Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/26/19 in all areas

  1. Zgadzam się z wami, ja w zasadzie jestem przeciwna dawaniu psa, szczególnie po przejściach ludziom z małymi dziećmi bo niestety przeważnie przegrywa pies. Wiekszość ludzi nie rozumie i co gorsze nie chce rozumieć psa, jego potrzeb, reakcji w niekomfortowych sytuacjach za to dzieciom wszystko wolno bo to jeszcze dziecko i nie rozumie. A że pies to też trochę jak dziecko i tez ma prawo nie rozumieć to już nieważne. Po to człowiek ma rozum, żeby nauczyć się psiego języka a nie wymagać od psa, żeby był cudownym robocikiem spelniającym wszystkie zachcianki a często żeby był cudowną zabawką dla małego dziecka. Jak do mnie przychodzili ludzie po szczeniaka dla dziecka to odsyłałam do sklepu po pluszowego.
    3 points
  2. To moja córka po tym jak tłumacze jej wybrany temat z matematyki :D :D :D Dokładnie też tak uważam. Mój pies właśnie w sytuacji zakłócania odpoczynku warczy. Choć akurat w misce można mu spokojnie grzebać. Zwykle wtedy wącha czy czegoś mu nie dołożyłam ;) ale córkom nie pozwalam na to, na wszelki wypadek. No to o mnie. Ja nigdy wcześniej nie miałam ŻADNEGO psa. Ani nikt w najbliższej rodzinie. Wiedza nawet nie 0 tylko minus 100... i to o zwykłych psach, a nie psach po przejściach. Więc pełen spontan i poszłam do schronu i wzięłam psa z agresją lękową.... bo taki ładny :/ tak, wiem. Debilizm. Na usprawiedliwienie - małżonek nie zgadzał się na psa wcześniej, a w tym się zakochał. Bałam się, że na innego się nie zdecyduje. Behawioralna masakra plus ciężka choroba psa. Ale oddanie nigdy nie wchodziło w grę, więc zrozumienia dla tych ludzi nie mam. Poszli na łatwizne. Ja bym spać w nocy nie mogła, mam sumienie.
    2 points
  3. Wstawiłam te piękne słowa o Małym do ogłoszenia:) Mam też nowe informacje, bo rozmawiałam z wetką - p. Magda przyznała, że bardzo zżyła się z Małym i że właściwie nie wyobraża sobie z nim rozstania. Mały poprawił się, wypiękniał, ale to coraz starszy pies, który wymaga spokoju i troski. Lecznicę traktuje jak swój dom; ma tu swoje posłanie, ma patio, gdzie spędza czas wylegując się na słońcu, ma opiekunki, które pokochał. Po strasznych przejściach, porzuceniu, głodzie i chorobach cieszy się tym swoim małym, bezpiecznym światem i wetka nie chce mu już tego świata zmieniać. Powiedziała, że do końca życia nie zaznałaby spokoju, jakby Mały wyjechał. Myślę więc, że tą misje szukania psu domu trzeba powolutku zakończyć, co wcale nie znaczy, że mamy się rozstać z Małym - jeżdżę do lecznicy, bo wciąż mamy tam swoje zwierzaki, więc wciąż będę przewoziła informacje, mizianka i pozdrowienia. Bardzo, bardzo dziękuję wszystkim, którzy przycupnęli tutaj u Małego, których wzruszył jego los. Myślę, że te wszystkie ciepłe myśli, chęć pomocy i ogrom serca, które tutaj zawitały, były zaczątkiem nowego życia Małego.
    2 points
  4. Moja cicha propozycja, z podkreśleniem "cicha": Rex - skoro się już tu pojawił. W ogóle to nie jestem pewien, czy i tak wszystko nie powinno trafić do Figuni , ew. też do anica (anica, nie ponosilas żadnych kosztów?) , bo przecież Lakuś był u Niej prawie 6 miesięcy. I aby było najłatwiej :licząc jakby był na suchej karmię (a przecież jadł gotowane mięsko z kurczaka) - licząc najtaniej, co najwyżej przyzwoita karma (tak oględnie mówiąc) to ok 10zl/kg, zalecana dzienna dawka ok 0,5kg, czyli wychodzi 15 kg/mc (moim zdaniem i tak takie koszty są nie do zrealizowania). Czyli na 6 miesięcy wychodzi prawie 100kg samej karmy. Do tego smaczki, inne akcesoria itd. Ale tak jak napisałem - zarówno moja propozycja jak i wyliczenie to zaledwie cichutko wyrażone uwagi.
    2 points
  5. Ciężko Ci. Nie dziwię się. Zwierzaczki zabierają ze sobą kawałki naszych serc.
    2 points
  6. Misio wybył do DS do Anglii :) Kupiłam mu jeszcze na odchodne preparat na stawy Caniviton, koszt 99,90 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/f26196d82c6bd979 Na podmiankę przybyła mała (waga 9,5 kg) suczka Mili: Suńka mieszkała parę lat w strasznych warunkach, na łańcuchu, zamiast budy miała komórkę jako schronienie przed deszczem i zimnem. Po interwencjach poprawiono jej warunki na boks. Na szczęście właścicielka zgodziła się oddać maliznę. Koszty wet 132 zł (sunia została solidnie odrobaczona, dostała preparat na pchły i kleszcze - jednego miała na sobie - i została zaszczepiona na wirusówki): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/9b994b846490f832 Ma lekkie zapalenie spojówek, podaję jej maść do oczu. Za ok. dwa tygodnie sterylizacja.
    1 point
  7. Budki dla kotów chyba robiła też elik z mężem, gdzieś podawała "przepis" na taką prawidłowo zrobioną kocią budkę, ale nie pamiętam, gdzie.
    1 point
  8. Jak losować kiedy każde powinno grzać dupkę w swoim domu? Spotkałam wczoraj wolontariuszkę z Poznania. To co mi powiedziała dobiło mnie całkiem. Pani siedziała w schronisku przy biurze i ryczała. Zapytania dlaczego płacze odpowiedziała ,że musi sunię oddać do schroniska bo....BO MA CIECZKĘ!. Ręce opadają!!!! Pies / zwierzęta - powinien być przepraszam za określenie naszych przyjaciół- TOWAREM deficytowym!!!
    1 point
  9. Sposób z pudłami styropianowymi jest chyba najlepszy i najmniej kłopotliwy. Ja dla naszych bezdomniaczków biorę takie pudła najczęściej spod Żabek albo Freszy. Są po wędzonych rybach. Po dokładnym umyciu sklejam te dwie części klejem do styropianu, owijam taką folią budowlaną albo bardzo drubymi workami na śmieci, robię dziurkę na wejście i gotowe. To max godzina pracy tylko rozłożona na dwa dni żeby klej dokładnie wysechł. Gdyby było bliżej zrobiłabym Wam kilka takich budek ale na tą odległość to trochę bez sensu...
    1 point
  10. 1 point
  11. Energiczny spacer, śniadanie - tak zaczęliśmy z Remikiem dzień. Jeszcze nie mam odwagi zabrać go na spacer wspólnie z Dianą i Bazią, poczekam na Tomka - jak wróci w poniedziałek, to razem ogarniemy towarzystwo, wtedy ubędzie mi roboty i wychodzenia na raty.
    1 point
  12. Jak się czuje nasz zdrowiejący blondasek? Oby kolejne wieści były jeszcze lepsze! Walcz dzielny psiaku, tyle jeszcze przed Tobą. I postaraj się nie straszyć nas więcej.
    1 point
  13. Tak, już po, wszystko ok:) Sunia sporo wymiotowała żółcią po narkozie, ale mam nadzieję, że jutro już poczuje się lepiej.
    1 point
  14. Oj znam. Niestety muszę z nim pracować. Obibok na całej linii i ignorant. Poza tym raczej nie ufałabym tej rodzinie. Opisują tak sytuację żeby się wybielić.Raczej kłamią albo mówią półprawde. Szanta jest super, dużo przeszła. Trzeba być dobrej myśli.
    1 point
  15. Staram się zawsze uważnie czytać wypowiedzi Patmol bo często można się czegoś dowiedzieć..., rozmawiałyście o sklepie internetowym, wskoczyłam w szelki samochodowe i namierzyłam filmik ,)
    1 point
  16. Widać, ile daje dobry, świadomy dom - nawet własne nastawienie psy trzymają na wodzy. Stronę polubiłam i dodałam do obserwowanych, robisz coś wspaniałego dla psów.
    1 point
  17. Zajrzę sobie do cudnego Blondynka z nadzieją, że lepiej jest z dnia na dzień. Skoro chłopak ma siłę, sprawdzać i pilnować jedzenia, to wszystko na dobrej drodze. Oby jak najszybciej wszystkie dolegliwości poszły w zapomnienie.
    1 point
  18. Mam propozycję . Jeżeli się zgodzicie to : 1 - DORA postaraj się przekonać tych .... aby nie robili Rexowi krzywdy , że go zabierzemy 2 - Tyśka proszę dowiedz się konkretnie jaki będzie m-czny koszt hoteliku 3 - jeżeli deklarowicze się zgodzą możemy już zbierać pieniądze - jak uzbiera się suma /zapas/ na 3 m-ce utrzymania psa to go zabierzemy Jeżeli chcemy go uratować to musimy działać . Dogo powoli umiera i raczej małe szanse aby uzbierać pełne deklaracje bo jest nas coraz mniej a Ci co zostali są spłukani na maxa. Lada dzień zmieniam laptopa i będę mogła robić bazarki tutaj i spróbuję też na FB . To są moje propozycje. Proszę Was o wyrażenie swoich opinii.
    1 point
  19. Ja już niestety nie mam takiego problemu bo mąż nie żyje ale jak był to wychodziliśmy z psami razem albo na zmianę a teraz ze względu na wiek wychodzę z moimni pojedyńczo bo nie mogę ryzykować jakiejś kontuzji. Kiedyś w jednej ręce prowadzałam dwie rottweilerki a teraz nie ryzykuję pary średnich pinczerów. Cóż, starość nie radość, niedługo skończę 79 lat.
    1 point
  20. Renatko, bardzo dziękuje- 30 zł od Ciebie juz na koncie :) dziękuje, że jesteś :) tak- domku poszukamy najlepszego i oby sie pojawił w miare szybko:)
    1 point
  21. Czas zmienić tytuł wątku - Bazia ma dom! Zostaje u nas :) Nie wyobrażam sobie domu bez niej, wnosi nam tyle radości! I jest najlepszą przyjaciółką naszej Dianki :)
    1 point
  22. Klikasz kolejno andzia69 (w lewym górnym roku) ustawienia konta sygnatura (w kolumnie z prawej strony ) i spróbuj wykasować wszystko z pola sygnatura i zapisz
    1 point
  23. Majeczka to faktycznie śliczna labcia w wersji fit :) Piękna.
    1 point
  24. Średniaczek:) Waży 20 kg. Na fotkach jest z Hanią, więc wydaje się większa:) Sterylka umówiona na piątek.
    1 point
  25. U Abi coraz lepiej. Chodzi z Panią na spacery, choć niechętnie opuszcza teren działki. Dużo bawi się zabawkami i już niewiele niszczy. Zawołana do domku wraca galopem. Śpi dużo dłużej, bo wstaje dopiero o 7.00. Przedtem budziła Panią o 3-ciej, później o 5-tej rano. Pozwala się głaskać i liże Panią po palcach (oczywiście posmarowanych masłem:):):) W odwiedziny chodzą do zaprzyjaźnionej suczki sąsiadów, ale Abi nie zaprasza do zabawy i raczej się dystansuje. Pani się cieszy, bo Abi już zaczyna szczekać na psy za płotem. Ostatnio wystawiła jeża na działce, była bardzo zainteresowana, a jeż się zwinął w kłębek i sobie poszedł, jak Pani zabrała Abi do domu. Kochane ciocie Jola, Sowa i Wiosna nadal czuwają nad Abi i wspierają Panią radami. Serdecznie im dziękuję. Niestety Abi nie lubi skierowanego w siebie aparatu i zdjęcie nie oddaje, że ma bardzo ładnie wyczesaną sierść i została podcięta.
    1 point
  26. Oj togulku, cudny ten Pepuś, aż trudno uwierzyć, że go nie ma ...... psitulamy mocno bardzo.....
    1 point
  27. Bazia została bez koleżanki, i nie ma z kim szaleć. Fajnie się dogadywała z Pusią, ale nadal jej guru jest Dianka.
    1 point
×
×
  • Create New...