Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/14/19 in all areas
-
Tak Tysiu, z Anetką rozmawiałam, zostaje niedziela, godzinę Anecik mi poda jutro jak sama wszystko logistycznie ogarnie. Te 210zł przekażę panu Arkowi, poproszę Anetkę żeby tu potwierdziła. Pilnuj Tysiu swoich spraw uczelnianych, bo to Twoja przyszłość. Po wczorajszej burzy znowu 29 i duchota, nic nie jestem w stanie tknąć na ogrodzie. Dla odmiany kfiatecki :)2 points
-
Fabiusi, odpukać, zdrowko dopisuje. W sumie ja sama nie moge przestac sie uśmiechać jak Fabiusia pierwsza doprasza się o jedzonko, nawet szczeka zebym sie pośpieszyła z szykowaniem. Jak sobie przypomne te tygodnie gdzie ciągle coś jej dolegało, brzusio bolał, raz zjadła raz nie zjadła to mi się wierzyc nie chce ze to ta sama psinka. :-)2 points
-
Też się cieszę z legowiska, kosztowało ponad 300 zł i gdyby nie ta pomoc znajomej, to nie mogłabym jej takiego kupić. Mam takie prześcieradła, ale mocz od większego psa nie wchłania się na tyle i spływa z wyższego legowiska. Dawałam jej takie na łózko, jak ze mną spała, a na wierzch bawełniany koc. Dziś zrobię podłoge mopem parowym, mam też lampę bakteriobójczą, więc zmienię sposób ograniczania bakterii na całkiem bezpieczny.2 points
-
No tak tej operacji nie można bylo odkładać to był "ostatni gwizdek" ale, juz pisalam na innych watkach, u nas upaly nie są az tak dotkliwe. Na posesji mamy dużo drzew i cienia, a dom jest stary i ogólnie paskudny ale ma grube mury i w lecie jest przyjemnie chlodno. W środku dnia kiedy jest najgoręcej zamykam pieski w domu.2 points
-
Byłam dziś z Jogim u weta, bo koopka znów się pogorszyła. Było już w miarę dobrze, koopki bez krwi i w miarę treściwe, ale po paru dniach znów robiły się coraz rzadsze i znów pojawił się śluz i krew:( Wet stwierdził, że Jogiego boli brzuch, ma też zaczerwieniony i obolały odbyt. Dostał więc antybiotyk w zastrzyku oraz w tabletkach na następne dni a także preparat na biegunkę (Pectovit). Jutro jeszcze dowiozę kał do badania, trzeba zbadać pod kątem robali i zrobić test na pierwotniaki. Ogólnie nie jest źle, bo Jogi trochę przytył. Zaraz po przywiezieniu ze schroniska ważył 6,50 kg, a teraz waży 7,30 kg. Poza tym był bardzo grzeczny:) Chciałam mu jakieś ładne fotki z bandamką porobić, ale panicznie się wystraszył jak chciałam mu tą bandamkę założyć i było po zdjęciach. Zrobię mu bez bandamki, on i tak jest bardzo urokliwy:) Jest bardzo towarzyski, ale konkurencję ma sporą... fajnie by było, gdyby znalazł domek i miał ludzi tylko dla siebie.2 points
-
Rok i dwa tygodnie i to była spontaniczna decyzja jak na mnie. Bo długo rozmyślam zanim podejmę decyzję. Mój TZ mi pomógł. Teraz tak z perspektywy myślę że za długo myślałam.:) Ten rok był jak rok bez powietrza.2 points
-
Ok dziękuję bardzo :) Z tego bazarku część dochodu będzie dla tej biednej mamuśki.1 point
-
Dorzucę 5 dyszek jednorazowo. Przelać na Twoje konto , Saro 2011 ?1 point
-
Sunia już u Jaagi, co więcej dzisiaj Jaaga napisała do mnie żeby wziąć razem najsłabszego szczeniaczka. I pojechała Lukrecja , ta maleńka podejrzewana o to ,że nie widzi. Były już u weta i on też potwierdził,że mała widzi:) Jaaga dziękuję za tego okruszka:)1 point
-
Bardzo serdecznie dziękuję, zapisuję Twoją deklarację:) Sunia jedzie już do weta z mężem Jaagi. Razem z nią przyjechała niespodzianka, ale to pewnie napisze Jaaga...1 point
-
Zrobiłam bazarek, na który serdecznie zapraszam: https://www.dogomania.com/forum/topic/350081-po-złotówce-po-dwa-po-trzy-na-dług-po-odejściu-szeri-u-kasi-do-23062019-do-g-20-stej/1 point
-
Znalazłam na profilu Jaagi link do zbiórki. A Jaagę wytropiłam dzięki jej postowi na profilu ukraińskiego schroniska :))) https://pomagam.pl/yrr0zt9e?fbclid=IwAR1QkncSrU-4WcTwzELWCGKJMUT9hq4P3waHCtuoZLMjLHCr0KjRDff2nPk1 point
-
Jak nic nie stanie na przeszkodzie to w sobotę wybieram się do Tofika. Na razie constans, ani lepiej ani gorzej.1 point
-
Trzymam kciuki żeby jak najszybciej go udało się zabrać, na razie dam 10zł stałej bo miałam nie dawać na razie na żadnego psiaka ale że temu od dawna chciałam pomóc to muszę;)1 point
-
1 point
-
Pisałam już wcześniej, że filmiki robię tylko z okna. Nie mogę być przy nich, bo wtedy Fado nie chce się bawić i jest czujny, spięty. Tak, jak na filmie, zachowuje się tylko wtedy, kiedy nie wyczuwa człowieka i wie, że są sami. Na pewno spróbuję dac coś swojego Kajowi. Jeśli niewielka ilość materiału wystarczy, to nie będzie protestował.1 point
-
Czarnulku - skorzystać dziś z szansy na normalne spacery, bez konieczności przemykania w cieniu,. Poranek już dawno nie był taki cudowny - jest czym oddychać i jeszcze nie widać piekącego słońca. Słowem - niewypowiedziana ulga. I trzeba to wykorzystać bo jednak nadal ma być upał.1 point
-
1 point
-
Ta wizyta nie doszła do skutku, bo pan zrezygnoał z adopcji przed wizytą, znalazł kota w Krakowie. Ale dzisiaj nasza kochana elik była na wizycie u innej rodziny (dla tego samego rudego maluszka). Jutro porozmawiam z DT i prawdopodobnie kolejny maluch będzie miał dom. Elik - bardzo dziękuję1 point
-
No jak by tu pomóc ??!! Bo tu tylko chyba zapsieni weterani ( jak ja ) zaglądają. Andzia czy poza " ach jakie śliczne ogonki" mogę pomóc ? Mogę się tylko podzielić moim pedagogicznym niepowodzeniem :( . Córka , do swojego dorosłego życia,adoptowała psa - to dobrze , ale mimo moich dobrych ( i jedynie słusznych) rad uparła się na szczeniaka - "bo ja nie chcę chorego , boje się ,ze będzie umierał, chcę wychować malucha" - więc ma suczkę z Judyty. Teraz oczywiście ja pożyczam klatkę , żeby psina nie zwariowała jak zostaje sama . Użyczam mojego ludzkiego , psiego i kociego stada do socjalizacji oraz oczywiście funduję "Psie przedszkole". No "psia mama" już do mnie przylgnęło ale "psia babcia" ??!!! Pozdrawiam :)1 point
-
Czaruś nie tylko sie nie gniewa, ale jest z tego zadowolony, że gości na "swoim" wątku Kazanka..... bo Czaruś ma w sobie coś z Kazanka, coś nieuchwytnego.... a jednak "coś"...trudno to określić dokładne, ale w tym majestacie, spojrzeniu, dostojeństwie jest coś "magicznego", co ich obu łączy... i co zapewne sprawiło, że w schronie akurat jego wypatrzyłaś1 point
-
To chyba psiak z facebooka, któremu i ja szukałam domu - były tam dwa i jeden znalazła dom?1 point
-
Takie filmiki mogę nagrywać niestety tylko z okna. Jeśli Fado czuje, że jest człowiek na zewnątrz, to się hamuje i jest czujny. Nawet w domu próbował zaczepiać do zabawy Kaja, co wcześniej się nie zdarzało. Widocznie bał się na ograniczonej przestrzeni, ze może dobić. Nie zrywa się już w ogrodzie i nie dobija. Na "śniadanie" dostaje 6 tabletek. Musi je dostawać z posiłkiem, żeby nie uszkodziły śluzówki żołądka. Zjada je z mięsem lub puszką. Na szczęście dla nas, ma apetyt i nie wygrzebuje leków z jedzenia, jak to potrafią robić moje psy. Leczenie przynosi efekt. Czekam na ochłodzenie, żeby jechać na kontrolę. W domu nadal czasem terroryzuje inne psy i jest głośny, ale na zewnątrz zdecydowanie widać, że napięcie przeszło i jest spokojniejszy. Kiedy go wołam do domu, to nie muszę robić tego długo i nawet szybciutko, biegiem prawie wchodzi do domu. przedtem trochę trawał zanim zdecydował się wejść. Niestety, jakiekolwiek widzenie zostało wykluczone. Ma wyjątkowo zniszczone oczy. Za to ma tak świetny słuch. Może to sposób, choć nie wiem, czy Kaj chciałby się wtedy bawić. Musiałby chyba najpierw sam przywyknąć do czegoś na sobie, bo musiałby nosić stale. Trudno przeiwdzieć kiedy Fado zechce się bawić.1 point
-
Jestem i ja . Zupełnie nie brałam pod uwagę wzięcia do nas psa przed adopcją Tani, ale jak zobaczyłam zdjęcia, to normalnie zrobiła mi sie gęsia skórka i totalnie żal dziewczyny. Jeśli jest konto fundacyjne, to koniecznie zróbcie zbiórkę pieniędzy na diagnozowanie i odkarmienie. Sunia, która tak wygląda na pewno wzruszy ludzi. Ja zbiórkę poudostepniam na grupach FB. Na moją Lindę udało się zebrać całą potrzebną kwotę. Najlepiej byłoby zrobić dziś, to na weekend poudostępniałabym. To najlepszy czas, ludzie mają czas i chętniej wpłacają. Myślę, że Bezie na razie trzeba zrobić badanie kału w kierunku pasożytów, żeby profilaktycznie nie odrobaczać jej w takim stanie. I tak przyszło mi do głowy, że warto jednak byłoby zbadać krew, morfologię i choć profil wątrobowy i nerkowy. Sunie które zjadają odchody z licznego miotu mogą mieć problemy z funkcjonowaniem tych narządów, bo czasem nie wyrabiają z usuwaniem z ogranizmu szkodliwych produktów przemiany materii. jeśli wątroba jest obciążona, to karma z dużą ilością białka może jeszcze bardziej ją obciażyć i zaszkodzić, zamiast pomóc. Czasem zdarza się, że zagłodzone psy umierają po wprowadzeniu normalnego karmienia. Lepiej więc sprawdzić, jaki jest stan narządów. Karmę dla suk mam w domu. A jak u niej z laktacją, nadal karmi? Teraz jest upał, jeśli nadal produkuje mleko, to po nagłym odstawieniu takiego stada, mleko bedzie zalegać i mogą szybko pojawić się bakterie i stan zapalny. Wtedy konieczne jest podanie Galastopu.1 point
-
Bardzo dziękuję tez Jo37, która zgodziła się podjechać na drugi koniec Warszawy na wizytę dla Faworka! Faworek dzisiaj opuszcza lecznicę i jedzie do p. Julii ( to p. Julia użyczyła auta i siebie jako kierowcy i zawiozła jakiś czas temu, gratis, Wiolę, Tanię, kociaka i szczeniaka do Krakowa). Pani Julia zaproponowała, ze sama odbierze Faworka z lecznicy, bo my drugi dzień nie mamy kiedy tego zrobić.1 point
-
1 point
-
1 point