Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/09/19 in all areas
-
10 points
-
Murka, uczul ludzi, aby na dzień dobry nie głaskali suni po głowie, nie obejmowali pochylając się nad nią, nie osaczali zwierzątka, to ogromny dyskomfort dla niej.5 points
-
Szagi zbudził mnie w nocy głośnym szczekaniem. Pobiegłam do niego a on popiskuje, dyszy i cały czas się kręci. Domyśliłam się, że chce wyjść. Wzięłam go na ręce i wyszliśmy na zewnątrz. Zrobił duże sioo i odwrócił się aby szybko wracać. Sika jak dziewczynka ale po prostu nie jest w stanie podnieść łapki do góry. Może on był kiedyś w domu skoro nie brudzi i dopomina się wyjścia. Dzisiaj rano było to samo więc znowu na ręce i na trawkę. Było sioo i duża koopa. O dziwo odbyt dzisiaj wygląda lepiej i nie jest taki zaczerwieniony. Jak był na trawce to sobie trochę potuptał, porozglądał się, troszkę węszył. Teraz leży i myje sobie łapki. Szykuję mu śniadanie bo ma apetyt. No i cały czas chce aby go przytulać. No więc go tulę, głaszczę i opowiadam jak to niedługo pojedzie w super miejsce gdzie będzie miał super opiekę. Cieszy się bardzo i coś mi odpowiada po swojemu.4 points
-
Bardzo jestem wdzięczna za pomoc i pokazanie suni na FB no i za chęć jej zabrania, ale ja nie mam jej gdzie przetrzymć tak długi czas:( U nas wciąz jest ogromny problem z domami tymczasowymi, a w kojcu niestety nie damy rady opiekować się kolejnym psem. Gdyby może Kenzo był mniej temperamentny... W zamojskiej lecznicy noclegi zdrożały i nawet ze zniżka dla fundacji to wciąż są ogromne kwoty przy dluższym pobycie. Nie chciałabym, aby sunia tułała się z miejsca na miejsce jak niedawno Spinka, bo jak pamiętacie, tez nie miałam jej gdzie umieścić. Myślę, ze wyjazd do szafirki jest najlepszym rozwiązaniem w sytuacji, gdy bliżej nie ma szans na miejsce, a transport na większości trasy jet gratisowy. Jutro założę suni wątek i już bardzo wszystkich zapraszam, sunia nie ma nic, więc na pewno będzie nam razniej, jak będziecie kochane z nami. Dzisiaj nie dam rady, od 9 rano do 17 byliśmy na nogach, wróciliśmy głodni, zmęczeni, a jeszcze trzeba było zrobić jakieś zakupy, bo przecież dni wolne no i padam. Dobrej nocy, do jutra!3 points
-
Jak w tytule - trzymajcie mocno kciuki. Jestem umówiona z panem na jutro tak 11-12.3 points
-
Proponuję, aby zachować te fotki zamazując twarze, zniekształcając sylwetki ludzi - ale zachowując ustawienie. Bo to wręcz klasyczny, najczęstszy błąd. Mogę przygotować krótki tekst, czego nie robić na dzień dobry - można zilustrować tymi fotkami, albo niech ktoś narysuje takie sytuacje. A potem wręczać wszystkim na wizycie PA i w chwili wydawania psa. Jak co piąty chętny na zwierzaka zastanowi się nad tym, to i tak będzie doskonale.3 points
-
2 points
-
Bajeczka uwielbia ciepełko,więc tak sobie słodko śpi pod kocykiem :)2 points
-
Pomna nauk Sowy też chciałam to napisać. Mało ,że ją głaszczą po głowie , to jeszcze ją okrążyli ze wszystkich stron tak ,że na pewno czuła się osaczona. Ma dobry charakter , skoro nie warknęła . Ale pozycja ciała mówi , że się boi i nie ma ochoty na intensywne kontakty.2 points
-
Zgłosił się dom wreszcie serio zainteresowany Jogim - staruszkiem. Przekazałam kontakt Olenie, bo potrzebna wizyta.2 points
-
Gabi, ja wiem, że Ty ratujesz sercem; wiem, ile uczucia i czasu wkładasz w pomoc najbardziej pokrzywdzonym przez los zwierzakom, że pochylasz się się nad tymi najsłabszym i ze rozumiesz, iż dla psów schroniskowych taka decyzja Serca to życie. Mam nadzieję, że i tym razem nic nie stanie na przeszkodzie, aby uratować maluchy.2 points
-
Gabi, Gacuś umarł , żeby zrobić miejsce kolejnej biedzie w potrzebie.2 points
-
Trzymam kciuki za Atilkę. Miałam nadzieję, że to już koniec jej kłopotów. Wspaniale,że Państwo dają jej tyle miłości i dalej zamierzają leczyć aby polepszyć jej i swoje życie. Lacky - kochany chłopak. Innym krzywdy nie zrobi ale wie jak walczyć o ludzia :))1 point
-
Aż popłakałam się.Ogrom miłości dostaje nasza Atila. Niesamowicie się cieszę.Każdy psiak powinien mieć taki dom.Jeżeli chodzi o kropelkowanie to jeszcze trzeba zasięgnąć rady weta.Nie ma wyjścia. Cudne filmiki i cudne zdjęcia.1 point
-
1 point
-
Świetny pomysł Sowo. Jak smażyłam dziś naleśniki , wpadłam na to samo. Żeby na dogo stworzyć poradnik dla adoptujących zwierzaki , a szczególnie psy.1 point
-
Jesteś wspaniała. Nie ma to jak wierne dogomaniaczki.1 point
-
Wyczesałam go i powycinałam kołtuny. Na głowie , na policzku miał dwa wielkości mojej dłoni. On ma przepiękny włos i ogólnie jest piękny. Będę go jeszcze czesała ale dam mu odpocząć. Jak zobaczył mojego Elfika to warczał na niego a Elfik zwiał. Zębów ma sporo ale na szczęście nie chce mnie zjeść a wręcz przeciwnie - tylko by się przytulał.1 point
-
zapraszam z całego serca Swiatecznie prezentowo serduszkowo dla Szarika Nussi Bazylka. Zajrzyj proszę -to tylko chwilka..do 26.111 point
-
Szarp miał ostatnio czyszczony zęby z kamienia, bo nie dało się znieść jego oddechu i mlaskał często. Okazało się, że miał też zapalenie dziąseł. Teraz czuje się dużo lepiej. Ogólnie cywilizuje się coraz bardziej i nawet zaczyna reagować na wołanie:) A tu mi przeszkadza w sesji zdjęciowej:)1 point
-
Jogusienieńko kochana składaj sie szybciuteńko do kupeńki, bo Cie tu wszystkie poczebujemy i bez cierpliwości oczekujemy! Te dwie maupy rude też Cie poczebujom i chyba nawet sie zakumplowały, byle tylko przetrwać ten trudny czas, gdy Cie nie widzom. Ja siem też z kimś może zakumpluje, jakby miało to co pomóc.1 point
-
Pamiętam Sawaniu o tobie.Dziś mija 8 listopada.Ten dzień był straszny dla nas.Pozostaniesz w moich myślach na zawsze.1 point
-
Z rasowymi nie jest lepiej. U nas jedna sprawa w prokuraturze, druga cywilna. Odebraliśmy znowu szczeniaka, w środku nocy. Andrzej jechał po niego 80 km. Pani dawala mu 3 dni to samo surowe mięso, które dostala na pierwszy dzień, do tego miał dostęp do kup w kociej kuwecie. Oblepione chyba żwirkiem jelita, uszkodzona wątroba, koszmar. Maly tydzień leczony, na kroplowkach, przebadany na wszystko. Wysylam każdemy 3-stronnicową "instrukcję", rozmawiamy przez telefon, rozmawiamy godzinę przy wydaniu. Odechciewa się hodować. Tylko przez lata za pieniądze z tych rasowych utrzymuję bezdomniaki. Co mam robić? Małe, rasowe utrzymalibysmy sami, ale duze adoptowane i koty? Nikt z normalnej pensji nie da rady. Mam jakiegoś totalnego doła. Jestem na fb na grupach ras, zeby tam dawac ogłoszenia. Z wiekszości grup ras, które mam , wyszłam, bo nie wytrzymywałam. Dziś widze na yorkowej, na której jakoś jestem, radosna "przyszła mamuśka" pyta o karmę dla swojej ciężarnej suczki. pokryta psem sąsiada, oczywiście rasowi bez rodowodu, dzieci nie bedzie sprzedawać, bo fachowo okresliła, że za pierwszym razem jest tylko 1-2. Jedna osoba walczyła dzielnie przez kilkadziesiat postów z tą radosną rozmnożycielką i jej poplecznikami, w końcu widze, że wyleciała z grupy. nikt z hodowców nawet się nie dzywa, bo kazdemu już brak sił i nerwów. jeszcze udowodniała, że jej pseudo jest lepsze niż zarejestrowani hodowcy, bo hodowcy za kasę sprzedadzą szczeniaka każdemu, kto zapłaci i pies ich nie interesuje. Po ponad dwudziestu latach hodowli i tymczasowania bezdomniaków, wymiękam i mam dość. Oczywiście nie psów czy kotów, tylko ludzi.1 point
-
Jeeezu. Jak dobrze elficzkowa że go wzięłaś. Lada zaniedbania robią swoje, on pewnie nigdy na oczy weterynarza nie widział. Fundacja potwierdziła, że mają miejsce dla Szagiego. Są w nim zakochani i spróbują oddać mu to, co zabrał inny człowiek - godność. Chciałam dodać zdjęcia, ale mam problem. Spróbuję później.1 point
-
Mądra sunia, choć polowania na żywe stworzonka nie popieram. W sumie, tak czy inaczej jest to mięso żywych istot...głupio, źle to wszystko urządzone, ze jedni muszą zjadać drugich... Lakus też lubił biały ser, dostawał też żółtka, kiedy tylko miałam jajka od kurek ze wsi (nie ze sklepu) i polubił jogurt. Dawalam mu też kawałeczek masła, niedużo, bo wyniki watrobowe z maja, nie były najlepsze. Bardzo lubił masełko. .. Najbardziej cieszyłam się, ze zjada warzywa; fasolkę szparagową, marchew, buraki a przede wszystkim kapustę kiszoną. Odkąd zaczął jeść kapustę (sama ją kiszę ), skończyły się brzydkie, biegunkowe kupole... No i do każdego jedzonka obowiązkowo mielony ostropest, co by tą wątrobę wzmocnić. Nie zdarzyło się, by szukał jedzenia na "własną łapę", stąd wnioskuję, że dostawał tyle ile trzeba.1 point
-
Dzisiejszy dzień jest szalony... Zaczne jednak od tego, że Wasza odpowiedź na dramat staruszka jest zadziwiająca! Iwna, Moli@, Jo37, elficzkowa, Jaaga DZIĘKUJĘ! Kiedy dzisiaj Jo37 poinformowała mnie, że Moli@ może przyjac staruszka ucieszyłam się mocno! W tym czasie odzew z postu Jaaga był tak spory, że pojawiła się opcja Domu Stałego dla psiego staruszka. Dom w Lublinie, że sznaucerem dużym i dwoma kotami. Pani chce towarzysza dla sznaucera i zapytała te czy wesprzemy ją finansowo w leczeniu... Ale odzew był. Potem dowiedziałam sie o DT u Moli@, wczoraj padła też propozycja DT w Warszawie, co prawda w bloku, ale była pierwsza i dala mi nadzieję, że staruszek nie wyjedzie do schroniska... (dziękuję iwna) i... zadzwoniła dzisiaj fundacja sznaucerów że szykują miejsce dla staruszka! My musimy znaleźć tylko transport. DS w Lublinie, propozycja Moli@ i odzew że strony fundacji nastąpiły praktycznie w tym samym czasie! Pozostało więc zaryzykować... Na czym przystało: - elficzkowa godzine przed zamknięciem przytuliska dowiedziala sie o sytuacji i powiedziała że weźmie go juz dzisiaj!!! I koniec końców razem z panią Marzenką rzuciła wszystko i pobiegły po psa!!! Byla to gonitwa z czasem, bo jeżeli nie udałoby sie dzisiaj, psiak przesiedział by do wtorku sam w kojcu... - teraz szukamy transportu pod Kraków do Fundacji, ale jeżeli poszukiwanie transportu będzie za długo trwało albo fundacja się wycofa (elficzkowa może przetrzymać tylko parę dni, bo ma w domu ancymonka) to jeżeli się zgodzicie to piesek mam nadzieję że nie zostanie na lodzie i będzie miał miejsce u Moli@ (przepraszam Moli@ że jeszcze nie zadzwoniłam w tej sprawie, nie miałam kiedy). Z tym że chciałabym, aby ktoś go przejął pod względem prowadzeniem wątku i pilnowaniem rozliczeń itd., nie podołam kolejnemu psu... Mam Mimi, Oriona i Roxi. Wiem, że to wszystko zrobione na wariackich papierach, ale nie było czasu się zastanawiać i czekać aż ktoś się zgłosi na opiekuna, liczę że teraz to nastąpi, skoro tyle sie już zadziało (a ja dzisiaj jeszcze dodatkowo jestem poza domem), bardzo proszę, - jeżeli Pani chetna adoptować psiaka będzie chciala nadal to zrobić to będzie już ubiegać sie o adopcję jak psiak będzie albo pod opieką Fundacji, albo po przebadaniu w DT, nie wyobrażam sobie dac jej w ślepo psa, bez zadnej wiedzy o nim. ----------- Elficzkowa wysłała mi smsa, że psinek jest bardzo słodki, chociaż słodkością nie pachnie ;) Dzisiaj będzie kąpany i trochę podcinany, bo smród i stan futra powala na łopatki. Psiak się przewraca i ledwo chodzi, ale merda ogonkiem :-) Elficzkowa nadała mu imię, od dzisiaj jest Szagim. Uff, przepraszam mono ze tak nieskładnie, ale tyle się działo i dzieje, że i mnie samej ciężko to ogarnąć. Jak na złość, do elficzkowa dzwoniłam już na resztkach baterii, miałam 8% i balam sie że nie dodzwonie się zanim zamkną przytulisko... Dlatego jeżeli do kogoś nie zadzwoniłam to przepraszam. Telefon jeszcze mi się ładuje, ale przytuliłam sie do gniazdka, aby poinformować Was co sie wydarzyło. Wszelkie decyzje były podejmowane na gorąco... Jeżeli wiec macie inne zdanie na ten temat to proszę piszcie :) mam nadzieję, że ta pomoc i poruszenie będzie mieć ciąg dalszy. Psiak nadal jest w potrzebie. To dopiero początek! Edit: pisaliśmy z elficzkowa w tym samym czasie :) To teraz ważna rzecz: Kto chce być opiekunem psiaka, jeżeli nie trafi do fundacji?1 point
-
Staruszek u mnie. Jest przesłodki i macha ogonkiem. Słabo chodzi, słabo widzi, przewraca się. Nie daje się dotykać w okolicach ogona ale na ręce mogłam go spokojnie wziąść. W samochodzie zasnął jak go wiozłam choć to tylko 10 minut drogi. Dostał jeść i pić. Niedługo kąpiel. Nazwałam go Szagi ( to propozycja mojej siostry ). Jak wejdzie Tyśka to napisze więcej bo ona to umie robić :) Poznałam p.Marzenkę, to rzeczywiście człowiek z sercem na dłoni.1 point
-
Zapraszam ponownie : https://www.dogomania.com/forum/topic/350787-wszystko-za-złotówkę-wyprzedażowo-dla-runy-do-1511-do-godz2000/1 point
-
Aniu kochana ja wiem , że wolałabyś ,żeby Lakuś miał gotowane jedzonko i żeby ... wszystko, wszystko miał Naj, naj! i żeby był szczęśliwy! i myślę ,że tak jest! zresztą obiecałam Małgosi że wiosną jak wrócisz to ich odwiedzimy i sama się przekonasz, mieszkają w Brzezinkach , to nie jest tak daleko, z tyłu Chrząstawy na trasie Jelcz-Oleśnica, może na razie to Ci poprawi nastrój :) Aniu, była u mnie Poker i zostawiła dla Ciebie fancik, ja dzisiaj wyjeżdżam i wracam dopiero w środę do pracy ale gdybyś chciała to jak najbardziej jest Krzysiu i możesz odebrać wcześniej :)1 point
-
Jaaga, a może podesłać psinki jeszcze Mikropsom? Może udostępnią i to zwiększy szanse na ich dom? Pozwolę sobie skraść Twój post z fb i rozesłać dalej.1 point
-
Zapytajcie kikou czy może go przyjąć. Jeżeli da radę to wezmę go pod finansową opiekę.1 point
-
Cieszę się ,że podjęłaś taką decyzję. Serce to taki cudowny narząd ,czujemy ból ,cierpimy po stracie kochanej psinki ale jednocześnie potrafimy pokochać następną istotkę.1 point
-
Pisałam, ale post mi zniknął. Przez całą noc myślałam o tych pieskach. Rano jadąc autobusem płakałam za Gacuniem i w momencie podjęłam decyzję, że dam DT temu białemu pieskowi z rudą główką. Tola ma jechać do schroniska zobaczyć, czy mały jest1 point
-
Dziękuję za miłe słowa. To rzeczywiście najlepsza zachęta (nie tylko dla piesków :)), by w przyszłości dac z siebie więcej... Pani Małgosia marzyła o owczarku i o ile dobrze pamietam, miala w domu takie psy. Myślę, ze ma sporą wiedzę, jak z nimi postępować (nie tylko z owczarkami oczywiście), wiec jestem dobrej myśli. Martwi mnie ta jego łapka, u mnie w ogole nie kulal, nie wiem, co mogło się stać... A jedzonko pewnie ma dobre, wartościowe, o ile nie najlepsze z tej najwyższej półki. Tylko, że Go trochę rozpuscilam... Ale też to był niejadek i nawet mięsa nie chciał na poczatku jeść. To musiał być smutek i tęsknota za tym, co stracil. Za swoim Panem, miejscem, pracą...Biedne te psy... Chciałam napisać, że mając tak zwierzolubnych, dobrych i odpowiedzialnych Ludzi za Opiekunów, na pewno niczego Mu nie zabraknie, ani miłości ani opieki ani dobrego jedzonka. Tyle, ze na razie jest to sucha karma. Cóż, musi sie przyzwyczaić, jak tysiące innych psów... Mam takie (wiem, glupie)myśli, ze gdybym nie wyjezdzala z kraju i gdyby to było możliwe, to gotowalabym Mu codziennie porcję mięsa z warzywami i kasza czy ryżem i niechby ktoś mu to zabierał...1 point
-
Łapka boli, jeść trzeba suche...:( Przez prawie 6 m-cy u mnie, może 3 razy zdarzyło się, ze po zjedzeniu obiadu lub kolacji, brał się jeszcze za suchą karmę. Jak tylko miałam, to dostawał wtedy dokładkę. A tak, to stała w misce nieruszona miesiącami, a były to różne karmy i to z tych lepszych. Oczywiście rozumiem, ze mając tyle "na glowie" nikt nie ma czasu na gotowanie Mu jedzenia. Ale ja taka "mama kwoka" jestem, nic na to nie poradzę. Martwię się, czy Go brzuszek nie boli, czy Mu nie przykro jeść stale suche, czy...,czy...,czy... A co do szczekania, to też nie dziwię się, ze pokazał, że nie będą Mu inne psy podskakiwac i pyskowac zza plota. W koncu to nie On zaczął a cierpliwy był dlugo... Rozumiem jednak, ze wygląda to groźnie i spacery nie są juz tak przyjemne. Może kastracja sprawi, ze łatwiej będzie znosił takie ataki.1 point
-
Niestety jeśli chodzi o ból łapki, to Małgosia musi iść z nim do weta, jest zdecydowanie lepiej ale powiedziała ,że niestety od czasu do czasu problem powraca, zwłaszcza jak normalnie chodzi, natomiast wtedy kiedy biega, nie widać ,żeby mu coś dolegało?! planują w przyszłym tygodniu, jednak pójść do weta, jeśli chodzi o koty, to kocur się nie pokazuje, natomiast Trufla podchodzi coraz bliżej a Lakuś ją ignoruje, czyli dobrze jest! :) kolejny neews to ,to że Laki zaczyna jeść suchą karmę/ wiem, wiem! Ania na pewno się nie ucieszyła , niestety Małgosia nie da rady mu gotować ,takiego dobrego jedzonka jak miał u Ani/ wprawdzie Małgosia mu dosmacza ale już parę razy zdarzyło się ,,, że zjadł bez mięska czy białego serka :) pojawiła się też maleńka rysa... Laki zaczął od paru dni szczekać na psy sąsiadów, nawet tak dość ostro, dzieje się tak jak idą na spacerek do lasu, po drodze jest kilka domków ,gdzie są psy, do tej pory ,one obszczekiwały zajadle, Lakiego jak szedł z kimś na spacer co on ignorował ze stoickim spokojem, niestety , zaczął szczekać i to raczej przyjaźnie nie wygląda! czy się teraz poczuł u siebie?? czy chce bronić Małgosi?? jak to można wyciszyć??1 point
-
To już tydzień, mój śliczny, Dżentelmenie jak poszedłeś do Nieba. Tak szybko ten czas pędzi, leci, gna...1 point
-
KIlka zdjęć Rolci :) zaraz zrobie kilka ogłoszeń dla suni, niech juz się pokazuje:)1 point
-
Pani nie była bardzo zdziwiona, zapytałam, czy to sunia z adopcji, która była w hoteliku? Pani potwierdziła. Wszystko ok. Kiara szczęśliwa i bezproblemowa. Grzecznie szła z Panią, dała się wygłaskać. Na żywo jest jeszcze ładniejsza niż na zdjęciach. Przesłodki Cukiereczek!!! A Pani bardzo sympatyczna. Moim skromnym zdaniem Kiara ma SUPER RODZINĘ. Wiem, że wielu ludzi ma psy, ale czasami wystarczy z kimś zamienić kilka zdań i popatrzeć na jego relację z psiakiem, żeby wiedzieć, że jest "chemia" i psiak jest mega szczęśliwy.1 point
-
1 point
-
Jestem..Dziadunio jest malutki, to taki okruszek. Strasznie się martwię, że tak cierpi. Oby udało się mu pomóc żeby jeszcze pożył. W drodze powrotnej okazło sią ,że Magda zostawiła w aucie Kasi portfel z dokumentami., potem zadzwoniła moja córka ,że umarła nasza królisia, była z nami 11 lat. Nasza królisia dostawała leki , sterydy, czuwaliśmy nad nią a on biedny cierpiał bez pomocy:(1 point