Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/02/19 in all areas
-
Dziś trenerka była u Abi. Wizyta przebiegła bardzo dobrze. Abi wyszła z budy, zaczęła zaglądać do salonu, czyli wraca do zachowań, jakie były przy psie rezydencie. Szuka kontaktu z opiekunką i znowu chce wejść do domu. Wydaje się, że wychodzi z depresji po odejściu Fredka. To wielka szkoda, że odszedł, bo był najlepszym terapeutą i przyjacielem Abi. Opracowany został program postępowania na następny tydzień. Zmniejszone zostaną dawki leku uspakajającego, miskę z jedzeniem Pani będzie wystawiać już poza kojec w kierunku domu. Chodzi o to, żeby Abi skierowała zainteresowanie na Panią i dom. Pani gotuje bardzo dobrze, jedzenie bardzo Abi smakuje, utyła i pięknie wygląda. Ponieważ też dostawała dodatkowo różne smaczki, w tym tygodniu mają być ograniczone, żeby w następną sobotę zacząć dalsze szkolenie już ze smaczkami. W przyszłym tygodniu Abi dostanie też nową obrożę z niewielkim kawałkiem smyczy. Ta metoda pozwala przyzwyczajać lękliwe psy do noszenia smyczy. Pani Beata, behawiorystka i trenerka optymistycznie ocenia dalszą socjalizację Abi. To duże szczęście, że trafiłyśmy na tak doświadczoną i empatyczną osobę. Poświęca Abi dużo czasu kontaktując się z Panią w ciągu tygodnia. Ostatni tydzień był bardzo ciężki dla Pani i dla p. Beaty, kontaktowały się kilka razy dziennie. Nie mówiąc już o tym, że podtrzymuje mnie na duchu, bo byłam załamana po śmierci Fredka.3 points
-
Byłam dziś u Misia, niestety kooopa nadal fatalna, oprócz zastrzyków dostaję też garść tabletek 2 razy dziennie ale biegunka nadal go męczy. Ale przynajmniej samopoczucie ma lepsze. Tydzie temu na spacerze szedł noga za nogą jak wycieńczony życiem pies, który stawia swoje ostatnie kroki. Dziś radośnie zamerdał na mój widok, dziarsko ( jak na jego lata i regularne tempo :)) maszerował na spacerze, więc może powoli choróbsko go opuszcza :)2 points
-
2 points
-
Nie było problemu z przeniesiem Fado - Arek i mój TZ przyneśli klatkę z lecznicy do auta, delikatnie dali znak psiakowi, ze trzeba wstać i Fado przeszedł grzecznie z klatki do klatki. Mam nadzieję, ze u Jaaga, jak tylko poczuje się bezpiecznie, zacznie się poruszać. Na razie jest w ogromnym stresie. I jeszcze jedna wiadomość - wetka dzisiaj powiedziała, ze Fado ma zaćmę - trzeba to sprawdzić, ale pojawiła się maleńka iskierka nadziei..............2 points
-
Kochani, mam relacje z wizyty PA od kikou: Wizyta odbyła się dzisiaj rano. Gwiazdka w aucie była zestresowana, w związku z czym ubrudziła auto i siebie swoją kooopą. Kasia ją trochę umyła, by chociaż jakoś wyglądała. Na wizycie zapoznawczej w domu obecni byli wszyscy członkowie rodziny: Państwo w wieku około 35 lat: Pan, Pani i 6 letni syn oraz suczka rezydentka. Gwiazdka najpierw niepewnie, ale później już chodziła po pokoju, dała się głaskać, na koniec poszła się położyć do legowiska rezydentki. Chodząc po pokoju miała po jakimś czasie podniesiony ogon. Widać, że sunia rezydentka uczestniczy w życiu rodziny. Mieszka w domu i chodzi sobie po mieszkaniu. Ma swoje legowisko i miski. Państwo nie pozwalają wskakiwać na kanapę, ale z tym myślę nie będzie problemu. Gwiazdka jest pojętna, i można psiaka nauczyć pewnych zachowań. Kasia omówiła sposób karmienia Gwiazdki, podając jaka karma jest teraz stosowana i jaka byłaby najlepsza. Państwo mieszkają w domku jednorodzinnym z ogródkiem. Ogrodzenie całkowite, szczelne. Ogród bardzo zadbany. Państwo bardzo zainteresowani sunią. Kasia ustaliła z Państwem, że w ciągu kilku dni mają się zastanowić czy na pewno chcą Gwiazdkę. W razie odmowy prosiła o kontakt, by nie blokować ewentualnej adopcji przez inne rodziny. Jeśli Państwo zdecydują się na adopcję, to Gwiazdka trafi do rodziny w następny weekend lub za dwa tygodnie. Państwo oboje pracują i w momencie przyjęcia suni Pan musi ustalić wolne w pracy i Pani chce wziąć kilka dni urlopu. Kasia ogólnie oceniła Rodzinę bardzo pozytywnie ! Kasia zrobiła zdjęcie z domu Państwa, chyba suni rezydentki. W wolnej chwili wrzuci na wątek. A zatem czekamy na decyzję Państwa.2 points
-
Masz rację, buda jest jej azylem, ale jest nadzieja, że to się zmieni. W czasie gdy mieszkała z Fredkiem w domu to nie niszczyła ani w domu ani na ogrodzie i przesypiała noce spokojnie do samego rana. Poszczekiwała na psy za płotem, interesowała się otoczeniem. Rozkładała się na słońcu na podjeździe. Zapraszała do zabawy Fredka. Pozwalała Panu drapać się pod brodą, gdy siedziała obok fotela. Reagowała na zawołania Pani. Wydawało się, że już, już a Abi będzie zsocjalizowana. Po śmierci Fredka schowała się do budy i w czasie ostatniego tygodnia zniszczyła wiele rzeczy na ogrodzie (kojec jest cały czas otwarty), w tym poduszki i firankę w swojej budzie oraz wiele innych rzeczy na ogrodzie. Czyli jak się czuje nieszczęśliwa to niszczy. Nie reagowała na zawołania, na widok Pastwa uciekała do budy. Przestała jeść, dlatego miała zwiększone dawki środka uspakajającego. Zaproszonymi psami sąsiadów też się nie interesowała, nie wychodziła z budy mimo otwartego kojca. Po prostu nikogo i nic nie chciała, nawet jeść. Nie sądziłam że aż tak Abi może rozpaczać po Fredku. P. Beata trenerka/behawiorystka i dr Iracka były na gorącej linii. Dopiero dziś, po tygodniu Abi zaczęła reagować, dlatego został opracowany program na następny tydzień wyprowadzania Abi z budy. Nieśmiałym celem jest w przyszłości zlikwidowanie kojca i budy i przeniesienie Abi na stałe do domu.1 point
-
Sarunia jest bardzo grzeczna, bardzo zestresowana i nastawiona proludzko. Bardzo fajny piesek. Dostała jeszcze śpiwór do spania i grzecznie sobie śpi. Ma spory apetyt, zjadła już późny obiad i kolacje. Nie chcę jej dawać zbyt dużo, bo mam wrażenie, że ile bym nie dała jedzenia tyle by zjadła. Została sama w domu, bo musiałam wyjść kupić smycz i grzecznie sobie spała w tym czasie. Jutro zrobimy zapoznanie z kotami, zobaczymy jak pójdzie. Była na spacerze, ale nie załatwiła się, dwór bardzo ją stresuje. Załatwiła się w przedsionku. Jutro będzie kolejna relacja. Piesek jest bardzo kochany i milutki. Boi się facetów. Do Bogdana nie podchodzi.1 point
-
1 point
-
Fajny psiak, kochany, śliczny. Musi się ktoś zakochać! Mocno w to wierzę. Może trochę poczeka, ale będzie miał wspaniały dom. Takie psiaki właśnie do takicj domów trafiają :)) Ainana, góry słowackie polecam serdecznie! To moje ukochane rejony, nie tak dawno, bo ze dwa lata temu spotkałam na szlakach w paśmie Małej Fatry sporo ludzi z psami, w tym cudowną rodzinę z Krakowa, która adoptowała sunię ze schronu z Gdańska :DD Kawał drogi psina do nich jechała, ale warto było, bo tak fajnych ludzi, którzy na wakacje w piękne miejsca zabierają ze świecą szukać :))1 point
-
Dostałam już potwierdzoną informacje, że jedna z zaprzyjaźnionych fundacji zgodziła się objąć patronat finansowy nad Heniem :):) Pokryją miesięczy koszt pobytu, leczenie i karme :) Wszystkie osoby, które zaoferowały pomoc dla Henia bardzo proszę o przeniesienie tej pomocy na Misia:https://www.dogomania.com/forum/topic/349507-misiu-stareński-bardzo-chory-psiaczek-prosi-o-wsparcie-na-leczenie/ Też ma zapewnione miejsce u kikou, mamy nadzieję, że zaniedługo znów się spotka z Heniem - poznali się w schroniskowej izolatce :) Misiu ma problemy jelitowe, w schronie leczą go niby na robaki, ale będzie zapewne potrzebował dodatkowej diagnostyki, do tego najprawdopodobniej będzie musiał jeść karmę weterynaryjną, a to wszystko kosztuje:(1 point
-
Brombeczka ładnie sprawowała się w samochodzie - bo pamietam, że specjalnie to dopisywałam w ogłoszeniu... ale wpadki zdarzają się najlepszym. Ja uważam, że to dobra decyzja, że Państwo dostali czas do namysłu - ja też zazwyczaj daję, bo nie lubię adopcji nagłych, emocjonalnych, wolę te przemyślane... Jestem dobrej myśli, bo skoro Państwo wpuścili do domu pachnącą Gwiazdkę i się nie krzywili to dobra oznaka.1 point
-
Calineczku maluni ruduni przecudny do noszenia na raczetach do milosci ponad wszytko do calowania opowiadania lezunkwania do szalenstw uroczych psich niechaj sie spelni psie serdunko najpiekniejsze Tobie maluteczku niechaj sie spelni niechaj ktos bedzie Twoj na zawsze na zawsze zaopiekuje da spokojny najcudowniejszy domcik1 point
-
Lisek Misiek ślepek ślepawy pozdrawia :) P. Kasia mówi, że pies do rany przyłóż, bardzo chwyta za serce...1 point
-
Szogunek w hoteliku się rozkręca :) Został sam, więc zrobił sobie podkop na wybieg psów i wprosił się do budynku :D Tak poza tym to jest grzeczny.1 point
-
Wpadłam zobaczyć jak wizyta,Ale widzę ,że czekamy. Sunia cudnie wygląda na swojej ,,miejscówce". U mnie tak samo każda dziewczyna ma ulubione miejsce,które odstąpi ale nie na długo;)1 point
-
Może jak mu pupa zmarznie to się przeprosi i wróci pogodzony z losem :D.1 point
-
Tak, chlopak siusia ladnie na dworze, w ogóle Henio jest taki grzeczny ze nawet nie wiem co pisać. Grzeczniutki cichutki, miły dla każdego anioł po prostu.1 point
-
Ja Was stokrotnie przepraszam za ten brak informacji. Psiaczki już są u kikou. Taką informację otrzymałam SMSem godzinę temu o 20:16 od Basi. Nie mogłam wcześniej usiąść do kompa. Psiaczki już się zapoznają z koleżeństwem. Balbinka jest bystrzacha, już biega jak u siebie. Jest bardzo otwarta, macha ogonkiem do każdego :) Aureliuszek kuleczka, jak pisze Basia, też biega z podniesionym ogonkiem i zagląda we wszystkie kąty. Przekazuję prawie dokładnie co napisała mi Basia. Nie chcę dzwonić do kikou, bo na pewno ma sporo pracy przy przyjęciu i rozlokowaniu dwóch psiaczków. Poczekajmy aż znajdzie chwilkę czasu i sama nam napisze. Wie, że ciekawość nas zżera :)1 point
-
Pamiętacie Reksia, po którego przyjechała cała rodzina z Wrocławia? Reksio ma się jak pączek w maśle (to tak a propos dzisiejszego czwartku, he, he!), do tego do rodziny dołączył Batmanek (teraz Ori) od Kaśki Węgielkowej. Pani Gosia przesłała mi paczkę ze smaczkami i karmą dla kotów (dla 4 kotów 102-letniej kobieciny, pod opieką sąsiadów...) oraz pieniądze na dodatkowe puszki :) Aż nie wiarygodne, że są tacy ludzie! Pieniądze przeznaczę na Pikusia na powtórkę odrobaczenia i szczepienia1 point