Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/22/19 in all areas
-
Dziewczyny zdarzyl.sie cud. Pojawila sie osoba chetna sponsorowac w duzej czesci Fruzie. Dlugo nie myslac zarezerwowalam.ja i miejmy nadzieje ze pomyslnie wyjedzie z Radys 28go do Kasi6 points
-
Może rzeczywiście zmienić plany i zrobić wątek tylko dla tych dwóch suczek lub nawet dla jednej z nich? Ich los stale komuś nie dawał spokoju na zamojskim wątku. Gdyby dla jednej były deklaracje, to mozna uratować od schroniska i szukać domu, a tak, jak pisze rozi, jesli psów będzie więcej, to kazdy może chcieć pomóc innemu psu, obrazi się o inną decyzję i pomoc się rozmyje, a w efekcie żaden pies nie opuści schroniska. Gdyby nazbierały się nawet 5 czy 10 zł deklaracje stałe od osób, którym nieobojętny jest los zamojskich schroniskowych psów, to można choć jedną zabrać. Ja niestety mogę tylko zaoferować miejsce hotelowe u nas w domu. Mam adoptowane swoje psy i koty i nie jestem w stanie inaczej pomóc. Niedawno pojechałam po Nelę, która w schronisku żyła 8 lat, czyli była w podobnej sytuacji do tych suniek, które pokazała Tola. Mam nadzieję, że nie pogniewacie się za prywatę, że Wam pokażę moją nową przyjaciółkę. Bardzo się cieszę, że ją zobaczylam w ogłoszeniu i adoptowałam. Mam nadzieję, że na te dwie sunie też gdzieś czekają domy.4 points
-
Tolu, również uważam podobnie jak Elik, że gdyby chociaż jedna z tych suń, których zdjęcia wstawiłaś, miała mieć po latach odmieniony los i znalazła dom, to warto. Ja jeszcze dodałabym w tytule, że starsze. Psów niewidzialnych w schroniskach jest mnóstwo, mogą być młode, tylko o typie urody, której większosć ludzi nie zauważa. Jednak z tego co orientuję się, Tobie chodzi o te biedne starsze, które spędziły tam na betonie większosć swojego życia. Mnie ich również jest najbardziej żal. Czasem myślę, jak okrutny byłby los Limby, gdyby nie została zabrana ze schroniska. Jak powoli w cierpieniu konałaby w zimnie, leżąc na betonie, bez środków przeciwbólowych, bez sił na walkę o wspólną miskę czy miejsce w budzie. To straszne, jak zazwyczaj kończą życie schroniskowi weterani. Przypomina mi się też towarzyszka, być może siostra Saby, której nie zdążyłyśmy pomóc. Saba jest szczęśliwa w swoim domu, a tej drugiej zabrakło szczęścia, żeby przetrwała zimę, do wiosny, kiedy Saba mogła opuścić schronisko. Wydaje mi się też, że łatwiej będzie wątek ogarnać, jeśli będzie dotyczył niewidzialnych konkretnie z zamojskiego schroniska. Trzeba zobaczyć, czy ludzie nimi się zainteresują, czy zechcą pomóc. Oczywiście, to tylko moje przemyślenia. Fajnie, jakby ktoś dał radę zrobić banerek, może jak więcej osób zobaczy, to pomysł podchwyci. Po śmierci Limby, kiedy odeszła mu na rękach, mój mąż powiedział, że już nie chce następnego psa "hotelowego". Jednak gdyby znalazły się osoby, które chciałyby wesprzeć któregoś z tych weteranów, to miejsce na niego będzie u nas w domu czekać.4 points
-
Sądzę,że umieszczone opisy i zdjęcia powinny być na pierwszej stronie wątku.Można wkleić jedno zdjęcie psiaka a dalsze w linku.Zapewne będzie więcej Niewidzialnych psiaków.W opisie wiek psiaków.No i post rozliczeniowy. Wpłacę na sam początek 50,00zł do skarbonki Niewidzialnych,niech da szczęście i się powiększa.3 points
-
Jak dobry domek to może być i w Holandii. Tym bardziej ,że chcą przyjechać po Pralinkę. Anula z Bogusik dopiero co wyadoptowały 2 sunie do Holandii. Można zaproponować chętnym ,żeby opłacili suni hotelik do czasu odbioru.2 points
-
Każdy psiak dopiero odżywa w swoim domu.Dodaje mu to sił i życia,czuje się potrzebny dlatego jest to tak bardzo ważne aby jak najkrócej przebywał w hoteliku bo to jest miejsce tylko przejściowe a tam nigdy nie pozna się do końca psa,jego potrzeb.Są zaspokojone jedynie potrzeby opieki a brak jest psu prawdziwego kontaktu z człowiekiem tak aby mógł tylko jemu służyć i tylko jemu być wiernym,mieć go wyłącznie dla siebie.2 points
-
A ja myślę,że jednak trzeba pokazać wszystkie zamojskie starsze,zasiedziałe psiaki,ponieważ ten wątek by nie miał sensu.Utworzony w tej chwili to normalny wątek dwóch psiaków.Jeżeli ktoś będzie chciał pomóc jednemu z tych psów to założy mu wątek i będzie żebrać o pieniążki na utrzymanie np.w hoteliku. Uzbierane pieniądze by można przeznaczać na dopłatę do psiaka, nie całościowo.Tak jak działają Skarpety.2 points
-
I jeszcze taka historyjka, która rozczuliła mnie maksymalnie: "(Mąż) pracował z drewnem w sobote, a mały asystował, M cos tam zaznaczał ołówkiem jak deski przycinał, nagle rozglada sie i szuka - gdzie ołowek ??? a Zefirzysko siedzi przed nim a ołówek w pysku trzyma :-) i patrzy .... M poprosił o oddanie ołowka - dostał, zaznaczył co chciał, ołowek odłozył i za chwile Zefir siedzi z ołowkiem w pysku patrzy i czeka :-) ..taki asystent! :-) "2 points
-
Tyle godzin szukania i... MAM! Mam wizytatora dla Bandziorka. Zgłosiła się Pani która oferowała Krokodylkowi, młodszemu bratu Bandziorka parodniowy DT w Warszawie i transport do Gdańska (miał mieć tam DS, ale DS się wycofał). Wtajemniczona w historię psów, jutro pozna szczegóły rozmowy i wszystko inne - ma dzwonić do znajomej. Wizyta w środę. Potrzebne kciuki. Dom wywarł na mnie MEGA wrażenie.2 points
-
Cudowne lapenki Ciociu trzymajcie sie zdrowiutko cieplutenko pozdrawiamy juz juz wiosnki czekamy boc te mrziska straszne starszne wszytkim istotom1 point
-
Bo Gajula niektóre zachowania ma szczenięce:) I to jest w niej super.1 point
-
Lucjan z pilek przerzucil sie na mordowanie pluszakow :)) Mam prosbe do Osob odwiedzajacych Lucjanowy watek. Prosze udostepniajcie zrzutke na rehabilitacje Lucka. Na zrzutce uzbieralo sie 2 tys zl dzieki temu Lucjan bedzie mial zapewnione ok 3 miesiace cwiczen. Czas szybko leci i trzeba myslec, zeby utrzymac kontynuacje rehabilitacji. Niedlugo tez bedzie zorganizowany bazarek dla chorych psow AnaGD . Za dotychczasowa pomoc Lucek bardzo dziekuje. Dzieki Wam mozna walczyc, zeby Lucjan byl jaknajdluzej sprawny. https://zrzutka.pl/ss68cm Czy to oko moze klamac ? :)1 point
-
dzisiaj kolejne wieści od Zefirka :) Wszystko w porządku, spokój i opanowanie psiaczka są ujmujące :) Jego serdeczność dla człowieka też :) Dzisiaj też było pierwsze spotkanie z córeczką państwa, u których jest Zefirek, córcia ma chyba 3 lata. Okrążał ją i okrążał, tak, jak na początku męża pani, chyba nie zna za dobrze dzieci albo się ich trochę boi. Ale znowu: zero agresji, raczej postawa: "chciałbym i boję się". Było też pierwsze spotkanie z kotem na płocie. Zaraz wyślę filmik do Kiyoshi z prośbą o wstawienie :)1 point
-
Link do ogłoszenia na OLX https://www.olx.pl/oferta/siszarp-mlody-maly-12-kg-wesoly-piesek-szuka-swojego-czlowieka-CID103-IDxTOmj.html1 point
-
1 point
-
A może niech ten wątek będzie po prostu wątkiem do pokazywania psiaków zamojskich (starszych, zasiedziałych), a jeżeli zostanie podjęta decyzja, że ktoś pomaga konkretnemu psu to założy nowy wątek, do którego link będzie w pierwszych postach. Coś na zasadzie wątków zbiorczych, gdzie widać ile psów w potrzebie i ile zostało uratowanych. Ale zgodzę się, że post z rozliczeniem tutaj nie ma sensu, tak samo jak zbieranie pieniędzy na ogólne "Psy Niewidzialne". Jaaga, wspaniałą suczkę adoptowałaś. Razem z mężem jesteście cudownymi ludźmi. Mam nadzieję, że za te parę, paręnaście lat jak uda mi się dorobić własnego domu to będę mieć taką możliwość, aby zawsze było u mnie miejsce dla jednego dużego, nieadopcyjnego psa.1 point
-
1 point
-
mialam wlasnie pisac co u Misia slychac a tu sa dobre wiesci :)1 point
-
1 point
-
Dziewczyny, nie chcę podcinać skrzydeł, ale to jest/będzie skomplikowany wątek i trzeba go dobrze zorganizować. Dać więcej postów rezerwowych na początku, na zdjęcia i opisy psów. Poza tym nie bardzo tu widzę równocześnie skarbonkę, bo na co pieniążki zbierane? Jak je rozliczać? Na co przeznaczać i kto decyduje? Załóżmy, że uzbiera się 500zł, i co z tym dalej? Trzeba dobrze przemyśleć, bo się Tola zaplącze.1 point
-
Dzień mija szybko, już mamy wtorek. Tylko zima chyba ustabilizowała się na dobre. Mamy mrozek, ale ani grama śniegu. I znów świat szaro - bury. Zdrówka jak najwięcej cudny Blondynku.1 point
-
Witaj Czarnulku - zdrówka Cu życzymy. I oczywiście własnego ludzia.1 point
-
1 point
-
1 point
-
O bosiuniu.... Fruzia i te jej oczy....Łzy same kapią....:(1 point
-
1 point
-
Dzisiaj nowe podopieczne Marty (dwie szczeniorki pręgowane z przytyuliska Wilka) się pogryzły :( Najpierw przy jedzeniu, a potem na widok człowieka... Marta ledwo je rozdzieliła, sama została ugryziona przez jedną :( Potem jak odchodziła, sunie wyły... pilnie potrzebny jest im własny człowiek... one nie rozumieją sytuacji, w jakiej się znalazły... Filmik jeszcze z domu Marty - wczoraj zawiozła sunie do biłgorajskiego przytuliska, bo tam jest jeden kojec zamiast krowiego łańcucha... chwilę były Marty, ona je nagrała i zrobiła zdjęcia... i zawiozła do przytuliska... no ale dzisiaj sunie się pogryzły i nie wiadomo co robić... https://www.facebook.com/282194758974668/videos/1170309216472315/ A tu u Marty jeszcze...1 point
-
Dziękuję Wam kochane za pomoc dla biedaków ze schronu.1 point
-
Uwierz, że jeszcze gorzej je robić. Musiałam troszkę odczekać, żeby zabrać się za jej leki i je pochować. Niestety, trzeba to zrobić bo leki mogą się przydać innym psom, szkoda żeby leżały i skończył się termin ważności. Podobnie pieniądze, jakie na nią były zbierane, mogą pewnie uratować innego, jeśli zrobi się ostatnie rozliczenie. Nikt nie zgłosił się w sprawie leków przeciwzapalnych. Nie kojarzycie tu żadnego dużego psa, który ma problem np. z kręgosłupem czy stawami?1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dawno mnie tu nie było. Smutne wiadomości o Puszku i Miłeczce, ale były u Ciebie szczęśliwe i to trzeba wspominać. Los na pociechę, zaraz Ci zesłał kolejne psie biedy, które u Ciebie odżyją i zaznają dobrego, psiego życia. Ktoś odchodzi, ktoś przychodzi... Zaraz zacznie się kolejny rok, bo ten stary już przemija. Wszystkiego najlepszego w tym Nowym Roku dla Ciebie, Twojej Rodziny i Zwierzaków, Mari :)1 point
-
Przesyłam kilka zdjęć Misi, która bez zastanowienia i stresu je śniadanie w mojej bardzo bliskiej obecności (siedzę na niskim krzesełku i miska jest prawie przed moimi rękami), bawi się zabawkami, leży na boku swobodnie, teraz czekam, aż położy się na pleckach, a potem pozwoli mi podrapać ją po brzuszku :)1 point