Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/26/19 in Posts

  1. Może Wrocław? Może pani się pomyliło z Rynkiem Solnym? on chyba od jakiegoś czasu ma nowy w nazwie... Maluchy zawzięcie nadrabiają stracony czas :) Lilka już doszłą do wniosku, że świat zewnętrzny jest super - dopóki jest jasno. Wyjścia po zmroku są na razie nieosiągalne... Ale z zachowaniem czystości u niej to już doży postęp. Za to Kenya absolutnie nie zrobi koo na dworze. Z łapkami lepiej, dietę też udaje nam się powoli urozmaicać. Dzięki Dorotce obie dziewczyny coraz lepiej dogadują się ze stadem, choć Lilka nadal wykazuje dystans do Hathor i Rubensa.
    4 points
  2. Ale dzisiaj dzień pełen emocji! Ponieważ p.Magda z mężem przyjeżdżają po Bezę w czwartek, zabraliśmy sunię z lecznicy, bo trzeba ją przygotować, odświeżyć;) I tym razem bardzo pomocna okazała się p. Asia, u której niedawno były szczeniaki Kama i Emi - przyjęła Bezę, rezydentka Mary też:) Beza w bardzo tymczasowym DT
    3 points
  3. Tania i Beza są żywym przykładem, ze zawsze warto próbować szukać domów nawet tym zdawałoby się bardzo lękliwym i wycofanym psiaczkom. Tak się cieszę, ze te dwie skrzywdzone istoty będą miały wspaniałych opiekunów. W tym wypadku sprawdzilo sie powiedzenie; " Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło..." Teraz tylko trzymamy kciuki za szybką aklimatyzacje i za nieustające zdrowie suczek !
    3 points
  4. Teraz troszkę o domku Tani. Pani Ala mieszka w domu jednorodzinnym, posesja ogrodzona szczelnie, Elik kochana wszystko sprawdziła. W domku jest pies, Bruno, adoptowany przez panią Alę kilka lat temu. Psiak był bardzo wycofany, lękowy z porażonym pyszczkiem, tak, że wystaje mu język. Teraz to mega pieszczoch, pokazuje brzuszek do glaskania, chodzi na smyczy. Panią nie zraża to, że Tania wycofana, nie chodzi na smyczy. Pokochała ją i już. chce tylko Tanię, poczeka tyle ile bedzie trzeba. Tania w tej chwili ma cieczkę. Zostanie wysterylizowana wtedy, jak zdecyduje wet. Domek czeka. Jestem taka szczęśliwa!!! Dziękujemy kochanej elik za wizytę!!
    3 points
  5. KATIA, RZEPA, GRANDA, GLENA, GRIMM, LAMÓWKA, MORUS, JANTAR, WISEŁKA, GLINKA, WOLTER, GREGOR, TYTUS, ALABAMA, SPRINT - już poza schroniskiem :)
    3 points
  6. Bardzo pięknie dziękuję wszystkim odwiedzającym Fadusia w każdy dzień i w każdą pogodę - nawet tak paskudną burzę śnieżną jak dziś. Też mam nadzieję, że jemu jest coraz lepiej i lęki odchodzą powoli coraz dalej i dalej. Że sny są spokojniejsze i dają siłę na następny dzień.
    2 points
  7. Glinka jest bardzo energiczną sunią, wszędzie jej pełno :) kocha wodne szaleństwa - buszuje w oczku wodnym i wygląda jak prawdziwa Glinka :-) Dzisiaj była u nas "burza śnieżnna" i gradobicie a ta wariatka biegała w najlepsze po ogrodzie :-) rozruszała nam stado i szaleje głównie z Tosią i Arielką :-) Została odrobaczona i odpchlona/zabezpieczona przed kleszczami.
    2 points
  8. 1 point
  9. Ja też nie sugerowałabym nikomu chwytania za kark Toffika pokazującego zęby. Można nie zdążyć. Jeśli Toffi poczuje się zaatakowany, nie wyciszy się na pewno. Chyba lepiej na początek skoncentrować się na tym zwykłym posłuszeństwie, ćwiczeniach powtarzanych i 40 razy dziennie.
    1 point
  10. Zorka jest dużo jaśniejsza. Jest poprzetykana szarymi włosami lecz niedużo. Ma szare włosy na czole. Na klatce piersiowej ma szarą obręcz lecz jest ona wąska. Tak jest na każdym zdjęciu. Na grzbiecie wierzchnia okrywa ma trochę szarych włosów. Na stronie 107 jest filmik może ktoś kto potrafi zamieści dla porównania.
    1 point
  11. Chciałam Wam jeszcze pokazać nasz nowy dzisiejszy nabytek - malutka suczka, która od 2 miesięcy błąkała się po wsi niedaleko Zamościa, tam też urodziła szczeniaki. Kobieta, która dokarmiała suczkę porozdawała maluchy no i zadzwoniła do nas z prośbą o pomoc. Sunia dzisiaj u weta
    1 point
  12. Nie wiem, Kochane Dziewczyny, ja znam tego psa tylko z opisów. Nie odważę się niczego sugerować na odległość, bo to może być fatalne w skutkach dla psa lub człowieka. Jednego jestem pewna - Toffik wymaga pracy razem z kimś, kto zdecyduje się dać mu stały dom. Chyba Patmol przywołała tu internetową stronę Herve Pupiera - warto zobaczyć moim zdaniem. Ale uwaga - pies, który we Francji pogryzie domowników, idzie pod igłę. Pupier pracuje z psami, które demonstrują agresję wobec obcych i brak podporządkowania właścicielowi, ale nie stwarzają prawdziwie niebezpiecznego zagrożenia wobec właściciela. Trening w kagańcu - to jest częste jedyne skuteczne rozwiązanie, jeśli nie wiadomo, na co pies zareaguje wybuchem.
    1 point
  13. Najogólniej - wyrosły pałeczki G(-) - Enterobacter - obfity wzrost i paciorkowce - pojedyncze kolonie. Pałeczki idą na trzy antybiotyki, paciorkowce na cztery. To z przetoki, z kości czekają na wynik. Dragusia czeka antybiotykoterapia najpewniej, i to chyba dłuższa, by to wszystko wytępić.
    1 point
  14. Pogadam z TZtem. Może by się go dało na DT dać do niego (ale niestety dopiero po świętach wielkanocnych) skoro Bosmanek ma DT
    1 point
  15. Tak na szybko bo niewiele wiem, Ewu ma kontakt z dt. Po przyjeździe i rozmowie z p.Kasią nowa opiekunka oprowadziła Tofika, zapoznała z psami. Był spokojny.
    1 point
  16. Nie zna, co to kolana - ale jak usiadłam na kanapie przed TV, to wspięła się i łapkami oparła o kolana. Więc ją trochę na siłę wciągnęłam - i taka zdumiona, a po chwili zadowolona siedziała u mnie, lizała po rękach, po czym usnęła :)
    1 point
  17. tak, wizyta u weterynarza, zrobienie badań
    1 point
  18. W naszym przypadku BARF/RAW odpada. Raz, że nie mam zaufania, dwa - nie mam szans żeby to czasowo ogarnąć i logistycznie. To dość skomplikowany temat. Yoru rano je puszkę mokrej (żeby nie zwymiotował tabletek) a około 15.00 porcję suchej (Carnilove). Brał też neurovit, ale nie było zmian. Co do jego choroby, to prowadzi jego leczenie obecnie pani neurolog z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Ma tak dobrane leki, że już prawie 2 miesiące nie było żadnego ataku. Dopiero odpowiednie dobranie leków dało jakikolwiek efekt. Wcześniejsze kombinacje z suplementami, olejkami, witaminami, unikaniem stresu - nie dawało żadnego efektu. Czy był szczepiony (lub nie był), czy brał tabletki na odrobaczanie (czy nie brał) - było to samo - kolejne ataki padaczki. Wcześniej jadł Joserę (ocena 3/5 w testach karm) i ataki takie same jak przy Carnilove (5/5 w testach karm, bezzbożowa). Puszkę daję mu od niedawna, bo wymiotował tabletki rano jak za mało zjadł suchej, a suchej nie chciał z rana z jakiegoś powodu.... Teraz muszę chyba Carnilove zmienić na inną o drobniejszych kawałkach, żeby całość porcji popołudniowej była podana poprzez szkolenie/smaczki do ćwiczeń. Tylko nie wiem jeszcze na jaką.... Czy ktoś zna taką suchą karmę dobrej jakości, ale drobną i żeby cena nie zwalała z nóg ? (cena dla mnie ważna bo wydatki na psa mam i tak duże ze względu na leczenie)
    1 point
  19. Od razu mi sie humor poprawil patrzac na wesolego Grzesia!:):)
    1 point
  20. Sarcia jest cudna, wybacz kochana, ale ja bazarki robię powoli ale już niedługo i pamiętam by Sarunię dodać ;)
    1 point
  21. Dziękuję kochani za odwiedziny Grzesia, tradycyjnie nie mam lajków, więc może innym razem nadrobię;) widzę że czary na wątku Grzesia ;)
    1 point
  22. Ja też trzymam kciuki aby Tofik dojechał spokojnie do celu i tam się zaaklimatyzował.Ogólnie mi szkoda Tofika. Tofik zaufał p.Kasi,pokochał ją a tu następna huśtawka uczuć go czeka.
    1 point
  23. Wczoraj najadłam się strachu. Przez kilka godzin robiłam zdjęcia fantów na bazarek dla Fado i jeszcze dwóch innych psiaków. Po zrobieniu zdjęć wszystkich fantów z wielkiego wora, przeniosłam je z aparatu na otwarty specjalnie w tym celu katalog na dysku. Zamknęłam komputer i zajęłam się domowymi sprawami.Po kilku godzinach usiadłam do kompa, żeby "obrobić" zdjęcia, żeby można je było wstawić na bazarek. Szukam tego katalogu i nie mogę go znaleźć. Nie pamiętam jak go nazwałam więc nie mogę skorzystać z wyszukiwarki systemowej. Katalog otwarłam na pulpicie, ale gdzie go potem przeniosłam? Przeszukałam katalogi, w których mogłam go upchnąć i nigdzie nie znalazłam :( Tyle pracy i na próżno Zadzwoniłam do znajomego znawcy tych klocków. Żona powiedziała, że będzie ale nie wie kiedy, jak wróci to zadzwoni. Przecież nie będę bezczynnie czekać. Szukam dalej. Po raz kolejny stwierdziłam, jak niewiele człowiekowi potrzeba do szczęścia :) Gdy go wreszcie znalazłam, czułam się tak, jakbym dostała jakiś super prezent :) Katalog nazwany imieniem ofiarodawczyni fantów siedział spokojnie tam, gdzie powinien, ale je z niezrozumiałych powodów uważałam, że to nie ten, którego szukam. Nagle doznałam olśnienie i zaglądnęłam właśnie do niego. Bingo!!! Co za ulga, co za radość :) Lecę dalej uzdatniać zdjęcia. Ciekawa jestem co u naszego Fado? Czy poczynił kolejne kroki ku lepszemu życiu? Czy dotyk nie jest już taki straszny? Chociaż odrobinkę mniej straszny?
    1 point
  24. Wyślij do RoyalVetu z komentarzem "Sterylizacja i pobyt kotki trikolor od p. Magdy ...." Masz numer konta czy Ci podesłać?. Ja też wpłacę do RoyalVetu.
    1 point
  25. Może on kiedyś był bity gołą dłonią i jakiś uraz mu został dlatego atakuje ręce gdy w jego mniemaniu czuje się zagrożony czy prowokowany .
    1 point
  26. Lolusia też zapraszam na bazarek https://www.dogomania.com/forum/topic/349639-dla-sbm-ręcznie-robione-zabawkiksiążki-do-06042019-r-godz-2100/ - ksiażki - zabawki handmade dla dzieci
    1 point
  27. No cóż, takie długie zaczarowanie trzeba długo odczarowywać :)
    1 point
  28. to zapraszam będę jeszcze dorzucać w trakcie https://www.dogomania.com/forum/topic/349639-dla-sbm-ręcznie-robione-zabawkiksiążki-do-06042019-r-godz-2100/
    1 point
  29. Dziewczyny mówią, że Sarcia jest mała, tylko ma długie łapki. To prawda, cudna jest!!!
    1 point
  30. Ciepło się zrobiło. Znowu dużo się włóczymy z pańcią :)
    1 point
  31. Nie zaglądałam dawno na dogo, dopiero dziś zobaczyłam na koncie zwrot mojej składki na Lisia :( Oczy zrobiły mi się mokre, tyle lat towarzyszyłam mu wirtualnie, pamiętam, jak był biedny i jak odżył u Kikou..... miał kilka lat dobrego życia, mam nadzieję, że zapomniał co było wcześniej. Wielkie dzięki Kasiu za opiekę nad Liskiem <3 my coś tam wpłacamy, ale to Ty dałaś mu opiekę i dom. W gruncie rzeczy to szczęściarz był z tego naszego Lisia. Żegnaj Lisiu [*]
    1 point
  32. A tu dla porównania właściwy zwierz we właściwym łożu :)
    1 point
  33. Początkiem lutego pofrunął do Duszeńka zapas Kreonu ( 230,00 zł). Buziaki wielgachne dla naszej MikaAgi ,która pamięta o Dusiowych wydatkach. (Dwie wpłaty po 50,00 zł - 8.03 i 14.02.2019r.) .Dziękuję, kochana. Pani Wioletta przysłała w podzięce nowe fotki.Wstawię przy okazji.;-)
    1 point
×
×
  • Create New...