Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/14/19 in all areas

  1. Zupełnie nieźle jak na to co przeszedł, ładnie je, dziarsko tupta, ranka jeszcze podpuchnięta ale bierze antybiotyk i leki przeciwbólowe oraz psikam mu co i raz octaniseptem i mam nadzieję ze wszystko będzie ok.
    5 points
  2. Tak Tysiu, z Anetką rozmawiałam, zostaje niedziela, godzinę Anecik mi poda jutro jak sama wszystko logistycznie ogarnie. Te 210zł przekażę panu Arkowi, poproszę Anetkę żeby tu potwierdziła. Pilnuj Tysiu swoich spraw uczelnianych, bo to Twoja przyszłość. Po wczorajszej burzy znowu 29 i duchota, nic nie jestem w stanie tknąć na ogrodzie. Dla odmiany kfiatecki :)
    2 points
  3. Fabiusi, odpukać, zdrowko dopisuje. W sumie ja sama nie moge przestac sie uśmiechać jak Fabiusia pierwsza doprasza się o jedzonko, nawet szczeka zebym sie pośpieszyła z szykowaniem. Jak sobie przypomne te tygodnie gdzie ciągle coś jej dolegało, brzusio bolał, raz zjadła raz nie zjadła to mi się wierzyc nie chce ze to ta sama psinka. :-)
    2 points
  4. Też się cieszę z legowiska, kosztowało ponad 300 zł i gdyby nie ta pomoc znajomej, to nie mogłabym jej takiego kupić. Mam takie prześcieradła, ale mocz od większego psa nie wchłania się na tyle i spływa z wyższego legowiska. Dawałam jej takie na łózko, jak ze mną spała, a na wierzch bawełniany koc. Dziś zrobię podłoge mopem parowym, mam też lampę bakteriobójczą, więc zmienię sposób ograniczania bakterii na całkiem bezpieczny.
    2 points
  5. No tak tej operacji nie można bylo odkładać to był "ostatni gwizdek" ale, juz pisalam na innych watkach, u nas upaly nie są az tak dotkliwe. Na posesji mamy dużo drzew i cienia, a dom jest stary i ogólnie paskudny ale ma grube mury i w lecie jest przyjemnie chlodno. W środku dnia kiedy jest najgoręcej zamykam pieski w domu.
    2 points
  6. Byłam dziś z Jogim u weta, bo koopka znów się pogorszyła. Było już w miarę dobrze, koopki bez krwi i w miarę treściwe, ale po paru dniach znów robiły się coraz rzadsze i znów pojawił się śluz i krew:( Wet stwierdził, że Jogiego boli brzuch, ma też zaczerwieniony i obolały odbyt. Dostał więc antybiotyk w zastrzyku oraz w tabletkach na następne dni a także preparat na biegunkę (Pectovit). Jutro jeszcze dowiozę kał do badania, trzeba zbadać pod kątem robali i zrobić test na pierwotniaki. Ogólnie nie jest źle, bo Jogi trochę przytył. Zaraz po przywiezieniu ze schroniska ważył 6,50 kg, a teraz waży 7,30 kg. Poza tym był bardzo grzeczny:) Chciałam mu jakieś ładne fotki z bandamką porobić, ale panicznie się wystraszył jak chciałam mu tą bandamkę założyć i było po zdjęciach. Zrobię mu bez bandamki, on i tak jest bardzo urokliwy:) Jest bardzo towarzyski, ale konkurencję ma sporą... fajnie by było, gdyby znalazł domek i miał ludzi tylko dla siebie.
    2 points
  7. Rok i dwa tygodnie i to była spontaniczna decyzja jak na mnie. Bo długo rozmyślam zanim podejmę decyzję. Mój TZ mi pomógł. Teraz tak z perspektywy myślę że za długo myślałam.:) Ten rok był jak rok bez powietrza.
    2 points
  8. Ok dziękuję bardzo :) Z tego bazarku część dochodu będzie dla tej biednej mamuśki.
    1 point
  9. 1 point
  10. Sunia już u Jaagi, co więcej dzisiaj Jaaga napisała do mnie żeby wziąć razem najsłabszego szczeniaczka. I pojechała Lukrecja , ta maleńka podejrzewana o to ,że nie widzi. Były już u weta i on też potwierdził,że mała widzi:) Jaaga dziękuję za tego okruszka:)
    1 point
  11. Bardzo serdecznie dziękuję, zapisuję Twoją deklarację:) Sunia jedzie już do weta z mężem Jaagi. Razem z nią przyjechała niespodzianka, ale to pewnie napisze Jaaga...
    1 point
  12. Zrobiłam bazarek, na który serdecznie zapraszam: https://www.dogomania.com/forum/topic/350081-po-złotówce-po-dwa-po-trzy-na-dług-po-odejściu-szeri-u-kasi-do-23062019-do-g-20-stej/
    1 point
  13. 1 point
  14. Znalazłam na profilu Jaagi link do zbiórki. A Jaagę wytropiłam dzięki jej postowi na profilu ukraińskiego schroniska :))) https://pomagam.pl/yrr0zt9e?fbclid=IwAR1QkncSrU-4WcTwzELWCGKJMUT9hq4P3waHCtuoZLMjLHCr0KjRDff2nPk
    1 point
  15. Jak nic nie stanie na przeszkodzie to w sobotę wybieram się do Tofika. Na razie constans, ani lepiej ani gorzej.
    1 point
  16. Trzymam kciuki żeby jak najszybciej go udało się zabrać, na razie dam 10zł stałej bo miałam nie dawać na razie na żadnego psiaka ale że temu od dawna chciałam pomóc to muszę;)
    1 point
  17. Odwiedzam Jogiego , zdrowiej malutki
    1 point
  18. Pisałam już wcześniej, że filmiki robię tylko z okna. Nie mogę być przy nich, bo wtedy Fado nie chce się bawić i jest czujny, spięty. Tak, jak na filmie, zachowuje się tylko wtedy, kiedy nie wyczuwa człowieka i wie, że są sami. Na pewno spróbuję dac coś swojego Kajowi. Jeśli niewielka ilość materiału wystarczy, to nie będzie protestował.
    1 point
  19. Czarnulku - skorzystać dziś z szansy na normalne spacery, bez konieczności przemykania w cieniu,. Poranek już dawno nie był taki cudowny - jest czym oddychać i jeszcze nie widać piekącego słońca. Słowem - niewypowiedziana ulga. I trzeba to wykorzystać bo jednak nadal ma być upał.
    1 point
  20. U nas na szczęście jest bardzo dużo zieleni (jest to zbawienne latem, ale jesienią masakra z liśćmi:)), więc da się wytrzymać. W domu i w boksach wewnętrznych jest dużo chłodniej niż na zewnątrz. Psiaki świetnie znoszą upały. Miła bardzo lubi wylegiwać się w trawie w cieniu:)
    1 point
  21. Drogie Cioteczki, nasz Kamyczek się robi co raz bogatszy :D A to dzięki maarit, która zasiliła konto chłopaka kwotą 100 zł Wielkie, wielkie dzięki maarit :) Tak więc przez chwilę stan konta Kamyka wynosił 787,26 zł, ale zapłaciłam za hotel w czerwcu 350 zł, więc na koncie jest 437,26 zł
    1 point
  22. Byłam znowu dzisiaj u Spineczki, byłyśmy na spacerku. Suczka, tak jak niedawno Homer, podbiła serca całej załogi w lecznicy, a dr Kuba tez jest jej ulubieńcem. Widziałam dzisiaj, co dziewczyna wyrabiała, jak wet pojawił się w lecznicy;) Spinka wita dr Basię
    1 point
  23. Ta wizyta nie doszła do skutku, bo pan zrezygnoał z adopcji przed wizytą, znalazł kota w Krakowie. Ale dzisiaj nasza kochana elik była na wizycie u innej rodziny (dla tego samego rudego maluszka). Jutro porozmawiam z DT i prawdopodobnie kolejny maluch będzie miał dom. Elik - bardzo dziękuję
    1 point
  24. No jak by tu pomóc ??!! Bo tu tylko chyba zapsieni weterani ( jak ja ) zaglądają. Andzia czy poza " ach jakie śliczne ogonki" mogę pomóc ? Mogę się tylko podzielić moim pedagogicznym niepowodzeniem :( . Córka , do swojego dorosłego życia,adoptowała psa - to dobrze , ale mimo moich dobrych ( i jedynie słusznych) rad uparła się na szczeniaka - "bo ja nie chcę chorego , boje się ,ze będzie umierał, chcę wychować malucha" - więc ma suczkę z Judyty. Teraz oczywiście ja pożyczam klatkę , żeby psina nie zwariowała jak zostaje sama . Użyczam mojego ludzkiego , psiego i kociego stada do socjalizacji oraz oczywiście funduję "Psie przedszkole". No "psia mama" już do mnie przylgnęło ale "psia babcia" ??!!! Pozdrawiam :)
    1 point
  25. Czaruś nie tylko sie nie gniewa, ale jest z tego zadowolony, że gości na "swoim" wątku Kazanka..... bo Czaruś ma w sobie coś z Kazanka, coś nieuchwytnego.... a jednak "coś"...trudno to określić dokładne, ale w tym majestacie, spojrzeniu, dostojeństwie jest coś "magicznego", co ich obu łączy... i co zapewne sprawiło, że w schronie akurat jego wypatrzyłaś
    1 point
  26. To chyba psiak z facebooka, któremu i ja szukałam domu - były tam dwa i jeden znalazła dom?
    1 point
  27. Takie filmiki mogę nagrywać niestety tylko z okna. Jeśli Fado czuje, że jest człowiek na zewnątrz, to się hamuje i jest czujny. Nawet w domu próbował zaczepiać do zabawy Kaja, co wcześniej się nie zdarzało. Widocznie bał się na ograniczonej przestrzeni, ze może dobić. Nie zrywa się już w ogrodzie i nie dobija. Na "śniadanie" dostaje 6 tabletek. Musi je dostawać z posiłkiem, żeby nie uszkodziły śluzówki żołądka. Zjada je z mięsem lub puszką. Na szczęście dla nas, ma apetyt i nie wygrzebuje leków z jedzenia, jak to potrafią robić moje psy. Leczenie przynosi efekt. Czekam na ochłodzenie, żeby jechać na kontrolę. W domu nadal czasem terroryzuje inne psy i jest głośny, ale na zewnątrz zdecydowanie widać, że napięcie przeszło i jest spokojniejszy. Kiedy go wołam do domu, to nie muszę robić tego długo i nawet szybciutko, biegiem prawie wchodzi do domu. przedtem trochę trawał zanim zdecydował się wejść. Niestety, jakiekolwiek widzenie zostało wykluczone. Ma wyjątkowo zniszczone oczy. Za to ma tak świetny słuch. Może to sposób, choć nie wiem, czy Kaj chciałby się wtedy bawić. Musiałby chyba najpierw sam przywyknąć do czegoś na sobie, bo musiałby nosić stale. Trudno przeiwdzieć kiedy Fado zechce się bawić.
    1 point
  28. Jestem i ja . Zupełnie nie brałam pod uwagę wzięcia do nas psa przed adopcją Tani, ale jak zobaczyłam zdjęcia, to normalnie zrobiła mi sie gęsia skórka i totalnie żal dziewczyny. Jeśli jest konto fundacyjne, to koniecznie zróbcie zbiórkę pieniędzy na diagnozowanie i odkarmienie. Sunia, która tak wygląda na pewno wzruszy ludzi. Ja zbiórkę poudostepniam na grupach FB. Na moją Lindę udało się zebrać całą potrzebną kwotę. Najlepiej byłoby zrobić dziś, to na weekend poudostępniałabym. To najlepszy czas, ludzie mają czas i chętniej wpłacają. Myślę, że Bezie na razie trzeba zrobić badanie kału w kierunku pasożytów, żeby profilaktycznie nie odrobaczać jej w takim stanie. I tak przyszło mi do głowy, że warto jednak byłoby zbadać krew, morfologię i choć profil wątrobowy i nerkowy. Sunie które zjadają odchody z licznego miotu mogą mieć problemy z funkcjonowaniem tych narządów, bo czasem nie wyrabiają z usuwaniem z ogranizmu szkodliwych produktów przemiany materii. jeśli wątroba jest obciążona, to karma z dużą ilością białka może jeszcze bardziej ją obciażyć i zaszkodzić, zamiast pomóc. Czasem zdarza się, że zagłodzone psy umierają po wprowadzeniu normalnego karmienia. Lepiej więc sprawdzić, jaki jest stan narządów. Karmę dla suk mam w domu. A jak u niej z laktacją, nadal karmi? Teraz jest upał, jeśli nadal produkuje mleko, to po nagłym odstawieniu takiego stada, mleko bedzie zalegać i mogą szybko pojawić się bakterie i stan zapalny. Wtedy konieczne jest podanie Galastopu.
    1 point
  29. Bardzo dziękuję tez Jo37, która zgodziła się podjechać na drugi koniec Warszawy na wizytę dla Faworka! Faworek dzisiaj opuszcza lecznicę i jedzie do p. Julii ( to p. Julia użyczyła auta i siebie jako kierowcy i zawiozła jakiś czas temu, gratis, Wiolę, Tanię, kociaka i szczeniaka do Krakowa). Pani Julia zaproponowała, ze sama odbierze Faworka z lecznicy, bo my drugi dzień nie mamy kiedy tego zrobić.
    1 point
  30. Biedny Dziadziuś Dolar. Współczuję bardzo, bo pamiętam jak to wyglądało ze starenka Figunia. Też całe noce spedzalam przy niej. Brałam ja na ręce i pół nocy stałam w otwartym oknie, moczylam woda, itp.
    1 point
  31. Śliczny uszatek dziekuje za wspaniale wsparcie i przesyla buziaki. :-)
    1 point
  32. Pomoc dla Bezika dotarła na konto, wykorzystana natychmiast - faktura zapłacona, Bezik już w trakcie leczenia Bezik dziękuje !!! <3
    1 point
  33. A po kim wieku nie widać ? ;-)
    1 point
  34. Moli i Sali po wizycie w SPA; w środę dziewczyny lecą wraz z p. Magdą na 2 miesiące do ich domu w Hiszpanii. Przyznam, że się trochę denerwuję... Dziewczyny, jak widać, wyluzowane;) Moli Sali
    1 point
  35. Bardzo dziękuję za wsparcie Jogiego pod moją opieką kwotą 200zł i jeśli nie potwierdziłam także staruszka Misia
    1 point
  36. Nie ma za co przepraszać bo masz prawo zapomnieć :)) w końcu nie na jednym wątku pomagamy psiakom. Życzę Watsonowi wszystkiego dobrego a w razie potrzeby Skarpeta pomoże chłopakowi.
    1 point
×
×
  • Create New...