Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/19/19 in all areas
-
Kenzo zadziwia nas w nowym domu, wieści coraz lepsze; pan bardzo zadowolony, jego znajomym psiak tez bardzo się podoba, a energia nie przeszkadza:). Kenzo w Krakowie w DS ( ale to cudnie brzmi:) Tylko zabawa;) W pracy też panu pomagam To moje nowe posłanko Ale i tak noce wyglądają tak;)4 points
-
Hej, hej. Świętami się nie przejmuję, one są dla dzieci, a moje dziecko jest po 30, wnuków brak. A do tego ja i córa jesteśmy wege, kto chce jeść ryby sam sobie robi ;), a do tego grudzień jak wrzesień, więc te święta to jak nie święta ;) Jak widzę w sklepach te ogromne kosze wyładowane towarem wszelakim to jestem przerażona, ileż można zjeść, to tylko dwa dni. Często słyszę -zostanie na sylwestra-, ale po co na sylwestra jeść resztki ze świąt jak można zrobić coś świeżego? Tak że kuchnią się nie przejmuje, gorzej ze sprzątaniem, ale i to mi nie spędza snu z powiek, gdyby nie ta moja wydolność organizmu stulatka, to bym te 130 metrów przeleciała w dwa dni. A nasz rudzielec wczoraj, jako przedstawiciel czworonożnych, protestował przed sądem w Nysie Co prawda z auta, czasem przez szybę czasem spod fotela, ale uczestniczył dzielnie w proteście. Dobrego dnia.3 points
-
ewu dzwoniła do mnie. Domek rewelacja. Okazało się , że adoptował 2 lata temu sunię z Miedar, która była bardzo zalękniona , a teraz jest radosną królewną. Anecik już też powiadomiona, LUK w nocy pakuje manatki i jutro wyrusza do swojego domku. Ależ się cieszę !!! Bardzo dziękuję ewu za wizytę PA.2 points
-
Jest cień szansy na dt we Wrocławiu. Konkrety po świętach2 points
-
Tego się chyba nie dowiemy, bo zadziała tu prawdopodobnie męska solidarność;). Z ostatnich wieści - Kenzo został sam w domu, nic nie zniszczył, nie szczekał!2 points
-
Marta zostaje u nas. Ewu znalazła opcję hoteliku, o którym tu pisała, ale pobyt w osobnym budynku, nie w domu. Dlatego dwa maluchy zostają na razie u nas i Marta, bo żal mi ich było dać. Tak, Ola i Ala do adopcji będą później. Mają ok 5 tyg. Teraz będą zaszczepione. Bajka nimi doskonale się opiekuje. Dzięki Elu, jutro podeslę ich fotki.2 points
-
2 points
-
To juz dziś. Oby wypadła dobrze. Mam poczucie ,że to tylko formalność.2 points
-
Mam nadzieję, że chłopak tylko swojemu panu zajmuje miejsce przed kompem a nie korzysta z papierosów ;)2 points
-
Nugat jest bardzo grzeczny, usłuchany, wpatrzony w człowieka, na dworze bardzo pilnuje naszej obecności, trzyma się blisko. Uwielbia pieszczoty i myślę, że to go trochę gubi w grupie, ponieważ wszystkie inne psiaki uznaje za złodziei jego człowieka. Jego warczenie nie jest strachem, jest jakby odpychaniem od siebie, raz nawet zaatakował psa skacząc mu na kark. Psy nie zaczepiają go, nie popychają, warczenie nie dzieje się przy jedzeniu tylko tak po prostu. Ostatnio Nugat ma też lepsze humory i stara się zaczepiać psiaki do zabawy, zobaczymy co będzie dalej, na razie muszę mieć oczy naokoło głowy, by wszyscy pozostali cali.2 points
-
Na konto fundacji wpłynęło 790zł z Przedszkola nr 18 w Warszawie - bardzo dziękujemy Cała kwota zostanie przeznaczona na pomoc zamojskim psom z dogomanii.2 points
-
Ruda chuda sunia ma ok. 3 lat, a to rude maleństwo, które mignęło mi wczoraj w boksie - ok. 6 lat. Mniejsza dziewczynka pojedzie do Warszawy pod opiekę Mikropsów, rozmawiałam dzisiaj z Magdą; natomiast z chudzinką jeszcze nie wiadomo, co dalej. Szukamy transportu !2 points
-
Dzięki za zaglądanie do Fado :) No niestety to taki wątek, że nie mozna się tu spodziewać jakichś nowych i ciekawych wydarzeń, spektakularnych zmian u psiaka :( To raczej taki wątek, ze spokój i brak wydarzeń są pożądane, a cieszą maleńkie, wręcz niedostrzegalne zmiany. Przez ten caly czas z ogłoszenia był tylko jeden telefon od pani z Bielska Białej, która nie chciała adoptować Fado, tylko bała się, że tak trudnego psa wydam "byle komu" i dzwoniła, żeby mnie przed tym przestrzec :) Jamor mi powtarza, że Fado domu nie znajdzie i że to przypadek beznadziejny. Na razie póki psiak spokojnie sobie u niego żyje, ma jakiś swój rytm dnia, ma choćby małe przyjemności takie jak chodzenie i węszenie po łączce, pełna micha, swój spokojny kąt do odpoczynku i snu, a Wy pomagacie w jego utrzymaniu, nie będę podejmować żadnych decyzji - jeśli wiecie o czym mówię. Wyróżnię mu ogłoszenie, może cud się wydarzy..?2 points
-
Nie ma za co :) To była prawdziwa przyjemność. Gdybym wiedziała ,że to dom Ziny, to wizyta byłaby zbyteczna. Adopcją Ziny zajmowała się wolontariuszka Kasia. Jak dzisiaj przyjechałam do Państwa to moja radość była podwójna . Nie dość ,że zobaczyłam Zinę , to jeszcze wiem ,że Luk trafi do tych cudownych Ludzi. Zina jest teraz rozpieszczonym, zadbanym kanaponem:) Przybiegła do mnie z zabawką i od razu wpakowała się na kanapę. Lukowi niczego nie braknie:)1 point
-
Dobrze, że Bajeczka może odetchnąć. Jak szczeniaczki Marty już pojadą do siebie to ruszę z ogłoszeniami dla córeczek Bajki.1 point
-
Dokładnie, jest to pies, którego chciałoby się mieć. Tak, ma całkiem inny charakter, niż Muszka, która boi się jedynie aparatu fotograficznego. Amber jest delikatna, niepewna, testuje zawsze to, co nowe. Lekko lękliwa, ale pełna ciekawości i chęci. Jesli się do czegoś przekona, to naraz zmienia się w radosną, aktywną sunię. Kontaktuje się wtedy wzrokiem, przybiega w podskokach, reaguje na zawołanie. Jest krok w krok ze mną, do domu ze spacerów biegnie pierwsza. Wysłałam Toli jej pierwsze zdjęcia.1 point
-
Bardzo przykre. U nikogo innego nie miałaby tak dobrego życia.1 point
-
Miała u Was wspaniałe życie, mimo że inni by ją skreślili dawno. Przytulam mocno!1 point
-
Przytulam, Malagosku. Zulka była psem nietypowym, ale pomimo to, miała u Was długie i dobre życie i zostawiła ślad w Waszych sercach. Niech biega szczęśliwa za TM.1 point
-
1 point
-
Faktycznie wspaniała wiadomość , że ślicznotka nie ma tego dziadostwa.1 point
-
Super wieści! :)) Dajcie znać na jakie miasto mam jej zrobić ogłoszenie to jutro po powrocie z pracy zrobię jeśli jeszcze jakieś będzie potrzebne:))1 point
-
w tych zdjęciach i w naszych sercach pozostanie ten cudowny psiak na zawsze !1 point
-
Czaruś jako Maks jest bardzo szczęśliwy.... Miluś chyba mniej, bo wczoraj stracił klejnoty ;) Wyniki badań wyszły mu bardzo dobre, ale "przeciekał" podczas snu, jego koopka miała spłaszczony kształt. Okazało się, że Milusiowa prostata bardzo się powiększyła i są na niej jakieś cysty, kastracja była niemal natychmiastowa, bo 2 dni po usg. Milunio dobrze zniósł zabieg, wczoraj dużo spał, dzisiaj znów aktywny, właśnie próbuje upolować jakąś natrętną muchę ( skąd ona się wzięła????) Za miesiąc kontrolne usg - tyle czasu potrzebuje Milusiowa prostata na obkurczenie i mam nadzieję, że tak właśnie będzie.1 point
-
I jesteśmy po kontroli okulistycznej. Lewa powieka ładnie się goi, a to różowe co mnie niepokoiło to po prostu tkanka bliznowata. Dziś smarujemy oczko po raz ostatni. Drugie oczko, to z gruczolakiem, też w sumie w porządku. Na razie nic się nie dzieje. Po kolejnym zwyczajowym badaniu okresowym (czyli tak około 15 stycznia) mamy stawić się u okulisty z wynikami i umówić się na zabieg. Marzy mi się dłuższy okres bez wizyt w lecznicy, badań, konsultacji... Gajulka była u okulisty wzorcowo grzeczna, aż się pan doktor nie mógł nadziwić. Taka to wyjątkowa mała mordka.1 point
-
Pewności nigdy do końca mieć nie można..., ale wierzę Pani Weronice że trafił do niej agresywny - atakujący ludzi i psy..., że udało się w końcu psa opanować / podporządkować opiekunom. Już wiedzą w którym momencie może próbować swoich "sztuczek" i potrafią zdusić w zarodku. Wiedzą jakiego domu, jakich opiekunów potrzebuje. Pani Weronika ma świadomość że po ewentualnej adopcji potrzebna będzie opieka / współpraca z domem stałym (na pewno przez pierwsze miesiące) Zgadza się krytykowałam ..., myliłam się nie ukrywam ,)1 point
-
I ja przybiegłam do Nugacika.Cudny jest i ma fajny charakter.Jeżeli chodzi o psiaki to też na samym początku nowego miejsca bym na wszelki wypadek warczała.1 point
-
Jakbym czytała o swoim psie :) Uparty, kombinator, inteligentny, niezależny i niedotykalski do tego, ksieciunio na niego mówimy ;). Znam ten typ. Dlatego tak jak wcześniej pisałam - w Korim musi się ktoś zakochać na tyle mocno i rozumnie żeby wybaczać i kochać dalej. Oczywiście podjąć pracę z psem, my od 5 lat wciąż pracujemy.1 point
-
Dzwoniłam wczoraj do hoteliku u Rexa wszystko ok nadal nie może nawierzyć się wolnością w przyjacielskich stosunkach z innymi psiakami kąpanie chyba w poniedziałek,wetka zachorowała i przesunęło sie to w czasie Rafał nagra filmik z Rexem,wyśle do Tyśki,więc zobaczymy jak sie ma psinka apetyt mu dopsuje,nie jest wybredny i grymaszący,ale tyle lat na łańcuchu i byle jakie jedzenie więc trudno się dziwić1 point
-
1 point