Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/31/19 in all areas

  1. A tak dziś Trek polegiwał na tarasie blisko domu :) Myślę, że już niedługo będzie śmiało sobie w domu poczynał i ciężko będzie go wyprosić :D Rozczula mnie ten piesior bardzo...
    5 points
  2. Hihi, jestem ;) Dojechałam już do swojego celu, mgła była miejscami straszna, ale przynajmniej większość kierowców jechała ostrożnie. Nussi przekazana, w podróży zachowywała się wzorowo :) Najpierw bardzo się bała, ale i tak nawiązywała z nami kontakt, nawet merdała ogonkiem. Głównie siedziała czujna, trochę leżała, nie spała. Jest naprawdę słodka i kochana!
    4 points
  3. Nusia na pokładzie. Wystraszona, ale stara się być optymistką. Do 4 godzin powinnyśmy być w hoteliku.
    3 points
  4. Aruś i Sara otrzymali 150 złotych w spadku od Pelikanka [*], który wczoraj odszedł za Tęczowy Most. Właśnie wysłałam pieniądze i uprzejmie proszę o potwierdzenie po otrzymaniu przelewu. Link do wątku Pelikanka: https://www.dogomania.com/forum/topic/340383-żegnaj-pelikanku-żegnaj-kochany-piękny-słodki-i-ufny-psie-dnia-29-października-2019-o-1530-pelikanek-odszedł/page/55/?tab=comments#comment-17533507 Taki był kochany, ufny i słodki Pelikanek [*] ...
    3 points
  5. No i pojechała dzisiaj nasza Primka na swoje, do swojego własnego domku . Trzymajcie proszę kciuki za aklimatyzację ..Wystarczyło 4 tygodnie aby Radysy zamieniła na własny domek. To dzięki Wam Kochani . Dziękuję serdecznie. Dziękuję również Kasi za wspaniałą opiekę i przygotowanie do adopcji <3.
    2 points
  6. Mam nadzieję , że p.Ania nie będzie robić problemów z wydaniem maluchów. Chyba jej trzeba powiedzieć , że muszą jechać do weta na odrobaczanie , szczepienie itd. A potem ich nie przywieźć informując ją , że pojechały do DT w pobliżu kyioshhi , bo ona nie ma czasu tyle jeździć.
    2 points
  7. Nie wypowiadałam się, bo nie mam jak pomóc w przechowaniu rodzinki. Pani Ania, jeśli zabierzecie psiątka, może mieć dla sąsiadów wymówkę, że się pochorowały. Na wsi nikt nie przejmuje się a tym bardziej nie interesuje się chorym psem.
    2 points
  8. Zbliża się trochę wolnych dni i może wreszcie będę miała czas, żeby przekazać najnowsze wiadomości - skupić się nad zamieszczeniem zdjęć . Wyprawa po psiaki zakończyła się sukcesem . Schronisko opuściły 3 starsze sunie - widok pozostałych, którym się nie udało łamie serce i zapada w pamięć. Szkoda, że na naszej dogomanii spotykają sie ludzie, którzy sami mają psiaki domowe i nie mogą już więcej wziąć do siebie, a innych temat po prostu nie interesuje :( a tam, skąd wzięłyśmy nasze, wegetuje w boksach tyle psiaków - młodych i starych, którym do szczęścia tak niewiele potrzeba .
    2 points
  9. Ważna jest teraz diagnostyka, może rozwiązać problemy zdrowotne Fido.
    2 points
  10. Z przyzwyczajenia zaglądam na wątek psiego dżentelmena, bardzo go brakuje. Jego widok uspokajał momentalnie. Życie n e dość, że okrutne to jeszcze niesprawiedliwe. Żegnaj jeszcze raz dostojna kruszynko, już na zawsze pozostań bez bólu i ciesz się towarzystwem Filipka. Do zobaczenia.
    2 points
  11. Pamięci mojej psiej miłości - wyjątkowego Pelikanka [*] Peliś i wirtualne motyle...
    2 points
  12. 2 points
  13. Dzisiaj, tj. 31.10. kwota 150,00 zł pojawiła się na koncie Saruni i Arusia. Z wdzięcznością, ale i ze smutkiem bardzo serdecznie dziękujemy za to wielkie wsparcie psiaczków.
    1 point
  14. Właśnie, czy jest pewność, że przez czas oczekiwania na hotelik, nic się mu nie stanie? Bo my tu snujemy plany, staramy się, zabiegamy, ale czy on jest bezpieczny?
    1 point
  15. I taki pozostanie w mojej pamięci ... Pies zadaje ból tylko wtedy ,gdy umiera. Brigitte Bardot
    1 point
  16. Kenzo u mnie jest Borysem: https://www.olx.pl/oferta/borys-mlody-pies-czeka-na-swoja-rodzine-CID103-IDCgIe0.html
    1 point
  17. Pelikanek [*] miał tyle pięknych zdjęć... To był taki piękny, grzeczny, cichy i ufny dżentelmen. Nawet swoją chorobą nie chciał robić wielkiego kłopotu - dwa tygodnie i potuptał do Nieba...
    1 point
  18. Ogromne wsparcie finansowe :):Jak widać dobre Anioły o wielkim sercu czuwają :):):)
    1 point
  19. 1 point
  20. Tak powinno być :) dziękuje za potwierdzenie i linkuję je do wątku bazarkowego
    1 point
  21. Baltimoore, nie bierz za złe pytanie rozi. Ona spytała z troską o to , że pewnie wydatki są większe , niż wskazuje rozliczenie. Ona też pomaga kotkom z tego wątku . Zrobiła fajny bazarek , a ja nim zainspirowana też zrobiłam bazarki. W sumie udało się utargować ok. 900 zł.
    1 point
  22. Niestety. 6 lat temu przeprowadziliśmy się na skraj miasta, na ten drugi skraj :) Wszyscy znajomi mieszkają albo w centrum, albo właśnie z drugiej strony Krakowa. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko jazda autobusem. Już się z tym prawie pogodziłam :)
    1 point
  23. Rozi, nie rozumiem z czym masz problem, skoro ta kwota została uregulowana. Bakusiowa i ja nie potrzebujemy dodatkowego "ksiegowego", chyba że chcesz na równi z nią i ze mną dokładać do kosztów leczenia. Wówczas proszę o kontakt na PW i wszystko Ci szczegółowo wyjaśnię i przedstawię. O kolejne rozliczenie będę prosić w lecznicy na koniec listopada. Dowiemy się za jaki okres będzie. Tam będą ujęte kociaki Piotrka. Nasze koty i tak mają taryfę ulgową, czasem ich leczenie jest naprawdę drogie. A z Panią Doktor rozliczamy się na jej zasadach i mamy do niej zaufanie. Data 22X 2019 to data otrzymania rozliczenia kosztów i wpłat, przyjęłam ją arbitralnie, żeby się czegoś trzymać. Przypomnę też, że wątek Szczebrzeszyniaków nie ma charakteru blogu. To jest wątek informacyjno-organizacyjny dla grupy osób zaangażowanych w pomaganie akurat tamtym zwierzakom, z Dorą1020 i Sue na pierwszym froncie, a z pozostałymi osobami na linii drugiej. (Nie znaczy to że nie pomagamy też gdzie indziej- według swojego uznania). Dla osób zainteresowanych praktycznie a nie teoretycznie informacje zamieszczane tutaj zawsze były wystarczające, więc chyba o czymś to świadczy.
    1 point
  24. Bardzo serdecznie dziękuję za wsparcie Saruni i Arusia. Oba psiaczki bardzo tego potrzebują. Schorowane staruszki. Sarunia - cukrzyca, a Aruś, podobnie jak Peli, ma problemy z trzustką. Ten prezent od Pelusia jest wielkim wsparciem dla obu psiaczków. Oczywiście powiadomię, gdy ta kwota wpłynie na wspólne konto obu psiaków.
    1 point
  25. Zdrówka dla Locia i sił dla Basieńki (ja w poniedziałek idę naprawiać biodro , to przez jakiś czas chyba będę rzadziej tu zaglądać)
    1 point
  26. o matuniu jeszcze więcej biedakow... tam sciskam tulinkam ogromnie za lepsze zycie tych wszystkich istotek
    1 point
  27. Witaj :) A tytuł optymistyczny, bo bardzo się cieszę, że choć jemu możemy pomóc. Ale nie tylko - jak przyjdzie karma z Zooplusa (nawet może dziś) to zawieziemy do tego gospodarstwa. Będę musiała nieźle się nagimnastykować, by ci ludzie zrozumieli, że pies to nie kura i nie karmi się go ziarnem :( A tam są jeszcze 4 pieski, w tym ponad 10-letni owczarek.
    1 point
  28. Trudna sytuacja; i pewnie będzie się powtarzać coraz częściej. Ludzie po prostu jakby tracili świadomość, że pies to zwierzę z zębami , bo coraz mniej zwierząt jest dostępnych w realu (kiedyś łatwo było spotkać krowę czy konia czy psa czy kota czy gęsi itd), i wiedza o psach czy kotach pochodzi głownie z filmów Disneya, lub jakiś innych familijnych. Zdarza mi się na spacerze po mieście, że małe dziecko podbiega do mojego psa znienacka i obejmuje go za szyje/przytula głowę do psa , a mamusia jeszcze do niego krzyczy "pogłaskaj pieska". Wiec myślę, że dopóki nie będzie jakiś wymagań dla ludzi, którzy chcą adoptować psa - w senie nawet jakiegoś egzaminu teoretycznego, czy konieczności odbycia iluś tam godzin wolontariatu w schronisku przed adopcja, to będzie coraz gorzej. A z drugiej strony obecne psy muszą być odporne na głaskanie i dotykanie, takie czasy, prawie nie ma juz potrzeby psów stróżujących, ale głownie jest potrzeba na niekłopotliwe psy do towarzystwa, W pewnym sensie psy pełnia teraz rolę pluszaków - i jako pluszaki mają szanse przetrwać. jest taka ciekawa książka o kotach, w ktorej autor, całkiem na poważnie, zastanawia się nad tym, ze z czasem kot obecny zacznie się zamieniać w kota, jako gatunek, coraz bardziej pro-ludzkiego, przytulasnego, pluszakowatego i z czasem stanie się takim żywym pluszakiem, bo tylko w ten sposób gatunek kot przetrwa -gdy nie będzie juz potrzebny do ochrony przed gryzoniami, i nie będzie mógł mieszkać w naturalnym środowisku pewnie podobnie jest z psami - największą szanse maja psy, które są genetycznie bardziej odporne na czasem niebyt rozsądne zachowanie dzieci; na głaskanie, przytulanie, wożenie w wózku dla lalek i przebieranie a te psy, które tego nie umieją trzeba by przed adopcja , wiem -nierealne, uczyć, żeby to było dla nich neutralne - a jednocześnie wymagać od ludzi adoptujących psa, wiem -nierealne, wykazania się jakąś wiedzą i praktyka w zakresie psa ( wolontariat w schronisku , pomoc w DT -przed wydaniem psa) a na razie, i nie jest to zarzut-takie są po prostu realia, psy schroniskowe trafiają do ludzi bez-pojęcia i czasem sie uda, a czasem nie - bo jest za dużo potrzebujących psów, wiec jeśli ci ludzie bez-pojecia naprawdę wybiorą pluszaki, zamiast adoptować psa, to wcale nie będzie korzystne dla psów. Korzystne byłoby, gdyby tych ludzi edukować jakoś. Gdyby edukacja była konieczna, jako warunek adopcji. jakby np zrobić cos w stylu takich filmików, jakie są przy testach na prawo jazdy - pokazana jest sytuacja, i trzeba zaznaczyć tak albo nie, albo wybrać co trzeba zrobić - i np obowiązek przerobienia tego przez adopcją ; albo nawet w formie testów/ proste pytania o te podstawowe sprawy
    1 point
  29. Chyba już jest ciut cieplej. Wczoraj o 5 był szron na trawnikach, a dziś nie.
    1 point
  30. Witaj Jagusko! Pewnie po dentystycznych pieszczotach miałaś już zupełnie dość wszystkiego (specjalnie nie można się temu dziwić, ale to wyższa konieczność). Odpocznij sobie spokojnie, a wszelkie choroby pogoń precz, szkoda na nie czasu i nerwów. Ruda - daj Jagusce choć trochę spokojniejszych chwil.
    1 point
  31. Maluszka na pewno została porzucona, nikt jej nie szuka, nigdzie nie ma ogłoszeń. Ale mam dobre wieści - sunia ma już własny domek w Zamościu - a wszystko dzięki pomocy znajomych. Zaliczyła najpierw wizytę w lecznicy - ma ok. 8 tyg.
    1 point
  32. Na konto ZEA wpłynęło 500 zł dla Nussi od Aleksandry O. z Warszawy. Bardzo dziękujemy! Nie wiem, czy to ktoś z dogo?
    1 point
  33. Bazarek dla suni i jej dzieciaczków. https://www.dogomania.com/forum/topic/350737-ciuszki-ciuszki-dla-mamuni-z-7-szczeniaczków-do-0511-g22/
    1 point
  34. Moje kofffane słoneczko, jak on dał sobie wenflon założyć.... Togusiu, uściskaj Lolcia :)
    1 point
  35. Wyobrażam sobie jak się denerwujesz. Lolciu, masz rozkaz NIE CHOROWAĆ !
    1 point
  36. Sowa ma rację. Miałam kiedyś w DT sporą sunię , która mnie dotkliwie pogryzła. Adoptowała ją rodzina gdzie pani była prawnikiem. Napisałam w umowie o sytuacjach w jakich sunia może ugryźć i pani to podpisała.
    1 point
  37. I jeszcze raz cytuję to. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy zdecydowali się wspierać IBISKA. Liczę, że jeszcze ktoś dołączy. Ale podkreślam, że to jedynie serdeczna prośba. Być może Państwo wybraliście już inne psie biedy.... Proszę - czytajcie też poprzednią stronę - tam są pożegnania Pelikanka [*]
    1 point
  38. "Moja" Mimi na dom czeka od 2017 roku... wydawałoby się, że malutka, młodziutka (w chwili znalezienia miała może z pół roku, może z 11msc...) i przezabawna sunia znajdzie szybko dom... jednak też jest delikatna jak chińska porcelana i ma szczególne wymagania... a ludzie, którzy dzwonią kompletnie nie czytają ogłoszenia albo czytają i dzwonią, aby się upewnić czy NAPRAWDĘ sunia nie akceptuje suczek/jest szczekliwa/lękliwa/nie do dzieci. Jakbym miała kłamać w ogłoszeniu. A ileż ja nasłuchałam się pretensji i obelg, że WYMYŚLAM i utrudniam adopcję, bo wcale nie chcę wydać Mimi... i to słyszałam od ludzi, którzy chcieli ją albo do budy (6kg psa, który trzęsie się przy niskiej temperaturze), albo dla swojej córeczki... :( Rozumiem więc Wasz stan, człowiek robi tyle dla psa, a znaleźć domu nie może...idzie się załamać... jednak wierzę, że dla Tani, jak i dla Mimi jest gdzieś ten człowiek... TRZYMAM KCIUKI.... takie starchulce są mi szczególnie bliskie.
    1 point
  39. Szarik zaczyna nowe życie, szczęściarz :) Oby dobra passa Was trzymała i psinek pofrunął do siebie w miarę szybko.
    1 point
  40. Cytuję, bo przeskoczyła nowa strona, a pragnę, aby wszyscy szanowni Opiekunowie i Darczyńcy PELIKANKA [*] to widzieli. Proszę - czytajcie też poprzednią stronę - tam są pożegnania Pelikanka [*]
    1 point
  41. Z mojego bazarku link do bazarku 1/4 będzie dla Fidusia , proszę o numer konta i potwierdzenie na wątku bazarkowym :).
    1 point
  42. Wpadam czasami na obserwowane wątki i ostatnio zaczęłam sprawdzać czy wpłacam obiecane stałe ...bo skleroza nie boli. A tu proszę! Widzę ,że coś obiecałam i nic nie dałam :((( Proszę wiec jeśli to będzie możliwe o dane do wpłaty ale dopiero po 7.11 - będę miała 10 wypłatę - to coś podeślę bo to wstyd obiecać i nie dać. Dlaczego dopiero po 7.11? Bo PW wysłane teraz zgubi mi się i zapomnę później przy płaceniu stałych zrobić przelew na Fabusię.
    1 point
  43. Telma na fotelu wygląda jak królewna.Pięknie jej się błyszczy sierść.Widać,że piesio zadbany i może korzystać ze wszystkiego co w domu jest.
    1 point
×
×
  • Create New...