Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/12/19 in all areas
-
W tym konkretnym przypadku moich znajomych nie mam obaw :) Codzienne 7 km spacery koroną zapory, szaleństwa z psiakami ich dzieci (labradorka i 2 pudlice), ogródek oczywiście też jest, i ogrom czasu i miłości. Pan jest jeszcze aktywny zawodowo (!), codziennie się gimnastykuje i raz w tygodniu jeździ na basen. Pani to energiczna torpeda :)2 points
-
Jeszcze przyszło mi do głowy, że jego pobudzenie może być spowodowane przyjazdem Florki i Nadii. Śmierdzą schroniskiem na odległość, a są po sterylizacji, więc wykapać się ich nie da. Ich pojawienie zbiegło się ze zmianą zachowania u Fado. Może to składa się na jego rozdrażnienie, bo poczuł zapach, który kojarzy mu się z zagrożeniem.2 points
-
chyba nawet wizyta zbędna :) to naprawdę dobry dom i zwierzolubna osoba dobrze mi znana od lat ( adoptowała kota ode mnie.) Parę lat temu znalazła sunię w polu, udało się nam po 3 dniach prób zabrać ją stamtąd, ona nawet chciała ją adoptować, ale niestety jej sunia okazała się bardzo niegościnna i wrogo nastawiona do "konkurencji". Jak tylko zobaczyłam zdjęcia Luny - wiedziałam, dlaczego taki wybór - niedawno odeszła jej ukochana czarna labradorka.2 points
-
Mini ma dom, Kenya też, więc historia walki z parwo zakończona, teraz maluchy zaczynają kolejny etap swojego życia, mam nadzieję ze już na zawsze szczęśliwy. Chciałam tutaj bardzo podziękować DT Karmelka i Jej Rodzinie za cały ten trud włożony w ratowanie szczeniaków, za wszystkie te nieprzespane noce, za troskę, serce i wielką pomoc w ratowanie maleństw. Dziękujemy!!!1 point
-
Nie tylko on zareagował tak na zapach. Ciapciak pierwszy raz wystartował, kiedy przyjechały. Dobrze że dziewczyny miały bramkę w drzwiach. Ciapciak, którego uwielbiają wszystkie psy z wzajemnością. Bardzo mnie zaskoczył, oczywiście od razu usłyszał, że nie wolno, ale jego pierwsza reakcja na zapach była szybsza, przed poznaniem suczek. Fado już długo reaguje na imię, od czasu, jak pozbył się stanu zapalnego i opuchlizny w uszach.1 point
-
Bardzo dziękuję Anulko :) Joasia podesłała mi już konto Maksia.1 point
-
AnaGD :,, Udało się znaleźć przenośne RTG i osobę, która zgodziła się z nim przyjechać pod koniec przyszłego tygodnia :) koszt wyniesie ok 150-200 zł z dojazdem,,1 point
-
mam taki sam zamiar,ale dopiero w maju jak wroce z roboty p.Jadwiga to Złota Kobieta ... pamietam z dogo z dzialalnosci - szacun wielki1 point
-
Prosze o informację kto jest skarbnikiem psa Maksa, tego z zamojskiego schroniska, który miał etykietkę agresora. Chcę nna jego konto przelać 200 zł.1 point
-
Nie wierzę, po protu nie wierzę w to, co widzę na moim koncie:) Kolejne 100 zł sunie dostały od Małgosi D. - rodziny Wikuni:) Tyle, że rodzinka Wiki Dorota Ś. wpłaciła nam już 400 zł. Kiedy wczoraj zobaczyłam dwie wpłaty po 200 zł, zadzwoniłam z informacją, że przez pomyłke Dorotka zrobiła dwa przelewy. Okazało się, że sama to zobaczyła, ale postanowiła zostawić te wpłaty. Rozmawiałyśmy, że Małgosia też coć chciałaby dorzucić, więc jakoś się ze sobą rozliczą, a tu takie cuda i kolejna wpłata na koncie:) Rodzinko Wikuni, bardzo Wam dziękujemy za pomoc!!!1 point
-
Faktycznie - malutki. I uroczy! Pelikanek rozbraja swoim maślanym wzrokiem. Ale jakoś nie widać efektów psich prac ogrodowych?1 point
-
Taki jestem malutki - hihihihihi1 point
-
1 point
-
Zdecydowanie czekamy, a potem zaczynamy od ogłaszania razem i zawalczymy o sunieczki. Kiedy dzisiaj weszłam na konto, aż mi serce stanęło na chwilę. Sunie dostały wielkie wsparcie z trzech domków stałych naszych byłych podopiecznych, o których pisałam wczoraj:) Dorota i Marek Ż. wpłacili 100 zł Pani Agnieszka S. wpłacila 100 zl dla suniek i jeszcze 50 zl dla naszej Luli, co zaraz wpiszę u niej! Dorota Ś. wpłaciła 200 zł i po chwili kolejne 200 zł, czyli razem 400 zł!!! Bardzo serdecznie, z cąłego serca dziękujemy za tak wielkie wsparcie, za to, że nam ufacie i że chcecie wesprzeć. Bo kasa jest tu bardzo ważna, ale równie ważne są te ciepłe słowa, które kierujecie do nas na PW. DZIĘKUJEMY!!!1 point
-
Państwo zaczęli systematycznie uczyć sunie spuszczania ze smyczy.Najpierw została spuszczona Sara,a Majka szła na smyczy.Po kilku takich spacerach było odwrotnie i Majka była spuszczona.Obie sunie spisały się na medal i pięknie pilnowały się Pańciostwa,a także reagowały na przywołanie.Teraz mogą sobie pohasać i wybiegać się razem :)1 point
-
:( nie ma za co...podziękujesz jak Koruś już będzie w swoim super domku ;) na razie mam wyrzuty sumienia, że nic sie nie dzieje w jego sprawie, ale juz naprawde wszystkie opcje wykorzystałam..... Taki kochany ten Koruś:) na pewno nic sobie nie robi z naszych rozważań:) biega pewnie teraz i wujkuje szczeniakowi :D A i ja Tobie Kasia dziękuje za wiele .... dobry z Ciebie duch i dla zwierząt i dla ludzi :) <31 point
-
1 point
-
Florcia to rewelacyjna sunia. Tylko zazdrośnica do innych psów. Nie zjadły swojego kurczaka z ryżem, to zabrałam miskę i dałam Baksterowi. Jak Florcia zobaczyła, że wynoszę jej miskę i inny pies z niej je, to wystartowała z pokoju upomnieć się o swoje, a raczej ich obu. Bakster zdążył już zjeść, ale miskę musiałam zwrócić i napełnić RC w ramach rekompensaty. Zresztą często siada na progu i pilnuje, żeby żaden do nich nie wchodził. Budzi respekt ;) Mają otwarte drzwi i bramkę, ale przy takiej czujce i tak tylko nasza Nela ma odwagę je odwiedzić. Florcia jest bardzo troskliwa w stosunku do Nadii, która zawsze chowa się za nią. Czeka aż Nadia naje się, nie podkrada jej porcji. Florcia pewnie ekspresowo znajdzie dom, ale nie wiem, co zrobi Nadia bez niej. Może na początek spróbować je ogłosić razem? Są malutkie, to może ktoś zdecydowałby się adoptować je razem. Zrobiłabym jutro więcej zdjeć i mozna je pokazać tak na próbę. Obawiam się, że jakby Florcia poszła do swojego domu, to Nadia może się całkiem zamknąć. Może za kilka dni, jak się zaaklimatyzują rozdzielę je na trochę na próbę? Florcia na pewno poradzi sobie bez Nadii, ale czy w drugą stronę tak pójdzie, to mam spore obawy. Florcia cieszy się z głaskania, liże wtedy dłoń, wywala brzusio. Śpi na boku, wyluzowana. Natomiast przykro patrzeć na reakcje Nadii. Nadia ustawia się zawsze bokiem, opuszcza lub odwraca głowę, podryguje przy dotyku, ale daje sobie wszystko robić. Jest taka zrezygnowana, jakby pogodzona z tym, że nie może reagować na to, co się z nią robi. Wydaje mi się, że to może być związane z sytuacją, kiedy straciła łapkę, bo inaczej nie potrafię wyjaśnić takich różnic w zachowaniu i tej jej uległej, kompletnej rezygnacji. Bardzo mi jej żal. Człowiek ma od razu ochotę przytulić ją, ale wiem, że dla niej to byłoby tylko źródło stresu. Też ją głaszczę delikatnie, żeby się przekonała, że nikt krzywdy jej nie zrobi.1 point
-
Czaruś ma dołożone dodatkowe leki na serce, bo niestety serce jest coraz mniej wydolne:( Ale i tak się cieszymy, że jest jeszcze całkowicie na chodzie i humor mu dopisuje. Najbardziej baliśmy się, że ma jakieś guzy w płucach i stąd u niego duszności i nawracający ciężki kaszel. Po lekach nasercowych jest lepiej:)1 point
-
Pierwsze dni w nowyych warunkach zawsze są ciężkie dla każdego psiaka.Kamusię trzeba przekupywać może smaczkami i najlepiej gotowanym albo mokrą karmą.Kamusia tęskni za Emi i innymi pieskami.W hoteliku miała swoich psich przyjaciół a tu nagle została ich pozbawiona.Ciężkie to wszystko dla Kamy ale mam nadzieję,że za kilka dni odnajdzie swoich przyjaciół w postaci domowników i będzie dobrze,zaufa im.Czy imię zostaje?1 point
-
Rozmawiałam wczoraj z pańcia Kamy. Na razie nie jest łatwo. Sunia boi się domowników. Ucika przy próbach podejścia. Mimo godzinnego spaceru nic nie zrobiła , natomiast załatwia się w domu. Jeść też nie chce , nawet tej samej karmy , która jadła w hoteliku. Kama była już na przeglądzie u weta. Jest zdrowa tylko pazurki przycięte i założona obróżka przeciw kleszczom. Trochę udzieliłam porad jak maja postępować z sunią. Pani w razie potrzeby ma dzwonić. Z mojego telefonu ucieszyła się.1 point
-
Fundacja Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt "NERO" Wczoraj o 08:38 · FUNDACJA NA RZECZ OCHRONY PRAW ZWIERZĄT "NERO" - liczymy na Wasz 1% podatku. KRS 0000317840 Jest ich ciagle więcej i wiecej. Przygotowaliśmy dom tymczasowy, w którym miało czekac na dom stały, pięć psów. Obecnie ich ilość przekroczyła granice rozsądku - niestety taka jest potrzeba. Część z nich mieszka w zaprzyjaźnionych domach tymczasowych, część w płatnych domach tymczasowych i w hotelach. A są i takie, które czekają na miejsce w fundacji i są poprostu karmione "w terenie". Tak jest np z kotami na osiedlach. Opiekują się nimi "karmicielki", ale my dostarczamy jedzenie, środki medyczne, na nas spoczywa sterylizacja dzikich zwierzaków. NIE UKRYWAM - CZEKAMY NA WASZĄ POMOC. Koce, podkłady, pieluchy, środki czystości, środki opatrunkowe... na wagę złota. Fundacja na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt NERO ul. Młynarska 43 96-500 Sochaczew KRS : 0000317840 Numer konta 67 1020 1185 0000 4802 0174 4093 Dla przelewów zagranicznych Kod BIC (Swift): BPKOPLPW PL 67 1020 1185 0000 4802 0174 4093 Konto Paypal: [email protected]1 point
-
Domu szuka FART Fundacja Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt "NERO" "Fart to czteroletni pies, który od szczeniaka zna tylko kraty. Został zapomniany przez świat i ludzi - i tak siedział cichutko przez kilka lat w boksie. Aż do teraz,kiedy pojechałyśmy na zdjęcia i postanowiłyśmy poszukać Fartowi domu. Tylko że teraz ten pies się już poddał i nie cieszy go nic. Jest załamany. Nie wygląda dobrze, jest brzydki, załamany, przypomina staruszka, a ma przecież dopiero 4 lata. Fart to bardzo łagodny, kochany psiak. Gdy go przytuliłam zmrużył oczy i pociekły mu łzy. Ciężko było nam się z nim rozstać. Błagamy o dom dla Niego. Jeśli możesz mu pomóc zadzwoń, nie zwlekaj bo będzie za późno. My ze swoje strony też pomożemy . Zrobimy wszystko co w naszej mocy ale bez opiekuna i domu nie możemy wiele. Fart ma chorą tarczyce wystarczy że będzie przyjmować leki i wróci do zdrowia." KONTAKT : 665-158-2381 point
-
1 point
-
Z dobrych wiadomości: Fundacja Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt "NERO" Nasza maleńka Kula pojechała do nowego domu. Teraz nazywa się RUBI a jej Pan napisał: " Rubi jest cudakiem bardzo szybko łapie jak coś się jej pokaże póki co zachowuje czystość i uwielbia łóżko zamiast swego legowiska cieszę się ze ta pani jej nie wzięła"1 point