Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/08/19 in all areas
-
Dziękuję za troskę; masz rację - ja tez obawiałabym się o dziecko, ale wszystkie moje psy trafiały do nas jako już dorosłe i wtedy to jednak trochę inna sytuacja i większe obawy, bo nigdy nie wiemy, jakie pies miał doświadczenia, przejścia przed trafieniem do naszego domu. Sowa - dziękuję, ze czuwasz i jak zawsze służysz mądrymi radami:) Dex zaliczył psie przedszkole, uczestniczył w szkoleniach; myślę, ze rodzina jest świadoma zagrożeń i kontroluje takie zachowania małego Mikołaja. A Lennon vel Dex trafił z matką i siostrą pod naszą opiekę jak o 2 dniowe szczenię; do DS do Poznania pojechał chyba 9 tyg. później, tutaj jest jego wątek. https://www.dogomania.com/forum/topic/139306-lusia-błąkała-się-3-miesiące-szczeniaki-urodziła-pod-szkołą-cała-rodzinka-w-ds/ Tam już właściwie nikt nie zagląda, wiec pokazuję Dexa na zamojskim. Ten pies jest mi szczególnie bliski, był w naszym kojcu do chwili adopcji, chodziłam tam prawie codziennie, nosiłam malucha na rękach, przytulam. Gdy oddawaliśmy go z TZem w Warszawie nowej rodzinie, to tak płakałam, że nie mogłam wydać umowy adopcyjnej. Nowa właścicielka p. Kamila przyrzekła wtedy, że będę wiedziała o Dexie wszystko i dotrzymała słowa. Dostaję mnóstwo zdjęć i mnóstwo informacji, tylko niewielką ich ilość pokazuję tutaj. Wiem, ze Dex ma tutaj swoich fanów no i jak przyszły filmiki, to chciałam pokazać Dexa tak bardziej na żywo;)3 points
-
Ja podczytuję ten wątek i mało kiedy się odzywam ,ale teraz skomentuje filmik. Ja bym dzecku nie pozwoliła wkładać ręki do miski psa kiedy ten je. Na którymś z wątków były pokazywnane takie broszurki czego nie powinny robić dzieci z psami. Nawet najwspanialszy pies jest tylko psem i jak mu się trafi "gorszy dzień: i kłapnie zebami to tragedia murowana, ale może się mylę dobrze by bylo zapytać Sowy co o tym myśli - ze mnie żadna specjaliska.3 points
-
Dawno nas tu nie było, a są dobre wieści! Szysia pojechała do domku na Tarchomin. Wczoraj była na sterylizacji u naszej dr Magdy i od razu wróciła "do siebie". Jest przeuroczym, grzecznym, cichutkim psem :) Tajga też ma wybrany już dom - niedaleko nas, u miłej pani, znajomej od dawna. Jest jeszcze u nas, bo po sterylizacji ( w piątek, tez u Magdy) - okazało się, ze była w ciąży, aż 8 płodów około 3-tygodniowych.... Od jakiegoś czasu, jak mówią na wsi, od 3 miesięcy, ludzie próbują złapać małego dzikusa. Jak się uda, to trafi do nas.3 points
-
Żyjemy, ale kosmetyka starej chałupy się przeciąga, bo robimy sami, więc siły na internety nie starcza, jeszcze kilka ładnych dni zejdzie na najgorsze odgruzowanie, a jeszcze w międzyczasie staram się grzebnąć coś na ogrodzie, więc nie wiem czy jeszcze żyję ;) Gnojki w takim rozgardiaszu czują się cudownie, broją na potęgę, to coś rozbiją, to coś potargają i jakoś leci, mają teraz zielone światło na rozrabianie, ale tylko chwilowe ;) Rudzielce nieustannie pozdrawiają z ukochanego leżaka, już tyle razy przymierzałam się wynieść go do garażu, ale co spojrzę na zwierzaki cudnie wylegujące się na nim, to rezygnuję i obchodzimy ten zawadzający gracioł ;)3 points
-
Ale cudne maleństwo! Miała ogromne szczęście, że tamtędy przejeżdżaliście i że ją wypatrzyłaś!1 point
-
Ewuniu, Ty i Twój TZ jesteście Aniołami, uratowaliście życie tej cudnej kruszynce!!!1 point
-
Suuuper. Może jednak Fajka zwycięży i będzie leżeć na kanapie .1 point
-
Biedna sunieczka, co ona musiała przeżywać przez te 2 miesiące. Całe dla niej szczęście , że ją wypatrzyłaś. Jak wrócę z krótkiego urlopu , to pomyślę jak pomóc finansowo.1 point
-
Śliczna sunia, nie rozumię jak tak można pozbyć się psa, czy jakiej kolwiek żywej istoty, oby jeszcze babeszjozy od tych kleszczy nie złapała ;(1 point
-
Ciekawa jestem czy Iguś też ma swoje alter ego w postaci jakiegoś Hyde'a ? : )))1 point
-
U Kenzo wszystko dobrze, nie ma objawów babeszjozy, więc jutro odrobaczamy. Psiak jest bardzo żywiołowy, potrzebuje sporo ruchu; do ludzi rewelacja - rozdaje buziaki, uwielbia głaskanie, wykłada się na przywitanie kołami do gór; na smyczy ciągnie, ale nauka idzie w dobrym kierunku.1 point
-
Uroczy, jak zwykle. A dbać o własne potrzeby trzeba zawsze - to priorytet. A nuż by zapomnieli?1 point
-
1 point
-
Wyrwana z koszmaru cudna ta nasza Kessi jest teraz i ma cudny domek.Ogromnie się cieszę z wiadomości.Oby teraz były wyniki dobre.Mam nadzieję,że lamblie nie wróciły i Kessi pozbyła się ich.Szkoda,że nie chodzi na spacerek w szeleczkach.Prawdopodobnie wet nie zwraca uwagi na to.U mojego weta bym była ostro obsztorcowana. W momencie odbioru Kessi od Hani,Kessi miała szelki.Nie wiem co się z nimi stało.1 point
-
Jeśli to pies domowy, od szczeniaka przywykły do dziecka, karmiony wiele razy z ręki, pies, któremu ludzkie ręce nigdy nie zabierały jedzenia, tylko dokładały, w którego dzieci nie rzucały kamieniami, lub pies wyjątkowo normalny - to nic się nie stanie, ale pies musi być absolutnie zrównoważony, bezwzględnie tolerancyjny wobec szczeniąt psich do 4-5 miesiąca życia, a ludzkich do kilku lat. Gorzej, że dziecko może powtórzyć takie zachowanie wobec innego psa, o innych doświadczeniach - i wtedy może być dramat. Im większy pies, tym większe prawdopodobieństwo tolerowania pomysłów małego dziecka. Pies mniejszy od dziecka szybciej poczuje się zagrożony. .1 point
-
Dobre wiadomości. Biedna Tajga, co by było z nią, gdyby nie znalazła się u Was. Strach się bać.1 point
-
1 point
-
Brak słów na bestialskie traktowanie Kenzo przez swoich właścicieli....:( Jak dobrze,że dzięki interwencji ma już zapewnioną odpowiednią opiekę. Dwa filmiki z Dexem,które wstawiam na prośbę Martuni:1 point
-
Pozdrawiam cieeeplutenko lapenki i Panciowo w te zimnosci ... przetrwamy i jeszcze troche slonkiem umiarkownym sie cieszyc bedziemy przed jesienia spokojnej niedzieli1 point
-
Witaj w mokrą niedzielę Czarnulku. Mimo pogody - z pewnością uda Ci się pobiegać na powietrzu. Trochę wilgoci nikomu nie zaszkodzi. A może deszczyk pomoże temu Twojemu ludziowi wreszcie zauważyć Ciebie? Oby tak się w końcu stało!1 point
-
Zapraszam na bazarek dla Tani ( 20% ) i Bubu ( 40%) https://www.dogomania.com/forum/topic/350488-cebulki-wiosennych-kwiatów-bazarek-czynny-do-150918-do-2100/1 point
-
Roxi ma domek:) Dzisiaj pojechała do Wieliczki:) Państwo po nią przyjechali całą rodzinką. Przyjechali, żeby ją poznać, ale od razu zapadła im w serca:) Przygotowując się do adopcji psa przez całe lato opiekowali się psiakami ludzi, którzy wyjechali na wakacje. Mieli m.in. jack russela, którego Roxi im trochę przypomina z postury i charakteru:) Syn przez miesiąc wstawał rano, żeby pokazać, że potrafi się zmobilizować, żeby przed szkołą wyprowadzić psiaka na spacer:) Państwo zdają sobie sprawę, że początki nie będą łatwe, ale są dobrej myśli. Mają zamiar zaczipować Roxi. Sunia będzie zostawać w domu sama tylko parę godzin w dni robocze. Jest to dom z ogródkiem, mieszka tam już kotek.1 point
-
1 point
-
Co do "posagu" Bartusia nie mogę sama decydować i proszę darczyńców o wypowiedź jak nim rozporządzić? Jak najbardziej się zgodzę na przekazanie innemu pieskowi w potrzebie,może jakiemuś staruszkowi?...nie muszą być dla Promyczka. Koszty utrzymania Promyczka nie są duże ,jedynie nie wiemy jeszcze dokładnie jaki jest stan jego zdrówka.U p.Irenki był pod kontrolą weta,ale badanie krwi miał jakiś czas temu.Promyk ma swój wiek no i tę tuszę i myślę,że lepiej będzie krew sprawdzić,i to sporadyczne pokasływanie osłuchać.Chyba po niedzieli Moli odwiedzi weta z Promyczkiem. Za dt Bartusia wyliczyłam 113zł ..Moli,czy zgadza się?....jeśli tak,to bardzo proszę Eluniu zrób na tę sumę przelew do Moli. Bartuś mieszka w Białymstoku i na wizytę pa na pewno niedługo pojadę. Na razie jestem w kontakcie telefonicznym z domkiem Bartusia i niby wszystko jest ok, ale wolałabym chwilkę jeszcze poczekać z rozdysponowaniem pieniążków ,bo jak wiecie różnie to bywa z adoptującymi.1 point
-
1 point
-
AnaGD:,,Wystrzelił jak z procy :) Dystans co raz dłuższy, choć zadek ciężki i kondycji brak ale walczymy.1 point
-
1 point
-
Morisek na rodzinnym spacerku.... fotografa wolał mieć na oku:)1 point
-
1 point