którzy mogliby takim ludziom jak pan Leszek buty czyścić, mimo że opływają w luksusy i we własnym mniemaniu są strasznie ważni i wartościowi.
    1 point
  11. Rozmawiałam dziś z panem Leszkiem. Zadzwoniłam żeby spytać czy wszystko ok. On mieszka sam i ze zdrowiem chyba dość różnie. A pan Leszek w ogóle nie mówił o sobie, krótko tylko powiedział, że chińczycy go nie biorą, i opowiadał o Tosi czy raczej Suńci - jak ją nazywa - z pół godziny. Są razem chyba naprawdę szczęśliwi. Słuchając ile radości ta psina mu daje i jak ona się u niego czuje, zapomina się o całym syfie tego świata. Tosia zmieniła się na jeszcze lepsze. Chyba biedna przeżywa dopiero teraz swoje dzieciństwo, nauczyła się bawić zabawkami, szarpakami. Wcześniej się ich bała. Nie panikuje już jak zostaje sama w domu, wie, że pan wróci. No chyba, że się spóźnia, to wtedy potrafi na niego "nakrzyczeć" lub schować jego kapcie pod poduszką na tapczanie :D Ale niczego już nie niszczy. Oczywiście mam zaproszenie, aby odwiedzić Toskę :)
    1 point
  12. A tu jeszcze dowód na to, jak niewinnym kocim aniołem Piegusek jest w domu :) Bo poza domem to oczywiście zupełnie inna historia.. ;)
    1 point
  13. Kochani, napisałam do Irka Czerniejewskiego żeby zebrane pieniądze przeznaczyli na jakiegoś radysiaka. Oni wyciągają psy z Radys, a tam są najgorsze chyba warunki. Ja już raczej nie będę organizować zbiórek.
    1 point
  14. Leoś bardzo dziękuje. U nas wszystko ok. Mam od czwartku urlop, więc psiaki nie siedzą same. Leoś jest cudowny, kochany, taka moja mała Myszunia
    1 point
  15. No i muszę naskarżyć na Cyganka, otóż dzisiaj to już przeholował...zresztą zobaczcie sami :( Posprzątałam i usiadł grzecznie jak niewiniątko. Nie kofffasz mie?
    1 point
  16. A jeszcze taka cudowna opowieść dziś o mądrości Pieguska w hotelu zwanego Dropsem: "Siedzą z Aria na tarasie, Aria go męczy.... Jak to szczenię. . On siedzi spokojnie ale widać że ma dosyc Małż jest obserwatorem zajscia Drops wstaje, podchodzi do leżących na tarasie kawałków drewna, porąbanych do kominka Zaczyna je podgryzać, tak delikatnie... W tym momencie Aria gapa startuje do drewna i zaczyna gryzienie.... Drops jak by odetchnął z ulgą.... Wraca na posłanie i patrzy w dal.... A Aria w tym czasie szarpie i te kawałki drewna, które wcześniej pokazał jej Drops.... No i czy on nie jest cudowny?! :))
    1 point
  17. Alaa, doskonale wiem, o co Ci chodzi. Prawda i uczciwość to klucz do udanej adopcji. Jest tendencja do idealizacji psów, uwypuklania zalet, ukrywania wad. Nie tędy droga. Jak człowiek będzie zadowolony z adopcji, to i pies będzie miał dobre, szczęśliwe życie. Dlatego człowiek musi mieć możliwość świadomej adopcji.
    1 point
  18. Dla mnie niestety duża część społeczeństwa ma poglądy rodem ze średniowiecza, na szczęście nie wszyscy
    1 point
  19. Zapraszam serdecznie na bazarek dla Pieguska: Każdy decyduje za ile kupuje. Książki i trochę różności na potrzeby Pieguska do 02.04.2020 godz. 20.00
    1 point
  20. witajcie serdecznie :) Pati jest malizną zachwycona....nic za dużo o niej nie wiem, numer dopiero na zaświadczeniu poznamy... Tak sobie jedzie
    1 point
  21. idziesz jak burza. dziadzio kochany , zaakceptuj Ptysia.
    1 point
  22. Na szczęście operacja przebiegała bez niespodzianek. Okazało się, że oprócz tego guza zlokalizowanego podczas usg, było jeszcze kilka małych, które też pewnie ochoczo by się rozwijały niepostrzeżenie. Dziwnie to zabrzmi, ale zapalenie trzustki uratowało Masi życie, zapobiegło śmierci w męczarniach, co zapewne nastąpiłoby, gdyby guzy rozerwały śledzionę i nastąpił krwotok wewnętrzny. W nocy Masia pojękiwała. Myślałam, że cierpi z powodu bólu, ale wetka powiedziała mi dzisiaj, że to pewnie jeszcze skutek narkozy. A ja cierpiałam, bo Masia cierpi :) Wczoraj nic nie chciała jeść, dopiero dzisiaj po południu i to bardzo niewiele. Na razie cały czas leży. Przenosi się tylko tam, gdzie je idę. Dzisiaj też zabraliśmy Alfika na zbadanie krwi na poziom hormonów tarczycy. Coś mi się wydaje, że trzeba mu zmienić dawkę euthyroxu. Byliśmy dzisiaj na kontroli. Rana pooperacyjna wygląda tak, jak wyglądać powinna :) Masia dostała kroplówką podskórną. Jutro też jedziemy na kontrolę. Ja nadal jestem padnięta :( Zdrowia i spokoju, bo to dzisiaj jest najważniejsze.
    1 point
  23. To jest do opanowania -poszukaj dobrego trenera. Goście teraz i tak nie będą Cię odwiedzać, ale na przyszłość - pies zamknięty, gdy gość wchodzi. Gdy gość wejdzie i usiądzie, wprowadzasz psa na smyczy, wymagasz siad i waruj w dystansie. Nagradzasz spokój, Gość nie patrzy na psa. Po jakimś czasie położysz obok gościa smakołyk, podprowadzisz psa, pies zje, potem położysz smakol na ręce gości, żeby pies zjadł z ręki. Oczywiście to jedzenie z ręki nie od razu. Zawsze, gdy gośc wychodzi, pies ma być zamknięty w osobnym pomieszczeniu. Czyli zanim gość wstanie i zacznie się żegnać, wyprowadzasz psa.
    1 point
  24. Dziś została zamówiona dla Freyi karma 144 zł Josera Festival. Fundacja ZEA zakupiła jej również obrożę p. kleszczom Foresto - koszt 130 zł. Tolu, wstawisz fakturę, bo ja nie potrafię? Zaktualizowałam rozliczenie na pierwszej stronie i Freya jest na sporym minusie :( Mimo, że jest u nas na BDT, to niestety są to podstawowe wydatki, których nie da ominąć. Kilka dni temu było u nas małżeństwo zainteresowane nią, żeby ją poznać. Freya wypadła bardzo dobrze. Niestety, już się nie odezwali. Jednak to spotkanie było o tyle cenne, że wiem, jak reaguje i czego mogę sie spodziewać. Tylko w obecnej sytuacji ze względu na ryzyko zdrowotne, już nie zdecyduje się na kolejną wizytę w domu obcych ludzi. Zresztą jak na razie, to już nikt o nią nie pytał.
    1 point
  25. Jagusiu kochana Ty w ogóle nie wychodź z domu. Siedź w chałupie i czekaj końca tej parszywej choroby. Na szczęście masz ogród i możesz Ryjówke i inne gadzinki wypuszczać do ogrodu, nie musisz chodzić na spacery. Dbaj o siebie!
    1 point
  26. Zosienko Wam, Panci Nanusiowej i wszystkim lapenkom spokojnosci zdrowka zdrowka zdroowenka wszelkiego calem sercem slemy i modlimy o koniec koszmaru
    1 point
  27. Od kilku dni poranki bardzo mroźne..., dziś minus 11 stopni. Maluszkowi skróciłam kudełki na łapkach (bardzo gęste futro)...,wnosi mniej piachu, patyczków, nasionek itp do domu. Na grzbiecie, brzuszku podcinam zniszczony włos, odkrywam oczki, nosek ,) ...., prezentuje się dobrze a na pewno wygodniej mu chodzić :)
    1 point
  28. Ani co z tego wyjdzie. Można tylko czekać, patrzeć i mieć nadzieję. Tylko - czy to wystarczy? Trzymaj się rudzielcu, trzymaj się Jagusko i dajcie czasem głos.
    1 point
  29. Mam taka sugestie zeby dobrze sprawdzic Ogorka "na kota" i "na polowanie". Bo ze w domku jest grzeczny i fajny to super ale poza domem moze byc roznie. Adoptowalam dwa lata temu "spokojna domowa" sunie i bujam sie od tego czasu z instynktem mysliwskiem,poluje na wszystko co sie rusza. Dom tymczasowy albo nie sprawdzil dokladnie albo swiadomie mnie oklamal. Lepiej sprawdzic, jak ma ifest instynkt lowiecki to wyjdzie przy paru spacerach, moze parenastu, tak mi sie wydaje.
    1 point
  30. Dzisiaj udało się odłapać na sterylkę siostrę tych tam powyżej, śliczną kicię białą z czarną strzałką na łepku. Koteczka dobrze czuje się po zabiegu, jest u mnie w kenelu (kenel zakupiony dzięki środkom z bazarku zorganizowanego przez bakusiową, podobnie jak klatka łapka która już do mnie idzie <3) Mała jest bardziej dzika niż bracia, nie agresywna, ale przerażona, póki co nic jeszcze nie zjadła :(
    1 point
  31. No to kamień z serca, że doszła w całości ! Cieszę się, że się podoba i niech cieszy Twoje oko wiele, wiele lat ! Kasa za wysyłkę już na koncie. Dziękuję Tomcużku !
    1 point
  32. ZAPRASZAMY NA BAZAREK WIELKANOCNY ZORGANIZOWANY PRZEZ SUE Z PIĘKNYMI RZECZAMI WŁASNORĘCZNIE ZROBIONYMI PRZEZ GUCCIO
    1 point
  33. Doyek czuje się zdecydowanie lepiej po lekach przeciwbólowych, jest żywszy, trochę więcej je. Bardzo chętnie zjada mokrą karmę, więc będę musiała na stałe wprowadzić mu ją do diety. Leki przeciwbólowe chyba też będzie musiał brać cały czas...
    1 point
  34. Byłby to najwspanialszy prezent dla Czarnulka od zajączka. Spokojny dom. Tego akurat księciunio potrzebuje. Trzymaj się księciuniu, a może?
    1 point
  35. "Dzień dobry Wczoraj mieliśmy okazję, żeby Maniek mógł trochę pobrykać bez smyczy (oczywiście na ogrodzonym terenie). Bawił się świetnie, a my razem z nim. Prawie bezbłędnie wykonuje komendę "siad", coraz lepiej idzie mu też z "łapa". Aportowanie tak 50/50 albo się uda - albo nie ;). Grunt, że dobrze się bawi. W załączeniu link do filmiku. pozdrawiam" https://drive.google.com/file/d/1YRMjG4bFeqqiPJ_r-Lc9qboWdIQDmJQJ/view
    1 point
  36. Doświadczenia z takimi psami nie mają, ale mieli psy przez 30 lat, ostatnia sunia znaleziona w lesie, jakieś czas temu odeszła ze starości i była bardzo związana z kotem, więc myślę że ten kot może pomóc Grzesiowi. Napiszę Państwu w mailu jeszcze jeśli chodzi o spacery. Ja wiem, ze czasem pies jak jest sam na sam z nowymi właścicielami może się przełamuje, ale myslę że to nie w wypadku Grzesia. Też nie wiem, co Państwo o tym myślą, może wierzą że Grześ się jednak otworzy, sami w sumie nie wiemy co Grześ zrobi jak zobaczy że nic mu nie grozi w nowym miejscu. Państwo są chętni odwiedzić go w hotelu, no ale niestety nie na tą chwilę, akurat mamy mieć teraz ten tydzień czy dwa najcięższe w tej epidemii i nie chce narażać Murki i jej rodziny, ani też Państwa, bo są to jednak ludzie po 60.
    1 point
  37. Radek, śmiało możesz stwierdzić z całą stanowczością i nawet publicznie to powtarzać że na pewno nie jesteś suką alfa. :-D Powiedziałbym nawet że to żaden wstyd :))
    1 point
  38. Wszystkie kotki są super. Dostałam mejl od pana Feliksa , więc wklejam. Wszyscy możemy spać spokojnie. Witam, Melduję, że Feliks ma się dobrze, - i my przy nim też, o swoje potrafi się upomnieć. Rzeczywiście trzeba było osiatkować balkon aż do balkonu powyżej., zrobione. Załączam kilka fotek..Pije wodę z kranu, asystuje przy porannym prysznicu, obserwuje ptaszki,...Pozdrawiam serdecznie , Tadeusz Ż. Myślę ,że kotkowi jest bardzo dobrze.
    1 point
  39. Tak czasem bywa, jakby zwierzaczek czekał na jakieś konkretne miejsce, jakby ktoś go dla niego zaplanował. Musiała się stworzyć sytuacja, w której Tońcia mogła wreszcie pojechać do tego swojego zaplanowanego domku.
    1 point
  40. W czasach izolacji domowej warto zadbać o kondycję fizyczną. Chałwa vel Heidi z DS w Krakowie pokazuje, jak poprawnie ćwiczyć jogę na leżaku ;)
    1 point
  41. Ależ radość życia - nie mylić z szaleństwem - leży w naturze Igulka. W trosce o jego dobrostan muszę dbać o to, by miał szansę na realizacje swoich potrzeb, ale oczywiście pod kontrolą! I tak oto dzisiaj Pańcio zasiadł na podłodze przed dekoderem tv, by zrobić coś bardzo ważnego. Iguś bardzo ucieszył się, że ktoś zaprasza go do interakcji. Obserwowałam więc (to ta kontrola), jak bardzo ucieszył się i zaczął okazywać tę radość Pańciowi. Uważałam też, by Pańcio nie zszedł na skutek zatkania otworów nosowych liźącym jęzorem i nic takiego się nie stało. Wręcz przeciwnie, przez jakieś 10 minut świetnie się chłopaki bawili:). Gajka się nie denerwowała, Łabiszyn szczęśliwy, Pańcio z pewnością też:D
    1 point
×
×
  • Create New...