Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/03/19 in all areas
-
Tofik oczywiście już u nas, podróż zniósł dzielnie i szczerze mówiąc nie widać po nim żadnego zmęczenia. Chętnie pozwiedzał ogródek, obsikał róże wszystkie po kolei, obwąchał płot, zjadł ze smakiem kolację. Cieszy się, merda ogonkiem. Dzisiaj jest w izolatce, jutro zapoznam go z psiakami. W piątek chcę pojechać z Emi i Kamą na kolejne szczepienie i zabiorę Tofika na przegląd, pokażę wyniki badań, ustalimy termin kastracji.3 points
-
jutro wizyta przedadopcyjna, ale sądze, że to formalność..niesamowite jest to, że na TAKI dom dla niego czekałam...wielu było chętnych ale zawsze coś było nie tak... w niedziele jestem umówiona na odbiór Kubusia. tzn. będzie spacer zapoznawczy, zobaczymy czy zaiskrzy...oby. a to jest Kubalek znalazłam pierwszy filmik jaki mu nakręciłam gdy do nas trafił odebrany interwencyjnie swojej psychicznie chorej "pani"...szkielet psa, pozostały mu nieco dziwne tylne łapki po tym głodzeniu :( Trzymajcie kciuki w niedziele, proszę. To dla mnie bardzo wazna adopcja2 points
-
Ja nie Sowa, ale wydaje mi się, że na razie trzeba Tanię zostawić w spokoju. Kolejny raz świat się jej zawalił, Tania musi dojść do siebie, to może potrwać kilka dni. Jesli chodzi o domek Tani. Pani Alina jest o WSZYSTKIM poinformowana, o każdym zachowaniu Tani, jakie obserwowałyśmy tutaj w lecznicy i o jakim przekazywała nam dr Magda. Pani Alina ma adoptowanego psiaka, który był z ogromnym lękiem separacyjnym, nieufny, nie chodził na smyczy. Przeżyła też jego ucieczkę, poniważ nie została poinformowana o tym, jak zabezpieczyć porządnie psa. Był poszukiwany, po 9 dniach złapany i odwieziony do pani Aliny. Jak w tej chwili zachowuje się Bruno, to wie najlepiej elik, ktora była na wizycie. Pani Ala zdaje sobie sprawę, ze Tani trzeba dać czas, tydzień, miesiąc, dwa...dostanie tyle ile potrzeba. Wie również, że sunia musi mieć swój 'azyl", czy to będzie klatka, czy szafka, czy kontnerek...to dostanie. Jedynie wnęka kominka jest zajęta, bo tam najlepiej czuje sie Bruno. Bruno nie jest kastrowany, ponieważ ma chore serce i pani nie chce go narażać. Dlatego dla pani ważne było, aby sunia była wysterylizowana. Sunia nie bedzie wypuszczana sama na posesję, zawsze pod kontrolą. Pani Ala wie, co to ucieczka i nie chce przeżywać tego na nowo. A że zdarzy się kupa czy siku w domu...Cóż, to wd. pani normalne na poczatku. Domek jest świadomy zachowań Tani, został sprawdzony, elik dała "zielone światło". Na razie nie mam informacji, że pani rezygnuje z adopcji Tani.2 points
-
Wesoło na wątku Grzesia jak w kabarecie ;) A czy on wie, że robi za frontmana w takim przedsięwzięciu? ;)2 points
-
2 points
-
Abi robi postępy, krok po kroczku, bardzo maleńkie ale ważne dla nie j i Opiekunki. Przesypia wszystkie noce w domu. W niedzielę po raz pierwszy nasiusiała na dywan mimo, że wieczorem biegała po ogrodzie. Wchodzenie do domu to cała ceremonia, zagląda, cofa się i potem wiele razy jeszcze zaglądnie i w końcu wejście. Zgodnie z zaleceniami Abi wieczorem na smyczy wychodzi na spacer po ogrodzie, Opiekunka przygotowuje ją do wychodzenia na zewnątrz. Zapięta na smyczy, najpierw się cofa , delikatny nacisk i zachęta powoduje, że wychodzi. Zeszły i ten tydzień jest bardzo ważny, bo zostały odstawione lekarstwa uspakajające i wyciszające. Abi reaguje dużym lękiem na odgłosy hałasu i wszelkie gwałtowne ruchy. Teraz ma się nauczyć, ze hałas nie stanowi zagrożenia. Abi już nie je tak chętnie jak wcześniej. Opiekunkę martwi brak apetytu, podaje je minerały i witaminy. Myślę, że Abi rozpieszczona różnymi pokarmami po prostu stała się wybredna.2 points
-
Malutka suczka błąkała się na podzamojskiej wsi. Urodziła szczeniaki. Niestety a może na szczęście nikt nie zaofiarował jej domu. Tak opisała sytuację Tola Chciałam Wam jeszcze pokazać nasz nowy dzisiejszy nabytek - malutka suczka, która od 2 miesięcy błąkała się po wsi niedaleko Zamościa, tam też urodziła szczeniaki. Kobieta, która dokarmiała suczkę porozdawała maluchy no i zadzwoniła do nas z prośbą o pomoc. Sunia dzisiaj u weta Mała ma ok 4 lat, jest bardzo łagodna. Sunia jedzie do Jaagi . Skarbnikiem suni jest Jo371 point
-
to jest odpowiedź na twoje pytanie. Każde szczenię, czy to w psim, wilczym stadzie, każde młode zwierzątko, radośnie wita swoich rodziców, członków stada powracających do gniazda, i ta radość jest przez dorosłych odwzajemniona. Czytając twój post, myślę że "zgasiłeś" poprzez ignorowanie, tą szczenięcą radość w swoim psiaku, bo raczej nie możliwe jest żeby młody,zdrowy psiak nie szukał kontaktu z człowiekiem, choć by z ciekawości. Po prostu szczeniak nauczył się że z tobą nie wolno/nie należy się witać. Inaczej postępuje twoja żona, przychodząc do domu nie ignoruje go, ale wita się, przywołując go do siebie, okazując mu uwagę nie, nie jest faworyzowana. Po prostu zwraca na psa większą uwagę, czy też chętniej się z nim pobawi. Skubnięcie nogawki to jest normalne zachowanie szczeniaka który chce się bawić, a ponieważ zaczynają powoli swędzieć/pobolewac zęby, więc zaczyna się powoli gryzienie. pies nie "zlewa" cię. Jak pisałam wyżej, nauczyłes go takiego zachowania. Z tego co tu napisałes wynika jedynie to że psiak ma/powinien być posłuszny, wykonywać tylko to, czego ty chcesz. Wszelkiego rodzaju kontakty, czyli masz ochotę go pogłaskać - to głaszczesz, zabawa - masz ochotę - to się bawisz, ale pies ma to wszystko "za coś" (wykonanie komendy). Nie ma możliwości bycia psem, szczeniakiem. Nie może być spontaniczny, ciekawy życia, rządny przygód jak szczeniak, bo to zostało w nim zduszone. A jedynie co on wie i potrafi to tylko (tak przypuszczam) to czego go uczysz/nauczyłeś (przynajmniej tak wnioskuję czytając twój post). A i jeszcze bo mi umknęło - psy nie mają poczucia czasu, to czy wychodząc z domu, wracasz po 5 min, czy po 2 i więcej godzinach, pies tak samo będzie witał się witał z właścicielem.1 point
-
Sunia starsza /ma 16 lat/ nie.Raz tylko rodziła i z miotu jej córka została u nich.Reszta ma dobre domki.Pani Wanda wie o obowiązku czekającej Emi sterylizacji,zapisie o tym w umowie adopcyjnej i przesłaniu mi kopii/zdjęcia z przeprowadzonego zabiegu. Wizytę p/a zrobi polecona przez Izę p.Monika.Kojarzy tą rodzinę i pieski bo tam mieszka jej szwagier.Psiaki jak określiła kanapowo łózkowe.Jak tylko skontaktuje się z Państwem, to da mi znać kiedy wizyta.Jeżeli chodzi o nią to może ją zrobić nawet jutro1 point
-
1 point
-
No i nasz nietoperek ma domek. Oboje państwo przygotowani psychicznie na przyjęcie Kamy jak na kolejne dziecko.Kama ma być pierwszym psem w ich życiu , więc bardzo zainteresowani, słuchali , pytali. Podatni na sugestie. Są jak najbardziej za sterylizacją. 14.letnia córka państwa bardzo kocha zwierzęta i to ona była początkowym motorem wzięcia kotów ,a teraz psa. Generalnie bardzo przemyślana decyzja. W domu dwa rozpieszczone koty wzięte z przytuliska i domu tymczasowego. Śpią z państwem i harcują w nocy. Państwo mają mały ogródeczek przy szeregówce , który jest tak dobrze zabezpieczony ,że nawet koty nie dadzą rady nawiać. Omówiłam z państwem zasady bezpieczeństwa, szelki, obrożę , długą linkę , czego nie wolno psom jeść , spacery i co się dało.Chyba mieli mnie dość. Pani zachowa mój nr telefonu ,żeby w razie czego mieli się kogo poradzić na miejscu. Wybierają się po Kamę w weekend. Szafirkę już powiadomiłam. Tolu , na kogo ma być umowa adopcyjna ?1 point
-
tulinkam pozdrawiam Zosiu wszytkie lapucinki i brzusie1 point
-
1 point
-
Po Misiaczku zostało 194,88zł. Środki te czekają na koncie fundacji na kolejna bide w potrzebie.1 point
-
Z ogłoszenia Asi zgłosiła się Pani chętna na adopcję Emi.Państwo mieszkają w Zagórowie k/Słupcy w domku jednorodzinnym i porządnie ogrodzoną, 6 arową działką.Córka mieszka w Stanach a syn niedaleko i odwiedza ich ze swoją córeczką.Oboje pracują ale p.Wanda tylko 1/2 etatu 4 godziny.Mają 2 starsze sunie,do których od zawsze należały kanapy i łóżko.Psiaki mają także swobodny dostęp do ogrodu, a latem chętnie się na nim wygrzewają.Pani na zmianę z mężem jeździ do biednej rodziny,która ma psiaki i tam je dokarmiają,a szczególnie zimą wozili ciepłe posiłki.To bardzo wrażliwa i pełna empatii dla zwierząt rodzina.Pani Wanda mi opowiadała,że u jej mamy są m.in. kury i był też kogucik,którego mąż tak oswoił,że chodził za nim jak piesek krok,w krok.Kiedy był już stary to nosił go na rękach po ogrodzie aby miał choć taki spacer....Bardzo oboje płakali jak odszedł za TM :( Jestem jak najbardziej za tym aby zrobić tam wizytę p/a.Poprosiłam już Izę o namiary do dziewczyny,która jakiś czas temu robiła wizytę w Słupcach dla suni,która była u szafirków.Czekam na namiary i mam nadzieję,że zgodzi się ją przeprowadzić1 point
-
Fajny maAbi ten domek :))))) idealny dla takiej strachulki.1 point
-
Chip w niedzielę i w poniedziałek był w Lublinie. Chipek ma młodzieńcze zapalenie kości, przyjmuje leki. W klinice pan lek. wet. specjalizujący się w wiewiórkach powiedział, że to się zdarza i żeby się nie martwić aż tak. Opiekunka Chipa sotsuje się do zaleceń i oby było dobrze... Na razie łapka nadal opuchnięta :( A Chip wczoaj mrugał do opiekunki jednym półotowartym okiem, dzisiaj otworzył oczy całkiem :)1 point
-
Wczoraj dzwoniłam do pani Ani, jest zachwycona Miłeczką okazuje się ,że Magda wiele nauczyła sunię / i nawet się nie pochwaliła ;) / Miłka reaguje na odwołania , słucha podstawowych komend i ... uwielbia pieszczoty! każdą chwilę chce wykorzystać na obecność przy człowieku, przytula się ,łasi, zaczepia, żeby tylko ją zauważyć , pogłaskać :) leki bierze, po leczeniu , zobaczymy? pewnie trzeba będzie zrobić badanie na obecność Lamblij, jak do tej pory biegunek nie było :) Zmieniam tytuł, jak doradzała Ty(śka) będę musiała pomyśleć o jakiejś pomocy? żeby uzbierać pieniążki na dług po Miłeczce?1 point
-
Pewnie masz rację, z tym jedzeniem, bo Abi bardzo chętnie je bułkę z masłem. Woli bułkę niż nagródki.1 point
-
Malagos - trzymaj się. Ciężkie zadanie przed Wami.1 point
-
Deklaracja za kwiecień dla ślicznej mordki już w drodze:)1 point
-
Myślę o Was. Dobrze, że psiaki zagospodarowane. Zdrowia dla Was i dla Taty.1 point
-
Zapraszam do SuperNovej inaczej Nowinki https://www.dogomania.com/forum/topic/349707-panna-x-czyli-supernova-szuka-domu-stałego-nie-ma-ani-grosza-deklaracji-na-hotel-i-sterylizację/1 point
-
Chyba nawet zajęcie transporterka przez Tanię Fado wyszło na lepsze. Początkowo był zdezorientowany. W nocy był z naszymi psami, bo Tania uparcie odmawia opuszczenia schronienia. Jak chodziłam do toalety, to nie zrwał się jak szalony. Przechodziłam koło niego i nawet spał i nie reagował. Kiedy stale kręcą się przy nim psy, to przestał tak się przejmować każdym kontaktem i dźwiękiem. Nawet go raz pogłaskałam po grzbiecie i nie uciekł.1 point
-
A ja lampy gospodarcze, które miałam w pralni. I jakieś żyrandole się znajdą i firanki i zasłony.1 point
-
Mam do oddania zlewozmywak 2-komorowy.Jak potrzeba chętnie oddam.1 point
-
Marzena poprosiła znajomego który ma troszkę pojęcia że tak powiem i podjechał z nią tam - ja tam nie byłam ale ja akurat na nic się tam zdam bo nie mam pojęcia o takich rzeczach. Postaram się jakoś w któryś weekend jednak tam podjechać i sama obejrzeć jak to wygląda.1 point
-
Najświeższe wieści: nie ma nowych zniszczeń, Sarunia grzecznie zostaje w domu, utrzymuje czystość. Bardzo boi się obcych, Kasi, gdyby tylko mogła nie odstępowała by na krok. Tz-a Kasi i chłopców trochę się boi, ale daje się przekupić. Reaguje na imię, bardzo chętnie chodzi na spacerki. Kasia zrobiła kilka zdjęć, wrzuci na wątek, jak obrobi. Za pobyt w marcu wyszło 130,-, ale Kasia odliczyła 90,- za karmę, więc przelałam 40,-1 point
-
1 point
-
Byłam u Ralfa w piątek. Poszliśmy na spacer, a potem było już tylko głaskanie i przytulanie. Dowiozłam pyralginę, którą ma dostawać.1 point
-
1 point
-
No lepiej żeby już nie szalał bo jego kozie zapędy skończyły się dramatem ... Póki co dzisiaj humor już miał trochę lepszy, przeczłapał trochę więcej, wygrzał się na słoneczku. Zobaczymy, kiedyś w końcu musi być lepiej... ile może znieść jeden nikomu niewinny pies :(1 point
-
Dziękuję za powitanie na forum, Można przeoczyć fakt wystąpienia cieczki zwłaszcza jak zawsze posiada się psy i sterylizowane suki i gdy suka jest czysta. Wszystkich zainteresowanych naszą sytuacją lokalową i chcących poznać naszego 3 psa Tarę sukę w typie owczarka niemieckiego zapraszam na Śląsk w okolice Katowic i Tarnowskich Gór. Tara obecnie ma 14 lat u nas 8 lat, jest sterylizowana i nie wiem czy w takiej kondycji żyłaby jeszcze w schronisku.1 point